Katarzyna TS: Zamiast Turowa będą wiatraki

fot. pixabay
18
SKLEP-WPRAWO.PL

W piątek (21.05.2021) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok na kopalnię węgla brunatnego Turów nakazując natychmiastowe wstrzymanie wydobycia. Wykonanie tego postanowienia oznaczałoby zamknięcie zasilanej tym węglem elektrowni, która odpowiada za ok. 8% mocy w krajowym miksie energetycznym. Unijny trybunał w osobie wiceprezes Rosario Silva de Lapuerta nie widzi w tym problemu i bezczelnie oświadcza, żeby Polacy znaleźli sobie prąd z innego źródła. A w ogóle to „podnoszona przez Polskę szkoda wynikająca z niemożności realizacji ważnych projektów i inwestycji w dziedzinie  energetycznej nie może przeważyć nad względami związanymi ze środowiskiem naturalnym i zdrowiem ludzkim”. Tako rzecze sędzia de Lapuerta. I dodaje, że przedłużając koncesję na wydobycie w kopalni Turów Polska naruszyła unijne dyrektywy w sprawie ocen oddziaływani na środowisko oraz polityki wodnej.

Skargę do TSUE złożyli Czesi twierdząc, że jak u nas kopią to u nich woda ucieka. Dowodem w sprawie ma być to, że – jak napisano w postanowieniu – „Polska przyjęła zaplanowany na wielką skalę środek zaradczy polegający na budowie ekranu przeciwfiltracyjnego, mającego w szczególności zapobiec negatywnym skutkom środowiskowym tej działalności wydobywczej”. Ale ponieważ budowa ma zostać ukończona w 2023 roku, sędzia de Lapuerta nakazuje zamknąć kopalnię i kwita. A potem dopiero TSUE rozpatrzy skargę i wyda wyrok.

Smaczku tej sprawie dodaje fakt, że w sąsiedztwie Turowa funkcjonują czeskie i niemieckie kopalnie węgla brunatnego i nikomu snu to z powiek nie spędza mimo ich większego oddziaływania na środowisko.

Czesi złożyli na nas skargę, a my nie złożyliśmy tylko czekaliśmy jak głupki na fangę w nos. No to się doczekaliśmy. Co będzie dalej? Premier Mateusz Morawiecki wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że „polski rząd nie podejmie żadnych działań, które mogłyby godzić w bezpieczeństwo energetyczne Polski”. Po przeczytaniu tego zdania dostałam zajadów ze śmiechu. Kto to mówi? Ten sam Morawiecki, który zgodził się na dekarbonizację polskiej energetyki i zamknięcie wszystkich polskich kopalni węgla kamiennego. Ten sam Morawiecki, który oświadczył, że naszym narodowym celem powinno być odejście od paliw kopalnych. Ten sam Morawiecki, który od czterech lat nie zdołał doprowadzić do wyznaczenia lokalizacji pod elektrownię atomową, żeby zastąpić likwidowane elektrownie węglowe. A wisienką na torcie jest to, że niedawno do konsultacji trafił rządowy projekt ustawy zezwalającej na budowanie gigantycznych wiatraków w odległości zaledwie 500 metrów od domów. W uzasadnieniu napisano, że „konieczne jest kontynuowanie wdrażania ułatwień dla realizacji inwestycji w OZE, w tym w lądowe elektrownie wiatrowe”, aby „doprowadzić do znaczącej przebudowy krajowego miksu energetycznego”.

ZOBACZ: UWAGA! Rządowy projekt ustawy przywraca możliwość stawiania wiatraków 500 metrów od domów

Wiatrakami zajmuję się od prawie 10 lat. To nie jest tania, czysta energia. To jest gigantyczny skok na kasę, gwarancja blackoutów i utrata suwerenności energetycznej. Przy okazji jest to dewastacja terenów wiejskich i skazywanie ludzi na sąsiedztwo uciążliwych i szkodliwych instalacji idących w tysiące. Jeśli zostanie zrealizowany rządowy plan przedstawiony w uzasadnieniu do ustawy, to wiatraki będą w każdej gminie. O tym, jak żyje się w takim miejscu, możecie przekonać się jadąc np. do gminy Korsze, gdzie domy są dosłownie otoczone tymi wiatrakowymi potworami. Gdzie byś nie spojrzał, tam kręcą się ogromne śmigła, a hałas nie pozwala normalnie spać. Koszmar!

Jeśli ktoś sądzi, że Morawiecki twardo stanie w obronie polskich interesów i nie dopuści do zamknięcia kopalni i elektrowni Turów, to jest bardzo naiwny. Co prawda obecnie jesteśmy na etapie „nie oddamy ani guzika”, ale z czasem przejdziemy na pozycję „oddajemy całe gacie”. I dojdzie do tego, że elektrownia Turów zostanie zamknięta, a zamiast niej rząd zaaplikuje nam wiatraki. Nie wierzycie? A gdyby ktoś powiedział Wam pięć lat temu, że PiS zlikwiduje kopalnie i przyklepie dekarbonizację, to uwierzylibyście? A jednak PiS to zrobił. I zrobi jeszcze więcej. Skoro energetyka oparta na węglu kamiennym idzie do likwidacji, to myślicie, że energetyka oparta na węglu brunatnym zostanie oszczędzona? Bez żartów.

