Kolejny krok eurokołchozu: KE chce decydować o sądownictwie w krajach członkowskich

Frans Timmermans/fot. twitter
2

Nawet całkowite dostosowanie się do postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. Sądu Najwyższego i nowelizacja ustawy o SN nie będą oznaczać automatycznego wycofania skargi Komisji Europejskiej z unijnego Trybunału – usłyszała w Brukseli korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon. To wiceszef KE Frans Timmermans zdecyduje, czy wycofa wniosek o środki tymczasowe i samą skargę. Oznacza to, że chociaż rząd PiS-u wycofuje się z przepisów o Sądzie Najwyższym, to w sprawie i tak może zapaść wyrok unijnego Trybunału. Doprowadzenie sprawy do końca dałoby Komisji gwarancję, że Polska nie powróci w przyszłości do wcześniej wprowadzonych przepisów.

Czy w tej sprawie chodzi wyłącznie o Polskę? Nie! Doprowadzenie do ostatecznego wyroku rozstrzygnęłoby także spór kompetencyjny o to, czy Komisja Europejska ma prawo zajmować się sądownictwem kraju członkowskiego. Gdyby wyrok TSUE okazał się dla Komisji Europejskiej korzystny, to w przyszłości Bruksela mogłaby zajmować się wymiarem sprawiedliwości krajów członkowskich bez narażania się na zarzut, że wykracza poza swoje kompetencje. W ten sposób – de facto – poszerzyłaby te kompetencje – informuje RMF FM.

Nasz komentarz: Sprawa jest oczywista. Komisja Europejska prze do przejęcia uprawnień przysługujących parlamentom krajów członkowskich. To kolejny krok na drodze budowy eurokołchozu, w którym państwa narodowe mają przestać istnieć, a UE ma przekształcić się w Związek Komunistycznych Republik Europejskich zarządzany przez politruków otrzymujących władzę w wyniku nadania, a nie demokratycznych wyborów. Ideologią tego nowotworu ma być neomarksizm, a opornych ma pacyfikować armia europejska. Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, co się dzieje.

– Działamy w warunkach bezprawnego SZANTAŻU ze strony UE z inspiracji antypolskiej opozycji wewnętrznej kłamliwie straszącej Polexitem. By chronić interesy Polski MUSIMY zrobić 1 krok wstecz by W OGÓLE móc dalej PL zmieniać. To polityka, bo reformy nie porzucamy – napisała na Twitterze poseł Krystyna Pawłowicz usprawiedliwiając decyzję PiS o zmianie ustawy o SN pod dyktando KE i TSUE.

To wyjaśnienie jak na dłoni pokazuje, że w eurokołchozie nie obowiązuje prawo, a suwerenność państw członkowskich jest im odbierana pod wpływem „bezprawnego szantażu”. Niestety, PiS uległo temu szantażowi przyczyniając się do wzmocnienia pozycji Komisji Europejskiej, żeby „nie dać się wypchnąć” z UE. Po raz kolejny mamy dowód na to, że PiS jest gotowe zapłacić każdą cenę za członkostwo w coraz szybciej i coraz bezwzględniej budowanym Związku Komunistycznych Republik Europejskich.

Źródło informacji: rmf24.pl, twitter

Przeczytaj też:

Timmermans kopiuje Breżniewa: „Wykorzystamy każdy instrument!”. Wtóruje mu Michał Boni! Debata o praworządności w Polsce

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Robert mówi

    Mój jest ten kawałek podłogi,nie pier…ol UBek co mam robić.4 Rzesza wraz z kolaborującymi rzadami krajów z podwiniętymi ogonami jest już faktem…szantaż jak za Hitlera,Austria,Czechosłowacja…Lebensraum sięga coraz głębiej

  2. sten mówi

    @ Pani Pawłowicz …. wasz krok wstecz na kolanach z wypiętą dupą ?!!
    Rząd PISu to szczury przerażone zagonione w kącie- najnowszy Gadowski !

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.