J. Międlar: Michalita spod banderowskiej flagi nauczycielem w polskiej szkole

13

Z przerażaniem przyglądam się zakłamywaniu historii o ukraińskim ludobójstwie na Polakach, z równoczesną próbą uczynienia bohaterów z takich psychopatów jak Bandera, „Enej” czy Szuchewycz. Z trwogą w sercu przyjąłem także do wiadomości fakt, że mecenas ludobójstwa na Polakach abp Andrej Szeptycki, o którym piszę w książce „Moja walka o prawdę”, został ogłoszony przez Watykan pierwszym w kolejce do wyniesienia do chwały ołtarzy (otrzymał tytuł „Czcigodnego Sługi Bożego”). Niestety udział funkcjonariuszy Kościoła w promocji banderyzmu na tym się nie kończy. Podobnie jak pożyteczni idioci z posłami Najwyżej Rady Ukrainy próbują wmówić światu, że ludobójcy z UPA to bohaterowie, są i tacy, którzy ludobójstwo na Zamojszczyźnie, Podkarpaciu, Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej próbują przypisać Rosjanom, jak niegdyś ludobójstwo w Katyniu przypisywano Niemcom. Kolejni szeregowi duchowni rzymskokatoliccy usprawiedliwiają szowinizm, odśpiewując z kościelnej ambony nieformalny hymn ludobójców Polaków, a wyznawcom zbrodniarzy odprawiają okolicznościowe nabożeństwa, tym samym plując narodowi polskiemu prosto w twarz.

Poniedziałek Wielkanocny (18.04.2022). Podczas mszy w kościele przy parafii bł. Edwarda Detkensa na warszawskich Bielanach, ksiądz proboszcz Wojciech Drozdowicz puścił z głośnika ukraińską pieśń „Czerwona kalina” będącą nieformalnym hymnem UPA. Uczestnicy mszy otrzymali kartki z tekstem i zachęcani przez Drozdowicza śpiewali razem z nim. Duchowny, z bananem na twarzy, animował wiernych do wspólnego śpiewania hymnu zwyrodnialców, którzy niecałe 80 lat temu nabijali polskie niemowlaki na sztachety, a ciężarnym Polkom rozpruwali brzuchy. – Osobiście, własnymi rękami, zdejmowałem z płotów niemowlaka, który był nasadzony na parkan płotu. (…) Większość kobiet młodszych przed śmiercią były gwałcone i ja osobiście z tym się spotkałem, gwałcił, a później, mało że zastrzelił… Zasypywali solą w miejscach intymnych, a później rozstrzeliwali. (…)Najczęściej to męczyli przed rozstrzelaniem, to byłą tragedia. I najczęściej korzystali z własnych narzędzi, siekiery i topora, a tylko do uciekających strzelali. Tylko zbrodniarze tak mogli postąpić. Tego nie było nawet w starożytności. Spotykało się bardzo często wiele osób, mężczyzn czy kobiet z obciętymi głowami, obcięte nieraz nogi. Ukraińcy mieli w zwyczaju przed zamordowaniem jeszcze gnębić Polaków – ukraińskie zbrodnie wspomina ppłk Stanisław Jastrzębski.

Rzecz jasna, Drozdowicz nie poniósł żadnych konsekwencji. Nie otrzymał upomnienia kanonicznego, nie został oddelegowany do klasztoru klauzurowego, a tym bardziej nie otrzymał kary suspensy.

Fot. Ksiądz z osiedla/Facebook
Fot. Ksiądz z osiedla/Facebook

Kilka tygodni wcześniej łeb wychylił salwatorianin, ks. Rafał Główczyński. To katecheta szkoły średniej w Piastowie. Razem z nauczycielami i uczniami liceum nagrał filmik, który później opublikował w sieci. Zakończył go okrzykiem, który niejednokrotnie jako ostatnie słowa w życiu słyszały dziesiątki tysięcy Polaków pomordowanych na Kresach, Zamojszczyźnie i Podkarpaciu w latach 1939-1947. „Ksiądz z osiedla”, bo tak sam się określa, najwyraźniej pod presją internautów, o których atencję usilnie zabiega, skasował filmik.

To dopiero przystawka. Przygotujcie się na danie główne.

