Postaw mi kawę na buycoffee.to

Korupcja na Ukrainie. Andrij Jermak, były szef biura Zełenskiego, opuścił areszt po wpłacie poręczenia majątkowego w wysokości 140 mln hrywien

0

Były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak opuścił w poniedziałek rano areszt śledczy po wpłaceniu kaucji w wysokości 140 mln hrywien, co odpowiada około 11,5 mln złotych. Polityk jest podejrzany o udział w procederze legalizacji środków finansowych związanych z budową luksusowego osiedla „Dynastia” w Kozynie pod Kijowem. Według śledczych w sprawie może chodzić o ponad 460 mln hrywien.

Informację o opuszczeniu aresztu przez Jermaka podała „Ukraińska Prawda”, powołując się na swojego korespondenta obecnego na miejscu. Po wyjściu z placówki były szef Biura Prezydenta przekazał dziennikarzom, że przebywał w celi o podwyższonym standardzie, za którą osadzeni mogą wnosić dodatkową opłatę. Twierdził również, że nie wie, kto wpłacił za niego kaucję.

SKLEP-WPRAWO.PL

Jeszcze wcześniej Wyższy Sąd Antykorupcyjny Ukrainy potwierdził, że wymagana kwota została uiszczona. Adwokat Jermaka, Ihor Fomin, poinformował wówczas, że udaje się po dokumenty niezbędne do zwolnienia jego klienta z aresztu.

14 maja sąd zdecydował o zastosowaniu wobec byłego szefa Biura Prezydenta środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania z możliwością wpłacenia kaucji. Śledczy zarzucają mu udział w legalizacji środków finansowych wykorzystywanych przy realizacji inwestycji „Dynastia” w obwodzie kijowskim.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Według ustaleń ukraińskich organów antykorupcyjnych część pieniędzy mogła pochodzić ze schematów korupcyjnych związanych z państwowym koncernem Energoatom. Sprawa ma być powiązana z szeroko zakrojoną operacją „Midas”, dotyczącą nadużyć finansowych w sektorze energetycznym.

Po decyzji sądu Jermak przekonywał, że nie spodziewał się zastosowania tak surowego środka zapobiegawczego i nie posiada środków pozwalających na samodzielne wpłacenie kaucji. Jednocześnie zaznaczył, że może liczyć na pomoc znajomych i współpracowników.

Już dzień później udało się zgromadzić ponad 50 mln hrywien potrzebnych na pokrycie części kaucji. Według ukraińskich mediów 30 mln hrywien miał wpłacić między innymi były selekcjoner reprezentacji Ukrainy i znany piłkarz Serhij Rebrow.

Śledztwo dotyczące Jermaka stanowi element szerszej afery korupcyjnej związanej z budową luksusowego kompleksu mieszkalnego pod Kijowem. Z wcześniejszych ustaleń wynikało, że osiedle „Dynastia” miało obejmować cztery prywatne rezydencje oraz rozbudowaną strefę spa.

W materiałach śledczych pojawiają się również nazwiska biznesmena Timura Mindicza, uznawanego za dawnego współpracownika Wołodymyra Zełenskiego, a także byłego wicepremiera Ołeksija Czernyszowa.

Andrij Jermak nie przyznaje się do winy i konsekwentnie odrzuca stawiane mu zarzuty. Wcześniej twierdził również, że na ukraińskie organy ścigania wywierana była silna presja społeczna mająca doprowadzić do podjęcia wobec niego konkretnych działań procesowych.

Komentarz: Jak widać, problem korupcji na Ukrainie staje się coraz poważniejszy. Trudno uwierzyć, że najwyższe kręgi władzy nie mają wiedzy o istnieniu tego procederu. Tylko ktoś oderwany od rzeczywistości uznałby taką diagnozę za trafną. Wszystko wskazuje na to, że otoczenie Zełenskiego doskonale zdaje sobie sprawę ze skali problemu.

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.