Katarzyna TS: Petlura nie przykryje Bandery

prezydent Duda składa wieniec na grobie żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej/ fot. screen
13

W przeddzień 102. rocznicy Bitwy Warszawskiej, czyli 14 sierpnia 2022 roku, prezydent Andrzej Duda udał się na prawosławny cmentarz na warszawskiej Woli, gdzie złożył wieniec na grobie żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej walczących u boku Polaków przeciw bolszewikom w 1920 roku. Pod postem Kancelarii Prezydenta na Twitterze, w którym poinformowano o tym wydarzeniu, jest ponad 1000 komentarzy. Jest też ponad 200 podań okraszonych komentarzami. Zdecydowana większość z nich to wypowiedzi krytyczne lub – delikatnie mówiąc – mocno krytyczne. Komentarzy pozytywnych jest bardzo niewiele i zostały zamieszczone głównie przez Ukraińców. Komentujący Polacy są wściekli, że w Święto Wojska Polskiego prezydent Duda „klęka przed tryzubem”. Proukraińska propaganda ewidentnie jest już dla dużej części Polaków nie do zniesienia.

Spójrzmy najpierw na fakty, z których polscy politycy robią dziś wizytówkę polsko-ukraińskiego „braterstwa broni”. Faktem jest, że 21 kwietnia 1920 roku w Warszawie została podpisana umowa między Rzeczpospolitą Polską, a Ukraińską Republiką Ludową. Jej częścią była konwencja wojskowa, na mocy której wojska polskie i ukraińskie podjęły wspólną walkę z bolszewikami. Obie umowy były tajne, z wyjątkiem opublikowanego w Monitorze Polski aktu uznania państwowego Ukraińskiej Republiki Ludowej i Dyrektoriatu Symona Petlury jako rządu Ukrainy.

Konsekwencją tego porozumienia była wyprawa kijowska. Założenie było następujące: Polacy zdobywają miasto i oddają je Ukraińcom, a ci tworzą państwo przyjazne Polsce, które ma stanowić bufor wobec sowieckiej Rosji. Przed wyprawą kijowską sformowano w Polsce dwie kadrowe dywizje ukraińskie, które w momencie wymarszu liczyły 556 oficerów i 3348 żołnierzy, co przy 60-tysiecznej armii polskiej było kroplą w morzu. Gdy na początku maja polskie wojsko zajęło Kijów, Józef Piłsudski liczył na masowy dopływ Ukraińców do armii URL. Przeliczył się. W czerwcu armia ukraińska osiągnęła stan zaledwie ok. 20 tysięcy żołnierzy. Faktem jest, że Ukraińcy bili się u boku Polaków. Ale faktem jest też, że była to bardzo niewielka grupa Ukraińców. I faktem jest, że większość Ukraińców nie poparła sojuszu polsko-ukraińskiego.

Polsko-ukraińskie braterstwo broni skończyło się wraz z rozpoczęciem polsko-bolszewickich rokowań w Rydze, gdy strona polska uznała władze Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej. W pożegnalnym rozkazie do wojsk URL Piłsudski napisał: Wspólnie przelana krew i groby bohaterów są kamieniem węgielnym na drodze do wzajemnego porozumienia i sukcesu obu narodów. Obecnie po dwóch latach ciężkich walk z barbarzyńskim najeźdźcą, żegnam się ze wspaniałymi wojskami Ukraińskiej Republiki Ludowej i stwierdzam, że podczas najcięższych chwil, w nierównej walce niosły one wysoko swój sztandar, na którym wypisane było hasło «Za waszą i naszą wolność», co jest symbolem każdego uczciwego żołnierza.

„Kamień węgielny” okazał się mrzonką. Zamiast „wzajemnego porozumienia” Ukraińcy przeprowadzili ludobójstwo na Polakach. Rzeź na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej to co najmniej 100 tysięcy polskich ofiar zamordowanych ze szczególnym okrucieństwem. I to właśnie ludobójców z OUN-UPA wybrała jako swoich bohaterów Ukraina, gdy stała się niepodległym państwem po upadku Związku Sowieckiego. Faktem jest, że na ojca narodu Ukraińcy wybrali Stepana Banderę, a nie Symona Petlurę. Pierwszy pomnik Petlury stanął na Ukrainie dopiero w październiku 2017 roku. I jest to pomnik bardzo skromny. Przedstawia Petlurę siedzącego na ławce. Gdzie mu tam do heroicznych przedstawień Bandery na cokołach.