Ks. Michajło Prokopiw. Zakonnik ze Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła (michalita), dla którego czerwono-czarne barwy zdają się być wyjątkowo bliskie. O tym za chwilę. Najpierw kilka słów tytułem wstępu. Prokopiw to Ukrainiec z polskim obywatelstwem.
Kiedy przyjechałem do Polski, przez gardło nie mogło mi przejść „Maryjo, królowo Polski”. Nie mogłem tego pojąć. Jak pojedynczy naród może Matkę Boga „sprywatyzować” i zrobić swoją królową – w 2014 roku dla portalu echodnia.pl mówi michalita. Tak jak Polacy są dumni, że są Polakami i mieszkają w swoim kraju, tak jak jestem dumny z tego, że jestem Ukraińcem, że pochodzę z Ukrainy. Choć mam także polskie obywatelstwo. Tu w Polsce właśnie nauczyłem się patriotyzmu, żeby nie czuć się gorszym. Tak jak w Związku Radzieckim liczyli się tylko Rosjanie, a wszyscy inni byli gorsi od nic – wyznaje ksiądz.

Zrzut ekranu ze strony internetowej SP nr 4 w Krośnie (19.05.2022)
Zrzut ekranu ze strony internetowej SP nr 4 w Krośnie (19.05.2022)

Dygresja: Z michalitami studiowałem na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Nie byli gejzerami intelektu. Pozwolę sobie nawet wyznać, że większość z nich była oporna na wiedzę. Do dziś nie rozgryzłem tego fenomenu, ale tak po prostu było od lat. Zdaję sobie sprawę, że ci, którzy ten tekst teraz czytają, wściekają się na „złośliwego Międlara”, ale prawdę mówiąc, koło… nosa mi to lata. W tym miejscu rodzi się tylko jedna refleksja: czy można zdobyć tytuł magistra i być na tyle głupim, by nie rozumieć czym jest banderyzm i co Ukraińcy zgotowali Polakom w czasie i po II wojnie światowej? Nie sądzę. Zatem głupota i nieświadomość Prokopiwa nie może być w tym miejscu brana pod uwagę.

Prokopiw jest nauczycielem/katechetą w Szkole Podstawowej nr 4 im. Eugeniusza Kolanki w Krośnie. Przypisany jest do parafii pw. Ducha Świętego w Mieście Szkła. Aktualnie przebywa na urlopie bezpłatnym i pracuje na Ukrainie. Dokładnie w charkowskim szpitalu. Do tej informacji podprowadza nas notka na oficjalnej stronie internetowej michalitów. Pod nazwiskiem duchownego znajduje się dopisek: „oddelegowany do pracy na Ukrainie”. Parafianie z Krosna zebrali dla niego ponad 50 tys. zł. Prokopiw podobno ma wrócić do Polski, tylko czy powinien?

Polskie ofiary ukraińskich ludobójców
Polskie ofiary ukraińskich ludobójców

Z mediów społecznościowych dowiadujemy się, że Prokopiw regularnie odprawia okolicznościowe nabożeństwa dla wyznawców zbrodniczej ideologii banderowskiej. Z zamieszczanych zdjęć wynika, że banderowskie celebry są przez niego organizowane niemal codziennie. Można to wyśledzić na następującym profilu na Facebooku: https://www.facebook.com/pavlo30. Nabożeństwa są odprawiane przy obelisku sławiącym ukraińskich szowinistów, opatulonym w czerwono-czarną flagę bezpośrednio nawiązującą do ludobójstwa na Polakach z napisem „śmierć wrogom” oraz z wizerunkiem Stepana Bandery – przeszkolonego przez Abwehrę zbrodniarza wojennego o cechach psychopaty, nienawidzącego Polski i Polaków.

Ks. Michajło Prokopiw odprawia nabożeństwo dla banderowców
Ks. Michajło Prokopiw odprawia nabożeństwo dla banderowców

Uczestnicy tych nabożeństw mają sporo antypolskich akcentów np. pięść z wytatuowanym napisem „1654”. To rok zawarcia układu perejesławskiego – umowy zawartej 18 stycznia 1654 w Perejasławiu pomiędzy Hetmanatem i Bohdanem Chmielnickim a Wasylem Buturlinem, występującym jako pełnomocnik cara Rosji Aleksego I, na mocy której Ukraina została poddana władzy cara Rosji. Najważniejszym skutkiem układu było zatrzymanie procesu polonizacji, osłabienie Polski i poddanie Ukraińców pod panowanie Moskwy.

