Rząd Tuska przyznał w ubiegłym roku niemal 20 tys. polskich obywatelstw. Najwięcej otrzymali Ukraińcy
W ubiegłym roku polskie obywatelstwo uzyskało ponad 19 tysięcy cudzoziemców. Najliczniejszą grupę stanowili obywatele Ukrainy, których było ponad 10 tysięcy, a kolejną – obywatele Białorusi, w liczbie około 6,5 tysiąca. Informacje te przedstawili przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji podczas posiedzenia sejmowej podkomisji ds. obywatelskich, cudzoziemców i migracji.
Resort podkreślił, że od kilku lat największą liczbę nowych obywateli Polski stanowią osoby pochodzące z Ukrainy, Białorusi oraz Rosji. W minionym roku polskie obywatelstwo otrzymało również 759 obywateli Rosji. Zdaniem przedstawicieli MSWiA zjawisko to jest ściśle związane z możliwością uzyskania stałego pobytu na podstawie Karty Polaka.
Jak wyjaśniono podczas posiedzenia komisji, obywatele tych państw najczęściej korzystają z procedur związanych z Kartą Polaka, co umożliwia im uzyskanie prawa stałego pobytu, a następnie ubieganie się o uznanie za obywatela polskiego.
Przedstawiciele resortu zaznaczyli jednocześnie, że sam fakt przybycia do Polski w związku z wojną na Ukrainie i objęcia ochroną czasową nie daje podstaw do szybszego uzyskania obywatelstwa. Obowiązujące przepisy nie przewidują w tym zakresie szczególnych uproszczeń.
MSWiA przypomniało, że obecne zasady nadawania obywatelstwa pozostają zasadniczo niezmienione od czasu wejścia w życie ustawy o obywatelstwie polskim w 2009 roku. Przepisy przewidują dwa podstawowe tryby uzyskania obywatelstwa: administracyjne uznanie za obywatela polskiego przez wojewodę oraz nadanie obywatelstwa przez prezydenta RP. W szczególnych przypadkach możliwe jest także przywrócenie utraconego obywatelstwa.
Najwięcej cudzoziemców korzysta z procedury administracyjnej. Wymaga ona spełnienia określonych warunków dotyczących długości legalnego pobytu w Polsce, posiadania prawa stałego pobytu lub statusu rezydenta długoterminowego, a także stabilnego źródła utrzymania i tytułu prawnego do lokalu mieszkalnego.
Osoby ubiegające się o obywatelstwo muszą również potwierdzić znajomość języka polskiego na poziomie co najmniej B1. W ubiegłym roku wśród nowych obywateli znalazło się także ponad 5 tysięcy osób małoletnich objętych wnioskami składanymi przez rodziców.
Ministerstwo zapowiedziało jednak przygotowanie zmian legislacyjnych, które mają zaostrzyć kryteria przyznawania obywatelstwa. Według zapowiedzi nowe przepisy mają większy nacisk położyć na rzeczywisty związek cudzoziemca z polskim państwem, kulturą i społeczeństwem.
Jedną z proponowanych zmian jest wydłużenie wymaganego okresu legalnego pobytu do ośmiu lat. Nowy model miałby obejmować trzy lata pobytu czasowego oraz pięć lat pobytu stałego, co – według resortu – pozwoli lepiej ocenić stopień integracji cudzoziemca.
Planowane jest również wprowadzenie państwowego egzaminu obejmującego pytania z historii Polski oraz wartości konstytucyjnych. Test miałby sprawdzać nie tylko wiedzę, ale również znajomość podstaw funkcjonowania państwa i zasad obowiązujących w ramach Unii Europejskiej.
Projekt zakłada także zaostrzenie wymogów językowych. Zgodnie z propozycją poziom znajomości języka polskiego miałby zostać podniesiony z B1 do B2. Resort argumentuje, że wyższe kompetencje językowe są niezbędne do pełnego uczestnictwa w życiu społecznym i zawodowym.
Założenia planowanej nowelizacji ustawy o obywatelstwie polskim zostały przedstawione przez MSWiA jesienią 2025 roku. Według wstępnych propozycji kandydaci do obywatelstwa mieliby zdawać test składający się z około 40 pytań oraz spełniać bardziej rygorystyczne kryteria integracyjne.
Komentarz: Rząd dziarskim krokiem zmierza ku depolonizacji Rzeczypospolitej. Ciekawe, jak długo jeszcze będziemy to znosić?