Po tej garści faktów przejdźmy do emocji, które wywołało składanie wieńca przez prezydenta Dudę na grobie ukraińskich żołnierzy. Wniosek jest oczywisty: pomimo zmasowanej akcji propagandowej, która ma przekonać Polaków, że Ukraińcy to nasi „bracia i siostry”, Petlura nie przykryje Bandery. Epizodyczna współpraca wojskowa nie przykryje tego, że Ukraińcy nie tylko bestialsko mordowali Polaków, ale dziś relatywizują tę zbrodnię i gloryfikują jej realizatorów. To jest coś, czego nie da się zamieść pod dywan. Dopóki Ukraińcy będą śpiewać „Batko nasz, Bandera”, dopóty Polacy mają nie tylko prawo, ale i obowiązek sprzeciwiać się narracji o przyjaźni polsko-ukraińskiej. Opowieści o tym, że Ukraińcy nie wiedzą, co ich przodkowie wyprawiali na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, nie stanowią dla nich żadnego usprawiedliwienia. Jeśli nie wiedzą, to niech się dowiedzą. Nie jest to trudne. Tylko trzeba chcieć.

Niestety, polscy ukrainofile nie stawiają Ukraińcom żadnych wymagań. Wprost przeciwnie. Polskie władze zachowują się w taki sposób, jakby Polacy mieli do spłacenia dług wdzięczności wobec Ukraińców. To musi budzić negatywne uczucia. I budzi. Odpowiedzią na te uzasadnione uczucia są epitety „ruska onuca” i „ruski agent” oraz standardowe już „won za Don”. Oczywiście to również budzi negatywne uczucia. A polskie władze dorzucają do pieca i deklarują „jesteśmy sługami narodu ukraińskiego”. Najnowszym wykwitem tego służenia jest ogłoszona przez ministra Dworczyka wypłata zapomóg dla ukraińskich sierot wojennych i ukraińskich kobiet, które przebywały w rosyjskiej niewoli. Polacy mają temu przyklaskiwać, bo jak nie, to usłyszą „idi na chuj”.

Wiecie co to jest? To jest przepis na zbudowanie konfliktów na tle narodowościowym w Polsce. Już sam fakt przyjęcia kilkumilionowej mniejszości narodowej jest receptą na problem. Ale to, że polskie władze faworyzują Ukraińców, jest gwarancją, że to wszystko źle się skończy. Koń trojański nie był prezentem. Był pułapką. Niestety, polskie władze zachowują się tak, jakby o tym nie wiedziały.

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

Zobacz też:

Katarzyna TS: Oddajcie ostatnią koszulę!

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. W K mówi

    Przede wszystkim żadnych więcej wypraw kijowskich, bo po wyprawach kijowskich nadchodzi kara, przed którą może uratować jedynie cud.

  2. Hammurabi mówi

    “Polskie” władze doskonale wiedzą co czynią. Miliony nowych obywateli z prawami wyborczymi to kość o którą warto zawalczyć w perspektywie wyborów parlamentarnych które już niedługo, bo przecież w 2023 roku, najpóźniej jesienią.
    Nawet tylko samo zadeklarowanie starań o możliwość stowarzyszania się ludności pochodzenia ukraińskiego, zaowocuje ponad milionem głosów a to w przeliczeniu na miejsca w sejmie jest nie do pogardzenia.
    A że głupich nie sieją, wielu z tych którzy poza PIS-em świata nie widzą, znów zagłosuje według szablonu.
    Efekt w postaci obecności w sejmie przedstawicieli mniejszości ukraińskiej, obecnych władz nie martwi, bo liczą na ścisłą współpracę z Ukrainą.
    Tak, jak się wymsknęło panu Dudzie coś o zniesieniu granicy polsko-ukraińskiej tak w świetle powyższego należy się obawiać wydzielenia jakiejś “specjalnej” strefy na styku obu krajów która oficjalnie będzie sposobem na ułatwienie dojścia Ukrainy do standardów unijnych a tak naprawdę, będzie niczym siedlisko bakterii które wywołają gangrenę. Stawiam na “Zakierzoński Kraj” i obwód lwowski i bardzo, bardzo chciałbym się mylić.
    Naprzeciw takiej opcji nawet “Konfederacja” jawić się będzie jako zbyt “ugodowa” i – jak myślę – będzie się musiała wyłonić jakaś bardziej radykalna partia by dać odpór ukraińskiemu nacjonalizmowi, który jest przecież skrwawionym krwią Polaków faktem. Słowem będzie się działo i póki resorty siłowe jasno się nie określą po stronie narodu, kawałek po kawałku Polska znów będzie zżerana przez bezkarnych wrogów.

