Katarzyna TS: PiS stawia na Trzaskowskiego?

Rafał Trzaskowski/ fot. Twitter
9

Kto wygra wybory prezydenckie AD 2020? Jeszcze niedawno sprawa wydawała się oczywista. Urzędujący prezydent Andrzej Duda zgarnia pulę, jeśli nie w pierwszej, to w drugiej turze. Platforma Obywatelska idzie na dno pociągnięta tam przez kobietę-mema Małgorzatę Kidawę-Błońską. Pajacujący Hołownia znika z politycznego firmamentu, nawet jeśli wyrwie kilkanaście procent. Kosiniak-Kamysz i Biedroń biorą swoje kilka procent ku pokrzepieniu partyjnych serc. Bosak poprawia wynik Konfederacji z wyborów parlamentarnych, dzięki czemu narodowcy i korwinowcy budują konserwatywną partię z perspektywami.

Tak to mniej więcej wyglądało, ale Prawo i Sprawiedliwość postanowiło wyłożyć się na prostej drodze i podciąć nogi Andrzejowi Dudzie. To, co od początku kampanii wyborczej wyprawiają politycy obozu rządzącego, jest pasmem działań samobójczych i jeśli Duda przegra te wybory, to wyłącznie dzięki działaniom własnego zaplecza politycznego. Wygląda to tak, jakby PiS postanowił wesprzeć Platformę Obywatelską i pozwolić jej odbić się od dna. Wygląda to tak, jakby PiS postawił na Rafała Trzaskowskiego.

Gdy do Polski dotarła „pandemia” SARS-CoV-2, PiS miał w ręku wszystkie atuty. I krok po kroku wymieniał je na blotki. Pierwsza sprawa to termin wyborów 10 maja. W Polsce zdiagnozowano pacjenta „zero” 4 marca i zaczęła się panika. Wystraszeni Polacy zaczęli skupiać się wokół władzy, co nie jest żadnym zaskoczeniem, bo tak dzieje się zawsze. Jeśli mamy do czynienia z zagrożeniem, to oczekujemy zdecydowanych posunięć mających zagwarantować nam bezpieczeństwo. Tego nie zagwarantuje nam opozycja, bo po prostu nie ma koniecznych instrumentów. To mogą zrobić tylko rządzący. Priorytetem jest zapewnienie ludziom poczucia, że władza wie, co robi i jest konsekwentna w tym, co robi.

Na początku rządzący tak właśnie działali. Polacy domagali się obostrzeń, które zabezpieczą ich przed „śmiertelnym” wirusem. Obostrzenia zostały wprowadzone. W atmosferze grozy dano społeczeństwu czytelny sygnał, że władza o nich dba. To był atut. Ale był nim bardzo krótko. PiS uparł się bowiem, że wybory zostaną przeprowadzone w pierwotnym terminie. I tu nastąpił zgrzyt. Nie da się jednocześnie sprzedawać narracji o groźnym wirusie i bezpiecznych wyborach. To jest niewykonalne i musi doprowadzić do zmiany nastrojów społecznych. Jeśli władza chce zagonić Polaków do lokali wyborczych w czasie pandemii, to znaczy, że chce ich pozabijać. Jeśli natomiast zagrożenia nie ma, to znaczy, że władza niepotrzebnie wprowadza tak surowe restrykcje, w związku z czym jest odpowiedzialna za spowodowany nimi kryzys.

Jak wyjść z tej patowej sytuacji? Rozwiązanie wskazała Konfederacja i wręcz rzuciła PiS koło ratunkowe. 11 marca, podczas konferencji prasowej w Sejmie, Krzysztof Bosak zaapelował o przesunięcie wyborów prezydenckich na koniec lata lub  jesień. To był dzień, w którym premier Morawiecki ogłosił, że w związku z epidemią koronawirusa zostaną zamknięte szkoły, przedszkola, uczelnie, muzea i kina. Zaczął się lockdown, a wystraszeni ludzie zamykali się w domach. Powiało grozą. I wtedy Konfederacja zaapelowała o przesunięcie wyborów w oparciu o konstytucyjne przepisy dotyczące stanów nadzwyczajnych, w tym przypadku –  stanu klęski żywiołowej. PiS stanowczo odrzucił ten pomysł i poszedł w zaparte. A to był samograj dla opozycji totalnej, która natychmiast uderzyła w ton, że PiS chce zrobić wybory po trupach, więc trzeba zrobić wszystko, aby zatrzymać takich szaleńców.

