Restauracje w Hamburgu tylko dla zaszczepionych i ozdrowieńców. Negatywny wynik testu nie uprawnia do wejścia do lokalu

fot. pixabay
6
SKLEP-WPRAWO.PL

Od soboty (28.08.2021) wstęp do restauracji, barów i klubów w Hamburgu mają tylko zaszczepieni i ozdrowieńcy. Osoby z negatywnym wynikiem testu nie mogą wejść do lokali. Hamburg jest pierwszym niemieckim miastem, w którym zastosowano takie rozwiązanie. Burmistrz Peter Tschentscher (SPD) tłumaczył decyzję tym, że zaszczepieni i ozdrowieńcy o wiele rzadziej zarażają się i roznoszą wirusa niż osoby niezaszczepione.

Nie wszyscy hamburscy restauratorzy popierają nowe przepisy. Renomowani szefowie kuchni Steffen Henssler i Tim Maelzer nie zamierzają zamykać swoich lokali dla osób niezaszczepionych. Podobne głosy słychać także wśród właścicieli klubów na Reeperbahn – znanej w całych Niemczech ulicy barów i klubów.

Liderka partii Zieloni i kandydatka na kanclerza Niemiec Annalena Baerbock uważa, że rozwiązanie wprowadzone w Hamburgu jest słuszne, a osoby zaszczepione i ozdrowieńcy powinni mieć więcej przywilejów niż niezaszczepieni. Polityk oświadczyła, że ktoś, kto nie jest gotowy do solidarności z dziećmi albo osobami przewlekle chorymi, nie może oczekiwać, że wszyscy inni będą rezygnować ze swojej wolności.

Jak widzicie, sanitarny terror narasta. Nawet osoba z negatywnym wynikiem testu jest już uznawana za podczłowieka, chociaż nie zaraża. Natomiast zaszczepiony jest uznawany za nadczłowieka, nawet jeśli roznosi wirusa. A ozdrowieniec traci po pół roku swój status, chociaż ma naturalną odporność trwającą co najmniej rok, jeśli nie dożywotnio. Oczywistym celem rozwiązania wprowadzonego w Hamburgu jest wymuszanie „dobrowolnych” szczepień. Pytaniem otwarty pozostaje ile dawek będzie trzeba przyjąć, żeby nie spaść do kategorii niezaszczepionych podludzi. Trzy? Cztery? Dziesięć? Dożywotnio co pół roku?

Źródło informacji: dw.com

Zobacz też:

Szokujący projekt rządu! Paszport kowidowy jako przepustka do pracy

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Hammurabi mówi

    W tym szaleństwie jest metoda. Wyczerpał się „zapas” naiwniaków, gotowych dać sobie wstrzykiwać „coś”, by móc jechać na wakacje „gdzieś”, by móc iść do kina, do knajpy czy na siłownię.
    Reszta nie kwapi się a nawet jest nastawiona wrogo, do pomysłu powszechnego szprycowania jak leci i czym się da.
    Osoby w pełni zaszczepione stanowią 47,3 procent mieszkańców Niemiec – podał Instytut Roberta Kocha w środę (21.07.) – czyli jest o co walczyć a robione zamówienia w firmach farmaceutycznych świadczą o planach na trzecią, czwartą i kolejne dawki „cudownego eliksiru”, po którym z każdą kolejną dawką będzie malał odsetek „w pełni zaszczepionych”. To dlatego kretynka z partii zielonych bredzi, że osoby „zaszczepione i ozdrowieńcy powinni mieć więcej przywilejów niż niezaszczepieni.
    Jednak do czasu, bo wszelkie znaki skwapliwie wyciszane przez media świadczą o znacznym wpływie preparatu na ludzki organizm.
    Mnie wystarczy przykład przewracającego się po zastrzyku młodego mężczyzny w sportowym stroju, który przyszedł na szczepienie wprost ze spaceru z dwojgiem dzieciaków, przekonany o bezpieczeństwie iniekcji i popłoch w przychodni po tym zdarzeniu.
    W bieżącym raporcie dotyczącym NOP ( https://www.gov.pl/attachment/f35645be-50d6-4da3-a3bf-bf48c18e1dc8 ) znalazłem ten przypadek:
    14698 /26.08.2021 /kujawsko- pomorskie/ m. Bydgoszcz/ M/ wstrząs anafilaktyczny/
    Skoro definicja niepożądanego odczynu poszczepiennego mówi, że jest to: Zaburzenie stanu zdrowia, które wystąpiło w okresie czterech tygodni po podaniu szczepionki, to liczba 14781na 27.08.2021 wydaje się mocno zaniżona, gdyż siłą rzeczy nie obejmie wielu problemów które wystąpić mogą w dłuższym czasie, nie mówiąc o przypisaniu objawów innym schorzeniom. I tak na tej liście prym wiedzie wpis: „zaczerwienienie i krótkotrwała bolesność w miejscu wkłucia”.

