Katarzyna TS: Polowanie na „ruskie onuce”

Wyspa Węży/ fot. screen
30

Przez dwa lata mogliśmy obserwować mechanizmy społeczne uruchomione w obliczu medialnie wykreowanej pandemii, podczas której z wirusa o śmiertelności ułamka procenta zrobiono dżumę, a ludzi sterroryzowano tak, że bali się wyjść z domu przekonani, iż spotkanie drugiego człowieka to wyrok śmierci. Czy po tej lekcji ludzie nauczyli się, aby nie wierzyć bezkrytycznie politykom i mediom? Nic z tych rzeczy. Gdy 24 lutego 2022 roku Rosja uderzyła na Ukrainę rozpoczął się kolejny amok. Tym razem możemy obserwować, jak powstaje szpiegomania wojenna, która w Polsce odbywa się pod hasłem polowania na „ruskie onuce”. Zobaczmy jak to działa na przykładzie informacji o ukraińskich żołnierzach z Wyspy Węży na Morzu Czarnym.

W piątek (25.02.2022) prezydent Ukrainy Wołodymir Zełenski oraz ukraińska Służba Graniczna poinformowali, że stacjonujący na wyspie żołnierze nie poddali się siłom rosyjskim i wszyscy zginęli. Miało ich być trzynastu. Przed bohaterską śmiercią powiedzieli Rosjanom „Idi na chuj”.

Wiadomość błyskawicznie rozeszła się w Internecie. Wyspa Węży została okrzyknięta drugimi Termopilami i ukraińskim Westerplatte, a wulgarna odpowiedź ukraińskich żołnierzy stała się kultowym hasztagiem. O tym, co działo się w mediach, niech zaświadczy fragment z artykułu Piotra Lisiewicza pt. „Wyspa Węży to legenda na stulecia. „Idi na ch…” nasze dzieci będą powtarzać jak świętość”, opublikowanego na portalu Niezależna.pl. Oto cytat:

Są słowa, które poprzez swoją prostotę, nie ubrudzoną kalkulacjami polityków, stają się legendarnymi na stulecia. Słowa „Idi na ch…” już trafiają do popkultury, na memy, koszulki, transparenty, do piosenek. A potem staną się symbolem nieugiętości i jedności Europy Środkowo-Wschodniej. Na malutkiej Wyspie Węży ukraińskich pograniczników było trzynastu i zginęli wszyscy. Na wezwanie „Tu rosyjski okręt wojenny! Sugeruję, abyście złożyli broń i poddali się, aby uniknąć rozlewu krwi i niepotrzebnych ofiar. W przeciwnym razie zostaniecie zbombardowani” odpowiedzieli „Rosyjski okręcie wojenny! Idi na ch…!”. Pomniki bohaterów z Wyspy Węży staną niebawem nie tylko w Kijowie, ale i w Warszawie, Wilnie, Rydze, Tallinie, Pradze, Bratysławie, Budapeszcie, Sofii, Bukareszcie, Tbilisi i setkach innych miast.

W sobotę (26.02.2022) poseł Konfederacji Janusz Korwn-Mikke zamieścił na Twitterz wpis, w którym powołała się na informację Russia Today. Wynikało z niej, że żołnierze z Wyspy Węży przeżyli, ponieważ poddali się i trafili do niewoli. „Pierwszą ofiarą wojny jest prawda” – napisał Korwin i zalecił weryfikację informacji o losie ukraińskich żołnierzy. To, co działo się w komentarzach do wpisu JKM, można określić jednym słowem: amok. Przytoczę kilka wpisów spośród ponad 2 tysięcy, w których odsądzano Korwina od czci i wiary.

Proszę usunąć konto i przestać hańbić mandat posła. Przynajmniej tyle może pan zrobić.

Stary a głupi. Capi starą onucą. Ciekawe, co SWR na tego pana ma w archiwach Jasieniewa?

Jako członek Partii KORWiN bardzo proszę Pana o nie pisanie tych bzdur. Niszczy Pan naszą ciężką pracę. Czas się zastanowić nad odejściem z polityki. Wtedy bezkarnie będzie można pisać co się chcę na Twitterze.

Dziadek idź już spać, zmień pampersa i wyluzuj. Zawsze możesz wyjechać do Rosji.

A pan Janusz jak zwykle po stronie Rosji onuca zawsze będzie onucą.

Panie prezesie, przegiął Pan palę. Mówię teraz wprost jako osoba do tej pory Panu przychylna – Idź Pan w chuj! Tfu!