Rządzący sami strzelili sobie w stopę. Dostali prezent od Konfederacji w postaci propozycji wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, co pozwoliłoby odsunąć głosowanie w czasie. Zarzuty o tym, że Kaczyński wprowadza dyktaturę byłyby łatwe do zbicia właśnie dlatego, że propozycja padła ze strony ugrupowania opozycyjnego. Rządzący nadal mieliby wszystkie atuty w ręku. Dlaczego tego nie zrobili? Argument o gigantycznych odszkodowaniach, doprowadzających państwo do bankructwa, jest nie do utrzymania. Odszkodowanie przysługiwałoby bowiem tylko tym przedsiębiorcom, których obejmowałby całkowity zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i dotyczyłoby tylko części poniesionych strat.

Można było na krótko wprowadzić stan klęski żywiołowej odraczając termin wyborów, ale PiS wybrał opcję „wybory po trupach”. Efekt jest taki, że głosowanie i tak nie została przeprowadzone, odwołano je bez odstawy prawnej, a do tego zmarnowano pieniądze na druk kart wyborczych, które nadają się wyłącznie do kosza. Czy tak postępuje władza, która wie, co robi? Nie. Tak postępuje władza, która zaplątała się we własne sznurówki. Nic dziwnego, że sondaże pokazują, iż nie ma już szans na zwycięstwo Andrzeja Dudy w pierwszej turze.

Kolejna sprawa to kwestia kandydatów. Tym razem prezent zrobiła PiS-owi Platforma Obywatelska wystawiając do wyścigu prezydenckiego Małgorzatę Kidawę-Błońska. Co zdanie to wpadka, co występ to klęska wizerunkowa. Im bardziej rosła rozpoznawalność Kidawy, tym bardziej spadały jej notowania. W końcu kobieta-mem osiągnęła 2% poparcia. I co z tym fantem zrobił PiS? Umożliwił Platformie wymianę kandydata doprowadzając do nowych wyborów zamiast przesunąć termin głosowania. Teraz kandydatem jest Rafał Trzaskowski, który ma już ponad 20% poparcia w sondażach.

Konstytucyjny przepis o stanach nadzwyczajnych mówi, że w czasie takiego stanu oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie mogą być przeprowadzane wybory prezydenckie, a kadencja urzędującego prezydenta ulega odpowiedniemu przedłużeniu. Nie ma mowy o nowych wyborach! Nie ma mowy o nowych kandydatach! Jest mowa wyłącznie o terminie przeprowadzenia wyborów!  Gdyby Prawo i Sprawiedliwość zrobiło to, co proponowała Konfederacja, czyli stan nadzwyczajny w marcu, to głosowanie byłyby niewiele później niż planuje się obecnie, ale kandydatką Platformy byłaby Kidawa z 2%, a nie Trzaskowski z 20%. Nie łudźcie się, że to jest poparcie wyssane z palca. Przypomnijcie sobie, że Trzaskowski wygrał wybory  na prezydenta Warszawy. I to wygrał w pierwszej turze uzyskując prawie 57% głosów. Kandydat PiS Patryk Jaki otrzymał niecałe 30%. To był nokaut, pomimo że Trzaskowski kleił szybę taśmą i był „chłopcem od Hanny Gronkiewicz-Waltz”, pod której nosem szalała mafia reprywatyzacyjna wyrzucająca ludzi z domów na bruk. Lekceważenie Trzaskowskiego może skończyć się klęską Andrzeja Dudy. Żarty się skończyły, zaczęły się schody.

