Kibice wspominają Romana Zielińskiego! Wzruszające anegdoty z wyjazdów, słowa uznania: „Legenda Wrocławia. Wierny kibic. Człowiek zasad.”

Śp. Roman Zieliński
3

Od śmierci Romana Zielińskiego, wielkiego patrioty i kibica Śląska Wrocław minął już tydzień. Był człowiekiem wyjątkowym, charyzmatyczny, ze stalowymi zasadami, które nie wszystkim odpowiadały. Bez wątpienia walczył o prawdę. Kilka godzin po jego śmierci opublikowałem wspomnienie, do którego lektury zachęcam (TUTAJ).

ZOBACZ: Romek Zieliński pożegnany z honorami! Na pogrzeb przybyli kibice i patrioci z całej Polski. Przemówienia oraz pełna relacja [WIDEO I ZDJĘCIA]
Podobnie uczyniły setki kibiców, m.in. na łamach strony internetowej, którą przez lata administrował Romek Zieliński (fanatik.ogicom.pl). To wspomnienia z wyjazdów, meczy, zawierają anegdoty. Postanowiłem, że przedstawię je Państwu na portalu wPrawo.pl (poniżej).

Romku, przyjacielu, cześć Twojej pamięci! Do zobaczenia w niebie!

PS. Przypominam, że pogrzeb Romana odbędzie się 21 sierpnia 2020 o godzinie 12 na Cmentarzu Osobowickim.

WSPOMNIENIA (zachowałem pisownię oryginalną; od najnowszego do najstarszego):

1. “Romek Zieliński z tej strony” – już nigdy nie usłyszę tych słów w słuchawce mojego rozpadającego się telefonu. Pisząc ten tekst ciągle mam łzy w oczach, choć minęła niecała doba od zaistniałej tragedii, a ledwie jakieś 14 godzin, pewnie jeszcze 500 razy będę go edytował. Kiedy włączyłem telefon po przebudzeniu – zaraz zostałem zalany serią wiadomości z mesendżera. Od razu się przebudziłem, chociaż bardzo chciałbym, aby to był tylko zły sen…

Chwilę potem, jak już telefon złapał sieć gsm dotarł sms, że kilkanaście osób próbowało się do mnie dodzwonić. M.in. żona Romka – Bożena. Wtedy już wiedziałem, że nikt sobie nie robi jaj. Nie mogłem sobie znaleźć miejsca…

Mimo, że dzieliły nas 22 lata, to nie wiem kiedy przeszliśmy na “ty”. Dla mnie zawsze… wróć – najpierw mówiłem Panie Romku, dopiero potem był po prostu Romkiem. Do dziś pamiętam sławetną awanturę w Opolu w 2003 r., kiedy katowany pałami przez “dzielnych wojowników w białych kaskach” leżałem już półprzytomny chroniąc drewniany bęben, który był pomalowany w nasze święte barwy. Romek wskoczył wtedy w rozjuszonych funkcjonariuszy, gdzie słyszałem Jego głos “Wypi*rdalać debile! Widzisz co zrobiłeś jełopie?”. Podniósł mnie wtedy za fraki, oprzytomniałem od razu, chociaż ból był na początku mały – bo działała adrenalina, dopiero po czasie zacząłem odczuwać bolesne skutki pałowania , ale pamiętam, że to Romek wbiegł jak dzik w pomidory i przerwał pastwienie się nad leżącym…

Chyba mnie polubił od czasów mojej wzmożonej aktywności. Jak każdy dzieciak złapałem bakcyla. Śląsk i Oporowska to był mój drugi dom, choć z tego pierwszego wcale nie uciekałem, to właśnie na stadionie czułem się jak u siebie. U starej ekipy z “Nabojki” podobało mi się to, że to byli prawdziwi “Ludzie Zasad”, a ja za dzieciaka kręciłem się wokół nich oraz Romka. Na początku pewnie była nieufność, z czasem przerodziła się w sympatię aż po zaufanie. Może dlatego, że miałem donośny głos i potrafiłem ryknąć na ludzi i o dziwo – wtedy mimo młodego wieku miałem całkiem niezły posłuch. Najpierw na ręcznej, potem na Oporowskiej, gdzie bardziej byłem bębniarzem, ale wspólnie z O. wspomagaliśmy Romka w dopingu i chyba całkiem nieźle nam to szło.

Potem był projekt “Radio Śląsk”, aż wreszcie “Fan”. Ten “Fan”, po którego kiedyś biegłem sprintem do kiosku po te kilka stron. “Fan”, na którym oparłem swoją pracę licencjacką, oraz po części magisterską. “Fan”, którego czytałem za małolata, a lata później Roman ufał mi na tyle, że sam dał mi hasło dostępu, żebym czasem coś wrzucił.

Wiele osób mówiło, że potrafię pisać, ale styl Romana jest… bo ciężko napisać “był” niepodrabialny. Nie czułem się komfortowo pisząc na “Fanie” ba – robiłem to stosunkowo rzadko, bo z reguły tylko wtedy jak dzwonił, że padł mu komputer czy internet i prosił o wrzucenie tego czy owego, oraz moderację komentarzy.

Jeszcze niecałe 2 tygodnie wstecz rozmawialiśmy przez telefon, bo hasło do logowania było zmienione, a miałem coś napisać, bo ktoś wrzucił do sieci zdjęcia z napisami obrażającymi Polaków. Mało tego, napisy pojawiły się na Jego osiedlu. Powiedział, że jest na wczasach “Wiem, że tak jak ja masz wielkiego lenia, ale napisz, wrzuć w komentarz, ja to dodam, a hasło dostaniesz jak się spotkamy”.

Tak Romku, miałem lenia i brak weny twórczej. Nie napisałem… i jeśli to przeczytasz, bo wierzę, że duchem jesteś wśród nas to serdecznie Cię przepraszam, bo ja zawsze byłem leniwy, tak jak pisałeś “lenistwo redaktorów Fana jest wręcz legendarne”.

Teraz jak wielu “starych” bo chyba stażem, a nawet i wiekiem już się do nich zaliczam mam w sercu wielką pustkę. Wpoiłeś nam ZASADY, których próżno teraz szukać. Wydając w 2006 r. książkę okazałeś się prorokiem. Świat niestety podążył w tym kierunku w jakim to przewidziałeś, ale obiecuję Ci, że my – polscy patrioci będziemy walczyć o to, żeby w NASZYM kraju było normalnie.

We mnie osobiście zaszczepiłeś Śląsk “na wieki wieków” i cieszę się, że załapałem się na lata 90-te i początek nowego milenium. Zwiedziliśmy kilkadziesiąt stadionów, przegadaliśmy setki godzin w pociągach, czy w “Kibolu”, gdzie czasami podjechałem na chwilę, która nieraz przedłużyła się do 3-4 godzin, bądź nawet do zamknięcia sklepu. Zawsze częstowałeś wodą z sokiem malinowym, aż nie chciało się wychodzić.

Wspomnienia z wyjazdów, wspólne imprezy, pamiętam jak ten jeden raz dałeś mi skosztować słynnej “Paprykówki” w swoim mieszkaniu. Obudziłem się u siebie w domu… jak ja tam trafiłem?

Tak samo jak ja trafiłem w mundurze polowym na Twoją 50-kę do hotelu “Śląsk”? Była tam cała elita kibicowska, nie tylko z Wrocławia, a ja prosto z pociągu w butach desantówkach, ubrany w moro, bo z jednostki trzeba było biec na pociąg. Musiałem zdążyć na Twoje urodziny. Przyjechałem przed 24-tą, czyli zdążyłem, miałem złożyć życzenia, przybić pionę i uciekać. Nie pozwoliłeś… wróciłem do domu wczesnym przedpołudniem.

Piszę, piszę i chce mi się płakać… nie… ja płaczę i szklą mi się oczy. Dlatego, że tak nagle nas zostawiłeś – ale na szczęście nie samych. Zostałeś w naszych sercach. Mamy wpojone przez Ciebie zasady, które przekażemy i przekazujemy swoim dzieciom. Mamy przede wszystkim klub ze wspaniałą historią. Klub, który dzięki Tobie nie stał się Groclinem Wrocław, doskonale pamiętam rozmowy, kiedy stara gwardia spotkała się w pewnym lokalu z Drzymałą i jego prawą ręką. Też tam byłem, jako najmłodszy uczestnik rozmów, więc chyba była to kwestia zaufania, że mnie tam dopuściłeś.

Żegnaj Romku, Mentorze, Przyjacielu. Do zobaczenia w sektorze niebo, gdzie wszyscy wspólnie zaśpiewamy

“Oddałem serce za drużynę, oddałem za nią duszę swą. I wierzę, że kiedyś zasłynie… Mój święty klub – WKS ŚLĄSK”…

Aleksander “Guli” Janik

posted by Guli wtorek, 18 Sierpień 2020 4:55 pm

2. Pamiętam wyjazd do Stalowej Woli w 2 lidze po meczu staliśmy grupkami w lasku za trybunami podszedł do nas Romek zamienił kilka zdań, pożartował, opowiedział anegdotę jak kilkanaście -dzieiąt lat wcześniej na wyjeździe czekali na otwarcie bram a było tak zimno, że ktoś poświęcił swój plecak do rozpalenia ogniska. Z tego wyjazdu pamiętam to że „żółtkiem’ się jechało jakieś 10 h w jedną stronę i rozmowę z Romanem było to dla mnie dużym zaszczytem, pamiętam również, że się bardzo pilnowałem żeby nie palnąć jakiejś głupoty i nie wyjść na durnia przed – legendą Śląska. Kilka ładnych lat później przyszedłem do sklepu na Kościuszki z pewną prośba i znów nogi jak z waty język się plącze bo za biurkiem Legenda, potem nasze kontakty zmieniły się w rozmowy na tematy bieżące związane z mała i dużą polityką jak i również z naszym klubem. Potęgę kibicowską Śląska zbudowałeś Ty i Twoje pokolenie byliście pionierami i tym trudniej jest zrozumieć to, że pewną cząstka klubu odeszła tym bardziej że z klubem byłeś od zawsze. Twoja zero-jedynkowość często mnie zadziwiała ale to Cię wyróżniało. Bezkompromisowy, wierny ideałom, szanowałeś ludzi, przeszedłeś suchą stopą przez kilka dekad kibicowskiego szlaku, na Tobie wychowało się kilka pokoleń kibiców, którym to zaszczepiłeś BEZGRANICZNĄ miłość do Ojczyzny i Klubu, który był Twoim Życiem.

CZŁOWIEK ZASAD – ŚP ROMAN ZIELIŃSKI – ŚLĄSK WROCŁAW

posted by MG wtorek, 18 Sierpień 2020 8:14 am

3. Romek zawsze w pamięci kibiców Zawiszy Sulechów ulotki ziny jak bylem najmłodszy to zawsze Śląsk to Romek Zieliński i na odwrót tak byłem uczony choć u nas sie posypalo to za Śląskiem nadal i zawsze przy nim będę

posted by Realista poniedziałek, 17 Sierpień 2020 11:54 pm

4. Jestem kibolem Legii.. Ale chciałbym Ci oddać SZACUNEK.. Pamiętam pierwsze czarno białe F-Ś,”Pamiętnik kibica” którego czytałem z zapartym tchem.. Wiem, że byłeś bardzo uparty i żadne argumenty do Ciebie nie docierały.. Wściekłeś się na Nas, za ten wyjazd, gdzie zbyt wielu Nas pojechało(obiektywnie to była popierdółka) a na moje komentarze, iż widzisz w oku kiboli Legii igłę, a w oczach Wisły nie widzisz belki.. Nie odpowiadałeś, lub je kasowałeś.. Miałem okazję spotkać Cię tylko raz, w we Wrocławiu na zakazie chyba w 2000 czy 2001 roku.. Młodzi gniewni że Śląska chodzili spięci, na tyłach trybuny otwartej, gdy nas widzieli, ale Ty tonowałeś ich emocje. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się jak opiekowałeś się młodymi(świerzakami,bez chajsu) kibicami Śląska na przestrzeni lat.. To jest Twoje świadectwo na lata.. Jeszcze raz Szacunek Panie Romanie i do zobaczenia na pewnym sektorze…

posted by Mario.. poniedziałek, 17 Sierpień 2020 9:37 pm

5. Spoczywaj w pokoju.

Odszedł Człowiek Legenda ruchu kibicowskiego we Wrocławiu…..

posted by aspend poniedziałek, 17 Sierpień 2020 9:35 pm

6. Jako małolat podawałem piłki na Śląsku. Trochę starszego brat zaprowadził na młyn. Nigdy Cię nie zapomnimy. Cieszę się, że mogłem uścisnąć Ci dłoń. Jesteś legendą. Na zawsze w Naszych sercach.

posted by Baggio poniedziałek, 17 Sierpień 2020 7:09 pm

7. Romek Szacunek!

Wisła Kraków.

posted by White niedziela, 16 Sierpień 2020 10:14 pm

8. Szok, niedowierzanie, gorycz, smutek. Dlaczego już teraz, dlaczego akurat Ty? Nigdy więcej już nic nie będzie takie samo. Twoje odejście to odejście największej legendy ruchu kibicowskiego w Polsce, a być może i poza nią i cokolwiek by zostało wymyślone, sfabrykowane, przeinaczone przez kogokolwiek nie będzie miało żadnego znaczenia bo wszyscy, którzy Cię znali wiedzą jak było i jaki byłeś. Twoje odejście to najmocniejszy z możliwych ciosów dla wszystkich kibiców Śląska Wrocław. Twoje zasługi dla rozwoju ruchu kibicowskiego Śląska Wrocław i klubu są jedyne w swoim rodzaju. Wątpię, by ktoś kiedyś dorósł Ci choćby do pięt pod względem tych osiągnięć.

Spoczywaj w pokoju i niech Ci ziemia lekką będzie!

Kilka wspomnień z przestrzeni ostatnich około 30 lat, bo mniej więcej tyle czasu upłynęło od momentu kiedy się poznaliśmy.

„Kosynierka” na Mieszczańskiej i sprzedaż pierwszych pamiątek na stoisku pod trybuną.

Oporowska drewnianych ławek, potem ogołocona z ławek, z trawą do kolan na łuku, z pierwszymi wylanymi betonowymi trybunami na prostej, z całą betonową prostą i potem z krzesełkami. „Młyn” a na gnieździe Ty i potem przeniesienie się na Pilczyce.

Twój legendarny sweter, kaszkiet w barwy, potem pierwszy drukowany kaszkiet z herbem i napisem „Wrocław moim miastem, Śląsk moim życiem”, jeden z pierwszych komputerowo drukowanych szali z tym samym hasłem, przez długie lata czarna czapka z dumnym napisem „The best fans in Poland”.

Twoje pióro – artykuły w „Słowie Polskim”, czarno-biały Fan na Oporowskiej, kolorowy Fan w kioskach, potem różnokolorowy Fan na Oporowskiej i na Miejskim, aż do powstania tej strony w Internecie.

Pierwsze wydanie Pamiętnika Kibica, kupione na stoisku na placu Wolności, o ile dobrze pamiętam, a Liga Chuliganów w księgarni pod Arkadami, twoje mieszkanie na Kluczborskiej i nakład drugiego wydania Pamiętnika, który od Ciebie dostałem.

