K. Baliński: TO JEST POLIN, czyli murzyn zrobił swoje i murzyn może odejść

Polska, nie Polin/ fot. twitter
21
SKLEP-WPRAWO.PL

„Przedstawiciel nacjonalistycznego i autorytarnego reżimu” – tak w tekście „Na forum w Malmoe nie ma miejsca dla polskiego ministra kultury”, największy szwedzki dziennik „Dagens Nyheter”, opisał Piotra Glińskiego. Chodziło o udział ministra w Międzynarodowym Forum Pamięci o Holokauście. „To ironiczne i smutne, że przedstawiciel reżimu, który tak metodycznie poświęca się wypaczaniu obrazu Holokaustu, uczestniczy w konferencji poświęconej zwalczaniu antysemityzmu” – wyżywała się gazeta. Przypomnijmy – na Forum, zapewniając o „zrealizowaniu przez Polskę wielu zobowiązań”, Gliński wymienił: Muzeum Getta, nowe muzea w Sobiborze, Treblince, Gross-Rosen i Płaszowie, 100 mln dolarów na dotacje dla żydowskich instytucji kultury, 25 milionów dolarów na cmentarz żydowski i 41 milionów dolarów na produkcje filmowe. Wspomniał też, że polska Policja realizuje „Program zwalczania przestępstw z nienawiści” dla funkcjonariuszy organów ochrony porządku publicznego, i że dotychczas szkolenia te ukończyło ponad 100 tysięcy policjantów. Jan Grabowski, autor artykułu, to uczony zatrudniony w Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN, pod szyldem której, z półmilionowego grantu przyznanego przez rząd, w którym Gliński pełni funkcję wicepremiera, wydał książkę „Dalej jest noc”. W książce zawarł skrajnie antypolskie aberracje: o 200 tysiącach Żydów zabitych przez Polaków, o tym, że pomoc, której udzieliła Żydom chociażby rodzina Ulmów w zdecydowanej większości nie była podyktowana altruizmem, ale chciwością oraz o tym, że z przechowywania Żydów Polacy uczynili sobie źródło utrzymania. W związku z tekstem w „Dagens Nyheter”, u tamtejszego rzecznika ds. mediów interwencję podjęła ambasador RP w Sztokholmie. Problem w tym, że jest nim Kacper Opitz, były redaktor gazety, której redaktorem naczelnym jest od 2013 Peter Wolodarski, syn marcowego emigranta Aleksandra Wołodarskiego. Problem także w tym, że ambasadorem „wszystkich Polaków” w Sztokholmie jest Joanna Hofman i że na łamach „szwedzkiej” gazety inny marcowy emigrant Aleksander Perski, kilka dni po tym, gdy został odznaczonego przez Bronisława Komorowskiego Orderem Polonia Restituta za dokonania Marca ’68, obwieścił: „Żydzi z Polski wyjechali, antysemici pozostali”. No i mieliśmy przećwiczony schemat działania: Filosemicki pachołek przymila się Żydom. Żyd prasowy oskarża go o antysemityzm. Żyd dyplomatyczny wysyła protest, którego nie zamieszcza żydowska gazeta (a jeśli zamieszcza, to petitem na dwudziestej stronie wśród ogłoszeń o koszernych jatkach).

Piotr Gliński
Piotr Gliński

Dla przypodobania się Żydom, deklarują całkowitą eliminację „antysemityzmu Polaków”, ale Żydów to nie cieszy. Dlaczego? Bo antysemityzm jest im potrzebny, bo widzą w nim interes. To nie przypadek, że różnymi metodami, ustawicznie i świadomie budzą niechęć do siebie, i że największym rozsadnikiem antysemityzmu w Polsce jest „Wyborcza”. To nie przypadek, że dochodzi do licznych prowokacji, tak prymitywnych, że oczywistym jest, iż chodzi o świadome budzenie niechęci do Żydów, wywołanie antysemickich nastrojów i… oskarżanie Polaków o antysemityzm. I tak machina napędza się sama, interes się kręci, prześladowani przez antysemitów z Polski nie uciekają, bo nikt na świecie nierobom nie zapewnia tak obficie zapełnionego koryta, jak Gliński.

