P. Krzemiński: O co walczy Ukraina?

prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski/ fot. screen
16

23 listopada 2022 roku Parlament Europejski uznał Rosję za kraj sponsorujący terroryzm. Jest to decyzja bezprecedensowa. Jak na ironię zrobił to zaledwie pół dnia po tym jak Turcja, czyli państwo NATO, rozpoczęła uderzenia na instalacje naftowe i gazowe w Syrii i Iraku.

Rafał Ziemkiewicz w tekście dla Do Rzeczy „Polska wobec wojny na Ukrainie. Prędzej czy później” argumentuje, że to umiarkowanie zachodu przybliża nas do III wojny światowej, a nie manifestacja pełnoskalowej konfrontacji z Kremlem. Upraszczając: nawoływanie do pokoju jest dążeniem do wojny, a wypowiedzenie Rosji wojny światowej jest oddaleniem się od globalnej konfrontacji. Całkiem logiczne.

Wsparcie - darowizny

Celem mojego tekstu nie jest ani przekonywanie, że należy iść na jakieś ustępstwa wobec Rosji, ani że Ukraina nie stawia skutecznego oporu. Doskonale zdaję sobie sprawę, że polska opinia publiczna już dawno zajęła swoje stanowisko w tej sprawie i znakomita większość chce konfrontacji z Moskwą nie bacząc na konsekwencje. Zamierzam jedynie obalić podstawowe założenie obecnej polityki wobec Ukrainy. Polski premier Morawiecki stwierdził, że jeżeli padnie Kijów, to Rosja ruszy na Warszawę. Jest to wniosek oparty na przekonaniu, że Ukraina broni całej Europy. Jest to bzdura.

Za każdym razem kiedy słyszę frazes „Ukraina broni całej Europy”, przypomina mi się fragment z powieści Józefa Mackiewicza, skądinąd ulubieńca Pana Ziemkiewicza.

Tajemnicą poliszynela objęte są niebawem coraz szersze kręgi. Pozostające w kontakcie z Rosenbergiem i szefem Abwhery, admirałem Canarisem, organizacje ukraińskie, OUN (Bandera) i OUN (Melnyk), UNR (Ukraińska Narodowa Rada) i kaukaski „Prometeusz” z siedzibą w Warszawie, opracowują ze swej strony plany i memoriały, począwszy już od kwietnia 1941 roku. Aleksander Siewriuk, ongiś członek delegacji ukraińskiej na konferencję pokojową w Brześciu 1918, układa po cichu listę przyszłego gabinetu ukraińskiego…Kubijowicz i Omelczenko z OUN/M, składają na ręce Hitlera szczegółowy memoriał, przedstawiający Ukrainę jako jedyną na wschodzie pewną ostoję i przeciwwagę „rosyjskim i żydowskim aspiracjom”. (Józef Mackiewicz, Nie trzeba głośno mówić, Londyn 2017, str. 21.)

Jak bardzo sytuacja wygląda podobnie. Oczywiście, wtedy mieliśmy do czynienia z zupełnie inną sytuacją polityczną. Europa stała wobec dwóch potężnych systemów totalitarnych reprezentowanych przez III Rzeszę i Związek Sowiecki. Jak wynika z fragmentu dzieła Mackiewicza Ukraińcy twierdzili, że są gwarantem powstrzymania rosyjskich aspiracji, które zagrażają III Rzeszy. Naziści w ten kit raczej nie uwierzyli, o czym świadczyła niechęć Hitlera do korzystania z oddziałów stworzonych przez Ukraińców.

Wszystko wskazuje jednak na to, że Unia Europejska w tym Polska uwierzyła, że Ukraina broni nas przed Federacją Rosyjską. Ja zaryzykuję tezę, że Ukraina broni siebie przed Federacją Rosyjską i nic więcej. Nie zamierzam wartościować tej walki pozytywnie lub negatywnie, stwierdzam chłodny, logiczny i niezaprzeczalny fakt. Politycy szczególnie europejscy już dawno zatracili zdolność logicznego myślenia, co jedynie świadczy o kryzysie cywilizacyjnym. Jak głosi stare greckie przysłowie, kiedy Zeus chce kogoś zniszczyć, to odbiera mu rozum

Przeczytaj także:

P. Krzemiński: Mundial w Katarze, czyli festiwal hipokrytów

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Pawel mówi

    Prosta sprawa:każdy kto chce wojuwaty niech się wpisze na jakąś listę z imienia, nazwiska,PESEL i adres pod którym czeka na powołanie.
    Proste!