Lata 90-e i godziny rozmów po pociągach, autobusach, podczas goszczenia zgód, spotkania ekipy „N” pod Pręgierzem, na dziewiątcem na Grunwaldzie… Końcówka zgody z ŁKS-em, początek z Wisłą, kontakty z Opavą, przyjaźń z Miedzią… Mecze kosza na Mieszczańskiej, Hali Ludowej z młynem na balkonie…, różne turnieje kibicowskie, na które byliśmy zapraszani albo je organizowaliśmy, stowarzyszenie, mecze „C” klasy, pożegnania trenerów (Świerk, Łazarek…), akcje malowania murów, pierwsze grafity, plakatowanie miasta, pamięć o zmarłych kibicach, organizacje wyjazdów, podliczanie i porównywanie kto miał więcej wyjazdów Ty czy ŚP Pluto… itd. Twoje ostatnie urodziny świętowane w hotelu na Oporowskiej… Nie sposób to wszystko zliczyć…

Dzięki Ci za cały trud, który wkładałeś w swój ukochany klub, podporządkowując temu swoje życie, trzymanie się i promowanie zasad, koleżeńskość, umacnianie ruchu kibicowskiego, organizację życia kibicowskiego we Wrocławiu, łączenie różnych generacji kibiców, dokumentowanie tego wszystkiego i publikowanie. Zaryzykuję stwierdzenie, że bez Ciebie bylibyśmy inną, być może słabiej zorganizowaną i mniej rozpoznawalną ekipą jakich w Polsce jest wiele… Wiele ekip w kraju ma swoich czołowych kibiców, ale nie umniejszając nikomu w mojej opinii byłeś kibicem i człowiekiem formatu, który nie ma porównania biorąc pod uwagę całokształt. Na horyzoncie nie widać nikogo, kto mógłby Ci dorównać, pewnie jeszcze długo…

Najszczersze kondolencje dla rodziny i najbliższych.

posted by Kibic niedziela, 16 Sierpień 2020 9:38 pm

9. Oporowska w latach osiemdziesiątych – oaza wolności i świat niezapomnianych wspomnień, których twórcą był Pan Roman Zieliński.

posted by Pablo niedziela, 16 Sierpień 2020 9:34 pm

10. Długo się zbierałem żeby coś napisać bo mimo że strone odwiedzam regularnie od jakiś 7 lat to rzadko się tu udzielam, ale miałem ten zaszczyt ze moje bazgroły zostały umieszczone na stronie.

Rok 2015 wybory do sejmu i moje wpisy anty PIS. Wtedy Romek mi odpowiedział coś w stylu że ruscy agenci bla bla…. ale tak łagodnie. Ja już wtedy wiedziałem że to kwestia czasu kiedy zmieni zdanie i tak też się stało. Osobiście widzieliśmy sie ze dwa trzy razy chwila rozmowy tak na szybko. Chciałem wpaść do sklepu pogadać ale zawsze coś było po drodze a jak się mieszka na emigracji i z Wrocławia trzeba jeszce dojechać prawie 100km to nie tak prosto.

Takich ludzi już nie ma i nie będzie. Niestety. Świat schodzi na psy. Przez wzgląd na tzw. dobro ogólne kończe ten wpis…

Będzie brakowało „złosliwego komentarza Redaktora Naczelnego”.

posted by WojtasNR niedziela, 16 Sierpień 2020 8:44 pm

11. Spoczywaj w pokoju, dzięki za otwarcie oczu, inne spojrzenie pod pewnymi kątami politycznymi, wyrazy współczucia dla całej rodziny. /Bartek z Wałbrzycha.

posted by Bartek Wch niedziela, 16 Sierpień 2020 5:41 pm

12. Zadam wam najłatwiejsze pytanie na świecie KTO WYGRA MECZ i było pierdolniecie na całą okolicę oporowskiej. Roman sektor niebo jest Twój.

posted by Paw niedziela, 16 Sierpień 2020 5:27 pm

13. Pamiętam, że tak to inicjował: „‚A teraz najprostsze pyanie i najprostrza odzpowiedź. Kto dzisiaj wygra?”

posted by Grzechu niedziela, 16 Sierpień 2020 11:08 pm

14. Jakoś mi się kojarzy dodatkowe „wszyscy jak jeden na cały ryj”.

Szydery nie będzie po dzisiejszej wtopie na początek…

posted by nichuchu niedziela, 16 Sierpień 2020 11:39 pm

15. @nichuchu a to „wszyscy jak jeden na cały ryj” to nie był przypadkiem Czarny i Oooo WKS… ten mecz musimy wygrać….. wygramy, wygramy, wygramy… itd.

posted by real poniedziałek, 17 Sierpień 2020 1:31 pm

16. @Grzechu takie pytanie na meczach Wks , jako jeden z pierwszych zadawał Lisek lub bracia Liski to tak żeby nie było , może starsi kibice to jeszcze pamiętają!

posted by Wieża 77 poniedziałek, 17 Sierpień 2020 4:54 pm

17. Romana poznałem dzięki Plucie bo on zawsze na wyjazdach podbijał do bandy Pluta i witał się z kajtkami.Wyjazd na Stilon rok po pamiętnym PP. Wykręcił nas przewoźnik szykowało się 0 wyjazdowe.K ogarnia fure lecimy na mecz z nami wszystkie flagi.Na meczu 11 osób i tyle samo flag .Po powrocie mega opierdol od RZ za zabranie tyłu flag.Pogon Szczecin na Oporowskiej M rzuca gazem w sektor gości zmienia się wiatr i cały stadion płacze,psy pacyfikują gości i wyrzucają ze stadionu zostawiają flagi Roman mówi trzeba ściągnąć ich barwy i podrzucić im na berze.ostatecznie psy im oddały flagi sami.Ostatnia rozmowa u G na urodzinach. Nie mówię ŻEGNAJ tylko DO ZOBACZENIA. MY WIERZYMY TYLKO W ŚLĄSK……

posted by PP niedziela, 16 Sierpień 2020 5:18 pm

18. Romek, to był Śląsk, Śląsk, to był Romek. Zawsze będzie mi to w głowie siedzieć.

Zawsze z szalikiem i w zielono-biało-czerwonym swetrze. Jego świetne , charyzmatyczne, fanatyczne prowadzenie dopingu bez względu na wynik, czy ilość młyna. Jego polityczne wstawki m.in. O Nowej Hucie piosenka… Solidarności, czy patriotyczne.

Romek jako dziennikarz m.in. Słowa Sportowego i jego relacje.

Walka o klub w erach dziwnych fuzji i przekrętów. Że nie można iść na skróty….

Fan Śląsk w wersji czarno-białej, później kolorowej i oczekiwanie na następny numer w kiosku.

Jego książki o kibicach wchłonięte w ciągu jednej nocy. Później strona FanŚląsk, gdzie publikował swoje teksty. Człowiek zawsze wchodził nie koniecznie się zgadzając z tymi poglądami.

Jakiś drugoligowy mecz. W młynie może z 200 osób. Doping słabnie.

Romek podchodzi do mnie, ja jeszcze małolat i wystraszony ” Ty największy dawaj tutaj” . Podchodzę, a on” jedziemy z dopingiem wchodzę ci na barana, bo lepiej będzie prowadzić doping….”

Widziałem, to jego słynne solo z kolesiem w młynie na Olimpijskim ….

Rozmawiałem z Nim kilka razy. Ostatni raz jakieś ze trzy lata temu w jego sklepie.

Poprosiłem, go o kilka plakatów dla dzieciaków z domu dziecka w Kątach Wrocławskich.

Dał ile miał.

Ogromna strata świata kibicowskiego.

Zawsze będę pamiętał twoje:

„KWIAT WROCŁAWIA, FANATYCY Z OPOROWSKIEJ, CHŁOPCY Z TEJ ULICY!”

Żegnaj Romek. Spoczywaj w pokoju.

posted by Mazak niedziela, 16 Sierpień 2020 2:14 pm

19. Romek, dziękuję za wszystko.

Ty już wiesz więcej.

Do zobaczenia, Przyjacielu.

….w moim sercu, nie wygasła ani chwila z tamtych dni….

posted by Politycznie Niepoprawny B sobota, 15 Sierpień 2020 11:37 pm

20. Świetne artykuły pisaliście Ty PN-B, i Świętej Pamięci Redaktor naczelny Fana. Dzięki temu Fan Śląsk był tak lubiany, słowem dla każdego coś miłego.Trochę o Śląsku Wrocław, i tematów kibicowskich,trochę niepoprawnie politycznych tekstów.Każdy znalazł tu coś dla siebie,a teraz wszystko wraz ze śmiercią ,tego wspanialego czlowieka się kończy.

Ależ to życie jest cholernie niesprawiedliwe.

Wieczna,dobra pamięć i modlitwa.

posted by Pietras poniedziałek, 17 Sierpień 2020 8:34 am

21. Mam go w pamięci od swojego pierwszego wyjazdu niezgodowego 24.08.1986 do Warszawy na Legię. Kontuzji doznał wtedy Janusz Jedynak a Roman zainicjował gromkie Janusz Jedynak i okazało się , że pomimo dopingu Legii Janusz nas usłyszał i podziękował za wsparcie. W przerwie tego meczu przyszli do nas do młyna jacyś Legioniści i witali się ze starszyzną oraz z Romkiem. Mam numery Faula od 4 czyli rok 1985 gdzie pisał nawet o występach Lecha w europejskich pucharach. Romek nigdy nie antagonizował . Uczył szacunku i sam go posiadał. Kto pamięta taki wyjazd do Poznania rok chyba 87. Wchodzili wtedy od góry trybuny przy ul. Bułgarskiej do naszego młyna ,w grupce kibice Lecha z flagą. Coś śpiewali, prowokowali. Od góry stali milicjanci i czekali na naszą reakcję. Romek kazał zachować spokój, gdy zeszli niżej, dostali parę strzałów i uciekali. MO zaczęło wtedy pałować nas. Zgarnęli kolegę z Krzyków. Oskarżyli go chyba o kradzież zegarka. Co było typowym wkręcaniem. Romek zachował stoicki spokój. Zawsze go taki pamiętałem. Miał szacunek do nawet wrogich nam ekip. Sam opisywał w swojej książce przygodę Portowcem. Ale nigdy nie poniżał nikogo. Napiszę to od siebie. Chciałbym przeżyć raz jeszcze choćby miesiąc z tymi ludźmi z tamtych lat. Szacunek na zawsze Roman. Legenda. Ja też podobnie jak niejaki kibic obiecałem, że już tu nie będę nic pisał bo politycznie drogi nasze się różniły ale sytuacja jest wyjątkowa, Mam artykuły z gazet takich jak Sprawy i ludzie Choćby opisy naszych wyjazdów w latach 80 do Poznania *wtedy gdy w Mosinie wpadł pod pociąg kibic Lecha. I wiem że to są rozmowy z Romanem.

posted by Petrus sobota, 15 Sierpień 2020 9:12 pm

22. Od dziecka jedno proste skojarzenie: Śląsk to Zieliński, Zieliński to Śląsk. Legenda. Spoczywaj w pokoju.

posted by akomma sobota, 15 Sierpień 2020 8:54 pm

23. Niedowierzanie…

Przecież Romek był i będzie zawsze tak jak był i będzie zawsze Śląsk.

Znałem osobiście i dziękuję Bogu że trafiłem na niego.

Miałem możliwość poznania dzięki jego fanom i książkom sceny kibicowskiej.

Pomógł w odpowiednim momencie ugruntowac poglądy wyniesione z domu.

Najważniejsze zaś to miłość do Śląska.

Na pewno to jego upór uratował nas przed Groclinem Wrocław a wcześniej przed próbami dziwnych fuzji z Polarem.

Pamiętam też w latach 90-tych głosowanie za barwami WKS.

Wybrałem wtedy biało-zielono-biało-czerwone. Większość wybrała tradycyjne i tak upadły pomysły odwracania kolorów na legijne.

Na zawsze szacunek za akcję z Baumanem.

Cały świat o tym usłyszał.

Wraz z legendą Romka skończyły się już definitywnie stare czasy. Nie będzie już łącznika między pokoleniami.

Na zawsze Śląsk, na zawsze antykomuna.

Żegnaj bracie po szalu.

posted by Stah sobota, 15 Sierpień 2020 5:09 pm

24. Wrzesień 1996r. wyjazd do Poznania na Lecha. Więcej nas z Wroclawia na trybunach niż poznaniaków. Czytam tutaj komentarze ludzi z Poznania, Warszawy, Lubina, Wałbrzycha czy Gdańska to pokazuje, że Roman był ikoną nie tylko Wrocławia ale tez kibicowskiej Polski. Dobry pomysł z pomnikiem lub tablicą dla Romka.

posted by Maras sobota, 15 Sierpień 2020 4:34 pm

25. Z Romkiem przegadałem wiele czasu będąc w pracy. Wpadałem się tylko przywitać, a co dziennie gadaliśmy przynajmniej te pół godziny a nawet i dłużej. Zawsze było o czym porozmawiać.

Spoczywaj w pokoju!

posted by Łukasz z Hoolsheaven sobota, 15 Sierpień 2020 3:05 pm

26. Pamiętam 1993 rok spadek Śląska do drugiej ligi i ostatni mecz w ekstraklasie z GKS Katowice. Jest nagranie na youtube z tego wyjazdu, wywiad red. Szołtysika z Romanem…

Magistrat powinien dać zgodę na tablicę pamiątkową dla Romana taką samą jak dla Marka Pluto na O 62. Tylko w jedności siła.

posted by Wojciech sobota, 15 Sierpień 2020 2:30 pm

27. Romka poznałem osobiście w Częstochowie w 1996 roku. Rozmawialiśmy długo, w sumie tylko na tematy sportowe. Z tego wyjazdu pamiętam jeszcze płot wysmarowany smarem. Jako,że część ekipy była na sektorze 5 godzin przed meczem, w tym ja, płot został wyczyszczony i oflagowany (mam fotkę, prześlę). Potem okazji do rozmów nie było, może krótkie epziody pod kasami na Oporowskiej. Raz go nawet częstowałem wiśniówką, ale odmówił. Również z Romkiem kojarzy mi się mecz z GKS-em Katowice na O62, rok 1997. Ślask przegrał i spadł z ligi. W młynie nie było nawet 100 osób, ale zabawa była przednia. Fala meksykańska w bok, w poprzek, w lewo, w prawo, na ukos a śpiewane piosenki nie miały nic wspólnego z dopingiem, Spoczywaj w pokoju.

posted by Dżenon sobota, 15 Sierpień 2020 11:36 am

28. Roman to był wielki Człowiek!

posted by CEG sobota, 15 Sierpień 2020 11:10 am

29. Ś.P Romana miałem okazje odwiedzić tylko raz w sklepie kibol.

Nasza rozmowa trwała ok 2 godzin na tematy kibicowskie i nie tylko

Dostałem rabat na smycz bo zabrakło mi paru złotych

Odszedł wspaniały człowiek

Napisałem tekst na blogu i zezwalam na publikacje każdej jego części:

http://januszspiewa.pl/blog/wpis7.html

posted by JanuszSpiewa sobota, 15 Sierpień 2020 9:02 am

30. W tym roku miałem być w Polsce, chciałem spotkać się (tak jak parę lat temu) z Romkiem i pogadać. Niestety nie bedzie to możliwe ani w tym, ani w następnym, przykre to, smutne to. Jedna taka stara historia. Lata 80te. Wracamy z wyjazdu z.. (nie pamiętam) pociąg się wlecze przez Górny Śląsk, Ja jestem zmęczony, próbuje zasnąć, wreszcie zasypiam i nagle … otwierają się drzwi przedziału a w drzwiach Romek (i ktoś jeszcze) i zaczynają śpiewać „to my kibice Śląska…” wtedy usłyszałem ją po raz pierwszy. Sytuacja powtarzała się co kilkanaście minut. Pospać nie pospałem ale piosenkę poznałem dobrze.

posted by Antypodek sobota, 15 Sierpień 2020 5:41 am

31. To był wyjazd na Wisłę do Krakowa. Pierwsza Liga, Śląsk wygrał 5:1! Na powrocie w przedziale razem, Romek, Sys, Robson i ja…Wtedy śpiewało się: „To my, to my, to WKS!“ Romek wtedy zagaił: „Chodzi mi po głowie żebyśmy ułożyli piosenkę na melodie „To my pierwsza Brygada“ I tak zaintonował: „ To my, kibice Śląska“- na to Robson: „zna nas cala Polska“———-„za Śląsk, za WKS!!!“- dorzucił Sys, no i ja na końcu: „ pójdziemy aż po życia kres!“ Taka jest geneza tej popularnej, śmiem twierdzić patriotycznej piosenki. Gdzie słowa kibicowskie, melodia kuła w uszy jebanych komunistów. Lepiej być martwym niż czerwonym! (Poza Liverpoolem) RZ występował dwukrotnie w charakterze świadka na moich ślubach…Obydwa zakończyły się rozwodami… Śmialiśmy się, ze do trzech razy sztuka, i ze może to Pan Świadek jest do wymiany….

