Prezes NIL oskarża ministra Niedzielskiego o doprowadzenie do nadmiarowej liczby zgonów. Lekarze nie czują się odpowiedzialni za hekatombę Polaków

prof. Andrzej Matyja, prezes NIL/Fot. screen
5
SKLEP-WPRAWO.PL

Od 11 września 2021 roku trwa Strajk Medyków w białym miasteczku przed Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Według opinii Ministerstwa Zdrowia postulaty płacowe strajkujących są nierealne, ponieważ ich realizacja wymagałaby dodatkowych 100 mld zł w 2022 roku oraz ponad 25 mld zł w tym roku.

ZOBACZ: Białe miasteczko przed Kancelarią Premiera. Morawiecki nie spotka się z medykami do czasu urealnienia postulatów

W piątek (22.10.2021) Naczelna Izba Lekarska zaapelowała do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, aby rozpoczął rozmowy z Komitetem Protestacyjno-Strajkowym. Jednocześnie Naczelna Rada Lekarska zarekomendowała lekarzom i lekarzom dentystom „ograniczenie wymiaru zaangażowania zawodowego do poziomu, który nie będzie przekraczał granic bezpiecznych dla nich samych i ich pacjentów”. Pełna treść apelu NRL TUTAJ.

Odnosząc się do apelu NRL minister Niedzielski powiedział, że traktuje go jako  „skrajnie nieodpowiedzialny”. – Jestem bardzo zaskoczony takim wydźwiękiem komunikatu, który mówi wprost pacjentom że nie będą obsługiwani, nie będą przyjmowani, nie będą w żaden sposób zaopiekowani. Patrząc z perspektywy,  w której rozpędza się czwarta fala i kiedy my proponujemy kompromis i ten kompromis jest odrzucany, w takiej sytuacji pandemicznej, to jest kolejny skrajny brak odpowiedzialność – powiedział Niedzielski na antenie Radia ZET.

W poniedziałek (25.10.2021) do słów ministra doniósł się prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, prof. Andrzej Matyja. Nieodpowiedzialna jest postawa ministra Niedzielskiego, który zrzuca odpowiedzialność za niewydolny system opieki zdrowotnej na lekarzy i lekarzy dentystów. Lekarze, tak jak i pozostały personel medyczny i niemedyczny w ochronie zdrowia, ma prawo m.in. do bezpiecznych i godnych warunków pracy z zachowaniem czasu na życie rodzinne i niezbędną regenerację sił. Alarmujemy o tym od dawna, że system ochrony zdrowia opiera się już tylko na przemęczonym pracą personelu. Czas na reformę, a nie na obrażanie lekarzy i lekarzy dentystów. Ograniczony dostęp do leczenia, wydłużające się kolejki do specjalistów i w konsekwencji nadmiarowe liczby zgonów – za to wszystko odpowiada Ministerstwo Zdrowia, a nie personel medyczny czy niemedyczny ochrony zdrowia – powiedział prof. Matyja.

W mocnych słowach odpowiedzieli mu internauci przypominając postępowanie lekarzy podczas pandemii.

Źródło informacji: nil.org.pl, rynekzdrowia.pl, Twitter

Zobacz też:

„Eksperci” judzą przeciw niezaszczepionym Polakom: „Zamknąć cmentarze, ograniczyć kontakty, potrzebne brutalne ingerencje”

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. alojz mówi

    Ale leczyć uchodźców na granicy białoruskiej to aż się rwą. Za darmo, bez teleporady i mając gdzieś testy na covid. Tacy wzruszeni ludzką niedolą… A większość dentystów i tak prywatę trzepie.

  2. pazur mówi

    No tak. Porsche ma już rok i wypadałoby wymienić na nowe…

  3. W K mówi

    Nie może być grubej kreski. Nie tym razem i nie za ludobójstwo na Polakach. Winni muszą zostać ukarani symetrycznie.

  4. Adam mówi

    A doktór z Koszalina który zarobił w 2020 1000000zł (1 milion) jest na proteście?

  5. alojz mówi

    Do Adam -nie znam sprawy. Mógłbyś podrzucić więcej szczegółów lub link?

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.