PRZECZYTAJ: Kościół przeżarty banderyzmem! Duchowny wychwala ludobójców, wyzywa Polkę i odgraża się, że Ukraińcy zabiorą Przemyśl, Lublin i Kraków [ZDJĘCIA]

Przeglądając zdjęcia z celebr, nie sposób nie odnieść wrażenia, że przypominają te, które kilkadziesiąt lat temu, za (cichym) przyzwoleniem abp. Andreja Szeptyckiego, odprawiali greckokatoliccy duchowni dla SS-Galizien, UPA i jej ukraińskich sympatyków przybywajacych przed ołtarze z widłami, toporami i siekierami w rękach. Te nabożeństwa kończyły się okrzykami „Sława Ukraini, herojam sława” oraz „Śmierć wrogom” (w kontekście lat 1939-1947 w pierwszej kolejności byli nimi Polacy). W tym miejscu dodam, że nawet przewodniczący ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowicz nie kryje faktu, że „Sława Ukraini…” to pozdrowienie banderowskie, tj. okrzyk ukraińskich ludobójców Polaków!

Zeznania Świadka z Ulucza / fot. Jacek Międlar
Zeznania Świadka z Ulucza / fot. Jacek Międlar

Udział greckokatolickiego Kościoła w mordowanie Polaków na Podkarpaciu, Wołyniu, Zamojszczyźnie i w Małopolsce Wschodniej był przeogromny. Nie powinno nas to dziwić, że Kościół ma na swych wyznawców tak wielki wpływ. Przecież to instytucja z wielowiekową tradycją i autorytetem, który dziś, zarówno w Kościele zachodnim jak i wschodnim, jest w bezczelny sposób nadużywany.

Stosunki z ludnością „rusińską” pogorszyły się po 1944 r. Wówczas to młodzi Rusini pod wpływem popów greckokatolickich zaczęli uważać się za Ukraińców i zwalczać Polaków. Wówczas to „banderowcy” zaczęli napadać na Polaków. Jeżeli chodzi o znane mi osobiście fakty dotyczące zbrodni ukraińskich, to znam następujące zdarzenia, które rozegrały się w Uluczu. W 1945 r. przed Bożym Narodzeniem została wymordowana rodzina Kozłowskich (małżeństwo plus pięć synów). Zostali zamordowani siekierami w łóżkach. Chodziłam oglądać ich ciała. Zostali pochowani przy swoim domu – wspomina świadek ukraińskich zbrodni z Uluczu na Podkarpaciu.

Jak mieli wymordować Polaków, to co oni robili, jak my mówili, baciuszka. W nocy nasypali takie wyspę i w środku krzyż postawiony, to już wiadomo, że przyjdą Polaków wymordować – o sposobach komunikacji ukraińskich duchownych z ludobójcami z UPA opowiada Władysława Gryszpińska.

Profil, z którego czerpię informację na temat poczynań michality, należy do Ukraińca, prawdopodobnie bliskiego znajomego księdza Prokopiwa, w którego publikowanych materiałach aż roi się od promocji banderyzmu. Na  przykład na jednym z filmów (z 22 czerwca 2021) student Uniwersytetu Warszawskiego dostaje od dziewczyny flagę UPA.

Nie przedłużając… W tym miejscu rodzi się kilka pytań. Czy władze zakonne ks. Prokopiwa mają wiedzę na temat jego poczynań? Czy mają świadomość, że ich podwładny odprawia celebry na tle banderowskiej flagi bezpośrednio nawiązującej do zbrodni na Polakach, których ciała do dziś gniją w wołyńskich i bieszczadzkich studniach? Czy odprawianie okolicznościowych nabożeństw dla banderowskiej młodzieży, która Stepana Banderę nazywa „tatusiem”, jest podziękowaniem Prokopiwa za polski paszport oraz zebrane 50 tys. zł przez krośnieńskich parafian, czy raczej napluciem Polakom w twarz?

Podaję państwu dane kontaktowe do Sekretarza Generalnego Zgromadzenia Św. Michała Archanioła, ks. Eugeniusza Daty, w celu poinformowania o występkach podwładnego: (022) 781 14 90; 781 28 36, e-mail: [email protected], al. J. Piłsudskiego 248/252, 05-270 Marki.

Proszę także, byście w sprawie duchownego napisali także do dyrekcji SP nr 4 w Krośnie. E- mail: [email protected].

Nie wyobrażam sobie, żeby duchowny spod banderowskiej flagi posługiwał w polskim kościele i wśród polskich dzieci. Won za Bug!