Ja pierdolę, pan to jesteś w chuj oderwany od rzeczywistości. Jednak to co teraz pan udostępnił, to przekracza wszelkie granice. Osoby głosujące na pana, powinny się wstydzić, że wybrały rosyjską onucę.

Korwina zaatakowali też posłowie Konfederacji. – Bzdura – napisał Robert Winnicki komentując wpis JKM. – Russia Today to oficjalna rosyjska tuba propagandowa służąca wojennej dezinformacji. Jak można z jednej strony (słusznie) podważać wiarygodność „reżimowych mediów” ws. sukcesów gospodarczych w PL, a z drugiej strony cytować rosyjskie reżimowe media ws. agresji RUS na Ukrainę?! – napisał Jakub Kulesza. – Nie, panie Prezesie JKM, nie dajemy się wkręcać rosyjskiej MaBeNie, zachowujemy zimną krew. Takie przekazy pozostawmy rosyjskim botom i trollom, których jest tu ogrom. Doradzam usunąć wpis. To będzie dobry gest, który dla wielu będzie dużo znaczył – napisał Artur Dziambor.

Korwin zamieścił swój wpis nad ranem. A po południu TVP Info opublikowało następującą informację podaną przez ukraińską Służbę Graniczną: „Jest nadzieja, że wszyscy ukraińscy obrońcy Wyspy Węzy mogli przeżyć”. Sprawa ostatecznie została wyjaśniona w poniedziałek (28.02.2022), gdy ukraińska marynarka wojenna oficjalnie potwierdziła, że obrońcy z Wyspy Węży żyją i są w niewoli.

Czy osoby atakujące Korwina przeprosiły go za bluzgi i pomyje, które na niego wylali? Oczywiście, że nie przeprosili. Dlaczego? Wyjaśnienie jest takie, że JKM powołała się na źródło rosyjskie, a tego nie wolno robić, bo wiarygodne są tylko źródła ukraińskie.

Jest to oczywista bzdura! W chaosie informacyjnym, który jest nieodłącznym elementem każdej wojny oraz w działaniach dezinformacyjnych, które są nieodłącznym elementem każdej wojny, nie można zakładać, że jedna strona podaje wyłącznie informacje prawdziwe, a druga – wyłącznie nieprawdziwe. To powinno być oczywiste dla każdego, ale gdy panuje wojenny amok, to o rzeczach oczywistych mało kto pamięta. Już sam fakt, że ktoś domaga się weryfikacji informacji podanych przez „naszych”, staje się powodem do zapisania go do kategorii „nie naszych”. I do oplucia jako „ruskiej onucy”.

Obecna sytuacja w mediach społecznościowych wygląda tak: ten, kto nie ozdobił swojego konta ukraińską flagą i nie bierze udziału w wojennej histerii, jest „ruską onucą”; ten, kto wskazuje, że nie można zapomnieć o gloryfikacji banderowskich zbrodniarzy na Ukrainie, jest „ruską onucą”; ten, kto podkreśla, że nie można traktować ukraińskich uchodźców lepiej niż Polaków, jest „ruską onucą”; ten, kto pyta o polską rację stanu w tym konflikcie, jest „ruską onucą”. Tropiciele „ruskich onuc” zachowują się jak pokazani w pierwszym odcinku serialu „Polskie drogi” rozhisteryzowani mieszkańcy wioski, którzy chcieli powiesić profesora archeologii jako niemieckiego szpiega, bo miał notatki z hieroglifami. Obejrzyjcie tę scenę z uwagą, bo to jest doskonała ilustracja szpiegomanii, która panuje podczas każdej wojny. I która właśnie zapanowała w polskich mediach społecznościowych.

Amok, który obecnie zapanował na Twitterze, pokazuje, że ludzie uwierzą we wszystko, co poda strona, której kibicują i odrzucą wszystko, co podaje strona, której życzą klęski. Przy okazji gotowi są zlinczować każdego, kto nie łyka podawanych informacji jak gęś kluski. Dziwię się, że po lekcji, jaką była pandemia, ludzie nadal bezkrytycznie absorbują i powtarzają wszystko, co im się serwuje.

Podsumowanie wiadomości z Twittera z ostatniego weekendu wygląda tak: Rosjanie przegrali wojnę, Putin zostanie odstrzelony przez własnych generałów, Cyganie ukradli rosyjski czołg, a premier Morawiecki zmusił Niemcy do zmiany polityki wobec Rosji. Jak jest naprawdę? Nie wiem. Natomiast wiem, że histeria nie służy niczemu dobremu. Dlatego tropicielom „ruskich onuc” radzę, żeby wylali sobie na głowę wiadro zimnej wody. Wasza histeria jest nie tylko absurdalna. Wasza histeria jest groźna. Aż strach pomyśleć, co byście wyrabiali, gdyby to Polska stała się ofiarą rosyjskiej agresji.

