IPN reaguje na gloryfikację ukraińskich nazistów z SS Galizien
Instytut Pamięci Narodowej stanowczo potępił lwowskie obchody upamiętniające 14. Dywizję Waffen-SS Galizien. W oficjalnym oświadczeniu IPN podkreślił, że publiczne eksponowanie symboliki nazistowskiej formacji złożonej z ukraińskich ochotników uderza w fundamenty rzetelnej pamięci historycznej oraz polsko-ukraińskiego dialogu.
Instytut przypomniał, że Waffen-SS została uznana przez Trybunał w Norymberdze za organizację przestępczą, odpowiedzialną za liczne zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości. W kontekście bolesnych doświadczeń, takich jak Zbrodnia Wołyńska czy tragedia Huty Pieniackiej, IPN ocenia gloryfikowanie jednostek kolaborujących z III Rzeszą jako działanie niszczące proces pojednania.
Bezpośrednim powodem reakcji był tzw. Marsz Wyszywanek, podczas którego uczestnicy prezentowali emblematy SS-Galizien oraz symbole OUN-UPA, odpowiedzialnych za ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Skandaliczne nastroje podsyciły również doniesienia z frontu – 4 maja członkowie ukraińskiej 60. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej opublikowali nagranie z obchodów ku czci tej samej formacji, opatrując je hasłem: „Nie zgaśnie płomień chwały!”.


IPN „reaguje” a rząd futruje. Tyle można powiedzieć o tej farsie.
Ponad 90% dostaw pomocy dla Ukrainy jest transportowana przez Polskę. Ponad 1,5 miliona Ukraińców cieszy się bezpieczeństwem na obszarze Polski a – według danych ze stycznia – 662 tysiące posiada PESELUKR.
Mając same atuty w ręku poprzedni i obecny rząd zachowują się przerażająco spolegliwie względem pogrobowców UPA tłumacząc społeczeństwu, że czarne jest białe i na odwrót.
Serhij Nagorniak, polityk partii Wołodymyra Zełenskiego stwierdza, że: „Warszawa przypomina już Kijów, ponieważ gdy leci się w podróż służbową i zamawia taksówkę, przyjeżdżają tylko Ukraińcy. – W niemal każdej restauracji, kawiarni, sklepie czy taksówce co drugi pracownik jest Ukraińcem. I to wszystko młodzi ludzie”…
Zmieńmy kierunek i pomyślmy, co by się działo nie tylko w Polsce, gdyby Niemcy zaczęli publicznie wynosić na piedestał tak „zasłużone” oddziały jak Feldgendarmerie, Ordnungspolizei, SS-und Polizeiführer, Gestapo, Wermacht czy Einsatzgruppen? Gdyby Japończycy zaczęli czcić pamięć jednostki 731?
Tzw. „alianci” czczą pamięć pilotów wykonujących ludobójcze naloty na niemieckie i japońskie miasta. Da się? Da się. W Polsce panuje kult jednostki, czyli gościa, który dokonał zamachu stanu, był tajnos agentos, a lepszych od siebie wysyłał na tamten świat lub wtrącał do lochu. Można? Można.
+
A za tym wszystkim kryje się projekt „nowejerusalem”
Np: henryk pająk pisał, że po obaleniu monarchii i ustanowieniu w Chinach komunizmu, Rockefeller zadzwonił z gratulacjami… To tak odnośnie władzy braci złotych w Chinach…
I np: m.in niejaki rebe finkelstain (czy jakiś tam inny frankestain/epstain) bo talmudyczni łgarze pseudonimków mają wiele , otóż oświadczył 9w necie nagranie było/moze jeszcze jest ?) iż usa już sobie oni „wybprani” zużyli i obecnie wypluwają/wycharchuja na śmietnik…i przenoszą się do chrld . A zatem z tamtąd wrócą wraz z nwo-wskim „żółtym ładem” , by „ratować” ten „biedny świat”
Ps. „wybprani” (np: ehud barak) sobie twierdzą sobie ,że najpóźniej do maja 2028 r będzie istniał ich izrael na bliskim wsch….do tego czasu muszą wystawić swojemu moischiaschowi tron w „świątyni na wzgórzu” (czyli muszą zburzyć tam swiat islamski)…Np w nieco resortowym czasopiśmie teraz nawet trafił się artykulik pt: „Czerwone jałówki w Jerozolimie i 3 wojn swiat….”, aut – Maciej Dębski (dwumiesięcznik – maj,czerwiec 2026 r „Zakazana Historia”)