  3. z-k mówi

    Skrzyknie ich jakiś nowy rezuński batko i przy pomocy grupy rekonstrukcyjnej sanacji w Polin narobi Polakom kłopotów od cholery

  4. Tey mówi

    Ach jacy kochani, jacy kochani ci “nasi” Ukraińcy! Tylko się zakochać w nich na śmieć.
    Wszystko co nasze, to będzie wasze. Wszystko co mamy – to wam oddamy!

  5. czarny mówi

    Andrzej .UPA, po prostu jest myślami zagranicą, na jakiejś atrakcyjnej posadce, To na razie musi się wykazać, żeby ktokolwiek go tam zatrudnił.

  6. Shadow mówi

    Chętnie naplułabym temu zbrodniarzowi i sprzedawczykowi w jego parchaty ryj. To nie szlachetna postać i ważny funkcjonariusz państwa, tylko pospolita gnida.

  7. Hammurabi mówi

    Petlura Bandery nie przykryje Za to “błogosławiony” Klemens Szeptycki swego braciszka Andrzeja wraz z jego draństwem już tak!
    Właśnie “Interia” podała, informację, o utworzeniu “specjalnego funduszu imienia błogosławionego Klemensa Szeptyckiego”. 52 kobiety ukraińskie “żołnierki” czy coś w tym rodzaju otrzymają z pieniędzy polskich podatników po 10 000 zł. Ponad to każda ukraińska sierota około 630 złotych miesięcznie! Nie podano jednak ile tych “sierot” jest. Co prawda na działalność funduszu Klemensa Szeptyckiego polskie władze przeznaczyły około 8 mln zł. tylko nie wiadomo czy to na tydzień, miesiąc czy na dzień.

  8. Piotrx mówi

    Za rządów Petlury (zanim został on z przyczyn taktycznych sojusznikiem Polski) w ukraińskiej polityce wewnętrznej zaczął się ujawniać prąd antypolski. Nienawiść polsko-ruską wprowadził bowiem ataman Petlura i Ukraińcy galicyjscy. Skutkiem tego były liczne mordy na ludności polskiej dokonywane przez podburzone ruskie chłopstwo co obszernie opisuje w swojej książce “Pożoga” Zofia Kossak-Szczucka.

    …To za rządów Petlury po raz pierwszy rozbrzmiało na Ukrainie hasło: „Ukraina dla Ukraińców” sformułowane przez jego kolegę partyjnego Mykołę Michnowskiego, ojca ukraińskiego nacjonalizmu. Pociągnęło ono za sobą krwawe żniwo m.in. wśród ludności polskiej i żydowskiej. Jak pisała Zofia Kossak-Szczucka w swojej książce „Pożoga”, „…za Centralnej Rady Ukraińskiej prześladowania obejmowały tylko polskich ziemian, natomiast za Petlury rozszerzyły się na polską służbę, katolicką szlachtę , „całą polskość jednym słowem”. Ofiarami przemocy padali zresztą nie tylko Polacy, ale także Żydzi. Ta sama autorka opisuje np. rzeź Żydów, jakiej dopuścili się petlurowcy w Płoskirowie ( dzisiaj Chmielnicki)….. – “Petlura jak Bandera ?” – Paweł Kilarski.

  9. Piotrx mówi

    Petlura jak Bandera?
    http://wybory.wawak.eu/petlura-jak-bandera/

    …Ukraiński historyk prof. Jarosław Hrycak scharakteryzował Petlurę w ten sposób: „Petlura poświęcił ideę jedności ziem ukraińskich dla idei niepodległości”. To zdanie jest kluczowe dla oceny powodów wymazania ze zbiorowej pamięci Ukraińców sylwetki Petlury. To nie idea niepodległości, a właśnie wszechukraińskość jest zasadą i celem strategicznym, którego nigdy nacjonalizm ukraiński się nie wyrzekł. Idea państwa ukraińskiego w rozumieniu nacjonalistycznym to państwo, w skład którego mają wejść wszystkie arbitralnie ustalone przez ukraińskich działaczy nacjonalistycznych jako etniczne terytoria. Od Krynicy na zachodzie, do Morza Kaspijskiego na wschodzie; od Preszowszczyzny, południowej Bukowiny i północnego Kaukazu ( Kubań) na południu, do Prypeci na północy to ziemie do których pretensje zgłaszają następcy Bandery. Z tych to m.in. powodów Petlura, który zrzekł się Galicji, nie może być hołubiony na zachodniej, nacjonalistycznej Ukrainie. Zrzekł się, co trzeba jasno powiedzieć, nie dobrowolnie, nie dlatego, że uważał to za słuszne, ale pod presją wydarzeń. Walcząc w 1919r. na kilku frontach – z bolszewikami, wojskami Denikina, wojskami polskimi, a nawet rumuńskimi, zdradzony przez Ukraińską Armię Galicyjską (UHA), która przeszła na stronę Denikina, zawarł sojusz z Piłsudskim za cenę rezygnacji z roszczeń terytorialnych. …

