Czy grozi nam wojna? Bosak u Roli o konsekwencjach zabójstwa gen. Solejmaniego [WIDEO]

Krzysztof Bosak/ fot. screen
3

Czy grozi nam wojna? Nam jako Polsce, chcę wierzyć, że nie grozi – powiedział poseł Konfederacji Krzysztof Bosak w rozmowie z Marcinem Rolą w telewizji wRealu24. Bosak podkreślił, że będzie to zależało od reakcji polskich władz i wyraził nadzieję, że nie będą one rezonować amerykańskiej narracji. Wskazał, że działania polskich władz już zaplatały nas w ten konflikt poprzez konferencję antyirańską w Warszawie i trzeba będzie bardzo uważać, żeby nie zaplątać się jeszcze bardziej.

Bosak nazwał działanie prezydenta Trumpa nazwał „dolewaniem benzyny do ognia” tłumaczonym koniecznością obrony bezpieczeństwa narodowego. Przypomniał o ataku na Irak, który również usprawiedliwiano koniecznością obrony bezpieczeństwa USA, a okazało się, że przedstawiane przez wywiad dowody na zagrożenie ze strony Saddama Husajna były sfabrykowane.

Odnosząc się do zabójstwa gen. Solejmaniego, Bosak wskazał, że nie ma jednoznacznej oceny tego aktu wśród ekspertów amerykańskich i trwa spór, czy było to działanie w interesie USA, czy też nie. Co do propagandy przedstawiającej Solejmaniego jako potwora zagrażającego każdemu Amerykaninowi, Bosak stwierdził:  – Takie wyjaśnienia są w demokracji podawane na użytek publiczności, no bo w demokracji nie można komuś powiedzieć, że sytuacja była wieloznaczna, facet miał wady i zalety, no ale opłacało się nam go zabić. Podkreślił też, że gen. Solejmani nie został zabity w czasie wojny.

Zabicie kogoś bez postawienia przed sądem, kiedy wojna się nie toczy, to jest po prostu zabójstwo i samosąd. W moralności katolickiej zabójstwa i samosądy są zakazane przez piąte przykazanie – wskazał Bosak.

Odnosząc się do argumentów, że ten, kto nie chwali Trumpa za zabicie Solejmaniego, ten jest ruskim agentem, Bosak oświadczył: – Jestem zwolennikiem polskiej obecności w NATO, ale uważam, że elementem naszej lojalności sojuszniczej nie jest przyklaskiwanie zamachom na różne osoby na świecie. To nie wynika z naszych zobowiązań sojuszniczych. Mamy prawo być w NATO i jednocześnie być krytycznymi wobec takich akcji.

Zobacz też:

„Nie wchodźmy w ten konflikt. W Iranie jesteśmy traktowani z sympatią”. Gadowski u Roli o zabójstwie gen. Solejmaniego [WIDEO]

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Robert mówi

    Dzisiejsza Rosja stoi na rozdrożu.USrael chce w dalszym ciągu dolewać benzyny do ognia,wbrew proekologicznej niemieckiej Europie ,idącej technologicznie do przodu,jak zawsze o lata świetlne(V2,UFO,odrzutowce{usrael tylko czycha na gotowce za dulary}).Niemiec się emancypuje od usraela ,elektrykę Tesli wybiera,Ruski kombinuje,technologię szkopa kupuje,gaz z rury do oczadzonych rozdziela,Putin wariuje.Czy grozi nam kolejna wojenka?Wszystko w rękach narodu specjalnej troski,któremu portfel od chcewaszhajsu pęka i zgodnie z samozwańczym wyborem,wszystko co było rajem,ma być tylko jego bezużytecznym ugorem,ale jego od Niego…

  2. marju73 mówi

    Marcin Bustowski ma u mnie duże piwo (z małego lokalnego browaru).
    Na dzisiejszych prawyborach Konfederacji jako gość kandydata pana Tolwińskiego określił prezydenta Kornhausera jako „parówkę amerykańską wypełnioną żydowską treścią”. Szacunek za trafną diagnozę.
    Dodatkowo polecam wypowiedź pani Wielomskiej o zlikwidowanych firmach polskich, wrocławskich i okolicznych takich jak Wrozamet, Polar,Pafawag, Elwro,Diora. Nie wspomnę o zaoranych tysiącach firm w całej Polsce przez bandytów okrągłostołowych.
    Wszystko jest do zmiany jak spuentował Braun.

  3. anonim mówi

    Pierwszy kretyn, koleżka nijakiego pastora P. Chojeckiego, nijaki tzw. trybun broni palnej pan AT juz wyskoczył przed szereg i już zagrzewał do wojny z Iranem. Proponuję temu bezkrytycznemu filosemicie, żeby pierwszy wził swoje zabawki i amunicję i zgosił się na ochotnika do USA albo Izrazela jako mieso armatnie do wony z Persami.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.