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

 Zobacz też:

Katarzyna TS: Putin zakończył pandemię?

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Jolanta mówi

    Jestem przerażona działaniami polskiego rządu. Nie ma tu myślenia o nas. Wszystkie środki na pomoc dla uchodźców. Za nasze pieniądze. Ludzie dzięki dzikiej propagandzie TVP i Niezależnej, przyjmują obcych ludzi do swoich domów. Wiem, że trzeba pomagać. Ale przyjąć w trzy dni 250 tys. uchodźców, to chyba przesada.
    Mam prawo, się obawiać tych szybkich decyzji. Ale zostałam nazwana „ruską onucą”, „ruskim trollem”. Nie wiem tylko dlaczego. Dlatego, że chciałabym, żeby rząd RP był przytomny i rozsądny?

  2. Coloo mówi

    Nie mielismu konfliktów narodowościowych, to będziemy teraz mieli.

  3. Error 404 mówi

    Równie, a może jeszcze bardziej żałosne od twitterowych pyskówek jest to, że z każdej strony w udających poważne mediach wymądrzają się różnej maści „eksperci”, tyle że na podstawie przesłanek zaczerpniętych właśnie z twitterowych wrzutek dezinformacyjno – propagandowych. Bo rzetelnej wiedzy o tym, co naprawdę się dzieje (a w szczególności dlaczego ?) znikąd nie ma. I nie oczekujmy że będzie.

  4. olek mówi

    Do ostatniego zdania: jak to co? Pierwsi by uciekali

  5. olek mówi

    A poza tym Konfa to już nie moja bajka, a niestety była

  6. Hammurabi mówi

    Prawda jest taka, że odwieczni wrogowie Polski wzięli się za łby. Jeśli ktoś tego nie widzi, żeby to zrozumieć trzeba odrobinę pomyśleć. Może troszkę chłodnej wody się napić.
    Warto pamiętać, że odzyskanie niepodległości przez Polskę bez I wojny światowej byłoby niemożliwe.
    Konieczna jest pamięć i przekazywanie wiedzy młodym o zbrodniach Rosyjskich i Radzieckich, o grabieży i niszczeniu z małpią radością wszystkiego, co Rosjanom wpadło w brudne łapska, o zniewoleniu polskiego narodu przystawioną do skroni lufą Tulskiego Tokariewa na wiele dziesięcioleci powojennych.
    O zbrodniach ukraińskich również należy pamiętać! Przecież to nie tylko skrwawiony Wołyń. To również 14 dywizja grenadierów SS (powinno być z wielkiej litery ale…) „Hałyczyna”. W grudniu 1943 r. stan liczebny jednostki wynosił 12,5 tys. ochotników, rok później już 22 tys.
    O ukraińskich zbrodniach na Podolu i Wołyniu mówi się, że ,,były tak straszne, żeby nie tylko martwi milczeli, ale i żywi nie byli w stanie o tym zabijaniu opowiedzieć….” Zagłada ponad 3 tys. wsi, w których mieszkało ponad 120 tys. Polaków, nie została do dzisiaj osądzona choćby w sposób symboliczny. Żeby wykazać się oszczędnością amunicji, ukraińscy fanatycy mordowali Polaków i Żydów siekierami, łopatami, piłami do drewna i palili żywcem.
    Przed skrajnym okrucieństwem ukraińskich zbrodniarzy nie było ucieczki. Ci, których nie zamordowali Ukraińcy w niemieckim mundurze, byli zabijani przez swoich ukraińskich sąsiadów cywili. Skala okrucieństwa przeraziła nawet Niemców, którzy w celu powstrzymania skrajnego sadyzmu poprosili o interwencję… gestapo.
    Warszawiakom (nie „słoikom”, bo to bezcelowe) należy przypomnieć zbrodniczą 150-osobową ukraińską kompanię policyjną, stacjonującą w gmachu gestapo przy alei Szucha.
    Przypomnieć o Legionie Wołyńskim, czyli o 400 ukraińskich bandytów pod dowództwem przedwojennego oficera kontraktowego Wojska Polskiego „pułkownika” Petra Diaczenki, o 209. Kozackim Batalionie Schutzmannschaften, 3 Pułku Kozaków płk. Bondarenki, 69. Kozackim Dywizjonie Kawalerii i takimż 572. Batalionie Piechoty.
    W świetle powyższego interesem Polski jest dystans i daleko posunięta nieufność wobec dziejącego się na naszych oczach historycznego konfliktu.
    Niestety. Polska granica została otwarta. Przestał straszyć „śmiertelny wirus”, Polacy z dziecięcą naiwnością zbierają pieniądze i dary z bezmyślnymi uśmiechami wymachując żółto-niebieskimi chorągiewkami. Rząd wykłada miliony i miliardy, pozwala nawet handlować w niedziele. Kościół wznosi modły a lud się podli!
    George Santayana twierdził, że „Kto nie pamięta historii, skazany jest na jej ponowne przeżycie.”
    Inaczej mówiąc będzie bolało.

