SKLEP-WPRAWO.PL

Jacek Międlar znowu zwycięża w sądzie z oszustem Rafałem Gawłem! Chodziło o słowa: „Geje to potencjalni nosiciele HiV-a i pedofile”

6

W ubiegłym tygodniu zapadł wyrok w procesie, w którym prywatnym aktem oskarżenia Jacka Międlara próbował uszczypnąć skazany na 2 lata więzienia fundator OMZRiK Rafał Gaweł oraz prezes ośrodka Konrad Dulkowski. Obaj, podając się za homoseksualistów, oskarżyli Jacka Międlara o zniesławienie za wypowiedzi, w których redaktor naczelny wPrawo.pl wskazał na nadreprezentację homoseksualistów wśród pedofilów i nosicieli HiV-a oraz stwierdził, że tzw. „parady równości” to porno-spektakle. Jacek Międlar zwyciężył w procesie – został uniewinniony.

Oszust Rafał Gaweł poniósł kolejną porażkę w sądzie z Jackiem Międlarem. W kwietniu 2021 roku sąd oddalił pozew założyciela OMZRiK, w którym próbował udowodnić, że określanie go (skazanego za oszustwa na dwa lata więzienia) „oszustem”, „antypolonitą” i „żydem” z „żółtymi papierami” godzi w jego dobre imię. Sąd stwierdził, że wszystkie te określenia, którymi posłużył się Jacek Międlar mają umocowanie w faktach i Gaweł przegrał rozprawę (PRZECZYTAJ).

Teraz zakończyła się druga rozprawa z inicjatywy Gawła. Tym razem z oskarżenia prywatnego. Przedmiotem procesu były słowa, które Jacek Międlar wypowiedział podczas kontrmanifestacji wobec tzw. „parady równości”. Przemarsz gejów i lesbijek miał miejsce w październiku 2018 roku. Jacek Międlar powiedział wtedy:
Pedały, a nie geje czy homoseksualiści! To jest grupa społeczna, w której najczęściej można spotkać pedofilów, czyli tych, którzy gwałcą polskie dzieci, tych którzy je macają, czynią im krzywdę. (…)To są ludzie, którzy są zagrożeniem, a zwłaszcza zagrożeniem dla naszego społeczeństwa jest ta propaganda, którą szerzą. (…) To są potencjalni nosiciele HiV-a, to są wasi potencjalni sąsiedzi, to są potencjalni pedofile (…). Dzisiaj pederaści, geje i pedofile, jutro kozojebcy i zoofile – punktował redaktor wPrawo.pl. Gaweł i Dulkowski oskarżyli Jacka Międlara o zniesławienie (212 k.k.).

Jacek Międlar fizycznie nie uczestniczył w procesie toczącym się we wrocławskim sądzie, który wystartował w listopadzie 2020 roku. Do sądu przesyłał pisma, w których jasno wyartykułował swoje stanowisko procesowe, argumentując dlaczego winien zostać uniewinniony i wskazując na nieuczciwe działania oskarżycieli.
Od samego początku publicznie wskazywałem, że ten proces to „procesowe pieniactwo” ukrywającego się w Norwegii oszusta Rafała Gawła i Konrada Dulkowskiego. Obaj podali się za homoseksualistów tylko po to, by zorganizować zrzutkę na „postępowanie sądowe”, ściągnąć na siebie atencję, spróbować uprzykrzyć mi życie i móc mnie oskarżyć o zniesławienie. Co żałosne, za homoseksualistę podał się Gaweł, mąż mąż drugiej żony, ojciec kilkorga dzieci, a w 2014 roku jego zadłużenie z tytułu nie płacenia alimentów wyniosło ponad 400 tysięcy złotych (to informacja publiczna podana do wiadomości przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku) – komentuje sprawę Jacek Międlar. – Na szczęście sąd nie dał się nabrać na nieuczciwe zagrywki oskarżycieli, przychylił się do mojej argumentacji i po kilku rozprawach zostałem uniewinniony. Myślę, że na ten idiotyczny proces Gaweł i Dulkowski musieli wydać grubo ponad 20 tysięcy złotych na pełnomocnika oraz koszty sądowe. Mam nadzieję, że kolejna porażka czegoś ich nauczy.

Wyrok wydany przez sędzię Agnieszkę Marchwicką nie jest prawomocny. Dulkowski zapewnia, że będzie składał apelację. Jednak mając na względzie szereg niepodważalnych argumentów wskazujących na niewinność Jacka Międlara, możemy być pewni, że jeśli członkami składu sądu II instancji przy apelacji będą sędziowie szanujący literę prawną i zdrowy rozsądek, uprawomocnienie się wyroku to tylko formalność.