  2. Zbigniew mówi

    Znajomy musi przejsc operacje, prosta ale wazna dla zycia, wiec musi sie zaszczepic duzo wczesniej i tego szczepienia z powodu choroby moze nie przezyc.

    Z powodu niebezpieczenstwa szczepien, moze zostac kaleka i dolaczyc do grona biednych rentierow a tych w rozwinietych krajach jest tyle samo co pracujacych w Polsce po 9 mln w Niemczech 26 rencistow i 24 pracujacych.

    Jednym ze skutkow covidu jest wzrost wymagan dla pracujacych z obnizka wartosci pensji -wys. emerytur jest zalezna od zarobkow.

    W tej sytuacji wielkie Chiny nie moga znalezsc przyczyny covidu i wymyslaja roznosci gdyz znalezienie przyczyny nikomu sie nie oplaca.

    To jest tak jakby egzekwowano ograniczenia szybkosci na drogach za pomoca ustawiania ludzi w niebezpiecznych miejscach.

  3. Zbigniew mówi

    Moze przeczta tylko moderator i usunie:

    Nastepna trudna sprawa rolnictwa – okazuje sie, ze nie tylko w Polsce:

    https://www.gmx.net/magazine/panorama/investoren-kaufen-boeden-osten-landgrabbing-36116992

    Inwestorzy kupują gleby na wschodzie: na czym polega zawłaszczanie ziemi

    Christian Stüwe
    Zaktualizowano 30.08.2021, 18:50
    W ostatnich latach ceny gruntów ornych w Niemczech znacznie wzrosły, a ofiarami są drobni rolnicy.
    Za wzrost cen odpowiadają również inwestorzy, którzy kupują firmy rolnicze, a tym samym duże obszary ziemi na wschodzie.
    Tak zwany zawłaszczanie ziemi wciąż pojawia się na pierwszych stronach gazet. Kraje związkowe mają trudności z uchwaleniem nowych przepisów dotyczących struktury rolnictwa.
    Ale jest też kilka innych powodów wzrostu cen.
    Więcej tematów dotyczących panoram znajdziesz tutaj

    Rolnicy nie mają łatwo w Niemczech . Ceny ich produktów są niskie od dziesięcioleci. W ostatnich latach doszedł również problem wzrostu cen gruntów ornych . Od 2007 r. podwoiły się one niemal dwukrotnie, aw niektórych wschodnich Niemczech nawet czterokrotnie trzeba zapłacić za jeden hektar – zbyt dużo dla wielu małych gospodarstw, które są uzależnione od wzrostu ze względu na niskie ceny swoich produktów. Młodym rolnikom trudno jest wejść do zawodu.

    Przyczyn rosnących cen gruntów jest kilka. Jednym z nich, który ostatnio wielokrotnie pojawiał się na pierwszych stronach gazet, jest tzw. zawłaszczanie ziemi. Oznacza to zakup ziemi przez inwestorów pozarolniczych, którzy traktują pola przede wszystkim jako inwestycję w czasach niskich stóp procentowych. Zwłaszcza we wschodnich krajach związkowych ciągle wspomina się zawłaszczanie ziemi: towarzystwa ubezpieczeniowe, różne firmy, a nawet fundacja spadkobierców Aldi kupiły w ostatnich latach udziały w przedsiębiorstwach rolnych, a tym samym duże obszary ziemi.

    Minister rolnictwa Saksonii-Anhalt z niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń
    Problemem są oczywiście również politycy. „Niepokoi mnie rozwój sytuacji na rynku gruntów rolnych. Rolnictwo musi być natychmiast chronione przed spekulacją gruntami ”- powiedziała Claudia Dalbert, minister środowiska, rolnictwa i energii kraju związkowego Saksonia-Anhalt, odpowiadając na zapytanie naszego zespołu redakcyjnego.

    „Niestety konieczna ustawa o strukturze rolnej raz po raz upada z powodu grupy parlamentarnej CDU. Ponadto przywilej pośredniego zakupu ziemi poprzez transakcje na akcjach musi zostać ograniczony, „kontynuował polityk Partii Zielonych Dalbert:” Tutaj rząd federalny musi w końcu odrobić pracę domową i ograniczyć zwolnienie z podatku od przeniesienia własności do znacznie poniżej 90 procent. Wszystko inne byłoby bezzębnym tygrysem. Saksonia-Anhalt musi zatem nadal nakłaniać rząd federalny do działania tutaj ”.