Opracowane wywiady ze świadkami ukraińskiego ludobójstwa na Polakach:

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Andrzej mówi

    Nikogo nie zastanawia jeden fakt? Żołnierzy Wyklętych mordowali komuniści, nie pisze się o nich że też byli Polakami, tylko komunistami. Ja wiem, że wśród nich byli „dziarscy chłopcy z NKWD, było też dużo żydów, ale uogólnia się, pisząc o nich komuniści. Jeżeli chodzi o Mord Katyński, to zawsze pisze się o Rosjanach. Stalin był Gruzinem, Beria też, sporo oprawców dożyło ostatnich dni w Izraelu. Zagwarantuje mi ktoś, że wśród strzelających nie było ani jednego ukraińca, białorusina, kazacha, czy uzbeka? Komunizm nie miał granic, nie miał narodowości. Proletariusze wszystkich krajów łączcie się. Oburzamy się, gdy ktoś napisze polskie obozy koncentracyjne. Rosjanie głupi nie są, wiedzą jak działa na Polaka słowo Katyń, wiec umiejętnie tym słowem grają. Mordu Katyńskiego dokonali komuniści na rosyjskiej ziemi. Taka jest prawda.

  2. Robert mówi

    konin.lm.pl Save Mariupol! Przejmujący apel Ukraińców mieszkających w Koninie

  3. Piotrx mówi

    ” Kiedy przyjechałem do Polski, przez gardło nie mogło mi przejść „Maryjo, królowo Polski”. Nie mogłem tego pojąć. Jak pojedynczy naród może Matkę Boga „sprywatyzować” i zrobić swoją królową ”

    rzeczywiście jest niedouczony – To nie Polacy byli inicjatorami uznania Maryi za Królową, lecz sama Maryja prosiła, aby Ją nazywać Królową Polski. Z taką prośbą zwróciła się osobiście do włoskiego jezuity Juliusza Mancinelli z Neapolu w 1608 roku. Świadectwo zakonnika stało się znane w Polsce i zapadło w swiadomość Polaków. Maryja sama chce być Królową Polski i chce, by Polska była jej Królestwem. Jest to jedyny przypadek, że Maryja ogłasza się sama Królową konkretnego państwa.

    https://radioniepokalanow.pl/objawienie-w-ktorym-sama-maryja-kazala-sie-nazywac-krolowa-polski-to-jedyny-przypadek-w-dziejach-ludzkosci/

  4. Piotrx mówi

    Walki polityczne duchowieństwa greckokatolickiego o niepodległość Ukrainy w okresie II RP

    http://przemysl.wkki.pl/przemysl/dzieje/rus/unici3.html

    …Z księżmi greckokatolickimi wkraczały do miast i wsi bandy chłopów uzbrojone w karabiny i proklamujących powstanie państwa ukraińskiego. W Rawie Ruskiej np. ksiądz Kiprian z Niemirowa odbierał przysięgę na wierność Ukrainie, w Uchnowie miejscowy wikary ksiądz Gil obejmował w swe ręce władzę i własność państwową. To samo uczynił w Dolinie kapelan wojskowy ks. Mikołaj Prytulak. Kapelani wojskowi byli pierwszymi agitatorami wśród ruskich żołnierzy. I tak np. Teofil Czajkowski, były katecheta w Samborze, podczas drugiej inwazji ruskiej nawoływał, aby „wszystkich księży polskich wyrżnąć” i sam, jak zapewniał „choć kapłan pierwszybym każdego zarżnął”. Inny kapelan ks. Izydor Twardochlib, własnoręcznie rozbił biurka, a siostrom felicjankom łacińskim z Uhnowa zrobił awanturę o to, że konającemu oficerowi polskiemu podały kompot, na zlecenie komendanta szpitala – Ukraińca. Znane są wypadki przechowywania rzeczy zrabowanych lub dokonywania rabunków przez księży greckokatolickich. Np. u ks. Tysa z Chlewczan, po ustąpieniu wojsk ruskich, władze polskie znalazły wiele rzeczy skradzionych z cerkwi i okolicznych dworów.

    Jak już wspomniano w maju 1919 r. wojska polskie opanowały Galicję Wschodnią. Wtedy to wyszły na jaw okrucieństwa i zbrodnie dokonane na Polakach przez Ukraińców podczas ich półrocznego panowania w tym regionie. W celu zbadania okrucieństw ukraińskich powołana została specjalna sejmowa komisja śledcza na czele z posłem Janem Zamorskim ze Związku Ludowo-Narodowego. Należy przy tym zaznaczyć, że wspomniana komisja sejmowa mogła działać jedynie na terenach już wyzwolonych przez Polaków. Oto fragment mowy sejmowej posła J. Zamorskiego na ten temat wygłoszonej na 66 sesji Sejmu Rzeczypospolitej w dniu 9 lutego 1919 r.