  2. Lechosława mówi

    Panie Pawle, jestem Polką i nie chcę żadnej konfrontacji z Rosją, żadnej wojny z Rosją, myślę, że więcej jest trzeźwych niż pan sugeruje, że nie jest. Chcę, żeby wróciły Ośrodki Kultury Rosyjskiej, bo nastąpiła wymiana i w tych lokalizacjach Ukraińcy królują wszechwładnie. Opinia publiczna jest formowana jak plastelina obrazkami i komentarzami do obrazków z telewizora. I jest to przykre, bo ta sama opinia publiczna chodzi między Biedronkami i Żabkami, Stokrotkami, McDonaldami, fajne, bo amerykańskie……więc przypomina dorosłe przedszkole. Tyle w temacie.

  3. Urszula mówi

    Moim zdaniem, tzw. Ukraina nie jest podmiotem tylko przedmiotem polityki międzynarodowej. Nie zmienia to faktu, że Ukraińcom może się wydawać, że walczą o swoją samostijną. W rzeczywistości to globaliści – samozwańczy właściciele Planety – rękoma Ukraińców walczą o “jednobiegunowy” świat z centrum zarządzania na Wschodnim Wybrzeżu. Rosja, Chiny, Iran i niektóre inne kraje mają własne ambicje i sprzeciwiają się tym planom, więc trzeba im to wybić z głów. O to się toczy wojna i zatacza coraz szersze kręgi (otwiera się drugi front na Bliskim Wschodzie).

  4. Marcin mówi

    RAZa kiedyś dało się czytać. Teraz kto to robi, ten sam sobie szkodzi.

  5. Rebih mówi

    Jeżeli Rosja rzedczywiście chciałaby zdobyć Polskę, to najlepszym sposobem byłoby pozostawienie Ukrainy jako niepodległego formalnie, lecz satelitarnego państwa i skierowania zapału i broni banderowców przeciw Polsce. Innymi słówy: odwrócenie obecnej sytuacji – Ukraina z narzędzia NATO przeciw Rosji, stałaby sie narzędziem Rosji przeciw NATO.
    To jest, niestety, realna sytuacja, do której doprowadziła służalczość Kaczyńskich i dokonywane przez nich kupczenie Polską.
    Pytanie tylko, czy Moskwie może zależeć na zdobyciu Warszawy. W przeszłości wojny pomiędzy Polską a Moskwą/Rosją dotyczyły zwierzchnośći nad ziemiami ruskimi. Jeżeli przedmiotem ekspansji były ziemie polskie, to tylko dlatego, że Polacy starali się zagrozić Rosji, często w celu realizacji obcych interesów.
    Dziś jest dokłądnie tak samo.

  6. Radek Wicherek mówi

    Parlament Europejski uznał Rosję za kraj sponsorujący terroryzm. Natomiast działający na Ukrainie nazistowsko-banderowski pułk “Azow” jest gloryfikowany zarówno we własnym kraju, jak i w Polsce. “Azow” został włączony do Gwardii Narodowej Ukrainy, którą finansuje tamtejszy rząd, przy obecnym wsparciu m.in. polskiego, dla ukraińskich oddziałów zbrojnych. Nie do wiary, że w kraju z taką historią jak Polska wystarczyło kilka miesięcy propagandy, by zdecydowana większość to łyknęła.

  7. z-k mówi

    Ukraińcy chyba jeszcze nie wiedzą, że przedłużając wojnę wyludniają swoją samostijną z Ukraińców. Trochę ich zginie a trochę przesiedlą do Polin. Trochę też musi zostać bo kto będzie uprawiał przejęte czarnoziemy i obsługiwał Niebiańską Jerozolimę? Rosja w przeciwieństwie do przyjaciół naszych (odwiecznych a dozgonnych) nie ma do nas żadnych pretensji terytorialnych ani nie żąda finansowego haraczu. Swoje interesy w Polsce ma ale załatwia je po cichu przy pomocy żydo-bolszewickiej agentury przywiezionej tu na taborach NKWD.

