M. Przegon: Gdzie dwóch się bije, tam Polak traci

Fot. Pixabay.com
11

Mogłoby się wydawać, że skoro naszych dwóch sąsiadów niezbyt przyjacielsko nam nastawionych prowadzi ze sobą wojnę, to powinniśmy na tym odnieść jakiekolwiek korzyści. Jednak samo postawienie sprawy w takich kategoriach, niechybnie wywołałoby fale oburzenia wszystkich koncesjonowanych opcji politycznych, mediów głównego ścieku oraz koordynatorów opinii publicznej w Polsce. Choć jak powszechnie wiadomo wojny prowadzi się właśnie po to, żeby uzyskać konkretne korzyści polityczne lub ekonomiczne. Beneficjentami wojen mogą być jedynie te państwa, osoby lub podmioty prywatne, które są dysponentem dużej machiny propagandowej, zdolnej przekonać przynajmniej połowę światowej opinii publicznej, że wojnę prowadzi się w imię wyższych szczytnych celów. Dobrym uzasadnieniem jest wprowadzanie demokracji, obalanie wrogich reżymów zagrażających „wolnemu światu”, walka o uciśnione mniejszości narodowe lub wyznaniowe a całkiem wkrótce być może o prawa gejów do opieki nie swoich dzieci.

Skoro nie odnosimy na konflikcie naszych sąsiadów żadnych korzyści, to może wobec złej polityki ponosimy jakieś straty. A jeśli tak, to jakie konkretnie? Tak postawione pytanie również spotka się w najlepszym razie z cierpkim odzewem, odsądzaniem od czci i wiary oraz oskarżaniem o rusko-onucyzm. Wśród polskiej opinii publicznej dominuje narzucony przez media przesąd, że wszelkie słupki ekonomiczne, podwyżki cen węgla, paliwa i gazu są w zaistniałej sytuacji najmniej istotne. Najistotniejsze aktualnie jest to, że spadają bomby i giną ludzie, zupełnie tak, jakby wojna nie toczyła się poza granicami naszego państwa. Wszelkim dotychczasowym decyzjom rządu towarzyszy odpowiednia dawka grozy, że jeśli dziś nie zarżniemy naszej gospodarki by uratować Ukrainę, to jutro podzielimy jej los. Nawet jeśli przyjąć te narrację za dobrą monetę, to ratowanie Ukrainy wychodzi nam bardzo marnie a to dlatego, że najprawdopodobniej jesteśmy świadkami operacji przesiedleńczej.

Pod koniec kwietnia odbyła się konferencja, na której uskarżający się na brak pomocy finansowej z Unii Europejskiej minister Michał Wójcik, przedstawił szacunkowe kwoty utrzymania uchodźców. Wedle tego co powiedział ów minister, całościowy koszt utrzymania przybyszy ma wynieść w tym roku 10-22% całego budżetu państwa polskiego. Z konferencji możemy się dowiedzieć, że dzienny koszt utrzymania jednego uchodźcy, to od 100-140 złotych. Jeśli na potrzeby niniejszej publikacji przyjmiemy, że przeciętna ukraińska rodzina uciekająca przed wojną składa się z kobiety i dwójki dzieci, to należy przyjąć, że uśredniając kosztuje ona polskiego podatnika 360 złotych dziennie, 2500 złotych tygodniowo i jak łatwo policzyć 10,000 złotych miesięcznie. Kwota rodzi uzasadnione pytania i robi większe wrażenie, jeśli dodamy, że większość polskich rodzin nie dysponuje nawet połową takiego budżetu a przecież jak dotąd, to właśnie zwykli Polacy biorą na siebie większościowy udział w utrzymywaniu tych ludzi pod swoimi dachami.