  7. Anroni mówi

    Tacy wielcy katolicy . Najgorszy sort narodu Polskiego , pewnie gnidy swoich ruskich przyjaciółmi witalibyscie z rozłożonymi ramionami

  8. L mówi

    Czy autorka niniejszego felietonu jest normalna? To jest agresja Rosji na Bogu ducha winny suwerenny i demokratyczny kraj. Poza tym Rosja morduje cywili. To jest konflikt w którym jest się gorącym albo zimnym i niepopieranie Ukrainy jest przyzwoleniem na zbrodnie putinowskiej Rosji. A osoby antyukraińskie mają wypierdalać

  9. Edek mówi

    Wczoraj super ziomek od lat mój wyskoczył z tekstem cyt: Przecież macie duży dom to przyjmiecie rodzinę z Ukrainy ???

  10. George mówi

    Ciekaw jestem, kiedy zaprzański rząd „dojnej zmiany” podaruje w ramach dobrej współpracy Ukrainie Przemyśl, bo przecież Ukraińcy nie raz, nie dwa twierdzili, że Przemyśl to ukraińskie miasto. No i czy na granicy Ukraińcy musieli oddać pogranicznikom widły, siekiery i inną broń? Czy aby nie będzie tak, że Ukraińcy staną się w Polsce grupą uzbrojoną, a Polacy grupą rozbrojoną, którą zresztą są, co umożliwi Ukraińcom realizację marzeń o powiększeniu obszaru Ukrainy i\o wschodnie ziemie Polski? Utracili Donbas, to odbiją sobie na Polsce.

  11. Maksio mówi

    Ukraina przeżywa swoje być albo nie być na mapie Europy, a wy ciągla przypominacie o Wołyniu?! Dezinformacja jako broń propagandowa lub sprzeczne informacje, ktòre wynikają z chaosu to na wojnie normalna sprawa. Ale nie to jest problemem tylko brak empatii do ludzi, ktòrzy chcą przeżyć. Uciekają przeważnie kobiety z dziećmi i trochę tchòrzy, bo mężczyźni zostali walczyć lub pilnować domu. Wolna Ukraina to bufor bezpieczeństwa dla Polski, więc w naszym narodowym interesie jest pomagać Ukraińcom. I także po prostu z człowieczeństwa.

  12. Jolanta mówi

    Ukraina jest potężnym krajem. Nie w każdym miejscu tego kraju toczy się wojna. Normalne jest szukać najpierw schronienia u siebie. To jest zwykłą inwazja.

  13. z-k mówi

    Przecież przez tego cholernego Putina mogą być nawet zablokowane uroczyste obchody Roku Stepana Bandery. Mam nadzieję, że „warszawka ” do tego i dopuści i uroczyście przekaże przyjaciołom naszym, odwiecznym a dozgonnym, cały Zakierzonnyj Kraj. Ciekawe – z Krakowem czy bez?

  14. grzech mówi

    Dla mnie ciekawa jest sprawa z uchodźcami. Tych przez Białoruś za Chiny Ludowe nie chcieli puszczać, a wśród nich też były dzieci i kobiety wpuszczone w maliny (nieświadomi, że biorą udział w czymś innym niż poprawa swojego życia) a teraz wpuszcza się wszystkich przez granicę z Ukrainą. To albo bronimy się przed nachodźcami albo nie.
    Tak samo z tym krowidem. Ukraińcy nie muszą robić testów, nie ma kwarantanny, a Polacy tak. To jest ta koronazaraza czy jej nie ma? Jeśli jest to ta ilość ludzi będzie nas zarażać.

  15. Bogdan mówi

    Wtedy będzie pretekst żeby dowalić przymus szczepienia dla poliniakow

  16. Bogdan mówi

    Napisz to do ambasady Izraela. Prawie sto lat po wojnie a oni ciągle do tego wracają. Jakieś Shoah, jakieś Marsze Żywych…..