WSPOMÓŻ DZIAŁANIA JACKA MIĘDLARA – KUP JEGO KSIĄŻKI (TUTAJ)

Przeczytaj:

Jacek Międlar wygrywa w sądzie z Rafałem Gawłem! Poszło o nazwanie Gawła żydem, oszustem, antypolonitą i wskazanie na jego „zdrowie” psychiczne [UZASADNIENIE WYROKU]

J. Międlar: Teatr dla gojów czy państwo z dykty?

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. SKLEP-WPRAWO.PL
  2. Zbigniew mówi

    Fajne jest to, ze pokazal iz za oszustami nie trzeba szlajac sie po sadach a oni i tak wszystko oplaca.
    Brawo.

    Wydaje mi sie, ze koronnym dowodem oskarzenia powinno byc pokazanie przez tych dwoch zboczencow, ze naprawde sa pedalami, np maja Hiva, gwalca dzieci. Ukazuja tylko ze sa obrzezani i licza na ziomali w sadach.
    Zreszta u oszustow nic nie jest pewne, powinni to tez udowodnic.

    Jak mozna zrobic 400 tys dlugu alimentacyjnego – dostaja dzieci z ZUS a ten mossadowski twor ukrywa to.

    Ciekawe jakie wyksztalcenie ma ta zydowka rzadzaca 1/3 majatku Polski? Jezeli nie jest to teraz 1/3 to gdzie sa pieniadze funduszy emerytalnych?

  3. Maksio mówi

    Mi także nie podoba się relatywizm moralny głoszony przez środowiska LGBT, ale pomimo swoich konserwatywnych poglądów daleki jestem od potępiania tych orientacji seksualnych. Niedopuszczalne jest kojarzenie homoseksualizmu z pedofilią, która jest ciężkim przestępstwem. Rozumiem jeśli stanowisko Jacka Międlara jest podyktowane obawą przed chaosem społecznym wywołanym zakwestionowaniem norm i wartości przez środowiska LGBT. Tak, istnieje taka obawa. Ale istnieje także obawa, że nieżonaci księża będą traktować dzieci jak seksualną nagrodę za trud wychowawczy. Ojciec Rydzyk tłumaczy to grzesznością i pokusami, ktòre czychają na każdego człowieka. Musimy szanować ludzi nie za orientację religijną czy seksualną ale za to kim są. W każdym środowisku są ludzie szlachetni i podli.

  4. W K mówi

    Już czas, żeby kryminalista Gaweł trafił do polskiego więzienia.

  5. Tomasz mówi

    Brawo Jacek Gratuluję. Oszust Gaweł i tak trafi do kryminału wcześniej czy później.

  6. Hammurabi mówi

    W polskich sądach pewności nigdy mieć nie należy, zwłaszcza jeśli jest się „tylko” polskim patriotą. Jedna a nawet kilka jaskółek wiosny nie czyni.
    Mam w pamięci pokazową „ustawkę procesową” – sygn. akt: X Ka 1289/17, co należy mieć w pamięci.
    „Przede wszystkim fragment wpisu nie zawiera żadnego polecenia lub rozkazu. W ocenie sądu nie ma żadnych podstaw, by przyjąć, iż oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa pokrzywdzonej, czy tez popełnienia innego przestępstwa na jej szkodę – mówiła sędzia Agnieszka Modzelewska”…
    „Jednak sędzia uznała, że słowa Międlara zraniły Joannę Scheuring Wielugs i postanowiła ukarać byłego księdza na sześć miesięcy ograniczenia wolności polegającej na obowiązku wykonania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. Wpis oskarżonego zawierał obrażające sformułowania użyte zostały określenia powszechnie uważane za obelżywe, mające na celu upokorzenie, wyrażające pogardę i lekceważenie”…

    Jacku rozumiem i chylę czoła przed wybaczaniem win naszych bliźnich, jednak z zastrzeżeniem, że nigdy ich zapominać nie należy.

  7. Zbigniew mówi

    Razi mnie slowo „uniewinniony” – od czego jest uniewinniony, od falszywego oskarzenia zlozonego przez oszusta?
    To jest blad obrony, ze nie zlozono do prokuratury wniosku o sciganie za falszywe oskarzenie z wykozystaniem instytucji. ?

    Skladajacy takie oskarzenia powinien liczyc sie z konsekwencja – zlozenia wniosku o kare za falszywe oskarzenie.

    Jak teraz udowodnilby oszust przeciez sciagany w Polsce, nie placacy dla dzieci, ze celowo zlozyl oskarzenie wiedzac, iz jest falszem, zwyklym nekaniem?
    Zlozyl je w celu zbierania funduszy, popularyzowania siebie jako niby poszkodowanego w Polsce.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.