Co w związku z tym robi PiS? Pełnomocnik wyborczy prezydenta, poseł Krzysztof Sobolewski, składa zawiadomienie do Państwowej Komisji Wyborczej, że kontrkandydaci Dudy prowadzą kampanię wyborczą, chociaż nie ogłoszono jeszcze nowych wyborów. A co robi prezydent Duda? Oczywiście też prowadzi kampanię wyborczą, tylko robi to pod przykrywką „wypełniania obowiązków głowy państwa”. Czy do tych obowiązków należą ustawki z kupowaniem truskawek na targu i czekaniem w kolejce przed sklepem? Czy do prezydenckich obowiązków należy wizytowanie gospodarstwa agroturystycznego i wielorodzinnego gospodarstwa rolnego? Bez żartów. Prezydent Duda prowadzi kampanię wyborczą tak samo jak pozostali kandydaci. A że nie ma podstaw prawnych do takiego działania? A co to kogo obchodzi! Głosowanie 10 maja zostało odwołane bez podstawy prawnej, na skutek umowy Jarosława Kaczyńskiego z Jarosławem Gowinem. I po takim numerze PiS mówi o konieczności przestrzegania kodeksu wyborczego? Wolne żarty i śmiech na sali.

Przy okazji przypominam, że politycy PiS nie robili rabanu, gdy Marek Jakubiak przyznał, że zbierał podpisy nie tylko przed rejestracją komitetu wyborczego, ale również przed ogłoszeniem wyborów przez marszałek Sejmu. I co? I nic. Problemu nie ma. Państwowa Komisja Wyborcza zaakceptowała te podpisy. Doprawdy, jak się samemu łamie  prawo i akceptuje jego łamanie, gdy jest to wygodne, to podnoszenie larum w sprawie łamania prawa, gdy jest to niewygodne, jest po prosu śmieszne. Prezydent Duda stojący w kolejce przed sklepem i udający, że to nie jest kampania wyborcza, też jest śmieszny.

Śmieszny jest też prezydent Duda pokazujący się raz w maseczce, a raz bez maseczki, przy czym nie ma to żadnego sensu i tylko pokazuje, jak durne są przepisy wprowadzone przez rząd. To w ogóle jest jedna wielka komedia, a do kompletu mamy premiera Morawieckiego, który udał się do restauracji, gdzie zjadł obiad w sposób naruszający wytyczne Ministerstwa Rozwoju i Głównego Inspektora Sanitarnego. Czy taka władza jest wiarygodna w swoich działaniach? Nie. Taka władza tylko denerwuje ludzi strasząc ich „śmiertelnym” wirusem i jednocześnie demonstrując, że ma w nosie własne przepisy. Zasada „co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie” w pełnej krasie. Ciekawe, czy politycy PiS przyczepią się do Trzaskowskiego za brak maseczki podczas wizyty w Malechowie (na zdj.). W obliczu tego, co sami robią, będzie to kolejny strzał w stopę.

Na koniec wisienka na torcie, czyli cyrk z odwoływaniem Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa TVP i przywracaniem go do zarządu TVP po niecałych trzech miesiącach. Prezydent Duda zażądał odwołania Kurskiego stawiając ultimatum w sprawie ustawy przekazującej 2 mld złotych dla TVP.  Kurski stracił stołek. PAD podpisał ustawę. Kurski wrócił na stołek. A co w tej sprawie miał do powiedzenia wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki z PiS? „Nie deklarowaliśmy, że Kurski na zawsze zostanie usunięty” – oświadczył Terlecki w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.  Nie można wyraźniej powiedzieć, że zrobiło się w bambuko prezydenta traktowanego przez własną partię jak idiota.

Prawo i Sprawiedliwość bardzo stara się, żeby prezydent Andrzej Duda przegrał wybory. Dlaczego? Czyżby walka buldogów pod dywanem? A może strach przed konsekwencjami kryzysu? Jeśli PiS utraci prezydenta, to będzie mogło zwalać winę na „obstrukcję w Pałacu”. Tak, czy siak, wygląda to naprawdę dziwnie.

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

Zobacz też:

Katarzyna TS: Wyjdźcie z domu, zdejmijcie maseczki!

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. piotr mówi

    Włoska deputowana chce postawić Billa Gatesa przed trybunałem stanu.

  2. Leszek mówi

    To tylko kwestia pokazania Dudzie, ŻE NIE RZĄDZI …SAM-emu.
    To jego druga kadencja. Nic nie stracił a zyskał by by na byciu WRESZCIE SAM- sobą.
    Wszystkie działania mają pokazać, ze bez PIS nie Istnieje i jest SAM. Skazany na przegraną
    Teraz będzie powtarzane w kółko… PIS… PIS … Kandydat PIS-u….
    DUDA będzie …PIS-em.
    Nie pozwolą mu …
    By rządził SAM.
    bo tylko w bajkach jest …. STRAŻAK „SAM”
    Pacynki mają sznurki a gdy o niech zapominają..
    Ten co je trzyma … tnie je do przedostatniego.
    TAK JAK TERAZ>
    Pacynka Wraca.
    DUDA II.