Trudno określić, jak konkretnie są lub będą wydawane tak duże kwoty na uchodźców, ponieważ rząd, jak dotąd podaje tylko pojedyncze szczątkowe informacje. Wiemy na pewno, że wszyscy Ukraińcy bez względu na ich majętność, zostali włączeni do wszystkich programów socjalnych w Polsce i złożyli pół miliona wniosków o ich przyznanie. W tym samym czasie zaledwie 100 tysięcy spośród 1,5 miliona dorosłych uchodźców podjęło jakąkolwiek działalność zarobkową. Wiemy także, że na podstawie jedynie ukraińskiego paszportu mogą w pełni korzystać z państwowej służby zdrowia, której utrzymanie spoczywa na Polakach. Media każdego dnia informują o przeszczepach serca oraz innych skomplikowanych operacjach, wykonywanych uchodźcom przez najlepszych specjalistów w Polsce, na które polscy obywatele oczekują całymi dekadami. Co więcej, premier Mateusz Morawiecki powiedział podczas swojej wizyty we Lwowie, że polska służba zdrowia jest gotowa przyjąć 10 tysięcy rannych żołnierzy ukraińskich, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Koszt leczenia Ukraińców ma kosztować 600 milionów miesięcznie.

Od samego początku wszystkim uchodźcom wymieniano po korzystnym dla nich kursie hrywnę, która wskutek wojny natychmiast straciła kilkaset procent na wartości, a NBP podjął daleko idące środki w celu ratowania ukraińskiego banku centralnego. Za oba przedsięwzięcia także zapłaci polski podatnik, o czym dowiedzieliśmy się dopiero kilka dni temu podczas konferencji prezesa NBP, Adama Glapińskiego. Warto wspomnieć o sankcjach, z którymi oczywiście wyszliśmy przed szereg. W przeciwieństwie do Polski i Bułgarii, bodaj wszystkie kraje Unii Europejskiej założyły konta walutowe w Gazprom i zamierzają płacić za gaz w rublach, zgodnie z aktualnymi wymaganiami kremla. Polski rząd postanowił pokazać moskalom, że się z nimi nie patyczkuje, prowadzi twardą politykę i będzie płacić prowizję za rosyjski gaz importowany z Niemiec. W końcu prowizję i tak zapłaci ten, kto włączy ogrzewanie i gotuje obiad. Każdy uchodźca dostaje w Polsce darmowe ubezpieczenie OC na okres 30 dni od PZU. Oznacza to tylko, że podrożeją składki pozostałym klientom ubezpieczyciela. Co ponadto? Darmowe karty SIM z kilkoma gigabajtami Internetu oraz połączeniami i SMS-ami do ukraińskich operatorów sieci. Darmowe powierzchnie biurowe oraz całkowite zwolnienie z podatku PIT, które jeszcze w chwili pisania tej publikacji nie weszło w życie.

Darmowe przejazdy autostradami, kolejami i komunikacją miejską brzmią sensownie, jeśli ulga obowiązywałaby przez kilka dni, umożliwiając uchodźcom swobodny dojazd do miejsca zakwaterowania. Na najbardziej niedorzeczny pomysł wpadły władze Lublina, oferując stypendia dla uchodźców na realizację ich pasji. Miasto Lublin zamierza finansować jazdę konną, lekcje pianina, baletu, malarstwa a być może nawet przelotu balonem. Rząd przedsięwziął kampanie informacyjną, drukując bilbordy ze zdjęciami ukraińskich dzieci pod hasztagiem STOP RUSSIA NOW, mającą na celu powstrzymanie agresji Rosji. Jeśli chodzi o wsparcie militarne w postaci sprzętu i technologii wojskowej, od rządu wiemy jedynie tyle, że przekazaliśmy Ukrainie 200 czołgów, za które mieliśmy otrzymać czołgi z Niemiec. Jak doskonale wiemy, Niemcy słowa nie dotrzymali i raczej nie zanosi się, żeby cokolwiek w tej kwestii uległo zmianie. Reszta informacji jest poufna, zdani jesteśmy na domysły, spekulacje i doniesienia ze strony ukraińskiej. To właśnie stamtąd usłyszeliśmy, że jak dotąd przekazaliśmy sprzęt o wartości 7 miliardów dolarów i to najprawdopodobniej nie koniec. W planach są także nowe osiedla, w których docelowo mają zamieszkać uchodźcy, więc rząd warszawski planuje osiedlić ich na stałe w Polsce. Pozostają pytania, czy ten plan się powiedzie a uchodźcy uwierzą w chwilowy dobrobyt Polski, zbudowany na gierkowskiej myśli gospodarczej? Ile to będzie kosztować? I czy pozostaną w Polsce kiedy ta bańka pęknie?