    „Wysoki Sejmie! Komisja wydelegowana przez Sejm do Galicji Wschodniej dla zbadania okrucieństw popełnionych na ludności polskiej przez Ukraińców zebrała się we Lwowie… i odbyła kilka posiedzeń celem oznaczenie zakresu i sposobu przeprowadzenia swych prac. Zgadzano się na to, że okrucieństw takich, które wołają o pomstę do nieba jest bardzo wielka liczba, że poza tymi okrucieństwami jest nieskończona liczba rabunków, podpaleń, morderstw wynikających niby to z działań wojennych, których zapomnieć nie można…

  5. Piotrx mówi

    Metropolita Andrzej Szeptycki /wybrane teksty krytyczne/

    http://przemysl.wkki.pl/przemysl/dzieje/rus/Szeptycki/szeptycki.html

    „Szeptycki był zmienny w swych poglądach
    gotów jak bluszcz owinąć się wokół kogokolwiek:
    Austrii, Rosji carskiej, Niemiec hitlerowskich,
    Rosji sowieckiej, ale nigdy Polski” – ks. Władysław Piętowski

    … Na ten fakt wskazuje również, zaskakujacy w swej treści, adres gratulacyjny wysłany do Hitlera 23 września 1941 roku z okazji zajęcia przez Wehrmacht Kijowa.

    „Jego Wysokość Fuhrer Wielkiej Rzeszy Niemieckiej Adolf Hitler.
    Berlin. Kancelaria Rzeszy”.

    Tak list został zatytułowany. A oto jego treść:

    „Wasza Ekscelencjo!
    Jako zwierzchnik grekokatolickiej Cerkwi, przekazuję Waszej Ekscelencji serdeczne poważania z okazji zajęcia stolicy Ukrainy, złotowierzchniego miasta nad Dnieprem — Kijowa… Widzimy w Panu niezwyciężonego wodza niezrównanej i sławnej Armii Niemieckiej. Sprawa zniszczenia i wykorzenia bolszewizmu, jaką Pan, jako Fuhrer Wielkiej Rzeszy Niemieckiej przyjął za w tym pochodzie, zaskarbia Waszej Ekscelencji wdzięczność całego chrześcijańskiego świata. Ukraińska Cerkiew grekokatolicka wie o historycznym znaczeniu potężnego ruchu Narodu Niemieckiego pod Pańskim kierownictwem. Będę się modlił do Boga o błogosławieństwo zwycięstwa, które stanie się rękojmią trwałego pokoju dla Waszej Ekscelencji, Armii Niemieckiej i Niemieckiego Narodu.

    Z osobistym szacunkiem
    Andrzej hrabia Szeptycki — metropolita”

    Jest to dokument kompromitujący — choć apologeci Szeptyckiego uważają inaczej. Metropolita był antykomunistą i życzył klęski Związkowi Sowieckiemu liczył też na niemiecką życzliwość względem Ukraińców. Listem swoim chciał zwrócić uwagę Hitlera na „problem ukraiński” i przychylnie go do niego nastroić. W bardzo podobnym tonie był też zredagowany list kijowskiej URN podpisany m.in. przez Szeptyckiego i wysłany na ręce Hitlera w listopadzie 1941 r. Gdy kardynał Tisserant otrzymał kopię tego listu (dokładnie 23 marca 1942) przekonany, że jest to fałszywka zmajstrowana aby pogrążyć metropolitę. Nie wiedział jeszcze, że Szeptycki podpisze jeszcze jedno pismo URN do Hitlera z dnia 14 stycznia 1942 roku — co oznaczało także jego podpis pod wyrokiem śmierci na ten organ. List bowiem mówił o niepodległości Ukrainy, gdy tym czasem Hitler już widział tę krainę jako kolonię niemiecką.

  6. Piotrx mówi

    W XX wieku w Europie torturowano za wyznanie rzymskokatolickie”
    praca zbiorowa pod redakcją Jana Młotkowskiego
    /fragmenty/

    Na wniosek postulatów ukraińskiego redemptorysty, ojca dra Mychajła Hryncyszyna z Kanady, dotyczących beatyfikowania JE ks. abpa Andreja Szeptyckiego -lwowskiego metropolity obrządku greckokatolickiego we Lwowie, został otwarty przez Watykan 5 grudnia 1958 roku informacyjny proces beatyfikacyjny – Congregatione per le Cause Dei Santi Romo SCV. Postać metropolity jest niezwykle kontrowersyjna i złożona, może stanowić również zagadkę psychologiczną.