    Share deal jako luka w prawie nieruchomości
    Do tej pory w szczególności ustawa o ruchu lądowym chroniła rolnictwo przed spekulantami. Jeżeli rolnik sprzedaje ziemię innemu, podlega opodatkowaniu podatkiem ewidencyjnym i od przeniesienia własności nieruchomości. Jeśli rolnik sprzedaje ziemię osobie niebędącej rolnikiem, władze najpierw sprawdzają nawet, czy nie ma rolnika, który byłby zainteresowany ziemią. Jednak nieco przestarzałe prawo federalne z 1961 r. można legalnie obejść za pomocą tzw.

    Jeśli inwestor kupuje spółkę rolną, taką jak ta znaleziona we wschodnich landach jako spuścizna socjalistycznych spółdzielni rolniczych NRD, przez wiele lat podlegała ona opodatkowaniu podatkiem rejestracyjnym i od przeniesienia własności nieruchomości, jeśli 95 i więcej procent akcje zostały objęte. Jeśli kupiono tylko 94,9 procent, nie trzeba było płacić podatków ani zgłaszać transakcji władzom. Pięć lat później udziały mogły zostać zwiększone do 100 procent i firma została całkowicie przejęta. 1 lipca 2021 r. Bundestag podjął decyzję o obniżeniu progu podatkowego do 90 proc. Zobaczymy, czy to wystarczy, aby zamknąć lukę podatkową i odstraszyć inwestorów. Nie tylko minister rolnictwa Saksonii-Anhalt Dalbert chciałby niższego limitu.

    Kraje związkowe są odpowiedzialne za nowe przepisy dotyczące struktury rolnictwa
    Wraz z reformą federalizmu z 2006 roku odpowiedzialność za grunty została przeniesiona z rządu federalnego na kraje związkowe, dlatego współczesna aktualizacja prawa o transferze gruntów jest sprawą stanową. W związku z tym w prawie wszystkich krajach związkowych trwają obecnie prace nad uchwaleniem nowych przepisów dotyczących struktury rolnictwa. Taka ustawa mogłaby np. uzależniać zakup udziałów w towarzystwach rolniczych, zapobiegać spekulacji gruntami i cenami oraz gwarantować rolnikom pierwszeństwo przy zakupie ziemi.

    Jednak większość krajów związkowych ma trudności z nową regulacją prawną. Ponieważ ustawa o ustroju rolnym musi być nie tylko zatwierdzona przez poszczególne grupy parlamentarne, ale także nie może bezprawnie ograniczać swobody przepływu kapitału. W przeciwnym razie nowa ustawa mogłaby zostać ponownie spieniężona bezpośrednio przez Federalny Trybunał Konstytucyjny lub Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

    Zawłaszczanie ziemi nie jest głównym powodem gwałtownych wzrostów cen ziemi
    Zawłaszczanie ziemi nie jest jedynym powodem wzrostu cen gruntów ornych. „Nie ma wyprzedaży gruntów ornych”, mówi inżynier rolnictwa Andreas Tietz z Instytutu Thünen, Federalnego Instytutu Badawczego Obszarów Wiejskich, Lasów i Rybołówstwa. W rzeczywistości co roku na rynek trafia mniej niż jeden procent powierzchni podłogowej w Niemczech, wyjaśnia ekspert ds. gleb. Więc jeśli chcesz zainwestować w podłogi na dużą skalę, lepiej byłoby w innych krajach. W Europie, na przykład w Rumunii, czy w Afryce.

    „Zużycie powierzchni pod projekty budowlane, na tereny mieszkalne, handlowe i uliczne jest zdecydowanie zbyt wysokie”, mówi Tietz, opisując sytuację w Niemczech: „To ogromny problem. Wszyscy jesteśmy za to winni. Wszędzie ludzie domagają się nowych obszarów budowlanych i obwodnic. Zapomina się o tym, że żyznej gleby nie da się zwiększyć. „Do wzrostu cen gleb przyczyniają się również systemy fotowoltaiczne i turbiny wiatrowe. w kosztach gruntów przy ul.