Zobacz także:

Ukraińcy hucznie witali Sowietów! Mordowali Polaków uciekających na dworzec! Wywiad z Zenoną Majewską, Świadkiem Rzezi Wołyńskiej [WIDEO]

M. Przegon: Powrót Tuska następstwem resetu między USA i Rosją

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. verizanus mówi

    Kto wie czy nie będzie tak jak z eskimosami. Za jakiś czas okaże się, że jedynymi dobroczyńcami Ukraińców byli Niemcy i humanitarni ludzie Zachodu (a w nowym układzie może i Rosjanie) a najgorsi dla Ukraińców byli Polacy, bo zupka dla uchodźców była za słona, przyjmowali Polacy Ukraińców interesownie, może już jacyś polskojęzyczni zbóje krzywdzą Ukraińców (oczywiście tak ja urodziny tow. Adolfa jest to dokumentowane) a potem w odpowiednim czasie BBC, CNN czy inne stacje to wszystko puszczą (oczywiście z dodatkiem dramatyzmu, odpowiednim podkładem muzycznym, no i niezawodnym wstępem historycznym) 😉

  2. Rebih mówi

    PiS celowo dąży do maksymalizacji wydatków na Ukraińców i do maksymalizacji szkód w polskiej gospodarce. Wskutek antypolskiej polityki Morawieckiego i Kaczyńskiego Polska stanęła w obliczu katastrofy. Teraz chodzi o zdobycie alibi. O wykazanie, że przyczyną tej katastrofy była wojna na Ukrainie.
    Dodatkowym celem może być doprowadzenie do sytuacji, kiedy Polska będzie w stanie zapłacić Izraelowi haracz odstępując mu część powierzchni kraju lub np. prawa nakładania na Polaków podatków “haraczowych”.

  3. Michu. mówi

    Niestety muszę przyznać, że w artykule jest wiele racji. Sam nieco naiwnie wierzyłem, że pomoc Ukraińcom będzie w granicach na które nas stać i że UE będzie partycypować w kosztach. Tymczasem wydajemy monstrualne kwoty na które nas absolutnie nie stać, po prostu drukujemy pusty pieniądz napędzając inflację. Jestem przeciwny, żeby polskie społeczeństwo wypruwalo sobie żyły, jeśli UE nic nie daje należy relokowac sporą część uchodźców. Jednak wiem, że polski rząd tego nie zamierza. Ceny są coraz wyższe, mieszkam w 80 tys mieście. Piwo w pubie od 10 do 15 zł……szynka ponad 30 do nawet 55 zł za kg. To tylko przykłady. Dlaczego My mamy płacić za wszystko? Co piąta złotówka na uchodźców. Będziemy mieli biedę jeśli się coś nie zmieni. Wierzyłem, że PiS ma jakiś plan i UE pomoże a tymczasem nawet czołgi i paliwo oddajemy., To tak jak ja prywatnie codziennie dawałbym na cele charytatywne,….a po 15 tym nie miałbym na rachunki, sorry ale pomagać trzeba z głową a nie obciążać własnych obywateli. Już chyba tylko Konfederacja jest rozsądną w tej kwestii. Nie będę za dużo pisał, bo do niedawna wierzyłem Rządowi,że kontroluje sytuację, a on nic nie kontroluje, tylko wydaje sztucznie drukowane pieniądze. Jak napisałem to na Niezależna.pl to nawet nie wydrukowali, chociaż nikogo nie obrażałem. Tam publikują tylko pochlebne komentarze. Tu każdy może napisać to co uważa za stosowne. Dziwię się, że portal o nazwie Niezależna ma taką cenzurę. Pozdrawiam.

