Dziennikarz „GW” Tomasz Piątek kłamie i manipuluje. Dla zachodnich dziennikarzy to „wolność słowa”.

fot. youtube
1

Dziennikarz „GW” Tomasz Piątek napisał paszkwil pt. „Macierewicz i jego tajemnice”, w którym zarzucił ministrowi powiązania z Putinem, GRU i rosyjską mafią. Antoni Macierewicz złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Tomasza Piątka. Michał Dworczyk, poseł PiS i wiceminister MON, uzasadnił tę decyzję następująco:

– Ta książka złożona jest z samych kłamstw i pomówień.  Mamy nadzieję, że prokuratura i sąd zakończą ten spektakl, który trwa i który polega na nieustannych atakach na ministra obrony narodowej.

Za paszkwilantem ujęło się osiem organizacji walczących o wolność słowa, w tym Europejska Federacja Dziennikarzy i Reporterzy Bez Granic. Według sygnatariuszy listu zawiadomienie złożone przez ministra Macierewicza to próba zastraszenia dziennikarza, będąca elementem „ofensywy przeciwko wolnościom w Polsce, która może się jeszcze zaostrzyć w związku z propozycją kontrowersyjnej reformy systemu prawnego”. Odpowiedzialna za monitoring wolności mediów w UE i na Bałkanach Pauline Adès-Mével uznała sprawę Piątka za „kolejny dowód na to, że władze naruszają reguły państwa prawa”.

Paszkwil Piątka, za który powinien dostać co najmniej po pysku, stał się oto synonimem wolności słowa w lewackim świecie na opak. Kłamstwo i manipulacja są w tym świecie godne pochwały, a obrona przed pomówieniami to „naruszanie reguł państwa prawa”. W obronie kłamstwa opluwany jest minister, który oczyścił polską armię z komunistycznych złogów, utworzył Wojska Obrony Terytorialnej i doprowadził do wzmocnienia wschodniej flanki NATO (wojska amerykańskie i tarcza antyrakietowa w Polsce). Jednak wzmocnienie militarnej i politycznej pozycji Polski nie podoba się Niemcom i Brukseli, więc szczują na Macierewicza rękami takich żałosnych paszkwilantów, jak Tomasz Piątek.

Warto wiedzieć, że rzekomo rewelacyjnej książki Piątka nie chciało wydać żadne poważne wydawnictwo. Wydał ją Marcin Celiński, były dziennikarz TVP Info, uczestnik KOD-manifestacji. I wszystko jasne. Paszkwil służy po prostu do walki o to, żeby było tak, jak było, a zachodni dziennikarze – przekonani przez „GW”, że w Polsce jest faszyzm i dyktatura – robią z siebie idiotów uznając paszkwilanta za rzetelnego dziennikarza prześladowanego przez reżim. Oto skutki prania mózgów w polit-poprawnym świecie odwróconych pojęć.

Źródło: newsweek.pl, dw.com

Może ci się spodobać również Więcej od autora

1 komentarz

  1. SKLEP-WPRAWO.PL
  2. jacek mówi

    Jedni drugim zarzucają powiązania z Putinem,GRU i rosyjską mafią,a Rosjanie z tego domu wariatów mają niezły ubaw i kupę śmiechu.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.