  3. j-da mówi

    Rzeczywiście. Sytuacja jest przedziwna. Nie wspierają Dudy ale występujący kolejni pretorianie Kaczyńskiego tłumaczą narodowi, że Czajkowski był by jednak gorszy. I to jest prawda. Filosemicki Duda jest jednak lepszy od pozostałych Hołowni, Czajkowskich, Kamyszów czy Biedroniów …..też żydopachołów. Nawet Bosak – mój kandydat chytrze zamilkł w sprawie 447 a ich głosowanie razem z PIS w sprawie złóż naturalnych oraz udział w niezrozumiałych protestach Tanajno jest niezrozumiałe.

    1. Leszek mówi

      Bosak nie milczał w sprawie 447. Ktoś tu przeinacza prawdę. Ktoś robi to „między” wierszami”.
      (od dawna).

  4. Republikanin mówi

    Przecież od dawna wiadomo, że ugrupowania okrągłostołowe ze sobą ściśle współpracują i wymieniają się władzą według wewnętrznych ustaleń. Dla niepoznani w nieregularnych odstępach czasu. Czasami zdarzają się wypadki i nieporozumienia, ale ogólnie działa to doskonale, przy czym lud ma ciągle wrażenie, że partie walczą, kłócą się, ba! nawet podkładają sobie świnie (z całym szacunkiem dla tych ostatnich). I że się różnią programami i wizją Polski. Być może. Ale na pewno nie tak, jak serwują nam w tym nieustającym kabarecie.

  5. W K mówi

    Czajkowski byłby dla PiS wygodnym przeciwnikiem w II turze. Parę reportaży o kamienicach i biednych lokatorach i byłoby po Czajkowskim.

  6. Violetta mówi

    Bardzo ciekawy artykuł , tylko zupełnie nie zgadzam sie z początkiem . Nikt nie poszedł do Pisu i mu mówił „ błagam zamknijcie nas w domach bo my sie zarazy boimy „ . Żaden z obywateli nie poszedł do rzadu żeby rzadac wprowadzenia lockdownu , zamknięcia lotnisk i działaności gospodarczej . Skąd ten dziennikarz wziął te informacje . Do mnie nie przyszedł żeby sie zapytać czy ja chciałam lockdownu – metoda prymitywna i średniowieczna . Byłam przerażona jak zobaczyłam prawo o koronie przegolosowane przez wszystkich bez różnicy partyjnych przed pierwszym przypadkiem . Ludzie nawet nie zrozumieli ze to prawo jest pogwałceniem konstytucji i wolności przemieszczania sie . Lockdown jest narzucone przez globalistów którzy maja środki presji na aktualnych rządach .
    Wiec proszę nie pisać ze kilka babci co sie przestraszyli korony to całe społeczeństwo które poszło do rzadu błagając „ zamknij mnie w domu żeby mnie zaraza za nogi nie wyciągła „
    Wszyscy w tym kraju nie potracili mózgów . Mój dobrze funkcjonuje . Jestem przeciwko używaniu filozofii Hegelsa ( 3 razy problem : tworze go , ludzie przychodzą do mnie żebym go rozwiązał , wiec odpowiadam pozytywnie i proponuje lockdown i ustawę o wirusie pułapka dla wolności obywateli ) żeby manipulować ludźmi . Obywatele sie nie prosili o ta sytuacje !!!!

  7. Witek mówi

    P.Redaktor taktownie przemilcza oczywisty wniosek, że poPiS musi zlikwidować „kulę u nogi” jaką wyfasował Polakom znowu „geniusz” polityczny, teraz w postaci rycerza talmudycznego „ostrego cienia mgły” – bo sami też już padną. Teraz wespół ze swoim „wrogim” obozem PO-Landu nie da się już zaRZĄDzać nierządem jak ostatnio 5 lat.

    Tylko jakiś pRezydent z CZASkowskich może uwiarygadniać dalsze niby-„wrogie” giewałty by utrzymywać status quo dla dalsze ogłupiania polskojęzycznych Tubylców – z ICH sprzedajnymi pseudoelitami.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.