    „Stało się to trudniejsze dla rolników, ponieważ wzrosła konkurencja o ziemię. Rozwój cen jest problemem, ponieważ koszty użytkowania gruntów znacznie wzrosły dla rolników ”- wyjaśnia ekspert Tietz. Zawłaszczanie ziemi i inwestorzy, którzy inwestują pieniądze w społeczeństwa rolnicze i grunty orne, to tylko część problemu. W każdym razie ofiarami rozwoju cen są rolnicy.

    Użyte źródło:

    Wywiad telefoniczny z ekspertem ds. gleby Andreasem Tietzem z Instytutu Thünen
    Pisemna prośba do prof. dr. Claudia Dalbert, Minister Środowiska, Rolnictwa i Energii kraju związkowego Saksonia-Anhalt
    bpb.de: Cena ziemi
    bundestag.de: Rozstrzygnięcie przepisów dotyczących transakcji akcji w podatku od przeniesienia własności nieruchomości
    tagesschau.de: Pola jako przedmiot spekulacji

  4. Zbigniew mówi

    Te tematy sa juz kilka dni ale chyba przepisanie jest nielegalne pomimo podania autorow?

    Do czego prowadzi swobodna ekonomiczna aborcja:

    A tak sie wszyscy dziwili, ze tonace lodki sa pelne byczkow do rozpladzania a winna jest aborcja.

    „””4,7 miliona mniej urodzeń dziewczynek do 2030 roku? Co to by oznaczało dla świata?
    z
    Marie Illner
    Zaktualizowano 15 sierpnia 2021 o 9:07
    Według badań przeprowadzonych przez międzynarodowy zespół naukowców, liczba urodzeń dziewczynek może drastycznie spaść do 2030 roku.
    W swojej prognozie autorzy szacują, że potomstwo płci żeńskiej jest o 4,7 miliona mniej.
    Konsekwencje byłyby odczuwalne dla całego społeczeństwa: od braku partnerek po presję migracyjną.
    Więcej tematów z wiedzy znajdziesz tutaj

    Liczba urodzeń dziewczynek może drastycznie spaść do 2030 roku. Jest to prognozowane przez badanie opublikowane w British Medical Journal na początku sierpnia. Zgodnie z tym w sumie w 12 dotkniętych krajach może urodzić się o 4,7 miliona dziewcząt mniej. Do roku 2100 możliwy scenariusz opracowany przez naukowców wskazuje nawet na minus 22 miliony urodzeń dziewczynek na całym świecie.

    Dotknięte kraje to te, które już doświadczają braku równowagi między płciami – ze względu na kulturowe preferencje dla potomstwa płci męskiej. Obejmują one głównie kraje Europy Południowo-Wschodniej i Azji Południowo-Wschodniej, ale Nigeria i Pakistan również są zagrożone wzrostem wskaźnika urodzeń chłopców powyżej naturalnego poziomu. Na całym świecie na 100 urodzeń dziewczynek przypada średnio 107,3 ​​chłopców. W Chinach wartość ta wynosi 115,2, w Niemczech 105,8.

    Efekty jeszcze nieznane
    „Konsekwencją tej preferencji będzie nadwyżka młodych mężczyzn u ponad jednej trzeciej światowej populacji, przy czym pełne implikacje społeczne i ekonomiczne będą nadal nieznane” – piszą naukowcy. Na podstawie obszernych zbiorów danych obejmujących 3,26 miliarda metryk urodzenia z 204 krajów w latach 1970-2020 naukowcy obliczyli dwa możliwe scenariusze na przyszłość.

    W pierwszym scenariuszu uwzględniono w obliczeniach tylko te kraje, które już wykazywały rosnącą nierównowagę płci; w drugim scenariuszu uwzględniono również te kraje, które uważa się za zagrożone.

    Kobiety jako ryzyko ekonomiczne
    Martin Diewald jest naukowcem społecznym. Mówi: „Przyczyną nierównego podziału płci są kultury, w których kobiety są mniej warte niż mężczyźni lub stanowią zagrożenie”. Aby zachować tradycję rodzinną, społeczeństwa patriarchalne potrzebują mężczyzn, aby kontynuować następne pokolenie.

    „Na przykład w niektórych częściach Indii jest tak, że ojciec panny młodej musi zorganizować ceremonię ślubną, gdy bierze ślub. To powoduje poważne trudności ekonomiczne dla niektórych rodzin” – powiedział ekspert. W rezultacie w tych krajach płody żeńskie są bardziej narażone na aborcje. „Są stratnym interesem dla rodzin iw pewnych okolicznościach stanowią zagrożenie dla sytuacji ekonomicznej” – mówi Diewald.