Co do Marca ’68, to przypomnijmy, że na obchody jego rocznic, na koncerty, wystawy, spektakle teatralne, konferencje naukowe, festiwale filmów o tematyce żydowskiej Gliński wydaje każdego roku miliony. Rocznice marca ’68 to dla żydowskich mediów okazja do wypominania Polakom nikczemnych czynów, „kluczowego dowodu na odwieczny, zoologiczny, polski antysemityzm”. Pewni siebie, przekonani, że w „tym kraju” już wszystko należy do nich, każą obdzielać się polskimi orderami. Ale na tym nie poprzestają – jedne z nich, na łamach „Jerusalem Post”, napisał: „Warszawa musi uchwalić odpowiednie ustawy przewidujące pełne odszkodowanie i zwrot skradzionego mienia”. No, bo marcowi weterani twierdzą, że z Polski nie tylko ich „wypędzono”, ale „pozbawiono majątków” (chociaż prawdą jest, że wypędzono, ale… z partii i bezpieki). Ale to nie wszystko. W Malmoe sekretarz stanu USA Antony Blinken, przyłączył się do Grabowskiego: „Zagrożenia związane z Holokaustem nie są jedynie problemem przeszłości. Antysemityzm nasila się w wielu częściach świata. W zeszłym tygodniu wandale zdewastowali część obozu koncentracyjnego Auschwitz w Polsce”.

Skąd tyle pogardy wobec prożydowskiego fanatyka? Dlaczego obili go medialnym kijem? Dlaczego, czym więcej buduje żydowskich muzeów, tym bardziej jest poniewierany i pomiatany? Nie łudźmy się, rejwach wszczęli, dlatego że chodzi o kolejne miliony, na kolejny cmentarz i na kolejne muzeum. Oczywista jest bowiem prawda, że z biznesu polowanie na „antysemitów” zrobili sobie stałe zajęcie, z którego czerpią ogromne zyski. Intratny biznes zrobili sobie także z opowiadania po świecie o polskich antysemitach i z obnoszenia się z miną ofiary antysemitów. Stąd modus operandi – kiedy Gliński płaci, oskarżenia nabierają jeszcze większego rozmachu, a antysemicka gęba jest mu doklejana bez względu na to, ile płaci. A gdy przestanie być ministrem, powiedzą mu: Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść.

Jan T. Gross/fot. youtube
Jan T. Gross/fot. youtube

Inny dziwny i szokujący przypadek. W marcu 2016 prezydent RP otrzymał petycję obywatelską żądającą odebrania Janowi Tomaszowi Grossowi Orderu Zasługi RP, którym uhonorowany został przez Aleksandra Kwaśniewskiego na wniosek Bronisława Geremka. Medalu Duda nie odebrał. Potępił za to tych, którzy tego żądali. Gross natomiast odwdzięczył się na łamach „Die Welt”: „W czasie wojny z  rąk Polaków zginęło więcej Żydów niż Niemców”, a rabin Friedmana wrzeszczał przed nowojorskim konsulatem: „Polski antysemityzm jest tak żyzny jak ziemia w Kansas, na której uprawia się pszenicę, i tylko dlatego obozy zagłady, w których zabijano Żydów, powstały w Polsce”. W dniach 21-22 lutego 2019 w Sali Collège de France odbyła się sfinansowana przez PAN, czyli przez instytucję w całości utrzymywaną z budżetu, międzynarodowe sympozjum naukowe „Nowa polska szkoła historii Holokaustu”. Udział w nim wziął „profesor” Gross (no i „profesorowie” Grabowski i Leociak) i ukąsił rękę, która go karmi: „PiS jest spadkobiercą Narodowej Demokracji. Ideologia PiS znajduje się pomiędzy tradycyjnym nacjonalizmem Dmowskiego i ONR” (a Leociak ogłosił: Polacy chcą wykopać szczątki Żydów z grobów i włożyć tam kamienie”). Ale mało tego – francuska uczelnia, która gościła konferencję, złożyła doniesienie do prokuratury, bo ze strony osób przysłuchujących się prelegentom „padły wypowiedzi o treściach antysemickich”. Francuska minister szkolnictwa uznała natomiast, że „konferencja została zakłócona w zorganizowany sposób i że ta seria zakłóceń była wspierana przez państwo polskie”. Przypomnijmy też, że podczas rejterady rządu przy nowelizacji ustawy o IPN, profesor Jacek Czaputowicz stwierdził: „Profesor Gross jest naukowcem i ustawa go nie dotyczy. Jest swoboda prowadzenia badań naukowych i profesor Gross ma prawo do swoich poglądów”.