Romku! Nich Tobie ziemia lekka będzie….

posted by Ringo sobota, 15 Sierpień 2020 2:09 pm

32. W grudniu odszedł „Diabeł”. Pamiętam jaki był dumny,że Romek był na jego urodzinach w Częstochowie. Zawsze wytykał Romkowi politykowanie gdyż uważał,że bycie fanatykiem Śląska jest największą wartością. Może już się spotkali. Ogromne wyrazy współczucia dla całej rodziny. „Stomil” Częstochowa.

posted by kibol13 sobota, 15 Sierpień 2020 2:19 am

33. A ze wspomnień,rok 1998,Słupsk,pogrzeb Przemka Czai,dzieciaka zamordowanego przez psychola w mundurze. Po uroczystościach zostajemy zawinięci i psy nas obijają w kabarynach. Romek po wejściu do radiowozu wyciąga jakieś białko i rzuca tekst „jestem przedstawicielem prasy,co wy tutaj wyprawiacie?” Miny psiarni,widok bezcenny. Oczywiście rzucił hasło,że nikt się do niczego nie przyznaje i skończyliśmy z wyrokami uniewinniającymi.

posted by kibol13 sobota, 15 Sierpień 2020 12:59 pm

34. A ja wciąż nie wierzę i tak naprawdę nie chcę wierzyć w to…Roman

Oglądałem dziś LM, jak wielka Barcelona tonie po zderzeniu z bryłą Made in Bayern…

I myślami już byłem przy TWOIM KOMENTARZU NA FAN ŚLĄSKU…

Słucham od ponad godziny jeden kawałek…I NIC WIĘCEJ NIE TRZEBA MÓWIĆ.

Romanie,…Jedyny ból,że nie mam Twej ulubionej paprykówki.

posted by Tomasson 79 sobota, 15 Sierpień 2020 1:30 am

35. Był taki mecz z Lubinkami, na Oporowskiej, siedzieli na krytej, nie pamiętam który to rok. Roman oczywiście robi doping, a Lubinki zarzucają: Fajny sweterek, hej Romek fajny sweterek… Romek tylko popatrzył z politowaniem na nich i zarzucił” do boju WKS” Było takie jebnięcie… Znamy się od lat 90. W te wakacje mieliśmy się widzieć jak zawsze. Jako Kibol, jako Patriota, jako organizator, przede wszystkim jako CZŁOWIEK byłeś KIMŚ. Pamiętam jak Łaziory się z Tobą „przekomarzały” przy opłatach za pociągi specjalne.Wyglądało to tak , jak nauczyciel i niesforna młodzież, ale jak po kilkunastu latach był wyjazd do Lubina, i postój w Legnicy i jakiś małolat Cie nie znał i przysapał, to ekipa „Ł” skoczyła i krótki tekst… „Ty wiesz z kim rozmawiasz??” Dużo by pisać, Romek szacunek na zawsze, jesteś NIEŚMIERTELNY i jeszcze jedno, nie wyobrażam sobie dnia bez „fana”…

posted by WKS FC sobota, 15 Sierpień 2020 1:23 am

36. Byłem na tym meczu z Lubinkami. Do dziś nie wiem dlaczego ich wpuścili na krytą, może miał być remont trybuny dla gości.

Romka widziałem głównie przy okazji spotkań na O62, ale poznaliśmy się dopiero w Kibolu przy Kościuszki. Jak coś kupowałem np. smycz to pytał czy chcę te ultrasową czy niegrzeczną. Właśnie w sklepie zdążyłem mu powiedzieć, że mam do niego ogromny szacunek i uścisnąłem mu dłoń.

Ostatni raz na wyjeździe widziałem go na pamiętnym „andrzejkowym laniu Śląska” w Poznaniu.

Pokój Twojej duszy.

Na zawsze pozostaniesz legendą kibiców Śląska.

Cześć Twojej pamięci !

posted by Jacek S. niedziela, 16 Sierpień 2020 12:59 pm

37. Witam mam taki pomysł aby gdzieś na trybunie B powstała taka tablica upamiętniająca wszystkich tych zasłużonych kibiców którzy są już w sektorze niebo aby pamięć o nich nigdy nie umarła też po to aby kolejne pokolenia poznały ludzi którzy tworzyli historie tego klubu. To jest bardzo przykry moment kiedy spotkało to Romana ale chyba najodpowiedniejszy. Kiedyś wszyscy jeżeli będziemy dobrze postępować będziemy mogli zaistnieć obok śp Romka, Hermana, Memloka, Gomuly, Rolika, Skandala, Karła, Pyzdry, Łosia i innych których z nami już nie ma

Romek spoczywaj w pokoju, żal i przykrość jest ogromna że już niema Cię wśród nas

posted by Śląsknd sobota, 15 Sierpień 2020 1:06 am

38. Lata 80, może 86 rok, może 87. Młyn Śląska, szalik zrobiony przez babcie na drutach, Roman w młynie i do boju WKS, więc marsz marsz marsz……Dla mnie i dla wielu jesteś symbolem, i nikt tego Tobie nigdy nie odbierze.

Wiem że byłeś postacią kontrowersyjną, jedni Ciebie szanowali i lubili a inni nie. Ale moim zdaniem, w pełni zasługujesz na to aby Trybuna B nosiła Twoje Imię i Nazwisko, Bo to Ty tworzyłeś cały ruch kibicowski Śląska. .

Do zobaczenia Roman w sektorze NIEBO.

posted by kacper_33 piątek, 14 Sierpień 2020 11:47 pm

39. Teraz, choć tutaj Ciebie nie ma,

Wiatr wieje w stronę minionych dni

Chwil, które były najważniejsze

Chwil, które niosły z sobą pogrom ,,pazernej” krwi

Pogrom ,,pazernej” krwi

Zdradzony wśród tak wielu ludzi,

Którzy bez wiary dalej szli

Skazany na cierpienia duszy

Jak osaczony samotny wilk

W Twoim oknie kraty nigdy już nie staną

Na Twoim grobie kwiaty zniesione przez niezłomnych

Pamięć to twarda skała wśród naszej wspólnej wiary

Wiary, która przetrwała w nas po dzisiejsze czasy……

Szkoda ze nigdy nie było dane nam się poznać,ale niestety to przez naszą granice którą różni jeden kolor,nasz pomarańcz wasz krwisty aby nie napisać czerwony który tak raził redaktora naczelnego…..

Mówiąc dziś Śląsk cała kibolska Polska jest pogrążona w smutku bo byłeś ikoną Patriotyzmu.

Wielki żal i strata dla wszystkich charakternych ludzi co myślą o

Ojczystym kraju,Przyszłosci Czystej Europy,Walce z komunizmem i anarchistyczno-liberalnym ścierwem

Życzyłbym sobie oraz innym ludziom takiego CZŁOWIEKA w swoim gronie

spoczywaj w pokoju Roman,twój trud spadł na nasze barki

posted by RAC14 piątek, 14 Sierpień 2020 11:44 pm

40. Fana czytam od wielu lat, pierwszy raz piszę komentarz

Pana Romana poznałem w sklepie Kibol, nigdy nie zapomnę dyskusji,pamiętam jak poszukiwałem szala Wisły ( czasy zgody) a on dzwonił po swoich znajomych w Krakowie czy nie mają tego szala,zawsze mówił że Śląsk to był klub czerwony ale go odbiliśmy, raz zabrałem kumpla na mecz i pytanie do niego skąd jesteś, nie będę Pana okłamywał z Wronek, ale nie za Lechem? nigdy w życiu, to jesteś w porządku

Teraz w obliczu wojny cywilizacji Życia z cywilizacją śmierci będzie brakowało Pana Romana bardzo… zawsze bezkompromisowy w walce z lewactwem, w każdą uroczystość patriotyczną był „zamieszany” Pan Roman, zawsze czuwał na Fanie by lewactwo nie skakało i takiego Go szanowałem że był wielkim patriotą

Kondolencje dla rodziny od Mateusza ze Szczecinka ( zachodniopomorskie)kibica Lechii, Śląska, Chojniczanki i wszystkich klubów zaprzyjaznionych

ps pytanie do redakcji czy jest możliwość wydania kiedyś pamiętnika Pana Romana z najlepszymi tekstami i komentarzami?Pan Roman zawsze miał komentarze bardzo celne

posted by Mateusz piątek, 14 Sierpień 2020 11:14 pm

41. Panie Romku,

klika zamienionych słów na którejś z pierwszych manifestacji z okazji 1 marca… Dziękuję!

Za Pana niezłomność i radykalizm – choć niejednokrotnie uważałem, że zbyt duży, to tak potrzebny w naszych czasach.

Bez Pana Żołnierze Wyklęci pewnie dalej byliby w niełasce i poza zbiorową pamięcią, poza mainstreamem. To Pan „wypromował” postawy patriotyczne wśród wielu młodych ludzi – niekoniecznie związanych z ruchem kibicowskim.

Dziękuję, chociaż odszedł Pan zbyt szybko – jeszcze dużo było przed nami do zrobienia, żeby znormalizować ten pogięty świat!

Partyzancka Armio Wyklęta – Śląsk Wrocław o Was pamięta!

posted by mk piątek, 14 Sierpień 2020 8:34 pm

42. Jestem kibicem Zagłębia spotkałem się z Romkiem parę razy , były to różne rozmowy, wiadomo kibicowsko nasze kluby delikatnie mówiąc nie przepadają za sobą, ale on zawsze starał się mieć powagę i szacunek dla przeciwnika. Pierwsza nasza rozmowa była w Głogowie, wy graliście z Chrobrym druga liga nie pamiętam roku, był to albo koniec lat 80 lub początek 90 trenerem był S. Świerk waszym nas tam wtedy była delegacja ok 10 osób. Rozmowy były ciekawe my pamiętamy te rozmowy od was nie liczni mogli zabrać głos, wtedy głównie Roman rozmawiał. Nie wiem co jeszcze mógłbym napisać bo to dziwne choć kluby nasze się nie nawidzą to będzie mi go brakowało zwłaszcza artykułów patriotyczno politycznych nie wiem czy ktoś będzie miał tyle odwagi co on żeby takie rzeczy pisać w tych durnych czasach gdzie Polak jest zaszczuty przez bolczewikojedeolewicę. Spoczywaj w spokoju Roman.

posted by Zagłębiak piątek, 14 Sierpień 2020 7:36 pm

43. Szok i wielkie strata że Romka nie ma wśród nas na ziemi,tak honorowego i prawego człowieka patriotę kochającego Polskę i Śląsk,gdy zawsze wracałem z Ostrowca Św albo Warszawy do Legnicy to wpadałem do kibola po różne pamiątki kibicowskie,pewnego razu weszliśmy w dialog spraw kibicowskich Romek miał lawinę wiedzy w tym temacie elegancko słuchało się o wojazach lat 80-90 ponieważ nie mogłem tego znać bo w 81 roku urodziłem,i na mecze zacząłem uczęszczać pod koniec lat 90,tych ciekawych anegdot można było słuchać godzinami że nie raz pociąg uciekł i jechało następnym.Romek spoczywaj w pokoju PAMIĘĆ NIECH TRWA.

posted by Grubson piątek, 14 Sierpień 2020 6:54 pm

44. Tyle wspomnień że ciężko wszystkie napisać, pierwszy szal Śląska jako dziecko dostałem od Romana, później wspólne prowadzenie dopingu na Oporowskiej i na piłce ręcznej, zbieranie zapisów na wyjazdy ja na rynku Romek na ND, stary magazynek na flagi przed meczami składanie gazetek i płyny wyskokowe od „M” Po ulewnych deszczach suszenie flag na stadionie, dużo różnych imprez na których nie mogło zabraknąć tego co Roman lubił „Paprykówka”, zawsze pomagał w ciężkich chwilach i nigdy pomocy nie odmówił. Tych wspomnień jest setki dzięki nim na zawsze zostanie z Nami. Do zobaczenia w sektorze Niebo

posted by Ozim piątek, 14 Sierpień 2020 6:06 pm

45. Ozim, myślę że setka to mało, jest tysiące wspomnień. Każdy kto znał Romka wie jakim był człowiekiem, fanem, ja uważam że w jego żyłach płynęła zielono biało czerwona krew a w sercu miał znamię Herb Śląska! Dla mnie nie raz pomocny, doradził, pokierował, czasami i opierdolil jak trzeba było, np na męczu Szombierki – Śląsk, wszyscy weszli na sektor a ja z kolesiem na drugą stronę w poszukiwaniu barw. Barwy skroilem i musiałem palić zelowki bo za rogu wysoczyła Polonia. Zadowolony był że szalik zdobyłem ale bardziej chodziło mu że mogłem zrobić przypał bo jeszcze w trakcie meczu psiaki łaziły i szukały bo typek z Bytomia był konfitura. I to właśnie dzięki Romkowi ominął mnie problem gdyż dał mi swoją kurtkę. Powtórzę się, dla mnie to ikona, dobry człowiek z zasadami.

Ku chwale Wielkiej Polsce i Wielkiemu Śląskowi Wrocław. Zawsze będziesz żył bo będziemy o Tobie pamiętać!

posted by Dado piątek, 14 Sierpień 2020 7:38 pm

46. Kawał wspomnień az Lza sie kręci… Wspólny mlyn Ozim,Roman O62 tego sie nie zapomna ,Wielka Strata i niedowerzanie ,Dozobaczenia w sektorze niebo!

posted by Norek87 piątek, 14 Sierpień 2020 10:12 pm

47. Romana Zielińskiego widziałem raz w życiu (2004-2005 rok) i to przypadkowo.Wracałem z Tarnowa z widzenia z kuzynem i na peronie we Wrocławiu ujrzałem Romana.Chwilę później z pociągu wyszło kilkunastu (może kilkudziesięciu) kibiców Śląska.Wracali z wyjazdu a on na nich czekał na dworcu….Wcześniej kupowałem papierową wersję Fan Śląska i zawsze krążyła ona wśród znajomych kibiców Pogoni.Potem zdarzało nam się wdać w krótką polemikę na gościnnych łamach tego portalu…Cześć Jego Pamięci!

posted by Szymon piątek, 14 Sierpień 2020 6:02 pm

48. 2 dni się zbierałem żeby parę słów napisać…

Lata 80-te końcówka, moje pierwsze wizyty na Oporowskiej bez taty i widok Romana na gnieździe, wszyscy go słuchają i śpiewają , fantastyczny widok , porwało mnie to. Wtedy nie było w sklepach nic, babcia robi mi szalik zielono – biało – czerwony i maszeruję dumnie na stadion, koniec meczu i starszy gość wyrywa mi szalik i ucieka, podchodzę do Pana Romana i proszę o pomoc. Mimo, że mecz skończył się minutę temu i tłum ludzi podchodzi do Niego rusza w pościg za typem, ja razem z nim, dopiero na Grabiszyńskiej odpuściliśmy, gość miał dynamit w nogach ale wtedy ( miałem może 13-14 lat poczułem się częścią Śląska bo taki gość za mną stanął.

To był Jego znak charakterystyczny, każdy miał się czuć jak w rodzinie. Masa wyjazdów za małolata i krojenie przez starszyznę kasy, wtedy pokitrane nawet w skarpetkach , zawsze Romek stawał za małolatami i odzyskiwał kasę nawet jeśli miał z kimś stoczyć bójkę.

Zawsze nas szanował, na nim się wychowaliśmy, był naszym wzorem, wszystko co robił ,całe swoje życie podporządkował Śląskowi, był chyba jedynym kibicem który ZAWSZE nosił szalik Śląska nawet jak noszenie szalików już nie było trendy ,On zawsze go miał i za to szacunek.

