J. Międlar: Przemilczanie historii jest zamachem na prawdę! „Bóg będzie ich sądził!” Publikuję kolejny wywiad ze Świadkiem Rzezi Wołyńskiej [WIDEO]

Pani Helena z Kimirza / Fot. Jacek Międlar
2

Trwa wojna na Ukrainie. Zachód się solidaryzuje i mobilizuje we wsparciu naszych sąsiadów zza Buga. Przekazuje broń, opatrunki, lekarstwa, dobre słowo, Polacy masowo przyjmują ukraińskich uchodźców pod swój dach. Dziś mówi się, że to pomoc tylko na czas wojny. Jak będzie? Przekonamy się.

Fałszowanie historii

Wraz z najazdem Ruskich na Ukrainę, a w konsekwencji migracją setek tysięcy (niebawem milionów) ukraińskich uchodźców uciekających przed wojną, mainstream, pożyteczni idioci oraz ośrodki powiązane z władzą (np. PAN – przeczytaj) – jak niegdyś sowieci o ludobójstwie w Katyniu, Charkowie i Miednoje – próbują zakazać mówienia prawdy o ukraińskim ludobójstwie na Polakach, powszechnie nazywanym Rzezią Wołyńską. Tych którzy śmieją wspomnieć tę historię, z miejsca publicznie się szykanuje i próbuje przypiąć łatkę „agenta Putina”. Nazywajmy rzeczy po imieniu, to czego Ukraińcy dopuścili się na Polakach w latach 1939-1947 to ludobójstwo, którego nie mogą przykryć żadne inne zbrodnie, wojna, zwłaszcza w okolicznościach, w których Polacy stają na głowie, by pomóc uchodźcom wojennym.

Upamiętnienie

Od roku 2019 dokumentuję i publikuję wywiady ze Świadkami Rzezi Wołyńskiej. Regularnie odwiedzam archiwa, w których wyszukuję materiały świadczące o tym, że do 1947 Polacy padali ofiarą realnego Holokaustu, którego Ukraińcy dokonali na Polakach zamieszkujących Wołyń, Małopolskę Wschodnią, Zamojszczyznę i Podkarpacie. Te wszystkie relacje nie pozostawiają żadnych złudzeń, że ukraińskie bandy przy aktywnej kolaboracji ukraińskich sąsiadów, przeprowadziły na Polakach przerażające ludobójstwo.

– Ukraińcy, którzy nie podzielali banderowskiej ideologii, nie wspierali ludobójców, to była zdecydowana mniejszość. Ja osobiście znałem tylko jedną rodzinę ukraińską, która potępiała działalność OUN-UPA. (…) Tylko zbrodniarze tak mogli postąpić. Tego nie było nawet w starożytności. Spotykało się bardzo często wiele osób, mężczyzn czy kobiet z obciętymi głowami, obcięte nieraz nogi wspomina żołnierz Armii Krajowej, ppłk. Stanisław Jastrzębski.

Prawda nie jest antagonizmem

Przemilczanie jakichkolwiek zbrodni jest zamachem na prawdę, a projekt w swym założeniu nie miał i nie ma charakteru antagonistycznego. Przeciwnie. Tylko na fundamencie prawdy możemy budować poprawne relacje, bez względu na to czy są to Ruscy, Ukraińcy czy Niemcy.

„Naród bez pamięci jest narodem bez przyszłości”. Kremlowski agresor doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego Polacy o dobrych sercach i trzeźwych rozumach pamiętają i pamiętać będą o pomordowanych rodakach, a także o tym, że za naszą wschodnią granicą uprawia się kult Bandery, a ludobójcom z UPA stawia się pomniki. To wszystko nie wyklucza ewangelicznej pomocy potrzebującym, o czym piszę na Twitterze: TAK dla pomocy NA CZAS niebezpieczeństwa! TAK dla ekshumacji polskich ofiar Rzez Wołyńskiej po konflikcie rosyjsko-ukraińskim! TAK dla zdecydowanego potępienia Putina! NIE dla faworyzacji uchodźców kosztem Narodu Polskiego! NIE dla kłamstw historycznych!

Helena z Kimirza

Dziś prezentuję Państwu kolejny wywiad ze świadkiem ukraińskich zbrodni na Polakach. Moją rozmówczynią była Pani Helena (ur. 9 listopada 1933 roku) z Kimirza (pow. przemyślański), żona Pana Zbigniewa z Przemyśla, którego rozmowę znajdziecie Państwo TUTAJ.

