Świadek rzezi wołyńskiej i ofiara pierwszego ataku banderowców – ROMAN STRĄGOWSKI [WIDEO]

Roman Strągowski - świadek i ofiara rzezi wołyńskiej
12

12 lutego 1943 roku Roman Strągowski miał 9 lat. Do tego pamiętnego dnia mieszkał w niewielkiej wsi na Wołyniu – Parośla, aż nawiedzili ich banderowcy podający się za sowieckich okupantów. Po zachodzie słońca, Ukraińcy skrępowali Polaków i wykonali pierwszy akord rzezi wołyńskiej. Siekierami, toporami i widłami mordowali wszystkich, którzy byli Polakami, włącznie z kobietami i dziećmi. Byli jak bestie.
OBEJRZYJ I PRZECZYTAJ: Z Wołynia do komory gazowej. Przejmujące wspomnienia p. Wiesławy Farbiszewskiej, która cudem uniknęła śmierci [WIDEO]

Roman Strągowski, ugodzony siekierą w okolice rdzenia kręgowego, cudownie przeżył przez całą noc udając martwego. Następnego dnia obudził go przeraźliwy widok. Ciała dogorywającego ojca, matki, rodzeństwa i najbliższych oraz mieszkanie, włącznie z sufitem skąpane we krwi. – Ten dzień pamiętam lepiej niż dzień wczorajszy – ze łzami w oczach opowiada mi świadek i ofiara rzezi wołyńskiej.

To właśnie od Parośli banderowscy zbrodniarze rozpoczęli przeprowadzać ludobójstwo na Polakach. To właśnie tam rozpoczął się holokaust na polskiej ludności zamieszkującej Małopolskę Wschodnią.

Jak potoczyły się dalsze losy Romana Strągowskiego, czy dziś potrafi przebaczyć ukraińskim oprawcom oraz co czuje patrząc na gloryfikację banderyzmu na Ukrainie? Zachęcam do obejrzenia wzruszającego wywiadu.

BEZ REKLAM W APLIKACJI WPRAWOTV NA ANDROIDA
Wesprzyj moją działalność: 
http://jacekmiedlar.pl/wsparcie
http://paypal.me/jacekmiedlar
SKLEP//sklep-wprawo.pl

SKLEP-WPRAWO.PL

Przeczytaj:

11 lipca we Wrocławiu marsz w hołdzie ofiarom ludobójstwa na Wołyniu! Rocznica KRWAWEJ NIEDZIELI [WIDEO]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. piotr mówi

    Ukraina – Poroszenko : W Kijowie będą ulice Bandery i Szuchewycza. wolna-polska.pl

    1. delux mówi

      a oni teraz krzyczą herojam slawa….otumanieni heroje z pod znaku tryzuba…jesli jest pieklo to trafią na samo dno…..

    1. Yola mówi

      I my tym oprawcą, morderca naszych rodaków pomagamy. Hańba tym podłym (nie) rządom, co pocichu z nimi się układają. Ja tego nie przebaczam, bo tego nie można, barbarzyńcy, barbarzynstwa okrutnego zapomnieć nie można.

  2. smutny mówi

    chce mi się płakać jak to czytam. a polskojęzyczny rząd zaprasza potomków tych ukraińskich śmieci do pracy. to jest skandal.

  3. Mariusz z USA mówi

    A my im ku..a dajemy pracę i wszystkie +sy.

    Ps. JACKU robisz kawał dobrej roboty. Tak trzymaj. Chciałbym Cię kiedyś poznać osobiście.

  4. maria mówi

    Mój tato z rodziną mieszkał w sąsiedniej wsi Dlugowola cudem unikneli śmierci, sąsiadka zaprzyjazniona ukraińska zdążyła ostrzec i w ostatniej chwil wszyscy uciekli w pola. Dzięki Bogu przeżyli to piekło cho iaz tato przyplacil to zdrowiem, tyfus i inne chorubska.

  5. PiterPan mówi

    Panie Jacku dziękuje panu za dobrą robotę jaką pan robi trzymam za pana kciuki ale żaden prawnik panu nie pomoże dopóki mamy takie sady i sędziów przelewam 50 zł i chciał bym się mylić

  6. Dariusz mówi

    Mój Boże! Aż łzy do oczu mi napłynęły.Panie Romanie.Niech te traumatyczne wspomnienia przestaną pana dręczyć i niech zapanuje spokój w pańskiej duszy.To co pan przeżył,to co przeżyli wszyscy nasi bracia i siostry,jest czymś niewyobrażalnym.Nie ma przebaczenia dla oprawców! Nie ma także przebaczenia dla ich potomnych,jeżeli nie pragną rozliczenia z przeszłością.Tyczy się to zarówno Żydów,Niemców,Rosjan,Ukraińców.

  7. pytam mówi

    Ja nie mam w rodzinie ofiar Rzezi Wołyńskiej. Ale ogrom tej zbrodni i wyznania świadków tak mnie poruszają, że wspieram jak mogę wszelkie stowarzyszenia w walce o Pamięć ofiar. Wspieram Kresy, Pana Jacka Międlara, Fundacje, bywam w W-wie na obchodach rocznicy, itp. Uświadamiam w rozmowach ze znajomymi ogrom zbrodni Ukraińców i hańbę jaka spada na Nas, obecnie żyjących, że tak mało robimy aby pamięć o tym nie zaginęła. Wyznania Pana Romana Strągowskiego są również niezwykle przejmujące, ale końcówka jego opowieści o wnuku , który w gorący dzień kupuje lody i zanosi je pracującym przy torach Ukraińcom wzbudza we mnie bardzo mieszane uczucia. Chciałbym się zapytać, czy wnuk również jeździ i kupuje lody dla Polaków, których na pewno często widzi gdzieś przy pracy w gorące dni…??? Jeśli wnuk, mając wiedzę od dziadka o tym co się wtedy stało i co się dzieje na Ukrainie obecnie (gloryfikowanie banderowców) postępuje w taki sposób, to może wcale tak strasznie wtedy nie było? (…) Czy taka postawa, członków rodzin bezpośrednio dotkniętych tym barbarzyństwem nie jest przyczyną, że Polacy zapominają o ofiarach i zaczynają jak w tym przypadku współczuć potomkom oprawców, którzy ” tak się męczą na tej polskie ziemi za te nędzne złotówki…? Chciałbym się jeszcze raz zapytać, czy wnuk również jeździ i kupuje lody dla Polaków, których na pewno często widzi gdzieś przy pracy w gorące dni…???

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.