Pamiętam Go w tamtych czasach jako zajebistego chuligana, zawsze my , małolaci mogliśmy na niego liczyć. Rok może 92-93 wyjazd do Bydgoszczy w 50 osób, Romek i małolaci. Na powrocie Poznań Główny i przesiadka, wysiadamy i kanonada kamieni i cegłówek na nas z wiaduktu, najpierw wszyscy w tył zwrot i pochowani a Romek wychodzi stoi i robi uniki przed lecącymi kamieniami. Patrzymy i aż wstyd było się chować, wychodzimy a dwóch chłopaków bierze jakiś karton na głowę i rusza schodami w górę , za nimi Romek i dalej już poszło, Lech złapany , kilku ostra przekopka, Śląsk wygrywa jak zawsze zresztą w tamtych czasach. Tego nas nauczył i za to jestem mu wdzięczny. To głównie dzięki niemu ( nie pomijając wielu innych dobrych chłopaków) Śląsk był i jest potęgą kibicowską.

Potem nasze drogi się rozeszły, nigdy nie byliśmy przyjaciółmi ale zawsze miałem szacunek do niego i mam nadzieję, że On do mnie również. Nie ma co pie….ć, w wielu kwestiach miałem całkiem inne zdanie i od lat 00-tych ciężko było się z nim dogadać, ale pomijając to trzeba przyznać , że Romek to niekwestionowany lider nas, kibiców Śląska w latach 80-90 a nawet wcześniej i może nawet później i należy mu się szacunek na zawsze i wydaje mi się, że można wobec niego użyć określenia legendy naszych trybun, coś jak Dufo w Gdańsku, wiele ich łączyło i dobrze że teraz znowu są razem, poradzą sobie z lewactwem i będą tam , w Niebie budować potęgę naszego Śląska i naszej Polski.

Kiedyś wyjazdy to było 30-50 osób , 150 to już kozak wyjazd, często z nami siedział w przedziale i wiele nas nauczył. Jego druga miłość po Śląsku – Lechia Gdańsk. On nas nauczył że Lechia to Śląsk a Śląsk to Lechia, pokazał że to nie tylko zgoda ale coś więcej, Gdańsk Wrocław to coś wielkiego , oczywiście miał zasady i nigdy nie deprecjonował innych zgód , wręcz przeciwnie napominał żeby szanować jednakowo wszystkie ale na Lechii się wychował i tego nie zapomniał i nas też nauczył miłości do Lechii i za to też mu dziękuję bo to wielka sprawa dla mnie.

Nigdy nikogo nie zostawił i były rzeczywiście opinie ,że pewnie zarabia na Śląsku i coś w tym stylu, to bzdura, był uczciwy i miał zasady. Te zasady doprowadziły później do wielu konfliktów i też wiele razy się z nim spinałem ,że trzeba inaczej , inną drogą , był strasznie uparty jak osioł i konsekwentny dlatego miał wielu wrogów ale wydaje mi się, jestem wręcz pewny że wśród tych wrogów również poleciała niejedna łza bo co by nie mówić to on nauczył nas zasad – Ludzie Zasad i kropka.

Mimo tej niechęci z wielu stron miał ogromny szacunek o czym świadczy fakt, że na pogrzebie zapowiedziało się mnóstwo delegacji , klubów które nas nienawidzą więc na pewno nienawidziły Romka, jak Arka, Lech, Górnik Wałbrzych, ŁKS, Legia i inni , to świadczy że był postacią nietuzinkową i szanowaną.

Dlatego cieszę się że stowarzyszenie mimo ogromnych animozji stanęło na wysokości zadania, pokazali klasę a to mam nadzieję, że przełoży się na zakopanie wielu niesnasek pomiędzy niektórymi i Śląsk będzie na pogrzebie jedną wielką rodziną.

Również Jemu zawdzięczamy że taką siłą wśród nas są fancluby. Zawsze je wspierał i był pod wrażeniem, że ktoś z Oławy czy Nowej Rudy czy Zgorzelca jeżdzi na Śląsk bo dla nich przyjazd na mecz do Wrocka to tak naprawdę wyjazd. Teraz to procentuje, mamy dużo silnych FC i to jest powód do dumy.

Polska, Wrocław i Śląsk traci wielkiego patriotę , kibica, nauczyciela.

Trzymaj się do zobaczenia w sektorze NIEBO.

Fajnie że się niedawno spotkaliśmy i uścinęliśmy sobie dłonie.

Szacun Roman i dziękuję!

posted by WKS piątek, 14 Sierpień 2020 5:28 pm

49. Rok 86 wyjazd chyba do Zabrza,przesiadka w Gliwicach. Starsi piją w knajpie,młodzi czekają na zewnątrz. Nagle wychodzi Romek z hanysem 2metry,150kg I mówi do niego dawaj na solo,nikt mi nie będzie mőwił Wks h…jest I ten obłed w oczach. Hanys się wystraszył,przeprosił I odszedł a był naprawde wielki.

posted by M.P. piątek, 14 Sierpień 2020 5:26 pm

50. Proponuję zorganizować zbiórkę na pomnik który usytuowany powinień być pod stadionem przy wejściu na trybunę B . Co do pomnika to postać Romka który rozdaje gazetkę Fana ! Takiego go większość pamięta którzy nie mieli okazji go bliżej poznać.

posted by Marcin piątek, 14 Sierpień 2020 4:00 pm

51. Bardzo dobry pomysł. Tylko grube przedsięwzięcie (zezwolenia,projekt, kasa itp.). Bardziej realny i krótkoterminowo wyszło by z….

” krasnalem”, Roman miałby swojego pod stadionem, a to jest do ogarnięcia.

Oczywiście można równolegle realizować dwa projekty.

posted by Szelo piątek, 14 Sierpień 2020 7:43 pm

52. Spoczywaj w pokoju.

posted by Starszy (L) piątek, 14 Sierpień 2020 3:47 pm

53. …wyjazd do Chorzowa nie pamiętam , który to był rok ale chyba jakoś 2011 lub 2012.

Przemarsz z dworca na stadion , coś tam w ferworze ogólnych okrzyków rzuciłem o hanysach i wolnej Polsce… miałem to „szczęście” , że akurat za mną szedł p. Roman i od razu dostałem ciętą ripostę na mój okrzyk. Zrobiło mi się trochę głupio bo uwaga ze strony redaktora była oczywiście trafna. Później w relacji z wyjazdu na łamach fana nawet pojawiła się o tym „incydencie” króciutka wzmianka – wtedy było mi trochę wstyd , ale teraz w perspektywie czasu stwierdzam ,że dobrze, że wtedy lekko przyburaczyłem bo miałem okazję zamienić kilka słów z p.Romanem.

Spokój jego duszy.

posted by Dar piątek, 14 Sierpień 2020 12:39 pm

54. Nigdy nie dane było mi poznać Pana Romana osobiście, w 2005 roku przywitałem się z nim tylko bo mój kolega skinhead witał się z wrocławską ekipą a ja że byłem z nim, to przy okazji. Jak odeszliśmy to zapytał się mnie – wiesz z kim się właśnie przywitałeś? Z Zielińskim ze Śląska, a ja odparłem – z tym Zielińskim? Tak z tym. Byłem pod mega wrażeniem, że taki szczyl jak ja przywitał się, taką personą. Pan Roman był dla Śląska tym, kim dla nas śp Dufo. To dzięki Panu Zielińskiemu hasło „Ludzie Zasad” miało odbicie w życiu codziennym nie tylko kibicowskim. Do końca być wiernym zasadom. Pomimo tego że nie raz było to niekorzystne, czy też były konsekwencje prawne.

Dla mnie akcja, która zrobiła największe wrażenie było wbicie na wykład tego komucha i ta wyraźna konsternacja na twarzy bydlaka, że ludzie pamiętają co ta kanalia robiła pół wieku wcześniej. Za tę I nie tylko tę akcje dozgonny szacunek Panie Romanie. Od siebie mogę dodać że postać św. pamięci Romana Zielińskiego jest dla mnie personifikacją zwrotu „droga bez odwrotu”.

Szpoczywaj w pokoju i wiedz, że są dobrzy ludzie w całym kraju dla których Twoje życie było i jest drogowskazem.

HEJ ŚLĄSK!

posted by Orzech piątek, 14 Sierpień 2020 9:55 am

55. Poznaliśmy się 20 lat temu. Wiele wspólnych spotkań, wielogodzinnych rozmów. Wyjazdy na mecze WKS-u, na których zazwyczaj „działo się”, choćby Łódź ( Widzew- ekstraklasa 2001- kombinowanie jak się zerwać milicji, bo na drugi dzień musiałem w Malborku iść na rano do szkoły), Łódź (ŁKS w II lidze 2002)- załatwianie po tych meczach z maszynistami, by zatrzymywali się na stacjach, na których zatrzymać się „specjal” nie powinien, Opole ( Odra III liga 2003). Pamiętne arka – Śląsk na stadionie Bałtyku w Gdyni w 2002 roku. Mecze B-Klasowej drużyny złożonej z fanów Śląska rozgrywane przy Niskich Łąkach. Rozgrywki nie tylko futbolistów, ale także szczypiornistów, gdy byli jeszcze Śląskiem. Spacery po Nowym Dworze, gdy mały Cyryl uczył się jeździć na rowerze. Jontka jeszcze nie było na świecie. Tworzył z Bożeną szczęśliwe kibicowskie małżeństwo, był dumny ze swoich ukochanych synów. Wiele spotkań w Gdańsku przed meczami zgodowymi, a przed jednym z nich przywieszanie tablicy „Dziękujemy za wolność”na murze stoczni gdańskiej przez kibicowską brać Śląska i Lechii. Przez wiele lat pielgrzymki Kibiców na Jasnej Górze.

Był moim mentorem. Zawsze staliśmy po jednej stronie. Po prawej stronie. Antykomuniści. Mieliśmy tożsame poglądy. Z niecierpliwością oczekiwałem na „papierowe” kolejne numery „Fana”, po które jeździłem często specjalnie do Gdańska z Malborka. Romek- który był redaktorem naczelenym, żąrtował sobie, że to najdroższa gazeta na świecie, 8 stron za ¾ dolara. Jednak nikt z nas zna to nie zwracał uwagi, bo „Fan był wyjątkowy.

Wizyty we Wrocławiu już nigdy nie będą takie same. Ani ten klub ani to miasto. Odszedł Ktoś wyjątkowy i niepowtarzalny.Kibic- Legenda, Wielki Patriota.

Ostatni raz rozmawialiśmy 25.07 tego roku rzecz jasna, umawialiśmy się na spotkanie w w Stolicy Dolnego Śląska jeszcze w te wakacje.. Przyjedziemy do Wrocka, będzie, ale to ostatnie pożegnanie.

Romek, chodzę kolejny dzień i mam łzy w oczach.

posted by Patryk Malbork piątek, 14 Sierpień 2020 8:50 am

56. Spoczywaj w pokoju Roman!Mam nadzieję, że klub godnie uczci Twoją pamięć!

posted by romaas2000 piątek, 14 Sierpień 2020 8:19 am

57. Jak większość osób Romka znam z trybun przy ulicy Oporowskiej. Zawsze tyłem do boiska, zachrypnięty głos i zdarte gardło. I doping od pierwszej do ostatniej minuty. Takie mam pierwsze wspomnienia, okolice 94roku. Bliżej poznaliśmy sie na Trzemeskiej gdzie byliśmy przetrzymywani za protest przeciwko gloryfikowaniu komunisty Baumana. Pełen szacunek dla Romka, bo chociaż nie znaliśmy się wcześniej to bez wywyższania się wziął Nas pod skrzydełko i koordynował od strony adwokacko-prawnej. Pamiętam Romka z wszelkiego rodzaju wydarzeń patriotycznych.,tych mniejszych i większych. Mimo tylu przeczytanych książek to o Witoldzie Pileck dowiedziałem się na stadionie Śląska Wrocław. Krzewiciel i inicjator marszy Żołnierzy Wyklętych oraz obchodów 13 Grudnia. Fanatyk polskości Ziem Odzyskanych. Dumny Biały Człowiek. Tacy się już nie rodzą. Najszczersze kondolencje dla Żony i dzieci od Roberta i Barbary. Odpoczywaj w pokoju Biały Bracie. Hej Śląsk.

posted by Rychu Śródmieście/ Londyn piątek, 14 Sierpień 2020 8:00 am

58. Znaliśmy się nawet nie wiem ile to lat, parę razy się pokłóciliśmy, ale zawsze najważniejszy był Śląsk … Wszyscy spotkamy się na Dworcu. Tak bardzo mi smutno…Spoczywaj w pokoju Romek…

posted by Maciej Zieliński piątek, 14 Sierpień 2020 7:40 am

59. Na Śląsk zacząłem chodzić w 1988 roku z Ojcem . W 1995 nadeszła chwila kiedy mogłem iść w końcu sam, bez opiekuna .

Poszliśmy z kumplem . Siedliśmy sobie w „młynie” .

Roman prowadził doping . Pamiętam jak zaczęliśmy się z kumplem zastanawiać. Dlaczego gość się tak wydziera. Jest mecz trzeba patrzeć na boisko, a gość się drzeć do ludzi że mają klaskać , śpiewać itp…

O co mu chodzi.

Tak sobie myśleliśmy, ale z drugiej strony byliśmy pozytywnie zszokowani jak potrafił porwać do dopingu na „młynie.

Na kolejnym meczu tak naprawdę już mieliśmy gdzieś że nie obejrzymy dokładnie całego meczu.

Chcieliśmy być w tłumie śpiewających, klaskających.

Wszystko dzięki Romanowi.

Kibicuj tam z góry naszemu Śląskowi. Spoczywaj w pokoju.

posted by Titus piątek, 14 Sierpień 2020 7:37 am

60. Mnie się utrwalił na Rakowie w latach 90-tych, jak jakiemuś małolatowi oddał swoje jedzenie.

posted by krokodyl piątek, 14 Sierpień 2020 4:56 am

61. Wiecie co…przed dosłownie chwilą wpadł mi do głowy taki pomysł…..

Na najbliższym meczu koszulka : sektorówka Roman Zieliński 12.

Dlaczego ? Tego chyba pisać nie trzeba, to każdy powinien wiedzieć !

Ja i mniemam nie tylko ja bardzo chętnie dorzucę się do takiej oprawy.

Po prostu wszyscy jesteśmy mu to winni !

posted by Kamyk piątek, 14 Sierpień 2020 3:11 am

62. Zajebisty pomysł. Bardzo chętnie się dorzucimy razem z żoną.

posted by Rychu Śródmieście/ Londyn piątek, 14 Sierpień 2020 7:08 am

63. Jestem za koszulka, chętnie się dołożę.

posted by Realista piątek, 14 Sierpień 2020 12:21 pm

64. Z Romkiem miałem okazję rozmawiać wiele razy, ale najbardziej zapamiętałem mój pierwszy mecz między narodowy.

POLSKA – Izrael 4:3 w Zabrzu chyba 1995 rok.

Do Zabrza pojechało nas mało ok. 20 osób, sami młodzi. Ja wtedy miałem jedyną flagę Śląska szachownicę i gotykiem napisane ŚLĄSK. Wraz ze mną była ekipa z Kosmosu, Nowowiejskiej,PKWNu i kilka innych osób.

PO powrocie do Wrocławia na dworcu czekało na nas kilka osób a wśród nich Romek. Zdaliśmy relacje z wyjazdu i Romek powiedział…. Dobrze się spisaliście. Było Was widać i słychać. Ja miałem wtedy 18 lat, Romek zawsze był dla mnie ikoną Ślaska, te słowa dużo dla mnie znaczyły, a tego dnia w Zabrzu trochę się wydarzyło, kto był ten wie.

Romku, Spoczywaj W Spokoju.

