Ukraina „poucza” Polskę ws. Szeptyckiego. Padły słowa o europejskich wartościach
Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odniosło się do krytyki, jaka spadła na wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego po jego głośnych wypowiedziach dotyczących UPA. Rzecznik resortu Heorhij Tychyj ocenił, że ataki na polityka są bezpodstawne, a wykorzystywanie jego ukraińskiego pochodzenia w debacie publicznej uznał za niedopuszczalne.
– Z niepokojem obserwujemy sytuację wokół wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który spotyka się z bezpodstawną krytyką za swoje wypowiedzi. Ponadto uważamy za niedopuszczalne wykorzystywanie ukraińskiego pochodzenia pana Szeptyckiego jako pretekstu do ataków pod jego adresem – powiedział Tychyj, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Kontrowersje wokół wiceministra wywołały jego słowa wypowiedziane na antenie TOK FM. Odnosząc się do członków Ukraińskiej Powstańczej Armii, Szeptycki stwierdził, że byli oni „trochę ukraińskimi żołnierzami niezłomnymi”, zaznaczając jednocześnie, że określenie to niesie zarówno pozytywne, jak i negatywne skojarzenia. Wypowiedź spotkała się z ostrą krytyką części polityków i komentatorów, którzy uznali ją za próbę relatywizowania zbrodni popełnionych przez UPA.
Rzecznik ukraińskiego MSZ podziękował również polskim politykom, którzy stanęli w obronie wiceministra. Wśród nich wymienił marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
– Wzywamy polskich polityków do powstrzymania się od działań sprzecznych z fundamentalnymi europejskimi wartościami w dziedzinie praw człowieka i obywatela – podkreślił Tychyj.
Sprawa była także przedmiotem dyskusji w Sejmie. Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości domagał się przerwy w obradach i zwołania Konwentu Seniorów w celu wyjaśnienia sytuacji związanej z wypowiedziami wiceministra. Z kolei były poseł PiS Janusz Kowalski zapowiedział przeprowadzenie kontroli poselskiej dotyczącej obecności obywateli Ukrainy w administracji publicznej.



Wszystko wskazuje na to, że wywołana „uhonorowaniem” przez Zelenskiego jednostki wojsk UA imieniem „bohaterów UPAczy” POPISowa, medialna nawalanka jest wyciszana, a temat gloryfikacji przez UA zbrodniarzy i morderców wygaszany. Najlepszy przykład, to wczorajsza, wieczorna dyskusja polityków w stacji odznaczonego przez SBU T. Sakiewicza – TV Republika. Otóż prowadząca redaktor wielokrotnie podawała bezczelny przekaz, że opinii społecznej i Polakom nie chodziło o gloryfikację UPAczy i morderców Polaków, tylko b lokowanie przez UA poszukiwań szczątków i godnego pochówku ich ofiar, naszych rodaków. To był już krzyczący dowód na to, że tą V kolumną jest nasycona cała pookrągłostołowa scena polityczna. PKN w imię „wyższych racji strategicznych” orderu Zelenskiemu nie odbierze, temat przycichnie, a plwociny Zelenskiego na szczątkach i pamięci o naszych, bestialsko pomordowanych rodaków „przyschną”. Bo w Gdańsku ma być konferencja o odbudowie Ukrainy, a Ukraińcy liczą, że napaleni na krociowe zyski polscy frajerzy zrobią to za darmo, tzn. po wykonaniu robót nie będzie miał kto za nie zapłacić, bo zapłacić trzeba będzie firmom niemieckim. Firmy polskie skończą bankructwami jak te, które były podwykonawcami na budowach polskich autostrad, czy ostatnio ten polski inwestor pod Lwowem bodajże.
Oni w końcu tak się doigrają, że będą ich wywalać z Polski jak Gomułka Żydów.
dobra, to teraz zasadnicze pytanie – jakie rozgrywki są prowadzone pod płaszczykiem tejże przepychanki o ukraińskich matko- i dzieciobójców? co będzie chciał przepchnąć tzw. rząd w cieniu tej medialnej akcji, która objęła już chyba wszystkie mainstreamowe media? panu premierowi musiała się trochę smycz poluzować, bo ostatnio z sejmowej ambony zajął pozycję sobie właściwą (tzn. właściwą całej „klasie” politycznej). widocznie ktoś mocniej ścisnął lejce, najpewniej w celu przyspieszenia wdrażania obranego kierunku, bo o zmianę sposobu myślenia i działania tych ludzi posądzać absolutnie nie można.
Na smyczy, to prowadzą Tuska (wcześniej pinokia) Stare Kiejkuty. Kiedyś Donald stanął okoniem Kiejkutom, to zaraz zawiązał się straszliwy spisek kelnerów i w efekcie Tusk stracił stolec premiera. I nie wiadomo, co by się z chudziaczkiem stało, gdyby nie Aniela Merkelowa, która Tuska królem Europy uczyniła. Od tej pory Donald już wie, skąd jemu nogi wyrastają i fikać Kiejkutom już nie zamiaruje. Jeśli Kiejkuty wydały polecenie, aby hierojów nosić na rękach, to Tusk nie da się w tym wyprzedzić nikomu.
Do Ad:
Jak myślisz? Bracia Rysicz od nagrywania polityków i biznesmenów w burdelach to działali na zlecenie Starych Kiejkut czy ukraińskiego SB? Czy może jednych i drugich? Bo ja myślę że dla obu.
Michael E. Jones : ŻYDOWSKI DUCH REWOLUCYJNY. Lektura pozwala na zrozumienie proces od ŻYDOBOLSZEWIZMU do ŻYDOBANDERYZMU.
Wierzę Mistrzowi Stanisławowi, który Stare Kiejkuty opisuje od lat. Tak jak nie ma takiej bramy, przez którą by nie przeszedł osioł obładowany złotem (copyright by S.Michalkiewicz), tak nie ma brzydkich spraw, które Kiejkuty by nie popełniły. Jak tam z nimi jest, tak tam jest, ale nie po to generalissimus Kiszczak polewał wódkę w Magdalence lewicy laickiej (żydokomunie) i styropianowcom (Kukuniek plus ferajna), aby w Polsce wolność była. Ma być demokracja, a jak mawiał znany szermierz demokracji batiuszka Józef – demokracja demokracją, ale ktoś tym musi kierować. No i w naszym bantustanie złotą myśl Józefa Wissarionowicza tubylczemu narodowi zaszczepiają Kiejkuty. A truskawką na torcie jest fakt, że w mediach mętnego nurtu za eksperta i gadającą głowę robi czcigodny Dukaczewski.
Przed wielu laty minister Gowin zapowiedział, że we władzach Polski będzie coraz więcej ukraińców i będą oni piastowali coraz bardziej eksponowane stanowiska. Kto tym zadecydował i do czego to zmierza?
Takich ludzi tak łatwo rozpoznać po ich słowach, zachowaniu , to sa polscy banderowcy – wiernie oddani tej zbrodniczej organizacji opartej na integralnym nacjonalizmie z główną bazą w Kanadzie .