  17. Hammurabi mówi

    Do „Maksio”.
    Twierdzisz, że fakt ataku na Ukrainę jest automatycznym rozgrzeszeniem za bestialskie mordy, za kpiny z polskich starań o godny pochówek pomordowanych ludzi? Jest usprawiedliwieniem terytorialnych pretensji w stosunku do Polski? P
    Znamienne jest to, że śmierć Polaków nikogo nie obchodziła i niewielu dziś obchodzi, czego dowodem jesteś!
    Świat miał setki tysięcy polskich trupów gdzieś!
    Dziś ten sam świat wstawia się za Ukraińcami a Polacy niczym wiejskie głupki są w awangardzie pomocy i związanych z nią kosztów.
    Bez rozliczenia się z przeszłości Ukraina nigdy nie będzie „wolna”. Mam nadzieję, że wraz z nieuniknioną zmianą ekipy rządzącej zmieni się stanowisko Polski wobec Ukrainy, bo dziś głośno się mówi o prawach ukraińskich w naszym kraju do 500+, bezpłatnej opieki lekarskiej, zatrudnienia bez żadnych utrudnień proceduralnych, do godziwego mieszkania, do prawa organizowania się ich jako mniejszości etnicznej i organizowania szkolnictwa (z podręcznikami pt. „Bandera i ja”)…
    Człowieku wytrzeźwiej!
    Polacy we własnym kraju na wizytę u lekarza czekają miesiącami i latami. Płacą podatki by grupa (bo nie wszyscy na szczęście) nierobów żyła bezproblemowo na ich koszt. Pracują za minimalną krajową płacąc na opiekę lekarską, kształcenie i kieszonkowe uchodźców.
    W zamian za rok, może dwa lub kilka lat najdalej, ogłaszane w Polsce będą kolejne „lata banderowskie”, tak jak to w 2019 roku uczyniła Lwowska Rada Obwodowa by czcić 110-tą rocznicę urodzin Bandery i 90-tą rocznicę pierwszego zjazdu OUN a wzorem rzeźb lwów przy Łuku Sławy na Cmentarzu Obrońców Lwowa, polskie pomniki wylądują w pudłach z płyt paździerzowych.
    To nie jest żadna propaganda tylko wysoce prawdopodobne zagrożenia, które staną się pewne jeśli nie zmieni się optyka Polaków.

  18. Jarek mówi

    Trzymajmy się jak najdalej od tego konfliktu. Rosja z Ukrainą nigdy nie byli przyjacielami Polski to odwieczni wrogowie. Pomaganie wrogom jest nierozsądne. Oni i tak tego nie docenią. Angażowanie się w ten konflikt nie jest niczym uzasadnione . Odcięcie dostaw energii z Rosji spowoduje niedostatek surowców na rynku i olbrzymie wzrosty cen. Krzywde rządzący robią przede wszystkim zwykłym kowalskim którzy za moment zobaczą braki paliw, opału, żywności innych rzeczy sprowadzanych m.in z Chin . Czy nam to jest potrzebne?

  19. Shadow mówi

    Szanowny Hammurabi, ty to doskonale rozumiesz , ja też, bo znamy z grubsza historię ( ja znam słabiej od ciebie, ale na tyle, żeby wiedzieć z jakim żywiołem mamy do czynienia), poza tym miałam kontakty współczesne z różnymi Upaińcami i mam złe zdanie o nich. Współcześni Polacy, niektórzy nawet wykształceni (albo uważający się za takich), nie mają pojęcia o naszej historii, a do tego bezgranicznie wierzą propagandzie i w zasadzie przez tę propagandę zostali ukształtowani, oduczeni myślenia i korzystania z doświadczeń historii. Dlatego tak łatwo przychodzi rządzącym manipulowanie narodem, wykorzystywanie nas i naszych zasobów w każdy możliwy sposób i traktowanie Polaków jak wiejskich głupków.

  20. W K mówi

    Poseł Robert Winnicki napisał:
    ,,Kto nie pamięta o ludobójstwie na Wołyniu i nie domaga się prawdy o pomordowanych bestialsko przez OUN-UPA Polakach, ten jest zaprzańcem i zdrajcą.
    Kto wymachuje dziś Wołyniem by nie pomagać kobietom, dzieciom, starszym i chorym uciekającym przed barbarzyństwem Moskwy, ten jest skurwysynem.”