Dla mnie Byłeś, Jesteś i Będziesz Ikoną ŚLĄSKA

posted by DemaWKS piątek, 14 Sierpień 2020 12:49 am

65. Byłem na tym meczu. Fakt sami małolaci, a z dworca na stadion szliśmy z Arka. Wtedy obowiązywał rozejm na meczach kadry, między innymi dzięki Romkowi.

posted by Baton piątek, 14 Sierpień 2020 6:55 am

66. Spoczywaj w spokoju Roman.

posted by BułaND czwartek, 13 Sierpień 2020 11:46 pm

67. Tak się zastanawiam co jeszcze ten ku*ewski rok 2020 przyniesie?! Ile można też się zbierać… ROMAN ZIELIŃSKI…dla mnie ktoś kto jest synonimem Śląska. Jako urodzony w 1979 pamiętam Jego od zawsze. Cholera… od 10 lat na łamach Fana spieram się z nim w wielu tematach. Nawet ostatnio wyciął moją opowiastkę bo nie wkleiła się do głównego tematu artykułu. Najlepsze jest to, że przeważnie się nie zgadzaliśmy. Jednak dziś i na zawsze jego wpływ będzie naistotniejszy w moim politycznym życiu i…. to dla klasycznego liberała. 10 lat sporów. Sprawdzania pisowni…. Kondolencje dla rodziny i dla najbliższych przyjaciół! Nic innego mądrego nie potrafię wyksztusić i tak ma zapewne wielu innych…

posted by nichuchu czwartek, 13 Sierpień 2020 11:11 pm

68. Romek jesteś legendą. A pamięć o Tobie nigdy nie umrze i tak jak nasz kochany klub WKS ŚLĄSK WROCŁAW będzie zawsze w naszych sercach.Pamiętam jak kiedyś na Lechu psy nas napierdalały i goniły od berzy na stadion. Śmiali się i mówili że Lechia miała lepszy czas. Wtedy ustaliłeś na meczu z innymi że jak to się po meczu powtórzy to wszyscy siadamy i nie damy im powtórki z rozrywki. I tak się stało, kurwy zaczęły bić a myśmy usiedli. Przejebane mieli Ci z brzegu. Ty wstałeś i powiedziałeś że dajcie mi tu dowódcę. Hehe przyszedł pies a ty powiedziałes masz huju za mało gwiazdek. Wtedy przyszedł dowódca, powiedziałes mu prosto że chłopaki są rani i albo idziemy normalnie albo chłopaki ida na obdukcje.Nikt nie płakał. Wszyscy razem cały Śląsk. Pociąg nie pojechał jak ktoś został wyrzucony. Przykład Polska – Słowacja w Zabrzu. Układ Lech z nami w pociągu wyrzucają psy młodych między innymi mnie a Romek wstaje i mówi że jak tak to nikt też ze Śląska dalej nie jedzie. Lech w szoku ze taki klimat. Wstaje uszol i mówi ze Lech też ma wysiadać. Co za czasy. Spoczywaj w spokoju Bracie. Dużo by jeszcze pisać.

posted by Łysy Nd czwartek, 13 Sierpień 2020 11:02 pm

69. Byłem jako małolat na tym meczu w Poznaniu. Też utkwiło mi to w pamięci.

posted by Kamionki piątek, 14 Sierpień 2020 11:17 am

70. Ten Poznań to 95 rok i nas więcej na sektorze gości niż Lecha u siebie w kotle.Piękne czasy.

posted by hegemon piątek, 14 Sierpień 2020 2:13 pm

71. Spoczywaj w pokoju Bracie. Dziekuje Ci za pomoc ktorej mi udzieliles w pamiętnym meczu zgodowym Śląska z Motorem w 2007 roku we Wrocławiu. Dziękuję.

posted by (M)otorowiec czwartek, 13 Sierpień 2020 10:32 pm

72. Dopiero co pisałem „zdrowia”… Spokoju duszy Bracie z trybun. Kondolencje dla rodziny i bliskich. (L)

posted by M. czwartek, 13 Sierpień 2020 10:30 pm

73. Ja jako Poznaniak rocznik 75 zawsze chciałem podziękować Tobie Romku za zdanie matury z Języka Polskiego Egzamin ustny gdzie wylosowałem pytanie na temat książki jaką przeczytałem ostatnio Nie lekture Naturalnie wiesz jaka to była książka ,jak i wyobrażasz sobie mine komisji maturalnej jak opowiadałem o treści jaka była zawarta w Twojej książce Mało tego jak pisałem egzamin pisemny akurat Śląsk grał z Lechem w Poznaniu Nie wiem jak to było możliwe ale było słychać WKS WKS Choć do mojej szkoły było od stadionu jakieś max 4 kilometry Bardzo lubiłem Twoje pióro na tej stronie czytać Mi jak i moim kolegom zrobiło się w niesmak jak zostałeś potraktowany przez ludzi mieniącymi kibolami Śląska którzy nigdy nie dorosną ekipie jaką była Nabojka do pięt To co było dla Nabojki podłogą dla nich jest sufitem Przyjadę na Twoje pożegnanie jak i przyjadę na 11 listopada do Wrocławia

posted by B Brygada Banici LPH czwartek, 13 Sierpień 2020 10:29 pm

74. Roman zaszczepił we mnie fanatyzm. Jeździło się i było się wszędzie. Pamiętam dwa wyjazdy doskonale bo oba były na drugi koniec Polski w środku tygodnia. Na jednym było nas z Wrocławia mniej niż 30 osób. To była Stalowa Wola i mecz ze Stalą. Po około 30 osób było jeszcze ekipy Motoru i około 30 z Opavy. Już po meczu jak wracaliśmy rejsowym cała drogę gadaliśmy w przedziale. Wyskoczyłem z tekstem fajny był wyjazd, na co Romek stwierdził „młody wyjazd jeszcze się nie skończył” i uśmiechnął się. Około 2 w nocy stacja Zabrze i wpada Górnik Zabrze. Potem odparł a nie mówilem?

Drugi wyjazd środa, czyli środek tygodnia jak nie trudno zauważyć. Lecz na ten wyjazd wyjechałem z dwoma kumplami we wtorek a wróciliśmy w czwartek i to tylko dlatego że Roman nie zostawił 3 małolatów w Łomży na meczu z ŁKSem do której już pociągi nie jeździły od kilku lat. Romek na siłę wcisnął dwóch kumpli prezesowi Śląska do fury a ja poleciałem z nim 6scio osobowym autem gdzie byłem już 7 pasażerem siedzącym na podłodze. Jeszcze ten pościg Jagielloni autami za nami. Było nas wtedy bodaj 19 osób, większość pojechała w tym czasie na Motor do Opola. My byliśmy zawsze ze Śląskiem bo jak mówiłem najpierw Śląsk Wrocław później przyjemności. To był nasz obowiązek bo Ty mnie tego nauczyłeś. Chylę czapkę Romek, trzymaj się! Dziękuje.

posted by Gru czwartek, 13 Sierpień 2020 10:28 pm

75. Spoczywaj w spokoju wychowawcu kibiców.Dzięki za wszystko. Wierny kibic

posted by Daro czwartek, 13 Sierpień 2020 10:10 pm

76. Zacznę od wspomnień . Z Romkiem spotykałem się wiele razy,ostatnia dłuższa rozmowa to wywiad o który Romek mnie poprosił gdy byłem Naszego Śląska Wrocław trenerem. Spotkaliśmy w restauracji hotelu Wieniawa. Miałem do Niego jedną prośbę o niezadawanie pytań o politykę . Na ten temat nigdy się nie wypowiadam. Podkreślam jedną rzecz jestem dumny , że mój Tato był żołnierzem Armii Krajowej. Tematów było mnóstwo było to długie spotkanie. A wywiad ukazał się na Fanie z tytułem w którym był dziadek co mi trochę nie pasowało , ale tytuł wybiera redakcja. Romek napisał to bardzo solidnie włącznie z akredytacja wywiadu. Modlę się za Romka.Modlę się za żonę Bożenę i Synów Romka. Niech Bóg ześle Wam dużo siły . Cześć Jego Pamięci . Odszedł Jeden z Nas Fan Śląska Wrocław . Tadeusz Pawlowski wraz z Rodziną.

posted by Tadeusz Pawlowski czwartek, 13 Sierpień 2020 10:07 pm

77. W tej chwili ciężko coś sensownego napisać ale chyba by wypadało.

Ja zacząłem uczęszczać na Oporowską gdzieś w 1989 roku, jak młody chłopak dość daleko mieszkający od Wrocławia z okolic gdzie kibiców WKSu było na lekarstwo.

Roman Zieliński był w tamtych symbolem ruchu kibicowskiego na Oporowskiej i jego główną postacią. Wtedy jako młody nie zaprawiony w bojach szalikowiec nie miałem odwagi by podbić do kogoś takiego jak Romek. Dopiero w późniejszych latach udało się porozmawiać, (w czasach gdy na trybunach więcej do powiedzenia miał już ktoś inny). Wtedy osobiście przekonałem się że Roman Zieliński to nie tylko bezkompromisowy fanatyk Śląska, ale inteligenty i elokwentny gość z którym dało się pogadać na wiele tematów.

Oczywiście ja byłem jednym z wielu set albo tysięcy z którym zamienił słowo, mimo to dla mnie był i jest symbolem dawanych czasów na Oporowskiej, a że to jakaś cząstka mojej młodości (kibicowanie w tamtych latach) więc wydaję mi się że należy się jakiś szacunek i pamięć Jemu. Mam nadzieje ze dla wielu dawane lata, młodość ze Śląskiem, razem wtedy z Romkiem Zielińskim jest też na tyle ważna że jest jeszcze jest jakaś możliwość by upamiętnić jego osobę.

Ja już od dłuższego czasu nie uczęszczam na nowy stadion z różnych względów, min. ze względu na jakąś część ludzi która tam przychodzi i ma podobno dużo do powiedzenia, jak i przez brak szacunku dla zasłużonych kibiców. I chyba ogólnie po prostu nie odpowiada mi obecny klimat. Nie wiem czy będzie jakieś porozumienie ponad podziałami i będzie oprawa, transparent. Ja bym wolał jakiś mural lub może coś podobnego na Oporowskiej albo w pobliżu. Z chwilą gdy tacy ludzie odchodzą gdzieś się kończy tamten świat który jeszcze pamiętam, dlatego pamiętajcie i opowiadajcie jak najwięcej tym którzy nie wiedzą że były takie czasy i był taki gość jak Roman Zieliński….

posted by Fan71 czwartek, 13 Sierpień 2020 9:04 pm

78. Trudno w to uwierzyć. Roman, w chwili gdy Cię poznałem, byłeś dla mnie legendą. Legendą która nigdy nie dała mi odczuć, że jestem 20 lat młodszy, że mam 300 czy 400 wyjazdów mniej. Zaczytany w Pamiętniku kibica, Lidze chuliganów, w papierowej wersji Fana na stadion trafiłem w 1997 roku. Pierwszy mecz po spadku do 2 ligi z Polonią Gdańsk we Wrocławiu. Oto kilka moich wspomnień o Tobie:

Początek lat 2000 wyjazd specem na hanysowo. Romek jak zwykle przemieszczał się z reklamówką i zbierał pieniądze za przejazd. W tamtych czasach kilka osób zarzucało mu, że zarabia na pociągach specjalnych i kibicach. Rozmawiamy dość głośno z kolegami o sporych pieniądzach za samochód i nagle dosiada się do nas Roman, myśląc, że zarzucamy mu proceder zarobkowy. My – małolaci, on – wielki kibol. Tłumaczył, że nigdy na żadnym kibicu nie zarobił złotówki. Krótka wymiana zdań i sytuacja wyjaśniona. Romek przeprosił, że się przesłyszał. Później się dowiedziałem jak wiele miał z tego powodu stresów.

Pamiętam tą solówkę z K za trybuną w Legnicy. Niezła widownia była i głośny doping dla Romka. Po bójce zbicie piątki i długa znajomość obu pięściarskich szermierzy.

Rok 2009 wyjazd samochodowy do Kielc. Zbiórka na Oporowskiej. Nasza ekipa w 2 auta (wtedy jeździliśmy od kilku lat regularnie) i nagle podbija do nas Romek czy może się z nami zabrać. Oczywiście zgadzamy się. Cała podróż mija na rozmowach głównie o historii i piłce. Po meczu, aby uatrakcyjnić sobie wyjazd, w 2 samochody postanawiamy odwiedzić kolegę J z Sosnowca. W 10 osób wbijamy o 23 do mieszkania kolegi i siedzimy do 5 rano przy napojach rozweselających. Najmniej pili Romek (chyba ze 2 piwa) i ja kierowca zero. Na powrocie przegadaliśmy z Romkiem we dwóch całą trasę. Gdyby nie to, pewnie bym zasnął po drodze.

Jakiś czas później zadzwonił do mnie telefon. Skąd Romek miał do mnie numer tego się pewnie nigdy nie dowiem. Wspomniał, że organizowany jest marsz i że trzeba się stawić. Ile tych marszów było, tego chyba nie da się zliczyć. Marsz Żołnierzy Wyklętych, 1 września, 17 września, marsz kominiarek (niezła beka była), marsze niepodległości we Wrocławiu, rocznica wybuchu powstania styczniowego i warszawskiego, marsze przeciwko pedalstwu i wiele wiele innych.

Rok 2016 Śląsk grał mecz wyjazdowy. Czasy zakazów wyjazdowych co chwilę, wiec mecz oglądałem w barze pod nasypem. Na ten sam pomysł wpadł Romek. Zwykle było sporo kibiców, w tym dniu tylko nas dwóch oglądało porażkę Śląska. Z bardzo długiej rozmowy zapamiętałem jedną anegdotkę opowiedzianą przez Romka. Tak ją zapamiętałem. W latach 80 czy 90 Romek wracał pociągiem z Gdańska. W Tczewie Arka coś nawywijała i niespodziewanie Romek wylądował na tamtejszej komendzie. Zawinięto kilka osób. Przy wypuszczaniu z aresztu wyczytywano nazwisko. Na wywołanie Zieliński wstało dwóch gości. Na poprawione wywołanie Roman Zieliński ci dwaj goście nadal stali. Okazało się, że zgarnęli dwóch Romanów Zielińskich. Jednego kibola i drugiego przypadkowego gościa. Nieźle później się z tego śmiali popijając piwo.

posted by 8888 czwartek, 13 Sierpień 2020 8:57 pm Odpowiedz

79. W poglądach politycznych różniliśmy się z Romkiem i to bardzo, ale nie ma kwestii, czy się to komuś podoba, czy nie, że to legenda Śląska Wrocław. Pamiętam taką scenę: rok 1993, mecz z Wisłą Kraków. Dwie czerwone kartki dla naszych kopaczy i na trybunach mega avanti. Mecz przerwany, walki z policja a ja wtedy 14-latek stoję pod młynem nieźle zestresowany. Nagle Romek wchodzi na ramiona X i mówi coś w stylu: „Nie było mnie tu długo (nie mam pojęcia, o co chodziło, nigdy go o to później nie pytałem), ale dzisiaj jestem, bo tak trzeba. Wszyscy razem: WKS!!!”. Do dzisiaj pamiętam jakie miałem wtedy ciary, jak młyn ryknął. Jak nikt Romek potrafił porwać młyn. Szare, biedne czasy, ale klimat niepowtarzalny, bo Śląsk był jednością. Na zawsze w pamięci Romek.

posted by mario czwartek, 13 Sierpień 2020 8:25 pm

80. Romek- Dzięki za wszystko. Za uczciwość, doping i klasę.

posted by Petrus czwartek, 13 Sierpień 2020 8:22 pm

81. Człowiek legenda, miałem zaszczyt poznać, miałem zaszczyt wymieniać poglądy. Dla mnie uosobienie ŚLĄSKA. Wielkie wyrazy współczucia dla rodziny.

posted by edwinsopot czwartek, 13 Sierpień 2020 7:47 pm

82. Romku, jeszcze nie może dotrzeć do mnie, że nie ma Ciebie już na tym padole.

W głowie tyle wspomnień, historii, słów, chwil spędzonych w Twoim towarzystwie, głównie w Naszym ZIELONO BIAŁO CZERWONYM Domu – Oporowskiej 62, ale i na wyjazdach, spotkaniach na mieście. Jednak brak słów dziś po prostu, smutek.