  4. zagłoba sum mówi

    Rebih. Polska nie “stanęła w obliczu katastrofy”. Polska JEST w stanie katastrofy i to nie od 2020 i nie z powodu rzekomej pandemii, lecz z powodu bezprecedensowego złodziejstwa – na moje oko 3 – 5 razy większego, niz za po/zsl – marnotrawstwa i rozdawnictwa ergo kupowania głosów zbolszewizowanego motłochu ale od 2018r, gdy skończyły się pieniądze z podatków, wstrzymanych / ograniczonych inwestycji ( z wyjątkiem propagandowych, słuzących wyłącznie mamieniu ludzi prostych i zmanipulowanych przez pisjudeomarksistowską propagitkę, jak sławetny przekop i cpl baranów ). Juz wieczorem 25/10/2015r, po ogłoszeniu tragicznych dla Polski i Polaków wyników wyborów pisałem, ze z TEJ katastrofy nasz kraj juz sie nie podniesie! Po rozpoczęciu rozdawnictrwa i korumpowania lumpenelektoratu pińcetplusem (wartym dzisiaj +/- 150 zł z kwietnia 2016r) skreśliłem słowo “prawdopodobnie”. Żydobolszewicko-banderowskie kanalie z nierządu polskojęzycznego realizują przy współudziale tzw. opozycji oraz największych “obrotowych” w kraju, watykańczyków plan zniszczenia Polski, konsekwentnie i krok po kroku. 25 października 2015 mozna śmiało porównać do 1 września 1939 czy 24 października 1794r (“przyklepanie II rozbiporu Rzeczpospolitej). Moze taki los krainy między Bugiem a Odrą… Z drugiej strony tępe polactwo głosujące na swoich katów nie zasługuje na lepszy los. Szkoda tylko, ze z powodu ciemnoty polactwa cierpi równiez te 20-25% PRAWDZIWYCH Polaków…

  5. zagłoba sum mówi

    III rozbioru , oczywiście.

  6. mama mówi

    Zrezygnujmy z gazu czy paliw z Rosji dopiero wtedy, kiedy zrobi to krainaU. Gdzie tu sens, gdzie logika? Panie Żełeński, najpierw Pan, a dopiero my. Poniał?

  7. Adrian mówi

    Michu. na niezależnej to panuje mega cenzura, nawet z założonym kontem komentarze nie przechodzą. Wysłałem mejla w tej sprawie i zero odpowiedzi, to daje do myślenia.

  8. verizanus mówi

    @Adrian Michu. A wy myśleliście, że jak coś się nazywa niezależna to jest niezależna 😉 ? Tak samo jak np. Jak jakaś republika nazywa się ludowo-demokratyczna, albo republika demokratyczna (np. niemiecka) to znaczy, że tam jest demokracja ;)? Albo jak walczą o praworządność brukselsko- berlińską to chodzi o praworządność 😉 ?

  9. zagłoba sum mówi

    Juz w 2014r, gdy zaczął się zamach stanu zwany “majdanem” pisałem, ze jest wspaniała wiadomość dla Polski, Dwa kraje, jeden nieprzyjazny (Rosja) a drugi skrajnie wrogi (UPAdlina) wzięły się za łby, więc o co było sie martwić?.. Otworzyć piwko, odpalić grila i spokojnie czekać i patrzeć, jak wrogowie wzajemnie się osłabiają. To ELEMENTARZ polityki zagranicznej! Była to fantastyczna okazja dla Polski, aby wszystkie bolesne dla Polaków sprawy załatwić zgodnie z POLSKĄ RACJĄ STANU! Ale do tego potrzebny byłby POLSKI rząd a nie sługusy judeoamerykanów. Wystarczylo regulować zezwoleniami na pracę i pomocą finansową a kult zbrodniarza wojennego, kryminalisty bandery byłby juz w zaniku. Jak jest, wystarczy zerknąć na fily z YT…

  10. Włościanka mówi

    Czy ktoś zauważył jak po 15-20 latach ludzie przypominają sobie, że ktoś ich molestował i odszkodowanie się należy. Mam pewność, że po wojnie zacznie się wysyp spraw sądowych przeciw Polakom. Przecież wiele osób wpuściło obcych ludzi, obcej, wrogiej nacji do domów. To skrajna głupota! W każdym cywilizowanym państwie tworzy się przy granicy obozy dla uchodźców.

  11. Adam Jastrzębski mówi

    Ciekawe, ilu polskim rodzinom odmówi się przyjęcia do żłobka / przedszkola / szkoły, bo ukraińskie rodziny mają lepszą punktację? W Warszawie już ludzie się o to pytają, bo urząd miał wydać decyzję w marcu; przesunął ją na czerwiec i raptem daje tydzień czasu na odwołanie. Listy przyjętych oczywiście nie pokażą, bo RODO; polki będą musiały zostać w domach (to akurat po myśli kleru), bo nie da się jednocześnie wychowywać dziecka i pracować.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.