“Pamiętam niebieskie oczy zamordowanej mamy.” Wspomnienia Janiny Kalinowskiej, świadka ukraińskiego ludobójstwa i wybitnej działaczki kresowej [WIDEO]

Śp. Janina Kalinowska / Fot. Jacek Międlar
2

– Przeżyłam ukraińskie ludobójstwo na Polakach, po to, by prawdę o tej zbrodni przekazywać dalej i walczyć o pamięć o pomordowanych Polakach – w marcu 2021 roku powiedziała Pani Janina Kalinowska, wówczas przewodnicząca Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu, ocalały Świadek ukraińskiego ludobójstwa na Polakach, z którą miałem zaszczyt rozmawiać. Kilka miesięcy później, 13 września 2021 roku w Zamościu, zmarła we śnie. Dziś publikuję wspomnienia tej wyjątkowej osoby w formie niemal godzinnego wywiadu.

Ponieważ w roku 1943 Ukraińcy wymordowali jej rodzinę, a ona została sierotą, Janina Kalinowska (z domu Sokół) nigdy nie poznała prawdziwej daty swoich urodzin. Tę, trzy lata po zakończeniu II wojny światowej, ustalił Sąd Grodzki w Zamościu przypisując 24 maja 1935 jako datę jej urodzenia.

Urodziła się w Fundumie w kolonii wojskowej na terenie powiatu stanisławowskiego. W wywiadzie, który przeprowadziłem w jej domu, przybliża perypetie jej rodziny. Zaraz po wybuchu wojny w 1939 roku, jej najbliżsi padli ofiarą prześladowań ze strony mniejszości narodowych zamieszkujących okupowaną Rzeczpospolitą.
Jak przyszli Sowieci to Żydzi wskazali, bo on był leśniczym, to wywieźli [dziadka – przyp. JM] na Sybir – wspomina.

W końcu nadszedł rok 1943. 11 lipca, zwanego dziś “krwawą niedzielą”, na jej oczach Ukraińcy zamordowali jej mamę. Ona sama cudem uniknęła śmierci. Ukraińcy podpalili dom, a do wybiegających z niego Polaków oddawali strzały z broni palnej. Zbroczona we krwi, z palącym się ubraniem na lewym ramieniu, mała Jasia wybiegła z domostwa. Nad jej głową świszczały kule.
W pamięci mi została wielka łuna. Nie wiedziałam, że to zabita mama leży (…) pamiętam te duże otwarte, niebieskie oczy mamy – opowiada.

W tym czasie, jej siostra, najprawdopodobniej była w Żurawcu obok Kisielina, gdzie 11 lipca, w trakcie niedzielnej mszy świętej Ukraińcy zgotowali Polakom rzeź. Te wydarzenia przybliża w wywiadzie śp. Danuta Kujawa.

Do Żurawca także przyszli Ukraińcy. Jak się później okazało, babcia Janiny Kalinowskiej, wraz z wnukami i innymi bliskimi, była zakopana w jednym dole.
Gdyby nie fartuszek babci, to trudno by było babcię poznać, znaczy to, że pewnie została zamordowana siekierą – wspomina i dodaje, że zbrodnie, których dopuszczali się Ukraińcy na Polakach były przerażające.
Było też tak, że mąż-Ukrainiec zamordował żonę-Polkę i odwrotnie: kobieta-Ukrainka mordowała męża-Ukraińca – wspomina.

Janina Kalinowska przeżyła dzięki pomocy kolegi jej taty, ukraińskiego sąsiada, który kilka dni przechowywał ją w domu. Nie ujawniła nazwiska tego Ukraińca, gdyż – jak podniosła – za Bugiem żyje jego rodzina i obawiałaby się o ich życie.

Pomocny Ukrainiec zaprowadził ją do Włodzimierca do rodziny Karchutuów, znajomych jej taty – Jana Sokoła.
Kazali mi mówić do siebie per “dziadek” i “babcia” – opowiada Janina Kalinowska. Z Karchutami przeżyła następne pięć lat, w tym niewolę w Niemczech. W roku 1948 znalazła się już w Domu Dziecka w Zamościu, gdzie “było jej bardzo dobrze”.

Janina Kalinowska nie ma wątpliwości, że “dziś ten nazizm ukraiński się odrodził, bo Juszczenko wskrzesił banderyzm”. Czy możliwe jest pojednanie polsko-ukraińskie?
Jeżeli pojednanie może być, to tylko jeżeli przyznają się do winy, jeżeli zrobią rozgrzeszenie i wykonają pokutę tak jak w chrześcijaństwie jest, a oni przecież też są grekokatolikami-chrześcijanami – mówi i wskazuje na istny skandal, tj. wyniesienia do chwały ołtarzy abp. Andreja Szeptyckiego, którego nie interesowała lejąca się strumieniami polska krew.

Ostatnie dziesięciolecia swojego życia Pani Janina poświęciła głoszeniu świadectwa o ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców na Polakach. Była inicjatorką zrzeszania Polaków ocalałych z rąk ukraińskich morderców. Upamiętniała ofiary tamtej zbrodni, organizując obchody, spotkania historyczne, ekspozycje wystaw. Stowarzyszenie, któremu przewodziła, przy wsparciu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa ustawiło ponad 30 krzyży w miejscach mordów na Wołyniu.

Pasjonująca, niemal godzinna rozmowa z Panią Janiną Kalinowską wraz z kilkudziesięcioma innymi wywiadami ze Świadkami jest dostępna w aplikacji wPrawoTV na Androida (TUTAJ) oraz iOS (TUTAJ). Subskrybując aplikację za niecałe 5 złotych miesięcznie, wspieracie Państwo moje działania w realizacji tego niezwykle ważnego projektu. W aplikacji znajdziecie także kilkanaście innych nagrań ze Świadkami Rzezi Wołyńskiej.

Ten wywiad wyjątkowo udostępniam w całości także na powszechnie znanej z cenzurowania platformie YouTube.

Wspierającym realizację tego projektu z całego serca dziękuję (WSPARCIE – TUTAJ) i zachęcam do dokonania zakupu, zwłaszcza moich książek na http://sklep-wprawo.pl. Zamówienia zagraniczne: [email protected]sklep-wprawo.pl.

Opracowane wywiady:

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Sss mówi

    Właśnie funkcjonariusze pis pracujący dla TVP wiadomości z dumą pokazują “biednych” ukraincow stacjonujacych na wschodzie ich kraju w tle powiewa oczywiście czarno czerwona szmata. pis już się nawet nie kryje z wychodzeniem w dupę banderowcom. Jeszcze Duda i Kaczyński krzyczący sława ukrainie szczyt.

  2. Vova mówi

    Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow w wywiadzie dla telewizji Rossija24, o2.2022.r, który cytuje agencja Interfax, zakwestionował prawo Ukrainy do suwerenności.
    Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oświadczył na antenie rosyjskiej państwowej telewizji Rossija24, że prawo do suwerenności jest respektowane tylko wobec państw, które reprezentują cały naród żyjący na jego terytorium. Oznajmił, że Ukraina nie jest takim państwem od 2014 r, i nigdy nie będzie. Myślę, że nikt nie może twierdzić, że reżim ukraiński reprezentuje cały naród mieszkający na terenie państwa ukraińskiego – stwierdził szef rosyjskiej dyplomacji.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.