Spoczywaj w pokoju Romanie

Mówisz Śląsk Wrocław , myślisz Roman Zieliński – Mówisz Roman Zieliński , myślisz Śląsk Wrocław !

posted by Tomasson 79 czwartek, 13 Sierpień 2020 7:31 pm

83. Roman raz kogoś zobaczył czy poznał osobiście i zawsze go pamiętał. Ze mną było podobnie jak razem z „O” malowaliśmy grafa Ludzie Zasad. Chyba Sierpień 2008 lub 2009, upał żar leje się z nieba. Malujemy i malujemy cali spoceni, wtedy Romek poszedł do garażu po farbę, ale wrócił z browarami.. Malowanie przegralo pod wieczór z komarami ale gadaliśmy na krzyżówce do poznych godzin. Ja wtedy go poznałem osobiscie, wiedziałem że działa przy Śląsku więc miałem wiele pytan, na każde odpowiedział. Wtedy też poznałem jego żonę gdy po niego przyszła bo się trochę zasiedział. Jak czytam te komentarze ludzi którzy Cię znali to aż łza plynie po policzkach. Czytając je i widząc Ciebie przed oczami wiem jak bardzo wartościowa osoba od nas odeszła. Kto teraz będzie to wszystko trzymał w ryzach? Przecież nie silezjusy… Trzymaj się Roman!

posted by Przemek-kosmos czwartek, 13 Sierpień 2020 7:17 pm

84. Ja Pana Romana będę wspominał za jeden z wyjazdów specjalem, poznaliśmy w przedziale 2 młodzików którzy nie chcieli się zbytnio integrować. Po kilku godzinach przyznali się że mieszkają w Świdnicy i dlatego ciężko im jeździć na Śląsk. Nieawidomo skąd wziął się RZ i zawinął chłopaków na rozmowę jak im pomóc w ich sytuacji.

posted by B71 czwartek, 13 Sierpień 2020 6:56 pm

85. Za dużo wspomnień, za dużo razem spędzonych chwil, wyjazdów, manifestacji, rozpraw… Nie dam rady…. To, z czym zawsze kojarzył mi się Romek to: WKS ŚLĄSK WROCŁAW, HONOR, ZASADY, ANTYKOMUNIZM i ODWAGA. Pamiętam jak wiosną roku 1982 – jeszcze początek stanu wojennego – na trybunie na Oporowskiej Roman wznosił antykomunistyczne hasła – To musi być bardzo odważny gość pomyślałem od razu…. Romku – miałem zaszczyt Ciebie znać – dziękuję za to. Do zobaczenia po tamtej stronie – w naszym Niebie wolnym od czerwonej zarazy.

posted by SW czwartek, 13 Sierpień 2020 6:29 pm

86. Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie,

a światłość wiekuista niechaj mu świeci.

Niech odpoczywa w pokoju.

HEJ ŚLĄSK!!!

posted by Macias071 czwartek, 13 Sierpień 2020 5:37 pm

87. Człowiek legenda,co tu dużo pisać. Tyle chyba wystarczy. Na m.in. 3 ligę parę wojaży mojej skromnej osoby zaliczone,przed wyjazdowym meczem z Hetmanem w Lublinie Romek na mega kacu po imprezie wiadomo u kogo:) a na meczu pogoniony młyn hetmana przez 4,5,6? kibiców od nas biegnących z naszymi flagami w torbie na nich,takie chyba avanti na spontanie… W czasie meczu mega ulewa i każdy zmoknięty na maksa,jeszcze pomysły jak psiarskim się urwać po meczu i już chyba nie będę pisał co jeszcze w każdym razie humory dopisywały…to były czasy… R.I.P. Roman.

posted by Mario czwartek, 13 Sierpień 2020 5:03 pm

88. Jeden z moich pierwszych wyjazdów rok , chyba 1982 do Warszawy , dopiero poznawałem jak to wszystko wygląda. Romek (20 lat ) już poważna osoba w ekipie a ja 16-to letni „świerzak” ale pogadaliśmy chwilę i tak jakoś zeszło na dziwny w takich okolicznościach temat wagarów ze szkoły – No to mówię że w czasie wagarów a miałem ich sporo chodzę do biblioteki Ossolineum i czytam książki (regałami jak leci ) Romek zdziwiony pyta jak to regałami ? No to odpowiadam że regałami od górnej półki do dolnej a zacząłem od historii . Od tego czasu jakoś zawsze znaleźliśmy wspólny temat do rozmów. Tak się dziwnie zaczęła ta nasza przyjaźń która trwała do dziś/wczoraj . Pamiętam jak Romek potrafił zapanować nad dwoma zwaśnionymi ekipami u mnie na chacie , gdzie w jednym momencie przebywały ekipy z Lechii i ŁKS-u na 36 metrach kwadratowych. Nie tak odległa historia gdy wszyscy pojechali bezpośrednio do Brugii na mecz , a Romek razem z Bożeną wysiedli , z busa na autostradzie żebym mógł ich odebrać i zabrać do siebie do Genk. Gdy robimy Romkowi zdjęcie z moją żoną i moim synem i nabijamy się z Niego że mamy teraz haka i podstawę do rozwodu dla Bożeny. Renata ( moja żona ) mówi że Romek zawsze jej się będzie kojarzył z czarnym płaszczem i białym szalikiem i że raczej takim go pamięta. Pierwszy raz zapłakałem jako dorosły facet po prostu z żalu w sierpniu 1996 po śmierci Piotrka Grabowicz – Grabarza , znów jest sierpień , znów tracę przyjaciela i znów płaczę….

posted by Pocisk czwartek, 13 Sierpień 2020 4:54 pm

89. Chyba nie potrafię napisać nic sensownego. Legenda Śląska i polskiej sceny kibicowskiej. Wielki Patriota. Spoczywaj w pokoju Romku. Niech Pan Bóg przyjmie Cię do Swego Królestwa.

posted by CICHB czwartek, 13 Sierpień 2020 4:42 pm

90. Szok,niedowierzanie ,odszedł człowiek z zasadami i honorem .Jeżdżę na mecze od 2007 roku i od początku czytałem fana i będę nadal go czytał i dzięki Romkowi historię Polski lepiej z stąd poznałem niż tą zakłamaną,którą mnie uczyli w szkole .Zawsze byłem za Romkiem nawet w niedawnym konflikcie…

Panie Świeć nad jego Duszą.

posted by OFŚ czwartek, 13 Sierpień 2020 4:36 pm

91. Drogi Romku,

Dziękuję Ci za to że mimo iż byłem mieszkańcem niezbyt lubianego Opola i jednocześnie kibicem gazetowym Śląska TY wyciągnąłeś do mnie pomocną dłoń wprowadzając mnie na stadion przy Oporowskiej. Jestem CI za to okropnie wdzięczny i tak już pozostanie. Utwierdziłeś mnie w miłości do Śląska, która trwa po dziś dzień!

Bez względu na to co inni o TOBIE myślą Jesteś dla mnie legendą Śląska i jednocześnie wielkim Patriotą!!!

Zawsze byłem dumny z tego że mogłem być przy Tobie na meczach Śląska ale także na patriotycznych marszach.

Twoje odejście to ogromna strata dla polskich PATRIOTÓW I CAŁEGO ŚRODOWISKA KIBICOWSKIEGO!!!

ŻEGNAJ PRZYJACIELU I DO ZOBACZENIA W SEKTORZE NIEBO!!!

NIECH ŻYJE WIELKA POLSKA!!! HEJ ŚLĄSK!!!

Michał Opole

posted by Michał Opole czwartek, 13 Sierpień 2020 3:29 pm

92. Gdyby nie Romek, dzisiaj nazywalibyśmy się Groclin Wrocław albo w ogóle nie byłoby Nas.

posted by Wojjj czwartek, 13 Sierpień 2020 3:17 pm

93. Chyba nawet spadek do 3 ligi Śląska, tak mnie nie zdołował……

Niby różniło mnie z Nim dużo ( korwinista kontra narodowiec, zwolennik Lenczyka kontra zaciekły jego krytyk etc) a dziś płacze i modlę się za Niego…..

W złości pisałem o bajkach Romana Andersena , dziś wiele bym dał by Napisał mi jeszcze pare takich na FanSlask……

Człowiek wielkiej pasji i wielkiej wiary .

Na dziś pozostaje tylko ufność w miłosierdzie Boga…. i słowa z Psalmu J. Kochanowskiego:

„……chwalcie Pana , który jest Pan nad insze pany, Bo On w swym miłosierdziu nigdy nieprzebrany.”

posted by Wars czwartek, 13 Sierpień 2020 2:16 pm

94. Spoczywaj w pokoju Romek.Dla mnie zawsze będziesz legendą Śląska Wrocław.

Wyrazy współczucia dla rodziny.

posted by Wojjj czwartek, 13 Sierpień 2020 2:05 pm

95. Romek byl nie tylko dobrym dziennikarzem i pisarzem,byl tez dobrym chuliganem dzieki miedzy innymi tez niemu kibice Slaska zyskali zla opinie w sensie dla nas pozytywnym w latach 80.Ja najbardziej pamietam zadyme z kretami na dworcu gdzie Romek gral pierwsze skrzypce. Pamietam,ze wtedy skroilismy duza flage Dozametu Nowa Sol.

posted by Stary czwartek, 13 Sierpień 2020 2:00 pm

96. Czy aby nie pokręciłeś czegoś z tym Dozametem? Oni mieli zgodę ale z Miedzią dość długo i właśnie w latach 80-ych i 90-ych w Nowej Soli głównie sympatyzowano z Miedzią. Z wizyt w tamtych latach pamiętam nawet napisy na murach Orła Ząbkowice, Piasta Nowa Ruda, o ile się nie mylę i pojedyncze napisy o naszym Śląsku. Dozamet chyba ostatecznie odpulał w inną stronę kilka lat temu po rozstaniu się z Miedzią i zbrateniem z Falubazem, więc twoja teoria o skrojeniu ZL flagi Dozametu brzmi dość nieprawdopodbnie.

posted by WKS piątek, 14 Sierpień 2020 11:45 pm

97. @WKS

i tu właśnie m.in. brakuje Romana, byłoby wiadomo gdzie tryb się zaciął.

Ciężko się z tym pogodzić, bardzo ciężko.

posted by LubinŁKS sobota, 15 Sierpień 2020 12:57 am

98. Od pierwszych moich kroków na Oporowskiej, wiosna 1993, zawsze byłeś. Doping, charyzma, organizacja i na meczach i manifestacjach. Żołnierze Wyklęci to też w dużej mierze Twoje „odkrycie”. Jesteś legendą ! Synowi opowiem o Tobie ! Kiedy nasi piłkarze grali cienko w końcówce, Ty mówiłeś zawsze żebyśmy jechali z dopingiem. Tak było. HEJ ŚLĄSK !

posted by Kibic 1979 czwartek, 13 Sierpień 2020 1:40 pm

99. Ja na zawsze zapamiętam postać Romana Zielińskiego jako CZŁOWIEKA ZASAD. Pisze to celowo z dużej litery. Moje pokolenie (30 z dużym plusem) i póżniejsze, do którego należał Roman, nie rozumie dzisiejszych czasów. Dziś ważna jest kasa, potem kasa, lans , fallowersi na instaramie,dobry ciuch. Z czasem dalej kasa, (bo kredyt na dom, bo dobre wakacje, bo lepszy samochód) i święty spokój. Dla Pana Romana Zielińskiego liczyły się ZASADY. Niektóre felietony Pana Romana były światowe. Do dziś pamiętam ten o wyborze między Solarzem i Dutkiewiczem. Nikt tak dobrze nie przeanalizował sytuacji , nikt tak dobrze tego by nie napisał, nikt nie przyznałby się że „dał ciała”

Za 50 lat nie będzie pewnie nikogo z nas na świecie , za 100 kto wie czy ludzkość wyrobi. Najważniejsze więc nie to co materialnie zostawiamy, bo to i tak szlag w końcu trafi, tylko to w ilu umysłach zostajemy i jak długo. I choć kibicem byłem (w porównaniu do Pana Romana) żadnym , nacjonalistą podobne, ba nie rzadko drwiłem sobie z poglądów Ś.P. redaktora naczelnego, tak jego osoba zostanie ,może nie w moim sercu, ale na pewno w umyśle, na zawsze. Ta bezkompromisowość, niezłomność, ZASADY. I Ci co się sprzedali i sprzedają za chwilową kasę, za chwilę znikną w niepamięci. LUDZIE ZASAD zostają w ludzkich umysłach na zawsze. Panie Romanie, cześć Pana Pamięci.

P.S. NA FANie znajdowały się nieraz informacje o odejściu w wieczność kibiców Śląska, którym nie raz było nie po drodze z Romanem Zielińskim. Publikował je, bo byli to bracia po szalu.

posted by sq czwartek, 13 Sierpień 2020 1:37 pm

100. Najbardziej zapadł mi w pamięci sławetny wyjazd do Czarnogóry z 2012. Po jednej z awantur z miejscową prewencją zostałem sam bez ziomków z którymi podróżowałem i z którymi już się nie odnalazłem do końca wyjazdu.Byłem w klapkach,szortach i koszulce Śląska,i to było wszystko co miałem przy sobie.Bez dokumentów,pieniędzy i telefonu. Po dotarciu jakimś cudem na granice czarnogórsko-chorwacką dobiłem do jednej z głównych grup kiboli Śląska.Gdy Romek dowiedział się o mojej sytuacji ,po krótkiej rozkmince stwierdził że zabiera mnie na pokład swego autokaru.A był to wesoły wakacyjny autobus piętrowy.Problem polegał na tym że nie posiadając żadnych dokumentów musiałem przekroczyć granice Unii Europejskiej.A granice były dwie, osobno czarnogórska ,osobno chorwacka.O ile pierwszą po decyzji Romana przejechałem w zamkniętym kiblu, tak na drugiej numer z zepsutymi drzwiami od kibla nie przeszedł.Wszyscy musieli wyjść na zewnątrz i każdy osobnik po wylegitymowaniu przechodził kilka metrów dalej do grupy „sprawdzonych”.Plan był taki żeby zrobić w pewnym momencie sztuczne zamieszanie aby zdekoncentrować celników a ja w najodpowiedniejszej chwili „przeskoczę” z jednej grupy do drugiej.No i się udało.

Tak zapamiętam Romana Zielińskiego jako zaangażowanego ideowca ,służącego pomocą w razie potrzeby.Ciężko będzie o kogoś takiego w obecnych czasach obserwując nowe pokolenia kiboli Śląska.Do zobaczenia Redaktorze Naczelny ,odszedłeś z czystym sumieniem.

posted by hegemon czwartek, 13 Sierpień 2020 12:57 pm

101. Romana Zielińskiego znam od 1990r kiedy to pierwszy raz pojawilem się na Oporowskiej. Od razu zaczytałem się w jego ksiażkach i Fan Ślasku( wersja papierowa), których mam do dziś cały segregator. Pamiętam, że zawsze mogliśmy na niego liczyć na wyjazdach jak i u siebie.

Pamietam Romka zielono-biało-czerwony sweter i jak na tyłach stadionu Miedzi ok roku 1999 ustawiał na pieści jednego ze skinheadow.

Spoczywaj w spokoju Przyjacielu, nie zapomnimy o Tobie.

posted by Łukasz czwartek, 13 Sierpień 2020 12:49 pm

102. Miałem pisać o tej solówce z ,,K,,. To był stadion Miedzi ,na który wbijałem z kumplami przez płot (potem okazało się,że fani z Wrocławia wchodzili za darmo). Porwane ubrania i pocięte dłonie od drutu kolczastego. To był rok 2000 lub 2001.Miedź miała wtedy zgodę z Resovią i jeśli się nie mylę ,podczas piwkowania przed meczem widziałem flagę Resovii ,tylko nie wiem czy to była reprezentacyjna fana czy ze względu na te same barwy -klubowa (proszę Miedziowych o ewentualną korektę mych słów). Co do solówki to trwała krótko,Roman był nawet przez nas i innych dopingowany.Honorowe przybicie piątek walczących i powrót na koronę stadionu.Z ciekawostek dodam iż obaj Panowie kilka lat temu ,zostali skazani w sprawie tego ścierwa baumanna. Co do samego ,,Fana,, -bo tak mówiło się na gazetkę ,,Fan Śląsk,,- to mam numery od 61 do końca sprzedaży ,czyli 91. Babka w kiosku zamawiała dosłownie 4 (cztery) egzemplarze z czego z naszej ekipy kupowało trzech (do dziś nie wiem ,kto kupował 4 egzemplarz). Mówiło się,że to najdroższa gazeta na świecie: 8 stron ( 4 karteczki) za jakieś 3 złote ,ale treść dla uwczesnego małolata byłą bezcenna..Pisać o Romanie ,to jak pisać od nowa encyklopedię. Te moję dwa szybkie wspomnienia ,można wpisać do rubryki ,,solówka z K podczas meczu z Miedzią w Legnicy,, a i tak to tylko kropla z biografii.