Lubią mówić o antysemityzmie Polaków. Ale szczególnie lubią, gdy robi to „polski” profesor, odznaczony orderem przez „polskiego” prezydenta, podczas sponsorowanych przez Polskę międzynarodowych konferencji. Tymczasem wystarczyłoby odebrać Grossowi order. Wystarczyłoby wznowić ekshumację w Jedwabnem, bo oparta na tym kłamstwie machinacja ległaby w gruzach. Wystarczyłoby przypomnieć światu, kto witał wkraczających do Jedwabnego bolszewików. Sami wtedy zreflektowaliby się, że lepiej nie kłamać, bo straty mogą mieć większe niż zyski.

prezydent Duda zapala chanukową świecę/ for. Kancelaria Prezydenta/Twitter
prezydent Duda zapala chanukową świecę/ for. Kancelaria Prezydenta/Twitter

Duda boi się, by nie doklejono mu antysemickiej gęby. Tyle tylko, że gęba taka jest mu doklejana bez względu na to, co robi lub czego nie robi. Żydzi nie potrzebują, bowiem prezydenta, który podczas ceremonii zapalania chanukowych świec otacza się ministrami żydowskiego pochodzenia i zapowiada, że antysemitów dusić będzie własnymi rękami. Potrzebują osobnika, który zadośćuczyni ich roszczeniom. Tragizm takich postaw doświadczył Lech Kaczyński, który wobec diaspory żydowskiej poszedł na wszelkie ustępstwa, a ta go porzuciła. Dowód – w zamieszczonej na stronie Muzeum Polin informacji nie ma słowa o tym, że to on je powołał. Jest za to mowa o tym, że patronat nad tworzeniem muzeum objął Aleksander Kwaśniewski. I jeszcze jedno – na pogrzebie Lecha nie było nikogo z Izraela, a na pogrzebie Szymona Peresa byli wszyscy (w tym Duda).

Mijają lata. Gross nadal pręży pierś z orderem i nadal „odwdzięcza się”. „Polacy wybrali PiS nie dlatego, że dostali 500+ czy dodatkową emeryturę, ale dlatego, że w większości są endekami. Kamieniem węgielnym takiego światopoglądu jest antysemityzm. To, że w Polsce nie ma Żydów, nie ma nic do rzeczy. Wystarczy systematycznie stosować zasadę Dmowskiego, że ‘wszystko w kraju jest żydowskie, za wyjątkiem Narodowej Demokracji’ i znaleźć nośne słowo, które to ‘wszystko’ (co PiS-em nie jest) odpowiednio nazwać: gorszy sort, łże-elity, postkomuna, resortowe dzieci, element animalny, zdradzieckie mordy czy pieniądze Sorosa” – poczęstował Dudę porcją antypolskiego jadu. I szybko dorzucił: „Kolejna fiksacja propagandowa PiS – o zagrożeniach polskiej rodziny i cnoty narodowej przez LGBT - też jest zakorzeniona w antysemickim kanonie wyobrażenia o Żydach jako rozsadnikach demoralizacji i właścicieli burdeli prostytuujących chrześcijańskie kobiety”. Dużo w tym kontekście dają do myślenia wywody dr. hab. Piotra Foreckiego, który w rozmowie z Onetem postawił naukową tezę: „Polscy nacjonaliści cieszą się sympatią, uznaniem i wsparciem ze strony władz państwowych. Antysemityzm został objęty państwowym mecenatem. W wielu punktach treści głoszone przez te wszystkie organizacje nacjonalistyczne są podzielane przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Sekundował mu Przemysław Witkowski (reklamujący się, jako „badacz ekstremizmów politycznych”) na portalu „Krytyka Polityczna”: „Marsz Niepodległości był spokojny. I właśnie to powinno nas martwić”. Dlaczego? Ano dlatego, że świadczy o „wrogim przejęciu PiS-u przez narodowców, skutkującym syntezą ‘neosanacji’ z ‘neoendecją’ i kolonizowaniu obozu władzy przez narodowców”.