W ramach Nowego Ładu Polska zostanie przekształcona w państwo niesuwerenne energetycznie. Po pierwsze – elektrownie węglowe zostaną zlikwidowane. Po drugie – Niemcy nie pozwolą nam na budowę elektrowni atomowej. Po trzecie – Polska zostanie zastawiona wiatrakami, przy czym tradycyjnie będzie to szrot, który zamiast do utylizacji trafi do nas. Po czwarte – backupem dla wiatraków będzie gaz z Nord Stream 2, który będziemy zmuszeni kupować od Niemców. Po piąte – prąd będzie coraz droższy, aż stanie się dobrem luksusowym. I tak będzie wyglądała sprawiedliwa transformacji energetyczna, o której dziś z entuzjazmem opowiada Morawiecki.

Jedynym wyjściem z tej matni jest wypowiedzenie pakietu klimatyczno-energetycznego i zaprzestanie płacenia haraczu w postaci opłat za emisję CO2. To jest spekulacyjny handel powietrzem, który nie ma nic wspólnego z ekologią i klimatem, ale za to świetnie sprawdza się jako metoda drenażu kieszeni podatników. Oczywiście w pewnym momencie cały ten system zawali się z wielkim hukiem, ale do tego czasu dorobi się na nim garstka cwaniaków, a reszta pójdzie z torbami. I tak będzie wyglądał nasz „sukces” w walce o klimat.

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

Zobacz też:

Katarzyna TS: Klimatyczna egzekucja na raty

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. BP mówi

    To gwałt na Matce Naturze. Mam na myśli ptaki, pszczółki itp. Zaburzenie równowagi w przyrodzie zemści się na nas okrutnie.

  2. Jacek mówi

    Czesi to tylko słupy ich rząd to obca agentura (zresztą tak jak wszystkie państwa z tzw. trójmorza łącznie z Ukraoną) która kilka dni temu wywiesiła flagi Izraela solidaryzując się w konflikcie Palestyńsko-Izraelskim.

  3. Hammurabi mówi

    Bardzo trafne spostrzeżenia.
    Niestety niewiele osób patrzy na ten temat w taki sposób. Najczęściej Zwykły Kowalski pojęcia nie ma albo go to nie interesuje, skąd jest prąd w jego domu, oczywiście do czasu, kiedy z powodu jakiejś awarii nagle pozostają mu jedynie świeczki.
    Węgiel był jest i jeszcze długo będzie dla Polski i Europy surowcem strategicznym, czy to się podoba oszołomom z Brukseli czy też nie. Uzależnienie systemu zasilania od kaprysów pogody i sąsiadów jest ekonomicznym i gospodarczym samobójstwem.
    Wszyscy słyszymy o „opłatach za emisję CO2.
    Przeczytałem ten bełkot:
    „System EU ETS jest systemem pułapów i handlu. Polega na wprowadzeniu limitu łącznych emisji niektórych gazów cieplarnianych emitowanych przez instalacje objęte systemem. Z czasem limit ten jest obniżany, co sprawia, że łączne emisje spadają”.
    A Wikipedia pisze: „Od reformy strukturalnej dyrektywy ETS, przyjętej w Pakiecie Energetyczno-Klimatycznym 12 grudnia 2008 przez kraje Unii Europejskiej, obowiązuje zakup uprawnień do emisji CO2 (EUA) na giełdzie przez firmy przemysłu energochłonnego i wytwarzania energii elektrycznej po wykorzystaniu przyznanej puli uprawnień przyznanym Państwom Członkowskim UE. Od 2012, handel uprawnieniami do emisjami CO2 (EUA) odbywa się głównie na giełdzie ICE w Londynie i EEX we Lipsku. Unia Europejska jak i Państwa Członkowskie wprowadzają nowe uprawnienia na rynek emisji CO2 przez aukcje na giełdach ICE i EEX na podstawie rozporządzeń przyjętych przez Komisję Europejską. W Polsce, rejestr uprawnień do emisji CO2 jest prowadzony przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBIZE) podlegający Ministrowi Klimatu”.
    Czyli banda gryzipiórków pod dyktando innej bandy geszefciarzy ustala, wyznacza uprawnienia emisyjne oraz otwiera drogi do spekulacji nimi.
    Ktoś, kto to w imieniu Polaków to podpisał, powinien zostać zamknięty w klatce i obwożony po kraju by wszyscy mogli go zobaczyć!
    Rząd otrzymuje uprawnienia do emisji CO2, sprzedaje je wprowadzając na rynek a przedsiębiorstwa, które emitują CO2 muszą je kupić. Z systemu handlu uprawnieniami płynie kilkoma strumieniami rzeka pieniędzy. Łącznie w polskim budżecie do 2030 r. znajdzie się dzięki temu ponad 41 mld EUR, czyli ponad 180 mld zł, które płaci pan, pan i pani nawet nie zdając sobie sprawy z tego faktu!
    POZOSTAJE PYTNIE GDZIE SĄ TE PIENIĄDZE. CO Z NIMI ROBI RZĄD?
    Normalnym wydaje się, że pula tych gigantycznych środków będzie skierowana na modernizację energetyki a nie jej niszczenie…
    Polska będzie ponosić coraz wyższe koszty zakupu uprawnień, a polskiej, niedoinwestowanej energetyce, która już teraz jest na równi pochyłej, będzie trudno się podnieść a w końcu padnie na pysk i będziemy zmuszeni do importu
    Jednak w Polsce normalne nie jest normalne i kasa ta ginie w budżecie państwa i sam diabeł nie dojdzie na co są przeznaczane!
    Smaczku temu idiotyzmowi dodaje fakt, że Unia mając u siebie jedne z bogatszych złóż, importuje 38,8% spalanych węgli z Rosji, 16,7% z Kolumbii, 16,5% z USA, 11,6% z Australii, 4,8% z Południowej Afryki.
    Import ropy spoza UE pochodzi z Rosji (30%), Norwegii (11%), Iraku (8%), Kazachstanu i Arabii Saudyjskiej (po 7%).
    Czyli mechanizm działa tak, że sprowadza się surowce energetyczne nie obciążone opłatami emisyjnymi a sprzedaje już po „europejskich” cenach zawierających rozbójnicze podatki i opłaty, po uiszczeniu których konsument ponownie płaci za emisję.