  10. Piotrx mówi

    Preludium Wołynia było w latach 1918-1919
    http://kresywekrwi.blogspot.com/2022/04/preludium-woynia-byo-w-latach-1918-1919.html

    …Wojna polsko-ukraińska została wymazana ze świadomości przeciętnego Polaka z wielu powodów. Po pierwsze, żeby nie psuć dobrych relacji z Ukraińcami, w myśl paranoidalnej polityki wzmacniania rzekomej polsko-ukraińskiej przyjaźni. Drugi ważny powód, to niedopuszczenie, by wyszła na jaw prawda o dywersyjnej polityce Józefa Piłsudskiego, który starał się robić wszystko, żeby polskie wojsko wycofało się z oblężonego Lwowa, oddało Galicję Wschodnią Ukraińcom i umożliwiło im tworzenie swojego państwa. Po trzecie, żeby wymazać z pamięci zagrażającego legendzie marszałka, bohaterskiego pogromcę Ukraińców gen. Tadeusza Rozwadowskiego…..

    Warto jednak przypomnieć, że już z chwilą wycofania się ze Lwowa garnizonu austriackiego, który przekazał całe swoje uzbrojenie Ukraińcom, od 1 listopada 1918 roku zaczęły się mordy na polskiej ludności cywilnej. Na prowincji działy się dantejskie sceny, bardzo mocno przypominające to, co się stało na Wołyniu w czasie II wojny światowej. Szczególnie groźni byli uzbrojeni chłopi ukraińscy bestialsko mordujący Polaków. Znęcali się nad ofiarami, gwałcili i mordowali kobiety, a polskie wsie rabowali i podpalali. Wskutek ich okrucieństwa gen. Rozwadowski wydał rozkaz, żeby ukraińskich chłopów schwytanych z bronią natychmiast rozstrzeliwać.

    Znamienna była także postawa w tamtym okresie duchowieństwa greckokatolickiego, do złudzenia przypominająca postawę z czasów II wojny światowej. Niezwykle ważne są dwie odezwy duchownych unickich skierowane do Ukraińców. W pierwszej wzywano naród ukraiński do ponownego zdobycia Lwowa, apelując do kapłanów unickich, aby organizowali lud do walki. Pisano tam m.in. „Należy wysłać wszystkich zdolnych do broni mężczyzn”, celem utworzenia silnej armii. Odezwa kończyła się hasłem: „Głosimy świętą wojnę”. Druga odezwa była wręcz bluźniercza: „Kto w Boga wierzy, kto ma choćby tyle sił, aby unieść rusznicę, albo nóż, idź przeciw lachom pijawkom, a Bóg odpuści ci bracie twoje grzechy, jakbyś odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. (…) Pamiętajcie bracia i siostry, że nieodpuszczalnym grzechem jest choćby dać wody zranionemu lachowi… Zrywajcie drogi za nimi i przed nimi, zabijajcie ich we śnie i na kwaterach i nie znajcie litości wobec nich. (…) Uczcie nawet małe dzieci, że wojna przeciw lachom, to święta wojna”…..

  11. anonim mówi

    Z tymi polskimi władzami to przesada. To co obecnie rządzi w Polsce to zgraja polakożerczej agentury: syjonoanglosaskiej, szwabskiej oraz ruskiej.

  12. bogdan mówi

    DUDA KTÓRY KANDYDUJĄC NA PREZYDENTA RP. JAK WSZYSCY JEGO POPRZEDNICY Z POZYCJI “POLAKA ” JEST “O KURWA POLAKIEM ” , TEN EGZEMPLARZ MA ” ŁEB” W ŻYDOSTWIE ! =SZABES GOJ , JEST ANTYNARODOWY ! BÓG JEST NIERUCHLIWY ALE SPRAWIEDLIWY ! JAK TO BYWA SPRAWIEDLIWOŚĆ ZACZYNA SIĘ OD GÓRY ! OBYŚ PRZEBIERAŃCU I OSZUŚCIE DUDA DOSZEDŁ DO MURKA “SŁOŃCA KARPAT ” !

  13. alojz mówi

    Słyszałem ostatnio taki tekst: ” Niedaleko PADa Adrian od Geremka”

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.