Spoczywaj w Pokoju Romek

posted by Gabber czwartek, 13 Sierpień 2020 3:18 pm

103. Jeszcze w to nie wierzę,i cały czas czekam na telefon od Ciebie – jeszcze dwa tygodnie temu z rodzinami spędzaliśmy wakacje nad morzem w Jastrzębiej Górze i tam balowaliśmy ,wspominalismy stare czasy , jeszcze kilka dni temu rozmawialiśmy przez telefon i jesteśmy umówieni w ten weekend u mnie na imprezę taką jak zawsze – i będę czekał ? .

Przez 42 lata naszej znajomości nigdy się na Tobie nie zawiodłem,zawsze mówiłeś prawdę zawsze mogłem na Tobie polegać ,mówiłeś bez owijania , otwarcie to co myślałeś , a to się wielu nie podobało – i za to Cię przez te wszystkie lata cenię, szanuję

Przez te wszystkie lata przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil które mnie ukształtowały jako kibica i jako człowieka – wspólna szkoła,wspólny pobyt za granicami,mecze,wspólne wyjazdy,imprezy – jest co wspominać chociaż większość nie nadaje się do publikacji.

1992 rok jesteśmy razem we Włoszech – Rzym tam pracujemy – pamiętam jakby to było wczoraj nasze pierwszą wizytę na Stadio Olmpico – mecz Lazio – dla nas był to pierwszy mecz w życiu poza granicami a do tego debiut Paula Gascoigne w barwach Lazio – pamiętam jaki ta wizyta wywołała w nas szok,zauroczenie, – jak zobaczyliśmy tak ogromny stadion pierwszy raz w życiu – wypełniony po brzegi – ta atmosfera – ten doping – liga Włoska – jak pózniej marzylismy aby doczekać i u nas takiego stadionu i atmosfery – zresztą opisałeś to w swojej pierwszej książce.

1993 rok – piszesz Pamiętnik Kibica – pamiętam te męki przy używaniu maszyny do pisania – stukanie jednym palcem w klawisze maszyny – był ubaw po pach jak się z Ciebie nabijaliśmy – nie zapomnę jak już po wielu męczarniach udało się doprowadzić do wydania książki przywieżlismy chyba 20000 egzemplarzy do Twojego małego mieszkanka na ul.Kluczborskiej – książki zajęły całę mieszkanie do 1.5 metra wysokośći na tych książkach jedliśmy,spaliśmy,imprezowaliśmy i nie tylko ….

Takich przeżyć,wspomnień mamy mnóstwo , można by opowiadać godzinami – i to na zawsze zostanie we mnie ,w nas , za to Tobie dziękuję – kiedyś się jeszcze spotkamy MÓJ PRZYJACIELU

andrzej – czarny

posted by czarny czwartek, 13 Sierpień 2020 12:47 pm

104. Miałem przyjemność spotkać Romka w swoim życiu kilka razy i zawsze było o czym pogadać. Pierwszy raz w Warszawie na Łazienkowskiej, kiedy z grupa kilku starszych od nas kiboli Śląska usiedli niedaleko Żylety – taki był klimat. On był małolat a ja w podobnym wieku. Pamiętam, jak pytałem „starszyznę”, dlaczego kibole Ślaska i Legii siedzą na jednej trybunie i piją wódkę – na odpowiedź wyłapałem z liścia abym się nie interesował. Po latach wyszło na to, że siedzieliśmy obok siebie ? Później wymiana telefonów i niezapomniane rozmowy..

Jedna z anegdot- kiedyś Śląsk wracał z meczu wyjazdowego z Białegostoku z tamtejszą Jagą a pociąg zatrzymywał się na Centralnej. Ktoś ze Śląska (chyba Romek albo Czeski) zadzwonił do mojego kumpla aby kopić im wódkę. Wpadliśmy tram z kolegom aby podać zamawianą przesyłkę. Okazało się, że nie bylismy jedynymi, których poproszono o napoje wyskokowe aby uprzyjemnić długi powrót. Z boku jakiś inny koleś przekazał im identyczny zestaw. Chwilę pogadaliśmy z Czesiem i Romkiem pociąg odjechał do Wrocławia. Wracając razem z tym drugim kolesiem, którego nie znaliśmy padło pytanie: skąd jesteś mordeczko -odpowiedź padła z Wisły. No i skończyło się tak, że koleżka z Wisły dostał parę konkretnych klapsów a nasza odpowiedź była że jesteśmy z Legii :). Podobno dzwonił do Romka z pretensjami, że go Legia obiła i że więcej im wódki nie kupi..

Spoczywaj w Pokoju Mordeczko!!

posted by Praga_Południe czwartek, 13 Sierpień 2020 12:33 pm

105. Rodzinie, najbliższym, przyjaciołom i znajomym najszczersze kondolencje. Proszę przyjmijcie ode mnie wyrazy głębokiego współczucia. Spoczywaj w spokoju!

posted by Aimar czwartek, 13 Sierpień 2020 12:32 pm

106. Był to rok 1993 właśnie na rynku ukazała sie książka „Pamiętnik Kibica” postanowiłem ze przywioze kilkanascie sztuk i rozprowadze po znajomych Wtedy nie było jeszcze tak telefonów komórkowych wiec kontakt z Romkiem uzyskałem poprzez jego mame …Pamietam jak Romek wcześnie rano odebrał mnie z pociągu po czy poszlismy do niego .W pamieci utkwiła mi cała góra książek równo poukładana u Romana w pokoju .Po zjedzeniu śniadania Romek oprowadził mnie po swoich znajomych ujętych też w książce a po południu melanżowałem z kiloma kibicami Śląska na dzielnicy Trójką pamietam ze była to dość stara kamiennica i było to na parterze Wieczorem zostałem odprowadzony na dworzec gdzie czekał Romek z książkami ..Pamietam tez ze do Gdanska jechało ze mną trzech kibiców Śląska i jeden z nich pojechał na delikatny melanz do mnie do domu do Gdyni …Na jednej z książek Romek pozostawił autograł z adnotacją ..; Tomkowi choć z Gdyni ale kibicowi Lechii….

posted by Tomasz czwartek, 13 Sierpień 2020 12:17 pm

107. Skończyła się era dumy zasad i honoru. Do zobaczenia Romek…gdzie kolwiek jesteś nie jesteś sam

posted by Emigrant czwartek, 13 Sierpień 2020 12:16 pm

108. Co tu napisać w takiej chwili……….wychowany na Jego książkach, każdy dzień rozpoczynany „prasówką” gdzie był Fan Śląsk, zawsze z uwagą czytałem czy też oglądałem Jego komentarze trafne i bardzo często prorocze do aktualnej rzeczywistości………

Boże, przyjmij Go do Swego królestwa.

posted by legionista czwartek, 13 Sierpień 2020 12:05 pm

109. Romek był dla mnie wzorem do naśladowania.

Około 2000 roku jeździłem na większość wyjazdów i tamte czasy z Romkiem w tle zapamiętam na zawsze i będę miło wspominał. Teraźniejsze lata nie mają najmniejszego porównania do tego co było 20 lat temu… To już nie „wyjazdy” a wycieczki krajoznawcze. Nie ten poziom niebezpieczeństwa na trasie.

Jedno co mi przychodzi do głowy to postawa Romka kiedy były zapisy na „specjala” na wyjazd do Zabrza. Ja jeszcze jako małolat z pustym portfelem pojechałem na gapę. Romek mnie rozumiał i obiecałem mu oddać kiedy będę miał. Tak też zrobiłem po nie długim czasie i cała kwota została oddana. Dodam że na stadion w Zabrzu wszedłem w 80 min także na patencie…

Nikt mu nie dorówna, szacunek wieczny.

Spoczywaj w pokoju .

posted by Bogdan czwartek, 13 Sierpień 2020 11:59 am

110. To był koniec lat 90 lub początek 2000 Śląsk miał grać wyjazdowy mecz z zagłębiem Lubin. Pojechałem z kolegą do Wrocławia po bilety dla naszego FC. Spotkaliśmy się z Romkiem w budynku klubowym przy Oporowskiej by odebrać bilety. Byliśmy koło 10 Romek poinformował nas że biletów jescze niema i będą po 11 i zabrał nas na piwo by umilić czas oczekiwania na bilety.

R.I.P

posted by Puszek FC Jawor czwartek, 13 Sierpień 2020 11:25 am

111. Ciężko jest coś skleić…

Romka poznałem osobiście na wiosnę 1989r…

Od tego momentu ja i FC Jawor regularnie jeździmy na wojaże ze Śląskiem.

Później nasze drogi trochę się rozeszły…

Historii jest mnóstwo, spotkań i rozmów…

Często przed meczem na Oporowskiej przekazywałem Romkowi pocięte wcześniej confetti z gazet, które później były rzucane przez nas szalikowców…

To z Romanem wymyślaliśmy teksty na moje składaki kibiców, które później publikował w kolorowym już Fan Śląsk.

Historia, Wielka Historia i Legenda, która się kończy…

Do zobaczenia w innym świecie…

posted by Flagowy Jawor czwartek, 13 Sierpień 2020 11:03 am

112. Ostatnio nasze skórokopy poimprezowaly cos niecos, mysle sobie, będzie zjebka od naczelnego – nie bedzie…

posted by luca czwartek, 13 Sierpień 2020 10:46 am

113. Ciężko jest napisać coś sensownego. Dla mnie i pewnie wielu z Was prawdziwa legenda Śląska. Pierwszy raz pojawiłem się na meczu piłki w 2004 Polar vs Cracovia (kto był ten wie, że małolaty ze Śląska sprowokowały pasy) Pamiętam, że Romek trochę nas opierniczyl, ale było widać w jego oczach jakąś dume. To był pierwszy raz kiedy miałem okazję poznać go osobiście. Wracając tak zaczęła się trwającą blisko 10 lat moja przygoda. Parę wyjazdów i prawie wszystkie mecze u siebie zaliczone. Moje najlepsze wspomnienie dotyczy głównie klimatu na Oporowskiej. „Ognie wrocławskie ” na młynie 400 osób i charyzmatyczny Romek, który potrafił zrobić niesamowitą atmosferę i poprowadzić tak doping, że człowiek wracał do domu ze zdartym gardłem, rozklejanie plakatów na Hubach informujących o meczach itp.

Takiego poświęcenia i oddania można mu było tylko pozazdrościć.

Jedna z anegdot, to mecz na Olimpijskim rok 2006.

Nawalony Kibic: Romek przyjacielu ..

Romek: my się znamy?

Nawalony kibic: Tak jestem z Lechii Gdańskiej przyjacielu..

Romek:, a z jakiej dzielnicy?

Nawalony Kibic: z Bydgoszczy

posted by Kibic29 czwartek, 13 Sierpień 2020 10:44 am

114. Romku niech Ci ziemia lekką będzie.

Wspomnień z śp. Romkiem jest setki ale jedna utkwiła szczególnie.jal pamięć nie myli to była końcówka lat 80 i zabawa saletra, pomysl wpadł do głowy aby wnieść na O62 i odpalić. Ja i O. Kilka h przed meczem weszliśmy na stadion i zostawiliśmy „piro” pod ławkami a na meczu odpaliliśmy, zadymiło się strasznie ale to nie to było problemem, problem wyszedł później gdy Romek zobaczył że nadpalila mu sie kurtka i prowiant jako miał ze sobą. Zjeby dostaliśmy straszne a po latach jak wspominaliśmy to był jeden wielki śmiech

posted by Dado czwartek, 13 Sierpień 2020 10:31 am

115. Szok, niedowierzanie a następnie wielki smutek. Smutek za tym, że nie posprzeczamy się merytorycznie o poglądy polityczne, żal, że nie utniemy sobie dłuższej bądź krótszej pogawędki (tak jak chociażby niejednokrotnie w ,,Kibolu”), żal, że myśląc, o ironio, o kolorowych (chociaż wszystko wokoło poza kibicowaniem i pierwszymi zakochaniami było szarobure) latach 80. w kontekście kibicowskim, będę musiał oznaczyć kirem, po odejściu Pierwszego Kibola. Ja też, jak kilku z Was, pierwsze obrazy związane z Romanem Zielińskim przywołuję z lat 80. i w zależności od okresu ze środka trybuny odkrytej lub z wirażu, gdzie zawsze centralna postacią był nasz Brat po szalu. Pomimo, nierzadko, milicji na koronie stadionu i tajniaków podszywających się pod kibiców (o czym wiedzieliśmy) intonował haseł opozycyjne i patriotyczne. ŚP Roman miał niekiedy poglądy kontrowersyjne, niekiedy radykalne, często biegunowo różne od moich, innym razem bardziej zbieżne. Jakkolwiek było, zawsze miał u mnie szacunek jako Człowiek. Osoba wyjątkowa w swojej życiowej pasji. Dlatego prawie dekadę ,,spotykaliśmy” się na łamach Fana. Szkoda, że nie doczekał się szacunku a przynajmniej neutralnej postawy od części naszego środowiska. A przecież zasłużył (może poza Plutem) jak nikt inny.

Romanie (pozwól, że ten jeden raz przejdę na ty), dziękuję za wszystkie historie, te barwne i te mrożące krew w żyłach,dzięki za postawę propagatora pamięci o czasach przeszłych i Twój patriotyzm. Za to, że kibicowsko nierzadko byliśmy elitą. I to, że dzięki Tobie, będąc (blisko) pięćdziesięciolatkiem, nigdy się nie zastanawiałem czy wypada (praca, żona, dzieci) nadal być zaangażowanym kibicem i latać w trójkolorowym szaliku po mieście.

Wierzę, że tam gdzie się udałeś, masz przygotowane dobre miejsce. Odpoczywaj w pokoju i kibicuj swojemu ukochanemu klubowi. Żegnaj.

posted by Umberto e co czwartek, 13 Sierpień 2020 10:30 am

116. Wielka Postać w świecie kibiców w całym kraju, wiele osób w tym i Ja wkręciło się w kibicowanie swojemu klubowi poprzez jego książki, mam nadzieje ze Pamięć o tym Człowieku przetrwa przez wiele długich lat.

Pozdrowienia z Warszawy z której mam nadzieje popłynie dzis nie jedna modlitwa w intencji Ś.P Romana Zielińskiego.

posted by ToleK czwartek, 13 Sierpień 2020 10:29 am

117. Śp. Romana będę pamiętał jak biegał po trybunie ze swoim notesikiem i zapisywał wszystkie ciekawe sytuację, żeby później opisać na fanie w relacji z wyjazdu. W różnych sektorach społeczeństwa ludzie mieli problem do niego za to co pisze, a wynikało to tylko i wyłącznie z tego że pisał samą prawdę, choćby była najgorsza. Czołem Panie Romanie,

Czołem Wielkiej Polsce… Bo o taką Pan walczył!

posted by 1993 czwartek, 13 Sierpień 2020 10:19 am

118. Roman Zeliński. Symbol kibicowskiego Śląska. Symbol epoki. Spoczywaj w pokoju!

posted by przs-masmix czwartek, 13 Sierpień 2020 10:11 am

119. Pamiętam jeden z moich pierwszych wyjazdów, super puchar w Lubinie Wisła grała wtedy z Lechem.

Jak wracaliśmy po meczu zatrzymaliśmy się na stacji Orlenu tuż przy zjeździe z autostrady.

Podszedł do mnie ziomek i zapytał się skąd jestem to mu odparł a chuj cię to obchodzi.

Jak już byłem w samochodzie koleś co miał już trochę wyjazdów zaliczone zapytał się mnie co chciał o de nie ten koleś.

Zapytałem się a czemu pytasz, odpowiedział że był to Roman Zieliński.

Odrazu zbladłem, Zapytałem się tylko czy to ten Roman Zieliński kumpel potwierdził że tak.