Wydawało się, że nic bardziej absurdalnego nie da się powiedzieć. Ale to nie głupota, nie błąd systemu, to umyślne działania. Chodzi o wmówienie naczelnikowi PiS, że dla wygrania wyborów musi jeszcze więcej zrobić dla Żydów. Bo jeśli nie, to postaramy się, żeby wybory przegrał. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się, aby Kaczyński w czymś podpadł Żydom. Jego filosemityzm jest bez zarzutu. Problem w tym, że jego elektorat i zaplecze partyjne nie godzą się na sprzedaż lasów państwowych, podczas gdy opozycyjnym macherom wystarczy obiecać przywrócenie do władz, a ci w podskokach wypłacą 65 miliardów. I jeszcze jedno – Żydzi wielokrotnie pokazali, że filosemitami gardzą, szczególnie tymi, którzy próbują wkupić się w ich łaski umizgami, potulnością i tchórzliwym merdaniem ogonkiem.

„Należy do ścisłego grona naszych najlepszych dyplomatów na świecie. Dokonał odkrycia ważnej karty historii polskiej służby dyplomatycznej, odkrywając istnienie i znaczenie tzw. grupy Ładosia, czyli grupy dyplomatów działających na terenie Szwajcarii, ze wsparciem tymczasowego rządu na uchodźstwie w Londynie, którzy uratowali, co najmniej 800 Żydów przed zagładą dzięki wydawaniu fałszywych paszportów” – słyszeliśmy w Sejmie. Od siebie dodajmy, że to strona polska, a nie izraelska zakupiła za 400 tysięcy dolarów należącą do jednego z ocalałych kolekcję archiwalną dokumentującą akcję. Po zakończeniu misji w Szwajcarii, „najlepszy dyplomata na świecie” Jakub Kumoch, bo to o nim mowa, wziął udział w Polsko-Izraelskiej Konferencji Spraw Zagranicznych, na której prof. Jehuda Bauer z Jad Waszem odwdzięczył się Kumochowi: „Polskie upamiętnienie Holokaustu nie usuwa faktu, że Polacy mordowali Żydów”, a „neobolszewicki rząd w Polsce prześladuje swoich przyjaciół takich jak prof. Grabowski”. Wkrótce potem Jad Waszem, na zlecenie izraelskiego ministerstwa spraw zagranicznych, zaprezentował w siedzibie stanowego parlamentu w Brisbane wystawę „Beyond Duty”, honorującą dyplomatów ratujących Żydów podczas II wojny. Problem w tym, że zabrakło na niej Aleksandra Ładosia. Ale to nie wszystko – 10.11.2021 izraelski instytut państwowy Jad Waszem opublikował lakoniczny komunikat, że nie przyzna tytułu Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata Polakowi Aleksandrowi Ładosiowi. Polskiej opinii publicznej komunikat przekazał Jakub Kumoch, w międzyczasie awansowany na szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP (chyba za „odkrycia ważnej karty historii polskiej służby dyplomatycznej”).