  8. W K mówi

    Dzisiaj w ogólnopolskim radio jakiś Ukrainiec opowiadał, że gdyby NATO dało Ukraińcom broń ofensywną, Ukraińcy pokonaliby Rosję w 2 tygodnie. Myślałem, że się przesłyszałem, ale powtórzył to 2 razy. Dawno nie słyszałem, żeby ktoś tak mocno nie rozumiał swojej sytuacji.

  9. Ewa-Maria mówi

    Ukraina walczy o swoje być lub nie być. Raczej są na pozycji przegranej. Nigdy ale to nigdy Ukraina w niczym nam nie pomogła. Tylko oni chcą aby im pomagali, żebranina nie ma końca. Powiem szczerze że ich bardziej się obawiam aniżeli Rosji.

  10. Flex mówi

    Do Rosjan w końcu dotrze to, co pisałem jeszcze przed atakiem na UA. Nawet podbijając, nie będą w stanie okupować czy kontrolować przez kolaborantów tak dużego i nacjonalistycznego kraju, więc muszą się jakoś “z twarzą” (już pewnie nie Putina) wycofać. W tym kontekście najazd na Polskę byłby równie desperacki, choć pewnie miałby 99.9% poparcia społecznego i wzmocnił jakąś frakcję na Kremlu. Ale zostawmy Rosję i antycypujmy hipotetycznie co czeka nas po zamrożeniu konfliktu. Nominacja antypolskiego banderowca Melnyka świadczy wg mnie o tym, że Ukraińcy chcą zacieśniać więzi polityczno – gospodarcze z Niemcami, a obecne “zażyłe” relacje z Polską, po wydojeniu z nas co tylko się uda pójdę w diabły. Znajdziemy się jeszcze mocniej zaciśniętych kleszczach DE-UA niż DE-RU. I to nie tylko od granic zewnętrznych, ale i wewnętrznie (Niemcy gospodarczo, Ukraińcy ludnościowo). Wczoraj jadąc do pracy zakładowym transportem, konstatowałem, że jestem jedynym Polakiem wśród samych Ukraińców. Dodam, że firma w której pracuję jest oczywiście niemiecka. Quo vadis “nasza” Polsko?!

  11. Bury mówi

    Obym cię więcej nie oglądał w pl.mediach,WON!!!!!

  12. Adam mówi

    Ukraina zawsze byla i bedzie rosyjska ponieważ lezy w rosyjskiej strefie wpływów. Jakiekolwiek proby wyrwania jej Rosji sa skazane na niepowodzenie.Ukraina zwyczajnie nie pasuje do UE. Z bandera na sztandarach nie maja co szukac w cywilizowanych krajach.

  13. Krzysztof mówi

    Krzemiński niech pan się nie wypowiada imieniu Polaków , zwłaszcza na temat tego , że chcą wojny. Jesteś pan głupcem i za młody , żeby takie wyroki ferować. Polacy chcą pokoju i spokoju i gdyby nie to , że niejaki stolzman vel kwaśniewski zrobił z nas Polaków agresorów (IRAK) to mielibyśmy czyste konto . To nie nasza wojna – niech sobie radzą sami , dość im pomogliśmy , a zobaczysz pan jak się odwdzięczą w przyszłości – już to robią . Krew mnie zalewa !

  14. benefity dla USA mówi

    A ja myślę, że Ukrainę i Rosję zaatakowało USA. Pierwsze państwo przez wykorzystanie terytorium, wojowników i ludności cywilnej, drugie poprzez stwarzanie zagrożenia rozmieszczaniem zbyt blisko Rosji natowskich baz militarnych. Dodatkowym zyskiem tej wojny sprowokowanej przez USA dla USA jest osłabienie Europy. Więc jedynym beneficjentem tej wojny jest USA. Siedzą daleko, czerpią wojenne zyski.

  15. Puk mówi

    Wojna na Ukr toczy się o to, skąd pochodzący przedstawiciele narodu wybranego będą ją ujeżdżać i doić. Z USA, Izraela, Ukr, Rosji? Może z UE albo z Great Britain? O żadną niepodległość tam nie chodzi. Taka sprawa.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.