Sytuacja ofiar walk o Górski Karabach. Jak pomóc? Relacja Fundacji ADRA Polska

1

Trwa eskalacja konfliktu zbrojnego o Górski Karabach pomiędzy muzułmańskim Azerbejdżanem i chrześcijańską Armenią. Nawet 150 tys. mieszkańców znowu żyje pod wojennym ogniem, liczba ofiar sięgnęła 100. Odcięci od świata poszkodowani potrzebują żywności, leków i podstawowych do życia przedmiotów. Ich sytuację relacjonuje Fundacja ADRA Polska, która włącza się w pomoc ofiarom i apeluje o wsparcie.

Osady regionu Artakh i Vardenis w Armenii znajdują się pod atakiem zbrojnym. Ponad 100 osób nie żyje. Na miejscu znajdują się działacze ADRA Armenia, którzy relacjonują sytuację i organizują pomoc, udzielaną przy wsparciu Fundacji ADRA Polska. Kontaktują się z ludnością, zarówno przesiedloną, jak i tą, która pozostała na miejscu. Działacze diagnozują potrzeby i niosą niezbędną pomoc poszkodowanym. Jak donoszą działacze ADRA Armenia, ponad 50% ludności w Artakh i Vardenis (ponad 25 tysięcy osób) zostało przesiedlonych, szczególnie dzieci w różnym wieku, a także dorośli, wśród których są starsze kobiety, kobiety w ciąży i osoby niepełnosprawne oraz schorowane, często pozbawione pomocy medycznej i potrzebnych leków. Przesiedleńcy zwykle udają się do krewnych – część z nich jednak nie ma takiej możliwości.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zarówno ludność wysiedlona, jak i osada w Artakh potrzebują naszej pomocy w postaci żywności i innych podstawowych artykułów pierwszej potrzeby. Obecnie ADRA Armenia, przy wsparciu ADRA Polska, niesie pomoc 100 poszkodowanym rodzinom. Pomagamy tym, którzy pozostali w strefie konfliktu i pozostają w ukryciu w podziemnych schronieniach odcięci od świata, bez możliwości komunikacji ze światem zewnętrznym, zakupu żywności. Z kolei wysiedleńcy, oprócz żywności, artykułów higienicznych i leków, potrzebują podstawowych przedmiotów do organizacji schronienia – łóżek, plandek, kocy, akcesoriów do przygotowania posiłków – relacjonuje Anush Safarian, dyrektor ADRA Armenia.

82-letnia Roza Gabrielyan z Askeran, do której dotarła z pomocą ADRA, opowiada o wybuchu walk i sytuacji ludności. – To był wczesny poranek 27 września, kiedy nagle usłyszeliśmy głośne głosy strzałów i bombardowań. Nie mieliśmy najmniejszego pojęcia, co to może być. Każdy biegł do swoich domów, żeby znaleźć podziemną kryjówkę. Spędziliśmy straszną noc pełni strachu. Wcześnie rano rodziny z małymi dziećmi zbierały najpierw potrzebne rzeczy i w małych grupach opuszczały domy, zostawiając za sobą mężczyzn. Podróżowaliśmy wiele godzin, by ominąć strzały. Jestem chora na cukrzycę, ciężko mi było się poruszać, ale wnuczka nie chciała wyjechać beze mnie. Zabrała mnie do miejsca, gdzie teraz mieszkamy z 10 innymi osobami, 8 dziećmi i 4 dorosłymi. Jesteśmy wdzięczni za współczucie ludzi, którzy dobrowolnie oferują nam swoje domy jako bezpieczne schronienie. Ale wielu z nas nie ma schronienia, w którym mogliby spędzić noc. Mimo, że udało nam się zabrać, ile się da potrzebnych rzeczy, wszystkiego brak. Moje leki się kończą. Pogoda się zmienia i wkrótce para ubrań, które każdy z nas miał, nie będzie już chronić przed zimnem. Nasze maluchy opuściły szkoły i przedszkola. Dzieci są pozbawione edukacji. Potrzebujemy tylko spokoju, ale póki trwają walki, staramy się trzymać nasze dzieci z dala od tego koszmaru – opowiada Roza Gabrielyan.

Fundacja ADRA Polska od początku włączyła się w pomoc ofiarom i apeluje o włączenie się w akcję.

–Jako ADRA Polska przekazaliśmy wsparcie finansowe, za które została zakupiona żywność, przekazana poszkodowanym w paczkach 30 września. Nadal potrzebne jest jednak pożywienie, a także brakujące leki dla osób chorych, środki higieniczne i podstawowe przedmioty – przesiedleńcy często nie mają wiele więcej, niż jeden komplet odzieży i kilka drobiazgów. Grozi im głód i chłód. Dlatego na naszej stronie internetowej organizujemy zbiórkę na rzecz poszkodowanych. Prosimy o wsparcie, które ratuje zdrowie i życie oraz pozwoli zapewnić minimum spokoju zagrożonym rodzinom – apeluje Piotr Nowacki, prezes Fundacji ADRA Polska.

Fundacja informuje o możliwościach pomocy. Jak to zrobić?

  • Wpłacając datek za pośrednictwem strony www.adra.pl/armenia
  • Dokonując wpłaty na nr konta 49 1240 1994 1111 0010 3092 3882 (Fundacja ADRA Polska) z dopiskiem „Armenia”.

Źródło publikacji: komunikat prasowy fundacji przesłany do naszej redakcji.

Przeczytaj także:

Wojna na Kaukazie! Ostrzelano jednostki artyleryjskie. Żołnierzom z Armenii ma brakować pożywienia i lekarstw [WIDEO]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

1 komentarz

  1. LOL mówi

    no tak, kolejny pokaz możliwości szeregowych wyznawców ”religii” ”pokoju”…

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.