Pani Helena, podobnie jak dziesiątki innych świadków, wskazuje na bardzo dobre relacji Polaków z Ukraińcami przed II wojną światową.
Potem coś im obiecali, żeby zniszczyć Naród Polski i będą mieli Samostijną Ukrainę – opowiada, wskazując na bliskie stosunki Ukraińców z hitlerowskimi Niemcami.

Aż wreszcie nadszedł rok 1942. W czasie kiedy w Przemyślanach Ukraińcy organizowali pochód w czasie którego proklamowano Samostijną Ukrainę, rodzina Pani Heleny, chowała się w schronie i szykowała się do ucieczki.
Mieliśmy schron wykopany na polu. Tata i brat stawali na warcie, Polacy się podzielili i mieli warty – opowiada. – Gdy zaczęły latać samoloty, uciekaliśmy do schronu. Braciszek miał trzy latka i cały czas modlił się „matko Boska Święta”. I tak uciekaliśmy co noc. Chowaliśmy się przez miesiąc. To było okropne.

W naszej wiosce Ukraińcy już mordowali Polaków. Na pewno w naszej wiosce byli [Ukraińcy – przyp. JM] w tej bandzie – opowiada z żalem, że mimo dobrych relacji, Ukraińcy pomagali zbrodniarzom.
Syn brata taty powiedział, że po pierwszych atakach musimy uciekać. Mama przygotowała drożdżówki… Przyszli jeszcze od brata taty, trzech synów się pożegnać, a w między czasie podpalili ich dom. Ich rodzice schowali się w schronie, który wykopali. (…) Sąsiad Ukrainiec wyszedł. Psy szczekały, więc coś się dzieje. No to mama mówi, że musimy się pożegnać, bo koniec będzie z nami. Mama do sąsiada mówi: „pożegnamy się, bo to koniec będzie z nami, bo już banda idzie nas mordować”, A ten Ukrainiec mówi: „nie, oni nas nie wymordują, bo oni wiedzą, że wy już rano wyjeżdżacie”. I mama mu nie wierzyła. Tylko doszła do drzwi, a tu całe podwórko oświetlone. Mieli reflektory i oświetlili – wspomina Pani Helena, jak pod jej dom przybyli ludobójcy, prawdopodobnie z UPA.

Następnie wszyscy pouciekali na strych i banda poszła.
Ukrainiec dobrze powiedział. Oni nie mogli podpalić naszego domu, bo by się Ukrainiec spalił [jego dom – przyp. JM] z jednej i drugiej strony – opowiada i dodaje, że Ukraińcy mieli dobry wywiad.

Ostatecznie, po tych atakach, rodzina Pani Haliny wyjechała do Bytomia.
Tam przez pierwsze tygodnie spaliśmy na słomie. Potem wyjechaliśmy do rodziny do Rudawy i ponownie wróciliśmy do Bytomia.

Moja rozmówczyni wskazuje, że odczuwa żal z powodu kolaboracji jej ukraińskich sąsiadów z ludobójcami i dodaje: „Bóg będzie ich sądził”.

Cała rozmowa z Panią Heleną z Kimirza wraz z kilkudziesięcioma innymi wywiadami ze Świadkami jest dostępna w aplikacji wPrawoTV na Androida (TUTAJ) oraz iOS (TUTAJ). Subskrybując aplikację za niecałe 5 złotych miesięcznie, wspieracie Państwo moje działania w realizacji tego niezwykle ważnego projektu. W aplikacji znajdziecie także kilkanaście innych nagrań ze Świadkami Rzezi Wołyńskiej.

Opracowane wywiady:

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. SKLEP-WPRAWO.PL
  2. W K mówi

    Cześć i chwała! B o h a t e r o m !

  3. Maria mówi

    to niedobre podejście, „Bóg ich osądzi”. Oni do tego czasu kolejny raz wyrżną nas Polaków i teraz już w Polsce. Za chwilę przywleką się z ukrainy bataliony typu Azov czy Tornado / o nim nam nie mówią bo to zwolnieni z więzień zboczeńcy, mordercy i pedofile/. Ich żony, matki a nawet kochanki są już u nas. Naiwni przyjęli je pod dach a w nagrodę pewnie dostaną to co nasi w 1943 na Kresach! Połowę mojej rodziny wyrżnęli bestialsko, ograbili i do dzisiaj nie wiadomo gdzie są ich ciała. Więc nie ma przebacz dopóki nasi przodkowie są upiorami czekającymi na sprawiedliwość!!!

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.