    Niewątpliwie był postacią wybitną i ambitną. Dla jednych był autorytetem, uwielbiany przez rusińsko-ukraińskie środowiska szowinistyczne i nazywany „Wielkim metropolitą”, „Ojcem”, dla drugich ukraińskich historyków przeciwnego obozu był „kolaborantem”. W polskich środowiskach nie posiadał autorytetu i był nazywany pogardliwie przez niektórych „Szepetiuch” lub „Perekińczyk”, względnie „Renegat”.

    Metropolita Szeptycki uważany był za współodpowiedzialnego za śmierć setek tysięcy zarówno Polaków, Żydów, Ormian, Rosjan, jak i swoich rodaków -Ukraińców, którzy nie zgadzali się z zasadami ideowymi, i zbrodniczą praktyką OUN i UPA. Wydaje się, że metropolita Szeptycki ponosi moralną odpowiedzialność za ludobójstwo popełniane przez OUN-UPA, przede wszystkim na polskich obywatelach.

    W tej sytuacji zrozumiałe jest, że otwarcie informacyjnego procesu beatyfikacyjnego spotkało się z licznymi protestami w myśl K. 1446 Kodeksu Prawa Kanonicznego w związku z zarzutem, iż JE abp A. Szeptycki, jako lwowski metropolita obrządku greckokatolickiego nie dopełnił obowiązków na nim ciążących w świetle K. 436 1 , K. 1717 1, K. 1446 1, a także zaniedbał stosowanie postanowień K. 1311 i K. 1337, przy czym osobowość JE może być w ostrej sprzeczności z wymogami K. 276 1, a zatem nie może być w imię PRAWDY, MIŁOŚCI i SPRAWIEDLIWOŚCI wyniesiony na ołtarze.

    Jednym z protestujących był Prymas Polski, kardynał Wyszyński, który pierwszy protest złożył jeszcze w roku 1958, drugi natomiast w roku 1962. Protestowali przeciwko beatyfikacji metropolity Szeptyckiego zarówno świeccy , jak i duchowni, np. ks. kanonik Władysław Żak, proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Lwowie-Skniłowie, sąsiadujący z posiadłościami metropolity i znający z tego tytułu wiele istotnych szczegółów z jego osobowości i działalności. Za pośrednictwem kardynała bpa Bolesława Kominka z Wrocławia, ks. W. Żak otrzymał pisemne podziękowanie od Papieża Pawła VI z nadaniem mu tytułu szambelana wraz z obietnicą, że Szeptycki nigdy nie będzie beatyfikowany.

    Głównym czynnikiem sprawczym zbrodni ludobójstwa, popełnionej przez OUN i UPA, była nienawiść zrodzona w duszach naszych pobratymców z inspiracji ounowskiego szowinizmu ksenofobicznego a realizowana przez Cerkiew greckokatolicką, na czele której stał właśnie lwowski metropolita Szeptycki. Mitem zaś są rzekome krzywdy – jako główny czynnik sprawczy – czy niewłaściwa polityka władz II RP w stosunku do mniejszości narodowych.

  7. verizanus mówi

    Jak pisał poeta: „Cieszy mię rym ten Polak mądr po szkodzie, lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie, nowe przysłowie Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi”.

  8. Dariusz mówi

    Pozostaje tylko się za Was modlić , dobrze że jesteście. Niestety jest nas coraz mniej. Polska upa…dnie, musi. Praktycznie już nie istnieje. Smutne ale prawdziwe niestety.

  9. Dariusz mówi

    Wzruszające. Od kiedy w Mariupolu mieszkają tzw. „ukraińcy” ? Podobnie jak np.w Doniecku ? Naprawdę trudno o gorsze łajno ,niż wyznawcy ideologii upa.

  10. Dariusz mówi

    Jeszcze jedno upadliński parchu : śyfilis z azow trzymał cywilów jako żywe tarcze ! Podobnie robią na osiedlach mieszkalnych i w szkołach. Gorszego śmiecia od azowców nie ma na tym świecie. Chyba jesteś jednym z nich.

  11. zz top mówi

    Więcej historii. Chwała Panu Panie Jacku za te artykuły.

  12. Marcin mówi

    Za ryj bydlaka i kopniakiem pożegnać na granicy.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.