Młodzi Polacy i Ukraińcy starli się nad zalewem. Jedna osoba została ranna
Spokojny, sobotni wieczór nad zalewem Lubianka w Starachowicach zakończył się dramatycznymi wydarzeniami. W popularnym miejscu wypoczynku doszło do gwałtownej bójki z udziałem kilku młodych osób. Jeden z uczestników został zraniony ostrym narzędziem, a na miejsce skierowano liczne siły służb ratunkowych.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 27 czerwca, po godzinie 22. Według wstępnych ustaleń konflikt rozpoczął się od sprzeczki pomiędzy grupami młodych obywateli Polski i Ukrainy, którzy przebywali nad zalewem. Słowna wymiana zdań szybko przerodziła się w fizyczną konfrontację.
W trakcie bójki jeden z uczestników wyciągnął ostre narzędzie i zranił nastolatka. Świadkowie natychmiast wezwali służby ratunkowe.
Na miejsce skierowano kilka patroli policji, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz patrol Straży Miejskiej. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, rozdzielili uczestników zajścia i rozpoczęli wyjaśnianie okoliczności zdarzenia. Ratownicy udzielili pomocy osobie poszkodowanej.
– W tej chwili potwierdzamy jedynie, że doszło do policyjnej interwencji w Starachowicach przy ulicy Południowej. Wczoraj, 27 czerwca, w pobliżu zalewu Lubianka doszło do bójki pomiędzy kilkoma osobami. Prowadzimy postępowanie, przesłuchujemy świadków i ustalamy przebieg zdarzenia. Na miejscu interweniowało kilka radiowozów oraz Zespół Ratownictwa Medycznego – przekazał 28 czerwca Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.
Śledczy ustalają obecnie, co było bezpośrednią przyczyną konfliktu oraz jaki był udział poszczególnych uczestników bójki. Policjanci zabezpieczają materiał dowodowy, analizują relacje świadków i weryfikują tożsamość wszystkich osób biorących udział w zdarzeniu.
Na obecnym etapie postępowania nie poinformowano jeszcze o ewentualnych zatrzymaniach ani przedstawionych zarzutach. Więcej informacji ma zostać przekazanych po zakończeniu czynności prowadzonych przez policję.
Komentarz: Obawiam się, że tego typu zdarzenia będą coraz częstsze. Media naturalnie będą ukrywać prawdziwych prowodyrów, a okoliczności takich przestępstw będą przedstawiane w sposób zniekształcający odpowiedzialność ich faktycznych sprawców.



Media? Media będą bredzić coś o „skoordynowanych akcjach Kremla” mających zdestabilizować sytuację w Polsce, o „biednych zahukanych uchodźcach” chcących tylko wychwalać swoich bohaterów i ich dokonania wobec bezbronnych.
Jeśli nic nie spowoduje rozmontowania obecnego układu, jesienią 2027 roku Polacy wybiorą nowy Sejm i Senat. Polska stanie przed kolejną szansą w obliczu wzrostu popularności szeroko rozumianych środowisk prawicowych a wówczas wiele rzeczy nienormalnych znormalnieje ku przerażeniu medialnych prostytutek i żigolaków.
Prawactwo czy lewactwo to dwie strony tej samej monety. Niejaki Bosak swego czasu mówił, że z Rosjanami to nie, ale z ukropskimi nacjonalistami miałby nawet o czym rozmawiać. To rozmawiaj, chłopie, a nie teraz na nich naskakujesz! Szanowny Hammurabi, nic się nie zmieni, jeśli do władzy dojdą – a dojdą, bo kapitał tak chce – ci sami ludzie, tylko w innej konfiguracji koalicyjnej. Już media zaczynają dbać o to, żeby rezani przez pisiorów za czasów Morawera obywatele na powrót się w nich zakochali. A będzie tak dlatego, że wyborcy jak zwykle staną na wysokości zadania.
Do Mr. X
Dlatego ja w 2027 zagłosuję na partię Brauna lub Korwina, mi nie wszystkie ich poglądy pasują, ale oni przynajmniej mają cały czas te same poglądy. Pis wiadomo jaki jest a Konfederacja pod Mentzenem i Wiplerem zaczyna się zmieniać w partię centrum i zmieniać poglądy w zależności od sondaży.
Kto wygrał, a kto podał tyły?
Zaraz gadzinowka koszernej jakaly z Czerskiej napisze o polskich nazistach i bedzie beonic mlodych banderowskich rezunow.