„Ukraińcy kolaborowali z Niemcami, odcinali głowy, a po wojnie przyjmowali polskie nazwiska!”. Wspomnienia Anny Misztel, świadka ukraińskiego ludobójstwa na Polakach [WIDEO]

Anna Misztel / Fot. Jacek Międlar
4

Kolejnym Świadkiem ukraińskiego ludobójstwa na Polakach, z którym miałem zaszczyt przeprowadzić wywiad, jest Anna Misztel (z domu Wijatyk). Urodziła się w Wigilię Bożego Narodzenia 1933 roku w Szumlanach (woj. tarnopolskie).

Wspomina, że przed wybuchem II wojny światowej relacje polsko-ukraińskie były bardzo serdeczne.
W czasie sianokosów szli Polacy z Ukraińcami, razem pięknie śpiewali. To była sielanka – mówi Pani Anna i wspomina, że Ukraińcy wyznania greckokatolickiego i Polacy wyznania rzymskokatolickiego wspólnie uczestniczyli w uroczystościach kościelnych, odpustach. Jej kościół parafialny mieścił się miejscowości Buszcze, zaś Ukraińcy mieli cerkiew w Szumlanach.
W naszej wiosce więcej domów było ukraińskich – opowiada i pokazuje zdjęcie swojego domu, a także stryja, którego zamordowali Ukraińcy.

Pani Anna wspomina, że w jej okolicy Ukraińcy zaczęli mordować Polaków w roku 1943. Jednak zanim do tego doszło, już od początku wojny Ukraińcy kolaborowali z niemieckimi okupantami i dawali upust nienawiści do Polaków.
Zamordowali kilka osób z mojej najbliższej rodziny. Ukraińcy spalili żywcem Józefa i Annę Wijatyków – opowiada. – 30 listopada 1943 roku o godzinie 8 wieczorem pod samą cerkwią, dzień zabaw andrzejkowych zamordowali Gradowskiego Stanisława, mojego stryja Michała Wijatyka, który miał 32 lata i Morozowskiego Józefa – wspomina.

Wskazuje, że w Szumlanach i pobliskich miejscowościach było wiele mieszanych małżeństw. Dokładnie zapamiętała małżeństwo Michała Żaka – Ukraińca z Polką. Ukraińscy zbrodniarze zamordowali go za to, że nie chciał przystąpić do ukraińskiej bandy trudzącej się mordowaniem Polaków.
Odcięli mu głowę na pniaku. Widziałam na własne oczy! – dodaje.

Pani Anna Misztel kategorycznie sprzeciwia się ukrainizacji Polski. Wskazuje na to, o czym mówili mi także inni Świadkowie, z którymi rozmawiałem, że wielu Ukraińców, po 1945 roku osiedlało się na terenie okupowanej Polski, fałszowało dokumenty i przyjmowało polskie nazwiska. Moja rozmówczyni wyraża obawy, że banderyzacja Ukrainy doprowadzi do kolejnych zbrodni na Polakach. Czy jest szansa na pojednanie z Ukraińcami?
Gdyby była pewność, że żałują, przepraszają i odcinają się od hołdowania zbrodniarzom, to można wybaczyć – zaznacza. – Tylko zastanawiam się czego oni, Ukraińcy, w Polsce szukają? Mają swój kraj. Niech wracają do siebie.

Cała rozmowa z Panią Anną Misztel jest dostępna w aplikacji wPrawoTV na Androida (TUTAJ) oraz iOS (TUTAJ). Subskrybując aplikację za niecałe 5 złotych miesięcznie, wspieracie Państwo moje działania w realizacji tego ważnego projektu. W aplikacji znajdziecie także kilkadziesiąt innych nagrań ze Świadkami Rzezi Wołyńskiej.

Wspierającym realizację tego projektu z całego serca dziękuję (WSPARCIE – TUTAJ) i zachęcam do dokonania zakupu, zwłaszcza moich książek na http://sklep-wprawo.pl. Zamówienia zagraniczne: [email protected]sklep-wprawo.pl.

Opracowane wywiady:

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. SKLEP-WPRAWO.PL
  2. Kuba mówi

    Bardzo dobra dokumentacyjna robota Jacek. Jestem zwolennikiem budowania sojuszy i partnerstwa z UA, ale w mądry sposób bez oklamywania samych siebie. Pamiętam wypowiedź Grzegorza Brauna w zwiazku z rocznicą ludobójstwa na Wołyniu: reklamacje w tej sprawie powinnismy kierować do Kijowa, ale również Berlina, Londynu i Moskwy. Nic się w tej sprawie nie zmieniło, a fakty należy dokumentować.

  3. W K mówi

    @Kuba Sojusz i partnerstwo z UA są dla Polski kontrproduktywne. Produktywna byłoby przywrócenie granicy Polski z Węgrami i z Rumunią.

  4. sławek mówi

    Dobra robota. Tak trzymać!!! Nasi „przedstawiciele narodu” mają braki w zakresie wiedzy historycznej „Polak mądry po szkodzie”. Nie możemy dopuścić do tego aby ta dzicz ze wschodu zasiedlała nasz kraj. My ich tu nie chcemy. Mam po sąsiedzku Ukraińców i nie dawno pojawili się na innej ulicy. Wieczorem ludzie boją się wyjść. Chodzą całą ulicą, pijani, itp. Trzeba skończyć z poprawnością polityczną i głośno o tym mówić. Tylko w ten sposób możemy coś zadziałać. Pozdrawiam.

  5. Wiesław mówi

    Dodam do powyższego to, że mordując Polaków zabierali przede wszystkim dokumenty, prócz rabunku, po wojnie przyjeżdżali tu jako repatrianci na papierach pomordowanych, stąd tyle ich w sejmie, senacie, rządzie. W latach 70 ub wieku mój śp Tato oficer 27 WDP AK, jadąc do Warszawy rozpoznał takiego jednego banderowca który im przed rozwałką zwiał. Miał pecha bo miał nazwisko sąsiada Taty, przez niego zamordowanego z całą rodziną. Tato nie rozpoznany przez niego, w Warszawie na dworcu wezwał milicję, banderowca zatrzymano, sąd, Tato i jego podwładni z oddziału byli świadkami, wyrok czapa, wykonano. Tato ma ponad 100 banderowców na koncie, od 15 roku wzwyż, złapanych z widłami siekierami, etc, osobiście rozwalał i podwładnym kazał robić to samo, jestem dumny z Taty. Takiego pomiotu było tysiące. Opolskie/Opole,Nysa/, Wałbrzyskie, Dolny Śląsk, Pomoże Zachodnie. Teraz nierząd zaprzepaszcza się Operację Wisła, przeprowadzoną przez gen. Mossora.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.