    Ponieważ poseł Winnicki nazwał moją mamę kurwą, oświadczam, że moja mama pochodząca z polskiej, wielodzietnej rodziny na Podkarpaciu po ukończeniu szkół państwowych bardzo wiele lat pracowała w wyuczonym zawodzie i w żadnym momencie swojego życia nie prostytuowała się. Dzisiaj jest dobrą, starszą panią i oby jeszcze trochę pożyła.
    W polskiej kulturze są wartości, które są święte. Taką wartością jest nie obrażanie cudzych matek.
    Żałuję, że Konfederacja nie wykluczyła ze swoich szeregów tego posła, lecz skoro nie wykluczyła i trzyma posła, który chce Polakom reglamentować, kiedy wolno mówić o wyrżniętych Polakach, tym większa będzie porażka tej partii.
    Dopisek: Takim, którzy w roku Bandery pomagają Ukraińcom, niech w razie potrzeby pomogą Ukraińcy.

  21. szalom mówi

    Winnicki doskonale wie kim jest i co wolno mu napisać by sobie tłustą zupę zapewnić. Teraz ogłoszono powszechną żydo-banderowską miłość i Winnicki się z tego nie wyłamie , tak jak niedawno zagłosowała cała Konfederacja za oddaniem szachrajom polskich złóż. Ciekawe ile za to dostali ?/

  22. Hammurabi mówi

    Do „Shadow”
    Masz zupełną rację. Wszyscy znamy jedynie strzępki naszej historii, najczęściej te istotne przez nieuwagę naszych okupantów.
    Jednak powodem takiego stanu rzeczy, jest rzeź polskich elit, polskiej inteligencji i patriotów dokonana przez Niemców i Rosjan z systematyczną a wręcz zegarmistrzowską precyzją i „przeflancowanie” na opróżnioną w ten sposób glebę tabunu miernot bez moralnego kręgosłupa zasłużonych jako „towarzysze” jeszcze w latach międzywojennych.
    Mierni, bierni ale wierni „ideałom marksizmu i leninizmu” i władzy sowieckiej – cokolwiek by to nie znaczyło. Przecież „nie matura a chęć szczera zrobią z ciebie oficera” – i robiła.
    Wynosiła na stanowiska ministerialne, sędziowskie, prokuratorskie kompletnych kretynów bez cienia refleksji i degeneratów, z gorliwością spełniających każdą wolę okupanta. Takie przysłowiowe małpy z brzytwami i to w obu łapach.
    Te bieruty, ochaby, gomułki, rokosowscy, cyrankiewicze, radkiewicze, romkowscy, mietkowscy, i tysiące innych równie zdegenerowanych jak oni, skąpanych w krwi resztki patriotów którym udało się uniknąć wojennej hekatomby i takie karaluchy jak Helena Michnik (lub jak kto woli Hinda Michnik-Rosenbusch, vel Szechter) i Ludwika Mosler tworzące podręczniki historii rodzaju „Historia Polski do roku 1795” wznawianych po jedenaście razy w latach powojennych…
    A dziś? Dziś ważniejsza w szkole jest religia (bez obrazy uczuć) niż odkłamana historia, choć jest ona na ministerialnej liście przedmiotów w zakresie rozszerzonym.
    Właśnie to jest powód dla którego dziś, w telewizjach wszelkiego autoramentu gadające głowy prześcigają się w pianiu peanów na cześć sadystycznych zwyrodnialców. A Polacy łykają kompletne farmazony niczym prawdę objawioną.

