Postaw mi kawę na buycoffee.to

Komisja Europejska podjęła decyzję o zaakceptowaniu polskiej umowy pożyczkowej SAFE

Ursula von der Leyen i Donald Tusk/ fot. twitter
0

Komisja Europejska jako pierwszą spośród państw członkowskich zatwierdziła polską umowę pożyczkową w ramach programu SAFE. Jej podpisanie zaplanowano na piątek w Warszawie, mimo wcześniejszego weta prezydenta wobec ustawy wdrażającej ten mechanizm.

Informację o akceptacji przekazał we wtorek wieczorem minister obrony narodowej. Podkreślił, że Polska nie tylko uzyskała zgodę jako pierwsza, ale też jest największym beneficjentem programu. Według zapowiedzi środki mają zasilić zarówno armię, jak i krajowy przemysł zbrojeniowy, a formalizacja umowy ma nastąpić jeszcze w tym tygodniu.

SKLEP-WPRAWO.PL

Dokument podpiszą przedstawiciele Komisji Europejskiej oraz polskiego rządu, w tym ministrowie obrony i finansów. Polska ma otrzymać 43,7 mld euro, co czyni ją głównym odbiorcą funduszy — dla porównania inne duże państwa, takie jak Francja czy Węgry, uzyskają znacznie mniejsze kwoty.

Po zawarciu umów Komisja będzie mogła pozyskiwać środki na rynkach finansowych i przekazywać je beneficjentom. Rząd deklaruje, że zdecydowana większość pieniędzy — blisko 90 proc. — trafi do krajowej gospodarki, w szczególności do sektora zbrojeniowego. Finansowanie obejmie m.in. projekty uzbrojenia i sprzętu wojskowego realizowane przez polskie zakłady.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Mechanizm przewiduje jednak warunkowość wypłat, podobną do tej znanej z KPO. Ostateczne decyzje o przyznaniu środków na konkretne projekty należą do Komisji Europejskiej, a pełna lista planowanych inwestycji pozostaje niejawna.

W marcu pojawiły się także informacje o możliwym przeznaczeniu części funduszy na wsparcie Ukrainy oraz rozwój wspólnych zdolności obronnych. Podpisany w Kijowie list intencyjny otworzył drogę do współpracy przy produkcji uzbrojenia i amunicji.

W połowie marca prezydent zawetował ustawę, która miała stworzyć ramy prawne dla wdrożenia programu w Polsce. Projekt zakładał powołanie specjalnego funduszu obsługującego środki unijne. Opozycja argumentowała, że zaciągnięcie tak dużej pożyczki wymaga zgody ustawowej i podpisu głowy państwa.

W odpowiedzi rząd przyjął uchwałę umożliwiającą podpisanie umowy bez tej ustawy. Zgodnie z przyjętym rozwiązaniem pożyczkę ma zaciągnąć Bank Gospodarstwa Krajowego na potrzeby Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, a jej spłata będzie realizowana poza ustawowym limitem wydatków obronnych.

Środowisko prezydenckie zaproponowało alternatywę — koncepcję finansowania modernizacji armii bez zaciągania długu, opartą na wykorzystaniu zysków ze sprzedaży części rezerw złota zgromadzonych przez Narodowy Bank Polski. Według tej propozycji możliwe byłoby wygenerowanie w ciągu kilku lat nawet około 200 mld zł bez uszczuplania samych rezerw.

Przedstawiciele rządu zapewniają jednocześnie, że większość środków pozostanie w kraju i nie osłabi współpracy z partnerami zagranicznymi, w tym ze Stanami Zjednoczonymi. Podkreślają też, że część planów zakupowych zostanie ujawniona, choć nie w pełnym zakresie.

W dyskusji pojawił się również spór o definicję „polskości” wydatków. Według rządowej interpretacji za podmioty krajowe można uznać firmy działające w Polsce, płacące tu podatki i zatrudniające pracowników, niezależnie od struktury kapitałowej. Jednocześnie zaznaczono, że istotne znaczenie ma europejski charakter zarządzania i własności intelektualnej w projektach finansowanych z programu.


Komentarz: Kolejny element „spirali zadłużeniowej” Rzeczpospolitej został zrealizowany…

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.