Uderza  naiwność naszych „najlepszych dyplomatów na świecie”, przekonanie, że to brak wiedzy, że wystarczy Żydom przypomnieć, kto ich ratował. W tym wszystkim nie chodzi jednak o ignorancję. Nie chodzi też o uprzedzenia do Polaków i antypolskie obsesje. Chodzi wyłącznie o to, że Żydzi  nie chcą uznać narracji, że w przypadkach akcji Ładosia, chodziło o systemowe działania polskiego rządu na uchodźstwie.

26 listopada, we wsi Treblinka, odsłonięto pomnik upamiętniający kolejarza Jana Maletkę zamordowanego przez Niemców, gdy próbował podać wodę Żydom transportowanym do obozu zagłady w Treblince. Uroczystość, która miała niemal państwowy charakter, rozpoczęła się mszą koncelebrowaną przez biskupa, a skończyła modlitwą rabina. Pomnik odsłoniła wiceminister Magdalena Gawin. Jeszcze tego samego dnia do sprawy odniósł się prof. Jan Grabowski: „Wiem, że niektórzy z Was już za dużo słyszeli o kampanii Instytutu Pileckiego na rzecz wypaczania historii Holokaustu. Dziś przeszli samych siebie! Postawili pomnik ku czci Polaków zabitych za ratowanie Żydów na dworcu kolejowym Treblinka. W dziesiątkach zeznań żydowskich i polskich czytamy o Polakach sprzedających wodę Żydom przewożonym pociągami śmierci do Treblinki. Ceny były wygórowane. Diamenty, złoto, pieniądze. Część z tych Polaków została zastrzelona przez Ukraińców pilnujących pociągów. Osławiona pani Magdalena Gawin, polska minister kultury, odpowiedzialna za Instytut Pileckiego, odsłoniła dziś pomnik Polaka zastrzelonego „za podanie wody do pociągów śmierci”. Treblinka to jedno z ostatnich miejsc żydowskiej pamięci, żydowskiego cierpienia. Zawłaszczenie tej przestrzeni ze względu na polską narrację narodową jest aktem strasznym i niewybaczalnym. Wstyd pani Gawin, wstyd Instytut Pileckiego. Niech się wstydzą wszyscy, którzy dołączają do chóru wypaczeń i negacji Holokaustu”. Kilka dni później żydowska loża B’nai B’rith opublikowała na łamach „Gazety Wyborczej” list otwarty: Polska polityka historyczna sięgnęła granic obrzydliwości. Tym razem w wykonaniu wiceministry kultury Magdaleny Gawin, która odsłoniła w Treblince – uwaga, w Treblince! – pomnik Polaków ratujących Żydów. Magdalenie Gawin, jej szefowi Piotrowi Glińskiemu, oraz nadszefowi obojga, pragniemy przypomnieć, że w obozie zagłady w Treblince zagazowano nas ok. 900 tys., a udział Polaków na rampie polegał głównie na sprzedawaniu wody za dolary, złoto i brylanty”. Zanim Polska zacznie stawiać pomniki dla Polaków na cmentarzach żydowskich, musi sobie przypomnieć o Żydach zamordowanych przy udziale Polaków” – czytamy w liście loży.

Ile trzeba mówić i pisać, aby do pustych łbów dotarło, że dla Żydów pamięć o „Polakach ratujących Żydów” stanowi konkurencję dla pamięci o ofiarach Holokaustu, którą nie zamierzają się dzielić, że szaleństwo wznoszenia na każdym kroku pomników tych, co ratowali Żydów przedstawiają, jako przyznanie się, że „Polacy nie tylko mordowali, ale i ratowali”, i że daje Żydom okazję do mówienia: „Sprawiedliwych” było za mało, ratowali za późno, brali za to pieniądze, to była zasłona dymna mająca ukryć działalność szmalcowników? Dlaczego nagradzają antypolskich uczonych?