  23. Rebih mówi

    Ta durna propaganda niezwykle przypomina tę, którą karmiono (i nadal karmią) co głupszych od dwóch lat. Powtórnie użyte filmy sprzed lat, fragmenty gier komputerowych, tandetne historyjki o „bohaterskich pogranicznikach” – poziom najniższy, ale w sam raz dla lumpenelektoratu i redaktora Sakiewicza wraz z jego szczególnym personelem. Historia „bohaterskich pograniczników”, od początku śmieszna i zupełnie niewiarygodna (skąd niby władze w Kijowie miałyby wiedzieć, że „wszyscy zginęli”) stała się jeszcze dwa razy głupsza, gdy kłamstwo wyszło z worka. Otóż wymyślono, że owi pogranicznicy nie raz, ale dwa razy bohatersko odparli atak, którego nie było, a potem bohatersko się poddali. Wszystko to oczywiście są elementy wojny psychologicznej, próba przekonania Ukraińców, z których wielu nie ma ochoty oddawać życia za purymowego błazna (też ogłoszonego już santo-subito bohaterem, bo nosi zielony t-shirt), że ta wojna to zabawa, można sobie postrzelać do Rosjan jak w grze komputerowej, a potem jeszcze zostać bohaterem, tylko trzeba zgłosić się do punktu mobilizacyjnego. Jest jednak kilka elementów niepokojących. Po pierwsze po co PiS faszeruje głowy Polaków tymi śmieciami. Czy nie jest to psychologiczne przygotowanie społeczeństwa do włączenia Polski do działań zbrojnych? W końcu to Morawiecki zasłużył się uruchomieniem procesu prowadzącego do tej wojny, kiedy zaczął hybrydową wojnę przeciw Białorusi. Po drugie masowe aresztowania cywili przeprowadzane przez służby ukraińskie pod pozorem walki z „dywersantami”. Źródła ukraińskie niespecjalnie kryją się ze zdjęciami ludzi stojących w szeregu przy murze, z rękami na karku, odwróconymi twarzą do muru. Cud nad cudami, że nie słyszymy biadolenia międzynarodowych Żydów, którym te zdjęcia nie dają spać, przypominają „zmory sprzed lat” i wywołują omamy słuchowe w postaci stukotu kół pociągu. Jakoś tym razem wszystko jest dla nich OK. Po trzecie, dochodzi do walk pomiędzy oddziałami ukraińskimi. Ofiary tych walk są nazywane również „dywersantami”, w końcu to dla żołnierza jedyna szansa uniknięcia kary za zabicie kolegi. Co jednak za tym stoi? Czy część oddziałów staje po stronie Rosjan? A może dochodzi do walk z dezerterami, którzy zajmują się napadaniem na ludność cywilną? Na to ostatnie wskazywałby komentarz któregoś ministra ukraińskiego, który raz nazwał ofiary takich walk „chuliganami”.
    Jednocześnie Podziw budzi szczelność blokady informacyjnej nałożonej przez „demokracje”. Już jest na tyle szczelnie, że jedyne co można wywnioskować na temat tej wojny, to, ze Rosja prowadzi ja bardzo ostrożnie, minimalizując szkody dla ludności cywilnej (prawdopodobnie dlatego, by nie zantagonizować sobie Ukraińców, wśród których wielu dobrze Rosji życzy), a Ukraina próbuje te szkody maksymalizować, by trąbić na cały świat o „zbrodniczym Putinie”. A będzie jeszcze szczelniej, gdyż nałogowy kłamczuch i chory mitoman Morawicki rozmawiał wczoraj z prezesem Google na temat „zapewnieniem dostępności do prawdziwej informacji”. Jak wygląda ta „rzetelna informacja” ze strony Google już wiemy, a Morawicki kolejny raz działa przeciw Polsce wspierając tych, którzy za chwilę uderzą w Polskę. Podobnie robił wspierając lewaków na Ukrainie w dokładnie taki sam sposób i używając tej samej retoryki, co zachodnie ośrodki wspierające lewaków w Polsce.

  24. Anty mówi

    Dużo tu banderssynów z żydozależnej Ssakiwicza.

  25. edekzzawody mówi

    Prawdy co sie dzieje na Ukrainie nie uswiadczysz nigdzie,w zadnych anglojezycznych mediach.Na calym swiecie.Nawet Al Jazeera saczy propagande .Dziwi mnie bardzo fakt ze nikt nie ucieka z Kijowa czy Charkowa.
    Byc moze ze mieszkancy tych miast nie moga ich opuscic .Nic nie wiemy.I to jest najgorsze.Pozytywna strona jest koniec Covid 19.Definitywny.Putin zakonczyl epidemie.polacy powinni wymusic teraz na USA dozbrojenie polskiej armii.Jest jedyna okazja.

  26. diekabr mówi

    Polecam stronę http://www.off-guardian.org

    Bardzo ciekawe artykuły na temat „pandemii” koronawirusa, np to zgrabne podsumowanie:
    https://off-guardian.org/2021/09/22/30-facts-you-need-to-know-your-covid-cribsheet/

    Na bieżąco analizują też sytuację na Ukrainie. Niestety potwierdzają przypuszczenia że za destabilizację sytuacji na Ukrainie odpowiada przede wszystkim NATO, polecam zapoznanie się z kalendarium „pomarańczowej rewolucji” która była de facto finansowanym przez Zachód zamachem stanu.

