Marsz ku pamięci zamordowanej Klaudii z Torunia. Wspominano ofiarę ataku obywatela Wenezueli.
W Toruniu odbył się Marsz Bezpieczeństwa upamiętniający 24-letnią Klaudię K., która w czerwcu 2025 roku została śmiertelnie zaatakowana w Parku Glazja. Uczestnicy wydarzenia przeszli przez centrum miasta, oddali hołd ofierze oraz apelowali o zwiększenie bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez środowiska narodowe i kibicowskie. W marszu uczestniczyli również mieszkańcy miasta oraz rodziny z dziećmi. Organizatorzy podzielili zgromadzenie na dwie części – upamiętniającą oraz manifestacyjną.
Pierwszym elementem wydarzenia był milczący przemarsz z centrum Torunia do Parku Glazja, gdzie doszło do tragicznego ataku. Według ustaleń śledczych właśnie w tym miejscu 24-letnia Klaudia K. została napadnięta podczas powrotu z pracy.
Do zdarzenia doszło w nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku. Kobieta została zaatakowana przez 19-letniego obywatela Wenezueli, który zadał jej liczne ciosy nożem. Śledczy ustalili, że ofiara odniosła rozległe obrażenia głowy, szyi i klatki piersiowej. Na dłoniach stwierdzono także rany świadczące o podjętej próbie obrony. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci był ciężki uraz mózgu.
Kluczową rolę bezpośrednio po ataku odegrał świadek zdarzenia, pan Błażej. Zaalarmowany wołaniem o pomoc wybiegł z domu, spłoszył napastnika i natychmiast powiadomił służby ratunkowe. Za swoją postawę został później uhonorowany przez prezydenta Torunia.
Sprawca został zatrzymany przez policję kilka ulic od miejsca zbrodni. Badanie wykazało, że w chwili zatrzymania znajdował się pod wpływem alkoholu, mając około 1,2 promila w wydychanym powietrzu.
Kilka dni przed rozpoczęciem procesu oskarżonego w Parku Glazja odbyło się spotkanie modlitewne z udziałem biskupa toruńskiego. Władze miasta podkreślały wówczas, że po tragedii podjęto działania mające poprawić poziom bezpieczeństwa mieszkańców.
Po dotarciu do miejsca tragedii uczestnicy marszu zgromadzili się przy pamiątkowym krzyżu ustawionym po śmierci Klaudii K. Wspólnie modlili się za ofiarę, odśpiewali hymn państwowy, wysłuchali okolicznościowych przemówień oraz złożyli kwiaty i zapalili znicze.
Po zakończeniu części upamiętniającej rozpoczęła się druga część zgromadzenia. W jej trakcie pojawiły się okrzyki kibicowskie oraz hasła krytykujące politykę migracyjną i działania rządu Donalda Tuska.
Wielu uczestników podkreślało, że ich obecność na marszu była wyrazem sprzeciwu wobec unijnej reformy systemu azylowego i przepisów migracyjnych, które weszły w życie 12 czerwca.
Jeden z uczestników, który przybył na wydarzenie wraz z rodziną, stwierdził, że obawia się skutków nowych regulacji migracyjnych i ich wpływu na poziom bezpieczeństwa w Polsce.
Inna uczestniczka marszu przyznała, że udział w zgromadzeniu był wyrazem jej osobistych obaw związanych z bezpieczeństwem. Podkreśliła, że podobne lęki odczuwała już wcześniej, jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów.