Amerykańska historyk Eliyana Adler odmówiła przyjęcia przyznanej przez Instytut Pileckiego nagrody w wysokości 19 tysięcy dolarów, bo „Instytut i polskie instytucje tłumią prace historyków, którzy starają się pokazać złożone i w istocie tragiczne aspekty wojennej przeszłości Polski”. Tego samego dnia Żydowska Agencja Telegraficzna (JTA) doniosła: Rządowe polskie instytucje były oskarżane prze historyków o wybielanie, jak kraj traktował Żydów podczas Holokaustu i jak niektórzy Polacy skorzystali na różne sposoby na śmierci swych sąsiadów”. Wg JTA, nagrodzona książka skupia się na 200 tysiącach żydowskich uchodźcach z Polski, którzy po 1940 roku trafili do ZSRR, żyli tam w trudnych warunkach, ciężko pracowali na trzaskającym mrozie, ale będąc poza zasięgiem Nazistów uniknęli losu milionów swych współwyznawców ginących w Holokauście”. Instytutu Pileckiego tak pisze o swej misji: Upamiętnia Polaków zamordowanych za niesienie pomocy potrzebującym Żydom. Honoruje osoby, które niosły pomoc obywatelom polskim i Polakom o innej przynależności państwowej. O samej nagrodzie pisze: Trafia do autorów najlepszych książek historycznych na temat historii Polski w XX wieku. I tu pytanie, które z tych kryteriów spełnia książka o sowieckich Żydach? A może chodziło o to, że po wojnie wrócili do Polski w taborach Armii Czerwonej, a znaczna ich część zatrudniła się w UB i w Informacji Wojskowej? I jeszcze jedno – cała ta radosna działalność Instytutu Pileckiego przypomina działalność IPN, który powołany po to, aby badać zbrodnie na narodzie polskim, zajmuje się w pierwszym rzędzie „zbrodnią Polaków na narodzie żydowskim” oraz teczkami antysemitów prześladujących żydowskich generałów w marcu ’68? A tak w ogóle, w jakim celu Instytut Pileckiego został powołany skoro jego zadania wykonuje już IPN?

Dlaczego dają miliony uczonym od polskiego antysemityzmu? Tytułem okupu, żeby i ich samych nie nazwali antysemitami. Bo Żydzi nalepkę „antysemita” przyklejają każdemu, kto zagraża ich finansowym interesom. Obowiązujące w polsko-żydowskich relacjach zasady gry są bezlitosne, nie przewidują żadnej taryfy ulgowej, żadnej linii granicznej po osiągnięciu, której będą czuli się bezpiecznie. Sekwencja wydarzeń ewidentnie pokazuje, że Żydzi nie chcą żadnego kompromisu, że ich świadomie przyjętym celem jest maksymalne podgrzewanie konfliktu i maksymalne upokarzanie Polski.

Po 6 latach rządów PiS jest okazja do smutnych podsumowań. Zamiast walczyć z antypolską hołotą, przymilają się do niej. Zamiast demaskować wrogów Polski, wchodzą z nimi w szemrane geszefty. Mamy też elektorat PiS, który raz po raz dostaje w pysk i tylko się oblizuje. Mamy MSZ i tchórzliwych dyplomatów, zabiegających o „certyfikat koszerności”. Mamy Ministerstwo Kultury i jego „narodowe” instytuty ścigające się o rządowe pieniądze i transferujące te pieniądze do środowisk żydowskich. Tymczasem nie jest potrzebny żaden Instytut Pileckiego, ale garstka odważnych ludzi odróżniających polskie interesy od tych podpowiadanych przez zagranicę. Sprawa „zoologicznego, polskiego antysemityzmu” nie zniknie. Będzie raz po raz wytaczana. I czas najwyższy przystąpić do kontrataku, skończy z opluwania Polaków za państwowe pieniądze, brać za mordę szubrawców i publikować ich nazwiska. Jeśli chcą wojny, to niech ją mają.

Przeczytaj także:

K. Baliński: Kto jest antysemitą, a kto nie?

„Flaga banderowska to flaga obrońców ojczyzny. „Polska dla Polaków” to hasło faszystowskie”. Skandaliczne zeznania Ukraińca i Żyda z B’nai B’rith w sprawie Jacka Międlara. Kim są oskarżyciele?