    Diagnostyka prenatalna: więcej aborcji
    Zjawisko to jest obserwowane od lat 70., a związane z nim problemy już wyszły na jaw: „Już dziś jest praktyka, że ​​kobiety z innych krajów azjatyckich są sprowadzane do Chin , aby tam wyjść za mąż” – wspomina Diewald.

    Ale nowy trend przyspieszył ten trend: „Diagnostyka prenatalna staje się coraz bardziej standardowa, aby rodziny mogły poznać płeć w czasie ciąży. Prowadzi to do większej liczby aborcji” – zauważa Diewald. Wcześniej często zdarzało się, że dziewczynki zabijano wkrótce po urodzeniu.

    społeczeństwo
    Liczba urodzeń w marcu 2021 wyższa niż w ciągu ponad 20 lat
    Zagrożona spójność społeczna
    Autorzy badania ostrzegają, że męski nawis może w dłuższej perspektywie osłabić spójność społeczną w społeczeństwach. Ekspert Diewald mówi również: „Wyraźnie nierówny rozkład płci kryje w sobie potencjał konfliktu”.

    Młodzi mężczyźni mają przede wszystkim dwa zadania rozwojowe: małżeństwo i zarabianie pieniędzy. „Jeśli jedno z tych standardowych zadań rozwojowych zostanie zagrożone, agresja i przemoc z pewnością wzrosną”, ostrzega Diewald. „Presja małżeńska” może również wywołać rozwój. „Odmowa szczęścia i spełnienia może prowadzić do bardziej agresywnych i brutalnych zachowań” – ostrzega Diewald.

    Zwiększona presja migracyjna
    Może to mieć również konsekwencje dla Niemiec : „Nie żyjemy w narodowych kontenerach, nasze społeczeństwa są ze sobą powiązane”, wspomina Diewald. Jeśli nie możesz znaleźć partnera, ponieważ wybór jest wyraźnie ograniczony, powoduje to presję migracyjną. „Jeśli w społeczeństwie nie ma szans dla młodych ludzi na osiągnięcie swoich podstawowych celów życiowych, w naturalny sposób zwiększa się presję na emigrację do innych krajów – co może wtedy dotknąć również Niemcy” – powiedział Diewald.

    Naukowcy wzywają do lepszego gromadzenia danych na temat praktyk selekcji płci i szeroko zakrojonych kampanii informacyjnych w czasopiśmie. W dłuższej perspektywie należy wywierać wpływ na normy dotyczące płci, które są podstawą szkodliwych praktyk, takich jak prenatalna selekcja płci.

    Powolna zmiana kultury
    Z punktu widzenia eksperta Diewalda, działania naprawcze można znaleźć tylko poprzez powolne procesy: „Kultura musi się zmienić, ale to nie dzieje się z dnia na dzień”, mówi. Kobiety potrzebują większego uznania i większej edukacji, aby mogły uciec od roli kosztowania pieniędzy i przedstawiania ryzyka ekonomicznego. „W bardziej egalitarnym stylu życia kobiety mają na myśli także potencjał ekonomiczny” – mówi ekspert.

    Dostrzega również punkty wyjścia w dziedzinie medycyny: „Dzięki większej ostrożności i wsparciu podczas ciąży i porodu można by być może osiągnąć wzrost progu aborcji i dzieciobójstwa” – powiedział Diewald.

    O Ekspercie:
    Prof. Dr. Martin Diewald jest socjologiem na Uniwersytecie w Bielefeld. Wykłada tam jako profesor analizy struktury społecznej.
    Wykorzystane źródła:

    British Medical Journal: Kraje z zaburzonym stosunkiem płci przy urodzeniu mają „stracić” kolejne 4,7 miliona dziewcząt do 2030 r. 2 sierpnia 2021 r.
    Wywiad z Martinem Diewaldem
    Bank Światowy: stosunek płci przy urodzeniu (urodzenia mężczyzn do urodzeń kobiet) – Świat
    Interesuje Cię jak pracuje nasz zespół redakcyjny? W dziale „Wgląd” znajdziesz informacje o tym, kiedy i co zgłaszamy , jak radzimy sobie z błędami i skąd pochodzą nasze treści .

  5. W K mówi

    To byloby na tyle, jesli ktos mial zludzenia, ze w sprawie chodzi o zdrowie.

  6. Sramnaobostrzeniapis mówi

    Ja tam tak sram na obostrzenia i szczepionki. Beda chodził do takich restauracji gdzie w 4 literach beda mieli covidowy totalitaryzm. U mnie w miejscowości znam takie 2 co miała otwart podczas lockdownu

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.