Zniszczono flagę Izraela na Teatrze Wielkim. Dyrektor traci stanowisko
Wywieszenie flagi Izraela na fasadzie Teatru Wielkiego w Łodzi w związku z trwającym festiwalem baletowym wywołało w ostatnich dniach silne kontrowersje i społeczne napięcia. Symbol ten dwukrotnie stał się celem aktów wandalizmu, a obecnie nie znajduje się już na budynku.
Do ostatniego incydentu doszło w nocy z 26 na 27 kwietnia. Nieznani sprawcy zniszczyli flagę, pozostawiając na niej ślady czerwonej farby przypominające odciski dłoni. Gest ten miał wyraźny charakter symboliczny i został odebrany jako forma protestu wobec polityki Izraela. Podobne zdarzenie miało miejsce zaledwie kilka dni wcześniej. Oba przypadki są przedmiotem postępowania prowadzonego przez policję.
Sprawa wzbudziła szeroką debatę publiczną. Część komentatorów podnosi, że w kontekście napiętej sytuacji międzynarodowej obecność izraelskiej flagi na instytucji publicznej jest niewłaściwa i może być odbierana jako gest polityczny. Inni wskazują natomiast na konieczność oddzielenia bieżących konfliktów od działalności kulturalnej.
Dyrektor teatru, Marcin Nałęcz-Niesiołowski, podkreślał, że wywieszenie flag wynika z wieloletniej praktyki towarzyszącej wydarzeniu – na budynku prezentowane są symbole narodowe państw, z których pochodzą artyści uczestniczący w festiwalu. W jego ocenie decyzja miała charakter wyłącznie organizacyjny i nie była wyrazem stanowiska politycznego.
Jednocześnie sytuacja wpisuje się w szerszy kontekst problemów wokół kierownictwa instytucji. Wobec dyrektora od pewnego czasu toczy się procedura odwoławcza prowadzona przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wśród stawianych zarzutów pojawiają się kwestie związane z utratą zaufania, problemami organizacyjnymi oraz stylem zarządzania, a także oskarżenia o niewłaściwe traktowanie pracowników.
Według doniesień medialnych incydenty związane z flagą mogły dodatkowo zaostrzyć sytuację i przyspieszyć decyzję o zmianie na stanowisku dyrektora. Wszystko wskazuje na to, że zakończy on swoją funkcję z początkiem maja.



Ajajajajaj, gewałt! A mówi się, że Łódź, to koszerne miasto.
+
https://ekspedyt.org/2026/05/02/czy-to-juz-jest-ostateczne-rozwiazanie-kwestii-polskiej/
A ta poniższa zapowiadana „fałszywa flaga”, to czyż nie od wybpranych..?
Ad p. dr Lucyny Kulińskiej – jej ostrzeżenie- „..bierny opór wobec fałszywej flagi” (nie dać się wciągnać do wojn) i dalej w wypowiedzi p.dr. Lucyny Kulińskiej – „…i to szybko może nastąpić, bo już się dogadują p.prezydent i inni….” I tutaj powstaje pytanie – o jakie dogadywanie się chodzi p. prezydenta z innymi w sprawie szybkiej fałszywej flagi na terenie pl. ?
+
https://forsal.pl/kraj/bezpieczenstwo/artykuly/11239795,wojsko-wysyla-karty-mobilizacyjne-do-polakow-te-osoby-sa-na-liscie-armii-do-kogo-zapuka-listonosz.html
Dobry link z forsala. Warto przeczytać całość.
Zgodnie z tymi regulacjami, żołnierze pasywnej rezerwy przewidziani do powołania do czynnej służby wojskowej w pierwszej kolejności – w razie ogłoszenia mobilizacji lub wybuchu wojny – otrzymują karty mobilizacyjne już w czasie pokoju. Dokument ten zawiera przydział mobilizacyjny, który wskazuje konkretne stanowisko służbowe lub funkcję wojskową przewidzianą dla danej osoby w strukturze jednostki na czas wojny.
Oznacza to, że karty mobilizacyjne trafiają do osób, które w razie mobilizacji lub wojny mogą zostać skierowane do wykonywania zadań związanych z obronnością państwa. Dotyczy to w szczególności:
żołnierzy rezerwy posiadających odpowiednie przygotowanie i kwalifikacje wojskowe,
specjalistów z kluczowych dziedzin, takich jak medycyna, logistyka, informatyka czy łączność,
funkcjonariuszy służb mundurowych oraz osób z doświadczeniem w strukturach państwowych,
wybranych cywilów przewidzianych do realizacji zadań wspierających, m.in. w administracji publicznej, energetyce czy transporcie.
A tu bonusik dla tych, którzy sami poszli się przeszkolić. Przecież dobrowolnie… Żeby tylko wałówki nie zapomnieć. Bo przecież w chwili ogłoszenia mobilizacji wszystkie łańcuchy dostaw i sklepy będą działać jak zwykle. ^^
Przykładem może być historia 54-letniego mieszkańca Opola Lubelskiego, który trzy lata temu odbył tygodniowe szkolenie wojskowe, a niedawno otrzymał kartę mobilizacyjną z przydziałem do konkretnej jednostki. Dokument wydany przez Wojskowe Centrum Rekrutacji w Puławach zobowiązał go do natychmiastowego stawienia się w wyznaczonym miejscu w przypadku ogłoszenia mobilizacji. Na karcie wskazano numer jednostki, przypisane stanowisko oraz miejsce zbiórki. W razie wezwania mężczyzna powinien zabrać ze sobą dokumenty wojskowe, podstawowe rzeczy osobiste oraz zapas żywności na kilka dni.
Kto jest zwolniony?
Kto jest zwolniony z mobilizacji wojskowej?
Szczegółowe zasady uchylania przydziału mobilizacyjnego określa rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z 22 maja 2024 roku. Zgodnie z jego zapisami, przydział może zostać cofnięty w określonych przypadkach, takich jak:
– …
– …
– wyjazd na stałe za granicę,
– …
– …
Całość: Polacy odbierają karty mobilizacyjne z wojska. Te osoby są na liście armii. Do kogo zapuka listonosz?