J. Międlar: Biegły pisał opinię pod tezę, a Żydów zapraszam do polemiki! Prokuratura oczyszcza mnie z zarzutów za artykuł „Polska w cieniu żydostwa…”! [UZASADNIENIE]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. SKLEP-WPRAWO.PL
  2. anonim mówi

    Pamietam jak pierwszy raz ogladalem wizyte tego szabesgoja w USA, jaki byl wk… y na tych ludzi, ktorzy mowili mu ” Polska NIE polin!!! ”, spieorzal w podkokach. Wczesniej byl u syjonistow w adl i rozmawial z tym parchem polakozerca foxmanem, oczywiscie gobbelskurska tvp nic o tym spokaniu nie wspomniala.

  3. Tolek mówi

    Dajcie spokój, święta idą, Jezus też był Żydem.

  4. Boguslaw mówi

    Wiecie, ten ciezar chazarskiego zbydlecenia jest czasem az nie do uniesienia!
    Czesto lapie sie na tym, ze najchetniej wreszcie pozbylbym sie tego bestialstwa, bo swiadomosc o tym, co stanowi nasza rzeczywistosc, niszczy moja dusze.
    Z drugiej strony, koniesznie musimy byc wszyscy swiadomi bezmiaru tego parszywego demonizmu.
    Najchetniej zignorowalbym WSZYSTKIE te ich wypowiedzi i nikczemnosci, bo czuje, ze i tak, wczesniej, czy pozniej, runie to kolosalne oszustwo, z wielkim hukiem!
    Naturalnie, nie z naszej skromnej reki, ale wiem, ze wklad nas i naszych wspanialych rodzicow i dziatkow, nie ujdzie Stworcy z Jego, juz bliskich, rozrachunkow.
    Jestem akurat w prawdziwie swiatecznym nastroju i nie chcialbym zbyt gleboko wchodzic w ten poruszajacy temat, aby nie stracic wewnetrznej radosci z Narodzenia naszego Ratujacego i Wszechmocnego Chrystusa!
    Wszelki chazarski smrod, w mojej wyobrazni, lokalizuje juz dawno w kiblu i miejskiej kanalizacji, w ktorej wnet wszyscy oni splyna, jeden za drugim, jak cieple gowno!
    Lapie sie coraz czesciej na tym, jak ciesze sie z tego, ze ich juz nie ma i wreszcie wszyscy mozemy normalnie, godnie zyc i sie wzajemnie, respektowac!
    Przytulam mocno Pana Krzysztofa i Wszystkich Panstwa z racji Swiat Bozego Narodzenia!
    Czuje bardzo mocno przynaleznosc do grupy przyzwoitych, godnych Polakow, juz od dawno oczekujacych przyjscia momentu zaplaty za wszystkie te wieki ponizenia!
    Uwielbiam Wolna Polske i Szczesliwych Polakow!

  5. Misiek13 mówi

    Jezus nie dzielil ludzi a to cos,co nazywa sie prezydentem Polski nie szanuje Polski i Polakow

  6. Snopes mówi

    Jezus jest Bogiem, który przybrał postać żyda. Jezus nie jest żydem.
    Duda nie jest żydem, ale szabesem, który ma żonę żydówkę (a więc jego córka jest żydówką), z rodziny która nienawidzi Polaków.

  7. Boguslaw mówi

    on jest chazarskim KARALUCHEM!
    jego ojciec moderczym upowcem!
    Mozesz go nawet ZAADOPTOWAC, posrany palancie, bedziecie sobie nawzajem strugac gruche, az was obu wreszcie szlag trafi!

  8. Tolek mówi

    Boguś jesteś chory z nienawiści, to przykre.

  9. Jacenty mówi

    Szanowny Panie, dziękujemy za prawdę, o której Pan przypomina.

  10. Zbigniew mówi

    Glupi Tolku – Jezus jest synem Bozym i tylko w twojej glupocie byl czlowiekiem – zostaw ten glupi Talmud, bo wygonia cie z Raju i bedziesz tulal sie po swiecie bez Ojczyzny.