    Co by nie myśleć, wychodzi na to, że komuś w Unii zależy na utrzymaniu Rosji… Komu, jak myślicie?

    1. Rafał mówi

      No proszę, jak chodzi o Unię dostrzegasz jak realizuje interes kacapii, a na własnym podwórku dostajesz ślepoty i bronisz JKM- starej ruskiej onucy…. I Ty mnie się pytasz czy u mnie wszyscy zdrowi? A jak Twoje rozdwojenie jaźni???

    2. ROMAN mówi

      a na czym polega ta onucowatość?

  4. W K mówi

    Lepiej, żeby był prąd, bo nie będzie można czytać tutejszych artykułów.

  5. ROMAN mówi

    „naszym narodowym celem”, niech jeszcze, bankster, publicznie powie, o jaki naród chodzi…

  6. Rafał mówi

    Jasnym jest że Żydeusz Parszywiecki wydał to oświadczenie na pokaż i dla uspokojenia moherów i socjalnej patologii- czyli żelaznego elektoratu partii Populizm Inflacja Socjalizm.

  7. ROMAN mówi

    może Konfederacja zorganizuje kampanię zbierania podpisów, pod referendum w sprawie wypowiedzenia pakietu klimatycznego…

  8. Flex mówi

    Dodajmy, że z kraju pochodzenia do Polski, elementy tych wiatraków przywiezie specjalistyczna ,też niemiecka firma transportowa. Bardzo możliwe, że ta, którą ostatnio krokodyle z ITD złapali na kabotażu i nałożyli słoną karę.

  9. Zbigniew mówi

    Iaka ona Hiszpanka, jak Morawiecki Polakiem.

  10. Zbigniew mówi

    Konfederacji zabrano dotacje panstwowe na dzialalnosc partyjna – pod byle jakims pretekstem.

  11. Michał Trojden mówi

    Morawicki będzie bronił żydowskiego i niemieckiego interesu. Polskiego nigdy w życiu, dlatego ten parch ogłosił zielony wał, zrównoważony niedorozwój i wszystko co mu każe Bruksela, Waszyngton i Israel. Fatalny nierząd z pis-lewica.

    1. anonim mówi

      To banksterska korporacyjna persona, wytresowana przez swiatowy system terroru gospodarczego, do robienia szkody w Polsce na rzecz garstki zwyrodnialców którym wymarzył się gułag nwo.

  12. . mówi

    Na wiezowcu Kaczynskiego bedzie stal wielki wiatrak aby likwidowal „smrod” po POPISie.

  13. Schock mówi

    Nie chodzi o żadną tam wodę, ani szeroko pojęte środowisko. Chodzi przyspieszenie upadku polskiej energetyki i jak przejęcie rynku zbytu na energię, której deficyt w najbliższym czasie w Polsce drastycznie wzrośnie. Cóż za zbieg okoliczności: wyrok na konwencjonalną energetykę ogłoszonym przez Morawieckiego w ramach zielonego chaosu, zatrzymanie inwestycji i pospieszna rozbiórka w Ostrołęce, awarie (czy sabotaż ?) w Bełchatowie, uderzenie Czechów (sterowanych z tylnego siedzenia w Berlinie) w KWB Turów, nagłe problemy z Baltic Pipe. I do tego śmierć inż. Zadrożniaka. Czy to nie za dużo takich „przypadków” w tak krótkim czasie ?

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.