Postaw mi kawę na buycoffee.to

Polacy wygrali arbitraż, ale stracili kontrakt. Kontrowersje wokół budowy zakładu odpadów

1

Spór wokół budowy Lwowskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów wkracza w kolejny etap. Po zerwaniu umowy z polską firmą Control Process S.A. władze Lwowa powierzyły dokończenie inwestycji ukraińskiej spółce „Kawer Enerdżi Plus”. Nowy wykonawca ma zrealizować pozostały zakres prac za 113 mln hrywien, czyli znacznie więcej niż przewidywał kontrakt z polską firmą.

11 czerwca Państwowa Inspekcja Architektury i Urbanistyki Ukrainy wydała „Kawer Enerdżi Plus” pozwolenie na prowadzenie robót przy inwestycji. Oznacza to formalne rozpoczęcie nowego etapu budowy, mimo trwającego od wielu miesięcy sporu prawnego pomiędzy władzami Lwowa a dotychczasowym wykonawcą.

SKLEP-WPRAWO.PL

Control Process S.A. odpowiadała za realizację projektu wartego około 40 mln euro. W marcu 2026 roku miasto jednostronnie rozwiązało umowę, zarzucając spółce niewywiązanie się z części zobowiązań. Polska firma odrzuciła te oskarżenia, wskazując, że opóźnienia były konsekwencją wojny, a stopień zaawansowania inwestycji przekraczał 95 procent.

Stanowisko polskiej spółki potwierdziły rozstrzygnięcia arbitrażowe. Międzynarodowa Izba Handlowa uznała, że wypowiedzenie kontraktu było nieuzasadnione. Control Process wygrała również siedem postępowań przed arbitrem FIDIC, który także stwierdził bezprawność działań władz Lwowa.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Pomimo tych decyzji miasto nie wypłaciło polskiej firmie wszystkich należnych środków ani nie dopuściło jej do zakończenia inwestycji. Zamiast tego zdecydowano o wyborze nowego wykonawcy.

Pierwsza próba zastąpienia Control Process spółką „Kawer Enerdżi Plus” miała miejsce już w czerwcu 2025 roku. Wówczas Państwowa Inspekcja Architektury i Urbanistyki odmówiła zgody, wskazując na braki w dokumentacji środowiskowej. Po rozwiązaniu kontraktu z polską firmą miasto ponownie złożyło wniosek, jednak został on odrzucony z powodu błędów technicznych. Dopiero kolejna procedura zakończyła się wydaniem pozwolenia.

Nowe kontrowersje dotyczą kosztów dokończenia budowy. Do Specjalizowanej Prokuratury Antykorupcyjnej trafiło zawiadomienie złożone przez Ihora Heca, przewodniczącego Doradczej Grupy Roboczej Narodowego Związku Architektów Ukrainy. Według niego inwestycja może być przedmiotem nieprawidłowości finansowych.

Hec twierdzi, że zakres robót, który Control Process miała wykonać za około 69 mln hrywien, został przekazany nowemu wykonawcy za 113 mln hrywien. Oznacza to różnicę wynoszącą blisko 44 mln hrywien.

Zdaniem autora zawiadomienia tak znaczący wzrost kosztów może świadczyć o niegospodarności lub działaniach korupcyjnych. W ostrych słowach ocenił, że odsunięcie polskiego wykonawcy mogło służyć stworzeniu możliwości wydatkowania znacznie większych środków publicznych na ten sam zakres prac.

Hec zarzuca również, że mimo złożonych zawiadomień Specjalizowana Prokuratura Antykorupcyjna oraz Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy nie podjęły dotąd skutecznych działań śledczych w sprawach dotyczących budowy zakładu oraz okoliczności usunięcia z projektu polskiej spółki.

Komentarz: Firma wykonała usługę, ale nie otrzymała należnych środków… Tak właśnie wyglądają „bratnie” relacje polsko-ukraińskie w praktyce…

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

1 komentarz

  1. Hammurabi mówi

    To nie „bratnie relacje” tylko prymitywny chłopski spryt wobec którego polskie „ą i ę” jest bezradne jak dziecko.
    Ten sam mechanizm napędza roszczenia ukraińskie, gloryfikację pospolitych morderców i zbrodniarzy, oczekiwania specjalnego traktowania i kpiny z polskich uczuć wobec zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i nie tylko tam. Jeśli do tego dojdzie ten czysto polski charakter, to wymądrzanie się i robienie sobie PR kosztem dobra kraju otrzymamy komplet.
    W efekcie tylko w przypadku tej machlojki koszty poniesie gwarant czyli Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (już ponoć część środków w ramach gwarancji wypłaciła) czyli…
    Skoro KUKE ostało utworzone przez Skarb Państwa w celu wspierania działań eksportowych polskich przedsiębiorstw, za głupotę i brak zdecydowanych działań wobec Ukrainy znów zapłaci polski podatnik.
    No, kaczyńskie tuski tylko tak trzymać!

  2. SKLEP-WPRAWO.PL

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.