  11. Zbigniew mówi

    W jednym Tolek ma racje – Dudaczewski nie jest Zydem lecz szabezgojem – sluzacym Zydow wg wiki.

    Ciekawy watek, ze dogadal sie z Erdoganem?
    Kto mu na to pozwolil?

  12. BP mówi

    Jezus urodził się żydem, bo tylko ten naród był zdolny go zabić w tak haniebny sposób.

  13. Zbigniew mówi

    Nastepny ciekawy watek, ze Polin (Polska i Ukraina) moze obrzezac Federacje Rosyjska, Kraje Federacji Rosyjskiej z surowcow za pomoca Chin zaleznych od wielkich korporacji Big Tech rzadzacych tym swiatem.
    EU zachodnia UE ze swoim hegemonem dostanie gaz do powachania, przez NS2.

    Zastanawialem sie co Biden wymyslil, ze zniosl sankcje, no i juz wiadomo – gaz i wegiel wyssali przez Chiny.

    Politycy UE maja okulary tylko do czytania, dalej poza swoje ewakuowane konta bankowe nie widza.
    W bogatej Szwajcarji calkowicie zaniedbali powszechna modernizacje budynkow, tak czy tak pali sie Frankami, jakby nie liczyl – ciekaw jestem na ile im tych papierow wystarczy.

    Musza zdrowo mieszac w Europie aby im tych papierow wystarczylo – warto przyjrzec sie im co kombinuja.

    No i co teraz?

    Na dzisiaj ?

    Wesolych Swiat.

    Mozemy jeszcze pomodlic sie aby ten kryzys, to byly juz powojenne warunki zycia, nie byloby tak zle, bo bylo juz tak, ze zdobyc wegiel do mieszkania, paliwo do auta oznaczalo dzialalnosc na granicy kryminalu.

  14. Halina mówi

    „Jeśli chcą wojny, to niech ją mają” – piękne i sprawiedliwe. Czołem Wielkiej Polsce!

  15. waldek mówi

    duduś jest guralem z Bliskiego Ws ze strony matki . Nie jest wiadomym skąd pochodzą jego dziadkowie i jakie nazwiska nosili. Pojawiają się po I wojnie na terenie Polski . Podobnie z Kaczyńskimi

  16. Peter mówi

    polskich żydów wymordowali właśnie dziadowie tych syjonistów opluwających teraz Polskę, razem z niemcami w czasie 2WW – że duda, gliński i połowa pisu to idioci to wiadomo – bo tylko kretyn może wspierać swoich wrogów finansowo

  17. Boguslaw mówi

    Jeszcze troche, tolek bedzie nas wszystkich tutaj uczyl MORALNOSCI!
    Chyba sie zesram ze smiechu na miejscu!

  18. Baldwin mówi

    Za te pieniądze które Peter Glinsky hojną ręką rozdaje Żydom rząd mógłby sfinansować dzieciom darmowe obiady w szkołach albo darmową komunikację do szkoły. Jak długo jeszcze kulturalny skurwysynu będziesz marnował NASZE PIENIĄDZE? Opamiętaj się Peter i przestań podlizywać się Żydom.

  19. Cayt mówi

    W tej mycce wyglada jak przyglup lates reka to daje pieniadze zanrane Polakom a przeciez zydzi a w zasadzie usa dostal od komunie toe miliony dolarow w latach 60!tych juz dawno jeden zydcnormsn finkelstein napisal przedsiebiorstwo holokaust obnazajac praktyki swoich pobratymcow oszustow

  20. Mikołaj mówi

    Tak, nie jest żydem. Jest Ukraińcem i ma żonę żydówkę.

  21. Wojtek mówi

    „Duda nie jest Żydem”? Dlaczego deklarujesz za prezydenta? Lepiej posłuchać co on sam mówi o swoich korzeniach i „krwi żydowskiej” – wszystko dostępne na stronie prezydenta, wyszukać filmy ze słowem „Polin”.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.