Potem się dowiedziałem że Romek rozdawał wódkę Wiślakom na powrót do Krakowa, a że miałem na sobie szalik Wisły taki oldskulowy z lat 90 to chciał tą wódkę i mi wręczyć.

I taki był mój pierwszy kontakt z Romanem.

W późniejszych latach parę razy pogadaliśmy na wyjazdach albo w sklepie Kibol.

Ale pamiętam jeszcze wyjazd do Warszawy na macz z Polonią Warszawa.

Jak wracaliśmy pociągiem rejsowym gadaliśmy między sobą z ziomkami że przydał by się jeszcze jakiś alkohol na dalszą podróż, i wtedy Podszedł do nas Romek i zaproponował nam że na dworzec w Częstochowie podbije do niego ziomek z wódką i jak chcemy to da mu znać żeby i nam kupił.

I tak oto wódka przyszła do nas sama a nie my musieliśmy za nią latać po Częstochowie.

WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ MU DAĆ PANIE.

posted by Suchy czwartek, 13 Sierpień 2020 10:04 am

120. Świec Panie nad Jego Duszą!

posted by Psie – Pole 1109 czwartek, 13 Sierpień 2020 10:03 am

121. Kilka lat do tylu jako łepek 16 lat pojechałem do Gdańska na mecz zgodowy, leciałem wtedy na ostatnią chwilę do Pana Romka po koszulke zgodową, czasami siedziałem u niego godzine czasem 2 ,bywałem dosyć często, dał gratisy jak jechałem w gościnę zebym tam rozdał innym, wziął ode mnie numer telefonu i zadzwonił kilka razy, ilu nas kibiców jedzie ( jechałem sam a ludzi poznałem w pociągu ze Śląska) dopytywał czy nie ma problemu tam z psami czy coś, wykazywał spore zainteresowanie. Zawsze był dla mnie autorytetem w sprawach kibicowskich. Jeszcze wam wszystkim którzy na niego pluli zabraknie go.

posted by fanatykk czwartek, 13 Sierpień 2020 9:59 am

122. Wyrazy współczucia dla rodziny, wszystkich kibiców Śląska i polskich patriotów, straszna wiadomość, aż nie chce się wierzyć, zawsze wchodziłem na Fana dla Pana artykułów, spoczywaj w pokoju.

posted by Marcinwawa77 czwartek, 13 Sierpień 2020 9:56 am

123. Jeszcze w to nie wieżę,i cały czas czekam na telefon od Ciebie – jeszcze dwa tygodnie temu z rodzinami spędzaliśmy wakacje nad morzem w Jastrzębiej Górze i tam balowaliśmy ,wspominalismy stare czasy , jeszcze kilka dni temu rozmawialiśmy przez telefon i jesteśmy umówieni w ten weekend u mnie na imprezę taką jak zawsze – i będę czekał ? .

Przez 42 lata naszej znajomości nigdy się na Tobie nie zawiodłem,zawsze mówiłeś prawdę zawsze mogłem na Tobie polegać ,mówiłeś bez owijania , otwarcie to co myślałeś , a to się wielu nie podobało – i za to Cię przez te wszystkie lata cenię, szanuję

Przez te wszystkie lata przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil które mnie ukształtowały jako kibica i jako człowieka – wspólna szkoła,wspólny pobyt za granicami,mecze,wspólne wyjazdy,imprezy – jest co wspominać chociaż większość nie nadaje się do publikacji.

1992 rok jesteśmy razem we Włoszech – Rzym tam pracujemy – pamiętam jakby to było wczoraj nasze pierwszą wizytę na Stadio Olmpico – mecz Lazio – dla nas był to pierwszy mecz w życiu poza granicami a do tego debiut Paula Gascoigne w barwach Lazio – pamiętam jaki ta wizyta wywołała w nas szok,zauroczenie, – jak zobaczyliśmy tak ogromny stadion pierwszy raz w życiu – wypełniony po brzegi – ta atmosfera – ten doping – liga Włoska – jak pózniej marzylismy aby doczekać i u nas takiego stadionu i atmosfery – zresztą opisałeś to w swojej pierwszej książce.

1993 rok – piszesz Pamiętnik Kibica – pamiętam te męki przy używaniu maszyny do pisania – stukanie jednym palcem w klawisze maszyny – był ubaw po pach jak się z Ciebie nabijaliśmy – nie zapomnę jak już po wielu męczarniach udało się doprowadzić do wydania książki przywieżlismy chyba 20000 egzemplarzy do Twojego małego mieszkanka na ul.Kluczborskiej – książki zajęły całę mieszkanie do 1.5 metra wysokośći na tych książkach jedliśmy,spaliśmy,imprezowaliśmy i nie tylko ….

Takich przeżyć,wspomnień mamy mnóstwo , można by opowiadać godzinami – i to na zawsze zostanie we mnie ,w nas , za to Tobie dziękuję – kiedyś się jeszcze spotkamy MÓJ PRZYJACIELU

andrzej – czarny

posted by czarny czwartek, 13 Sierpień 2020 9:29 am

124. Romanie , jestem kibicem Legii, kiedys dostałem od Ciebie w jape tzw liścia na otrzeżwienie by nie fafarowac we Wrocławiu, ale obaj czulismy ze jestesmy Polakami po tym zajściu porozmawiales , wyjasniles mlodej wtedy buntowniczej głowie kilka kwesti, bylem wtedy gówniarzem mialem raptem 20 lat, nie dałes mi jednak zrobić krzywdy większej nigdy, na zawsze SZACUNEK i PAMIĘĆ w mojej glowie.

posted by robert czwartek, 13 Sierpień 2020 9:11 am

125. Wychowałem się na książkach Romana – jedne z najcenniejszych w mojej kolekcji. Czytałem Fan Śląsk mimo miłości do zupełnie innego klubu. Politycznie również w większości się zgadzaliśmy. Niech Ci ziemia lekką będzie Romanie. Wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół.

posted by Maciek z Płocka czwartek, 13 Sierpień 2020 8:59 am

126. Przykra wiadomość, koniec pewnej epoki, obiecałem, że już tu nie będę nic pisał bo politycznie drogi nasze się różniły ale sytuacja jest wyjątkowa, muszę pożegnać Największego Kibica Śląska w historii. Romek i Pluto, nie było i nie będzie juz takich jak Oni.

Ja jestem kibicem starej daty, więc lata 80-te i 90-te w młynie i na wyjazdach, więc tylko powiem, że Pamiętnik Kibica czytałem z wypiekami na twarzy bo w kilku historiach brałem udział. Opowiem krótko o jednej gdzie Romek zapracował na mój szacunek. Wyjazd do Łodzi na Widzew, pierwszy pociąg i jechało 5 osób ze starej gwardii + ja i mój kumpel młodzi stażem. W którymś momencie nastapiła sprzeczka Śp Hermana i Śp Romka. Herman to był byczek, Romek wtedy chudzina, ale stanął 1 na 1 jakby chodzili w tej samej wadze. Takich historii pamietam wiele, a młyn z tamtych czasów to bajka, która nigdy niestety nie wróci. Żywię nadzieję, że mimo jakichś tam pretensji do Romka przez obecnych „młyniarzy” zostanie odpowiednio upamiętniony na najbliższym meczu bo to Romek jest Śląskiem i nic i nikt tego nie zmieni. Romek nie mówię żegnaj tylko do zobaczenia za jakiś czas, pogadamy o starych czasach o polityce się posprzeczamy ale zawsze w zielono biało czerwonych i biało czerwonych barwach. Spoczywaj w Pokoju.

posted by kibic czwartek, 13 Sierpień 2020 8:43 am

127. Raz rozmawialiśmy . Po rozmowie powiedział : ” wszystko gra , ale na strony razem na mecz przyjdź w zielonym jak Śląsk ” , miałem bluzę Śląska ale w innym kolorze . Drugie co chciałem powiedzieć to niedawny zarzut ,że ” nigdy nie dorobił się na kibicach ” jest pięknym świadectwem ,że robił wszystko z miłości do klubu a nie profitów . Ciężko będzie bez artykułów Romka , zdrowego podejścia do spraw sportowych , kibicowskich itd , był głosem rozsądku i zasad . Spoczywaj w pokoju

posted by Pao czwartek, 13 Sierpień 2020 8:14 am

128. * ” wszystko gra ale następnym razem na mecz przyjdź w zielonym jak Śląsk „

posted by pao piątek, 14 Sierpień 2020 1:44 pm

129. Nie zamykajmy tej książki. Dopóki Pan Roman będzie w naszej pamięci, będzie żył. „Pamięć to twarda skała…”

posted by Raptor czwartek, 13 Sierpień 2020 7:53 am

130. Niby po przeciwnej stronie barykady ale wielka szkoda.Nie dane mi było poznać Cie osobiście ale jak dla mnie jesteś autorytetem jako człowiek kibic i Polak .Bo przecież gdy zwróciłem się z prywatna prośba to starleś mi się pomóc ..Czlowiekowi którego nie widziałeś na oczy dodatkowo z mało lubianego klubu ..Szacun!!!Kolejna sprawa to kształtowanie swiatopoglądu w tych dziwnych czasach zrobileś kawał dobrej roboty .bo jesli chociaż jedna osoba zastanowiła się co jest ważne w życiu i jaki winien być etos zachowań to bylo warto Romku..Szacun!!!Ja ze swojej strony piszę tych parę zdań ale też będę się starał odprowadzić Cię w ostatnią podróż z kibicowskim pozdrowieniem Legion

posted by Legion czwartek, 13 Sierpień 2020 7:15 am

131. Roman,

z wielkim smutkiem przyjąłem informację o Twoim odejściu do sektora niebo.

Mam nadzieję, że razem z innymi będziesz miał o czym tam dyskutować i podziwiać wyczyny „skórokopów”.

Niech Ci ziemia dobry Człowieku lekką będzie.

Dziękuje za ukształtowanie pewnych świadomości w świecie Kibicowskim, a także światopoglądowej.

Kondolencje dla całej rodziny.

Paweł – Lubin – Kibic ŁKS-u Łódź

posted by LubinŁKS czwartek, 13 Sierpień 2020 7:06 am

132. Mecz PP na Stadionie Wrocław z Flotą Świnoujście.

Przed spotkaniem pan Roman stoi i rozmawia z innymi kibicami przed wejściem na stadion. Nagle idzie małżeństwo z szalikami Floty. Dwóch małolatów podbiega do pana Romka i krzyczy; mamy zabrać im te szale? Na to pan RZ: nie, ale trochę ich postraszcie. Tak też się stało;).

Druga historia jest dla mnie bardzo wstydliwa i rzadko o niej opowiadam…

Przez moją byłą (tfuuu!) wylądowałem w milicji (na szczęście ten błąd naprawiłem po nieco ponad roku i rzuciłem tym czarnym i niebieskim gównem – oczywiście wstyd pozostał i pozostanie pewnie na zawsze) i tam „zabezpieczane” były mecze. Powiem teraz z dumą, że stare psy, pamiętające jeszcze czasy zomo, na hasło: Roman Zieliński, srali po gaciach! W tym smutnym dla mnie okresie to bardzo mnie cieszyło.

Panie Romanie dzięki za wszystko! Mimo, że oprócz „Dzień dobry” nigdy nie zamieniliśmy więcej słów, był pan moim kibicowskim guru. Każde kibicowskie informacje weryfikowałem na fanie. Podobnie było z wiadomościami politycznymi.

„Największą miłością jest pamięć!”

posted by Kibic czwartek, 13 Sierpień 2020 6:55 am

133. Kilka godzin przed meczami ręcznej w Orbicie przychodziliśmy z kolorowymi gazetami i wspólnie z Panem Romanem wycinaliśmy confetti które służyło jako oprawa podczas meczu. Oprócz tego wesoły autobus do Sofii i pomoc załogi w tym R.Z z naszym rozładowanym akumulatorem w osobówce. Gazetki rozdawane przy starych kasach na Oporowskiej… można mnożyć wspomnienia

Hej Śląsk

posted by Rafauek czwartek, 13 Sierpień 2020 6:19 am

134. Do tej pory nie mogę uwierzyć… Panie Romanie dziekuje za kilka moich artykułów które kilka lat temu opublikował Pan na Fanie, za młodość na Oporowskiej (tej prawdziwej), za kilka rozmow. Nie ze wszystkim sie zgadzaliśmy ale byl Pan jednym juz z nielicznych na tym skurwialym świecie ludzi o kręgosłupie moralnym. Spoczywaj w pokoju.

posted by doprzemyślenia czwartek, 13 Sierpień 2020 6:07 am

135. Moje najszczersze kondolencje,dla całej rodziny Romana.Trzymajcie się w tym bardzo trudnym dla Was czasie.

Potworna strata

R.I.P.

posted by Pietras czwartek, 13 Sierpień 2020 6:04 am

136. Mecz o puchar ekstraklasy. Stadion Oporowska. Doping prowadzony z trybun, każdy coś zarzucał, ogólnie bez organizacji. Z tłumu rzucane pozdrowienia dla zgód ale tylko Lechii, Wisły i Opawy. Po chwili Romek wszedł na gniazdo i opierdolił towarzystwo, że mamy 5 zgód. Po tym dosłownie każdy chyba wykrzyczał na 100 % zarzucone hasła.

posted by nadodrze88 czwartek, 13 Sierpień 2020 4:57 am

137. Pana Romka jak go zwałem poznałem w jego starym sklepie na nowym dworze. Kiedy ostatni raz byłem w Polsce w listopadzie 2018 roku, wyskok do jego sklepu przy Kościuszki był dla mnie wymówka na wyrwanie się z domu. Wiedziałem, że spędzę tam przynajmniej 3 godz na rozmowie, która naprawdę miło wspominam. Jestem dumny, że udało mi się nabyć od Pana Romka jego książki, które z chęcią dla mnie podpisał! Łza się w oku kręci na samą myśl, że już nigdy nie będę w stanie zamienić z nim kilku słów.

Spoczywaj w pokoju.

Hej Śląsk!

posted by Gracjan czwartek, 13 Sierpień 2020 4:53 am

138. Byłem dumny jak Romek po raz pierwszy powiedział mi „cześć” Wtedy poczułem, ze już nie jestem anonimowy na trybunie. Pamietam tez jak ze łzami w oczach na krytej Romek śpiewał orzeł biały, orzeł czarny… jak miał nas przejąć Drzymała Niech Ci ziemia lekką będzie!

posted by Spoczywaj w pokoju czwartek, 13 Sierpień 2020 3:12 am

139. Moim ostatnim meczem Ślaska przed “wycieczka”, był pojedynek z Legła na Oporowskiej w 1981. Choć nigdy pana Romana osobiście nie poznałem, to jednak jestem pewny że razem byliśmy na wielu meczach Ślaska we Wrocławiu. Byłem jeszcze ze dwa lata za młody aby zaliczyć jakiś wyjazd. Ale pamiętam ten moment jak zobaczyłem pierwszy raz pewnych ludzi co siedzieli pod ZEGAREM na Olimpijskim i wiedziałem że i Ja tam też kiedyś będe siedział . I tak na zawsze będe pamiętał pana Romana. RIP!

posted by Voytazzz czwartek, 13 Sierpień 2020 2:44 am

140. Spoczywaj w pokoju Roman. Nic więcej nie umiem w tej chwili z siebie wykrzesać.

posted by portowiec czwartek, 13 Sierpień 2020 1:45 am

141. Ciężko coś sensownego napisać.

Pomimo tego, że było jak było w ostatnim czasie, dzisiaj skończył się pewien etap historii. Historii Śląska Wrocław.

Bardzo przykro ale na pewne rzeczy niestety nie mamy wpływu.

posted by magic czwartek, 13 Sierpień 2020 1:02 am

Książkę śp. Romana Zielińskiego można kupić na sklepkibol.pl

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Antyparch mówi

    przygode z fan slask rozpoczalem od przeczytania ksiazki -jak pokochalem adolfa hitlera..

    1. Antyparch mówi

      Ciekawostka. Pan Roman recenzowal prace magisterskie z tematyki kibicowskiej.

  2. Antyparch mówi

    Ciekawostka. Pan Roman recenzowal prace magisterskie z tematyki kibicowskiej.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.