Właściciele klubu Face2Face wygrali z rządowym bezprawiem! Sąd uchylił zakaz prowadzenia działalności nałożony przez prokuraturę [WIDEO]

właściciele klubu Face2Face/ fot. Facebook
5

W czwartek (27.05.2021) Sąd Rejonowy w Gliwicach uchylił prokuratorski zakaz prowadzenia działalności oraz dozór policyjny nałożony na właściciela rybnickiego klubu Face2Face, Marcina Kozę. Wyrok jest prawomocny. Klub wznawia działalność 4 czerwca. Odnosząc się do ewentualnej interwencji policji i prób blokowania wejścia, Koza ostrzegł funkcjonariuszy, że wobec osób, które nie zgadzają się z prawomocnym wyrokiem sądu, można wyciągnąć poważne konsekwencje.

Podczas konferencji prasowej właściciele klubu poinformowali też, że trwają postępowania odwoławcze w sprawie kar nałożonych na nich przez sanepid. Jeśli nie zostaną anulowane, sprawa trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Dotychczasowe orzecznictwo jednoznacznie wskazuje, że takie kary są bezprawne.

Marcin Koza podkreślił, że działanie prokuratury i policji, które – jak stwierdził sąd – było w sposób oczywisty bezprawne, miało charakter pokazowy, a jego celem było zastraszenie przedsiębiorców, którzy chcieliby otworzyć swoje biznesy pomimo zakazów wprowadzonych bezprawnymi rządowymi rozporządzeniami epidemicznymi.

ZOBACZ: Wyrok WSA: zakaz działalności gospodarczej w ramach tzw. walki z koronawirusem to BEZPRAWIE

ZOBACZ: WSA w Szczecinie uchylił karę sanepidu dla właściciela baru otwartego pomimo lockdownu. Rządowe rozporządzenia są bezprawne

ZOBACZ: HIT! Sąd uznał, że politycy PiS nie złamali prawa udając się na Wawel podczas epidemii: „Obostrzenia wprowadzone rozporządzeniem nie miały podstawy prawnej”

W nocy z soboty na niedzielę (30/31.01.2021) policja dokonała brutalnej pacyfikacji klubu Face2Face, chociaż został otwarty zgodnie z prawem. Decyzją Państwowego Inspektora Sanitarnego lokal został zamknięty, a decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. W piątek (5.02.2021) właściciel klubu, Marcin Koza, został zatrzymany przez policję i przetrzymany przez noc w areszcie. Postawiono mu zarzuty z art. 165 kk, tj. sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego.

ZOBACZ: Rybnik: brutalna pacyfikacja klubu otwartego zgodnie z prawem. Policja użyła gazu, pałek, granatów hukowych i broni gładkolufowej [WIDEO]

ZOBACZ: Skandaliczne działania policji wobec właściciela rybnickiego klubu Face2Face. Zatrzymanie i zarzut spowodowania zagrożenia epidemiologicznego [WIDEO]

Wyrok gliwickiego sądu, który stwierdził, ze zamknięcie lokalu i zatrzymanie Marcina Kozy było bezpodstawne, to – jak powiedział właściciel klubu – święto ludzi, którzy walczą z bezprawiem. – To święto zwykłych, szarych ludzi, którzy boją się, że jesteśmy maluczcy i nic nie możemy zrobić aparatowi systemu. Jak mamy twarde dowody i siłę, by walczyć, wsparcie – osiągniemy sukces. To zasługa wszystkich ludzi, którzy są z nami, wspierają, pomagają – mówił Koza podczas czwartkowej konferencji prasowej. – W piątek przekonamy się o tym, czy panie z sanepidu się doszkoliły. Czy policja i wszystkie inne służby także się doszkoliły. Będziemy walczyć o swoje – zapowiedziała Sandra Konieczny.


Źródło informacji i cytatów: Facebook

Zobacz też:

100 dni bezprawnego lockdownu! Konfederacja o nielegalnych działaniach rządu [WIDEO]

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. SKLEP-WPRAWO.PL
  2. Gersdorf sedzia SN przeciw PiS mówi

    wyrokami wydanymi przez sedziego michnika,tez sie podniecacie?

  3. Hammurabi mówi

    Który to raz już mamy „satysfakcję” z wyroków sądów? Ileż to razy wobec niepodważalnych dowodów nawet tak – nazwijmy to delikatnie – „dziwne sądy” musiały wydać wyrok nie po myśli prokuratury?
    I co?
    Ano ewentualne odszkodowania czy zwroty poniesionych kosztów pokrywa jak zwykle pan, pan i pani, nie zaś ów urzędnik, który w swej spolegliwości, służalczości i chorej rządzy satysfakcji z poczucia „władzy”, stał się przyczyną problemów!
    Rzeczpospolita urzędnicza ma się dobrze i nic nie zapowiada zmian na lepsze!
    Pomimo art. 77 ust. 1 Konstytucji RP każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej, to zasądzenie zadośćuczynienia od konkretnych pracowników urzędów nie ma podstaw prawnych, ponieważ wykonują oni funkcje publiczne w imieniu Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego.
    Czyli jaśnie wielmożny pan urzędnik ewidentnie spartoli temat, narobi społeczeństwu szkód i nie poniesie żadnej konsekwencji finansowej. Społeczeństwo samo sobie „zapłaci”.
    Widział ktoś większy bezsens?
    Jednak to wciąż zbyt mało!
    Postanowiono, że wciąż istnieje ryzyko, więc: „Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione”.
    Ale to też jest be…
    Więc: „Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 231 par. 1 i 3 lub art. 296 par. 1, 1a, 3 i 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1444), kto, w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, działając w celu przeciwdziałania COVID-19, narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli bez dopuszczenia się tych naruszeń podjęte działania nie mogłyby zostać zrealizowane albo byłyby istotnie zagrożone, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego”.
    Czyli, Bezkarność dotyczyłaby tych kategorii przestępstw: przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków (do 3 lat więzienia lub grzywna i do 2 lat więzienia za działanie nieumyślne; art. 231 par 1 i 3 kk)
    wyrządzenia znacznej szkody wobec instytucji czy firmy (nawet do 10 lat więzienia w przypadku szkody w wielkich rozmiarach; art. 296 par. 1, 1a, 3, 4)
    Itd, itd, itd…

    Wyłącznie OSOBISTA ODPOWIEDZIALNOŚĆ karna może być gwarantem myślenia urzędniczego przed a nie po szkodzie!
    Rom 2008. W naszym kraju 9,7 proc. aktywnych zawodowo to osoby zatrudnione przez państwo.
    W ciągu lat 2000 – 2008 zatrudnienie to się zmniejszyło o ponad 1 proc, by od 2009 roku systematycznie rosnąć. Obecnie jest to już 10,8 proc…
    A ilu pośród nich jest pokroju tego całego „Państwowego Inspektora Sanitarnego”?

    Rad bym przeczytać czyjąś rozsądną kontrę, usprawiedliwiającą urzędniczą bezkarność. Może jakiś wielmożny urzędnik państwowy się wypowie?

  4. ikss67 mówi

    Jeśli nie będą wszczynane sprawy cywilne w sądach o dszkodowania wobec indywidualnych nadgorliwych funkcjonariuszy granatowej międzynarodówki, to nadal będą gryźć i kopać jak kundle na smyczy swojego szefostwa wyznania kupieckiego.

  5. aster mówi

    Tylko jakimś dziwnym trafem prokuratura oddala ściganie przestępców takich jak Morawiecki i Niedzielski tłumacząc to tym że nie podlegają polskiemu prawu. Widać z tego wyraźnie że powinni ponieść kary pozaprawne

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.