  27. Tadeusz mówi

    W otoczeniu prezydenta Zełenskiego od początku przyjęto założenie, by przekaz skupiał się wyłącznie na sukcesach armii ukraińskiej niezależnie od stanu faktycznego, a także fiasku ofensywy rosyjskiej i problemach agresora.
    Analizując wiadomości wojny w Ukrainie w polskich mediach, można wywnioskować, że Rosja przegrywa na wszystkich kierunkach. Wyciągając wnioski z takich wiadomości, optymista mógł by się spodziewać, że lada dzień Ukraina przejdzie do kontrataku i zatrzyma się dopiero w Moskwie, na Placu Czerwonym.

  28. Leszek SG mówi

    @Anroni banderowiec dał głos. Głupek, albo wprost UPAiniec. Takich w Polsce (dla niektórych Polin) pełno. I moralne szantaże, używając swoimi za łganymi zdradzieckimi mordami „argumentu” katolicyzmu. Zapieprzaj bronić swojej UPAiny, a nie dekujesz się w obcym kraju

  29. Iwona mówi

    Podobno na Wyspie Węży było izraelskie laboratorium broni biologicznej. Było, bo już wyleciało w powietrze. Pracowano nad uzbrojoną wersją wścieklizny, która byłaby przenoszona drogą powietrzną, a jej objawy przypominałyby bardzo ostry covid. Śmiertelność 90%. Fajnie, nie ma co.

  30. tadart mówi

    Jeszcze należy rozważyć zagrożenie wynikające z nadania obywatelstwa, o czym mówi nierząd.
    To byłoby katastrofalne w skutkach.
    Przerabialiśmy to przed wojną mając problemy ze strony Ukraińców, którzy napadali, niszczyli infrastrukturę, wchodzili w alianse z innymi miejszościami.
    W sejmie ukraińscy poslowie zawsze współpracowali z posłami innych mniejszości przeciw Polsce.
    To samo grozi teraz.
    Mamy kilka milionów mniejszości, nie tylko ukraińskiej. Mamy kilka milionów Ukraińców, tych co przyjechali wcześniej, tych obecnych i przede wszystkim tych mieszkających od pokoleń, potomków rezunów, których wysiedlono w ramach akcji „Wisła”. Ci zasiedziałi zorganizują swoich rodaków i stworzą silne, wpływowe lobby. Będzie miała miejsce współpraca z innymi antypolskimi mniejszosciami.
    Czytałem ich pisma, wydawane za nasze pieniądze , są pełne jadu, nienawiści do Polaków.
    Miałem na studiach kolegę, ukraińskiego szowinistę, który opowiadał jak dostał lanie od dziadka za krytykę UPA. Poskutkowało, stał się ukraińskim szowinistą. Ukraińcy sa dobrze zorganizowani, Polacy zdezorganizowani, skłóceni i wzajemnie się nienawidzący. Już w 1990 roku, gdy jeszcze Ukraińcy nie nachodzili Polski, ukraiński poseł przeforsował potępienie przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej uchwałą z dnia 3 sierpnia 1990 roku akcji „Wisła”.
    Działanie polskich władz jest samobójcze.
    Chciałbym jeszcze poruszyć jeden wątek, który niepostrzeżenie umyka.
    Myślę, że jest jeszcze jedna ważna przyczyna takiego postępowania rządu, tego wojennego amoku.
    Rząd przegrywa walkę z unijnymi instytucjami, w zeszłym tygodniu była przecież w sprawie Polski wydana b. niekorzystna decyzja o powiązaniu „unijnych wartości” z praworządnością. I co w polskich mediach, tych rządowych i opozycyjnych? Ano cisza.
    Rząd po prostu odwraca uwagę społeczeństwa od poważnych problemów dla kraju – brak wpływu środków z Unii (a przecież rząd nie ośmieli się w rewanżu wstrzymać składek), fatalna polityka klimatyczna, naciski na zamknięcie elektrowni Turów, postepująca drożyzna i w perspektywie nędza.
    Nie mogę tylko zrozumieć mojego narodu, dlaczego jest taki naiwny, taki pokorny, pozwala sobie na to.
    Można powiedzieć, że przeciętny człowiek jest nieoczytany, przyjmuje papkę z mediów.
    No dobrze, a ci „inteligenci” którzy przecież powinni znać historię i posiadać wiedzę o świecie też są głupi?
    Zauważyłem, że często niewykształceni ludzie umieją myśleć realiztycznie.
    No cóż nie mamy silnych, polskich, patriotycznych elit, a jesli znajdą się tacy to kończą jako „samobójcy”.
    Wszyscy więc żyją w tym matrixie, starają się ustawić i mamy kompradorskie elity wysługujące się obcym.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.