Biskupi apelują o uspokojenie napięć między Polakami i Ukraińcami
Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski zaapelowała o działania na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego oraz ograniczenie napięć między przedstawicielami obu narodów. Dokument przyjęto podczas obrad Rady Stałej KEP.
W apelu hierarchowie zwrócili uwagę na pojawiające się w ostatnim czasie przypadki agresji i przemocy między Polakami a Ukraińcami. Podkreślili, że niezależnie od tego, czy dane zdarzenia mają podłoże narodowościowe, chuligańskie czy kryminalne, zasługują one na potępienie.
„Wszystkie te zdarzenia, niezależnie od tego, czy mają podłoże narodowościowe, chuligańskie czy kryminalne, są godne potępienia” — napisali biskupi.
Rada Stała KEP zwróciła się do wierzących, niewierzących oraz wszystkich ludzi dobrej woli w Polsce z apelem o budowanie relacji polsko-ukraińskich w duchu pojednania, wzajemnego szacunku i chrześcijańskiej miłości. Hierarchowie wezwali również do prowadzenia uczciwego dialogu historycznego oraz wyjaśnienia trudnych i bolesnych kwestii związanych ze wspólną historią obu narodów.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita gdański abp Tadeusz Wojda, wyjaśniając powody wystosowania apelu, wskazał na narastające napięcia oraz kolejne incydenty z udziałem Polaków i Ukraińców.
„W ostatnim czasie pojawiło się dużo różnych napięć między Polakami i Ukraińcami, dużo incydentów czy może przemocy, agresji” — powiedział abp Tadeusz Wojda.
„Myślę, że nie służy to nikomu i trzeba zrobić wszystko, żeby studzić te emocje, które są bardzo mocne w Polsce” — podkreślił przewodniczący KEP.
Jak zaznaczył abp Wojda, Rada Stała zdecydowała się przyjąć stanowisko, aby zwrócić uwagę na konieczność podejmowania działań, które mogą przyczynić się do poprawy wzajemnych relacji.
„Dlatego Rada Stała postanowiła wydać takie stanowisko, prosząc o to, żeby skoncentrować się na tym, co jest pozytywne, co dobre, co buduje, co tworzy dobre relacje, a unikać tego, co jest niepotrzebne” — wyjaśnił hierarcha.
Przewodniczący Episkopatu zwrócił uwagę, że w obliczu trudnych i skomplikowanych sytuacji społeczeństwa poszukują sposobów ich rozwiązania, niekiedy korzystając również z pomocy innych osób.
„Kiedy są sytuacje skomplikowane, czasem proszą o pomoc innych. Myślę, że wspólnie szukamy tej pomocy, wspólnie szukamy takich słów, które będą budować relacje, a nie jeszcze bardziej podsycać [emocje]” — powiedział abp Wojda.
Do apelu odniósł się również członek Rady Stałej KEP, metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel. Podkreślił, że dokument nie ogranicza się wyłącznie do wezwania do zaprzestania działań prowadzących do eskalacji niechęci, ale wskazuje również na potrzebę budowania współpracy między Polakami i Ukraińcami.
„W mediach coraz częściej pojawiają się różne informacje, które mówią nam właśnie o eskalacji przemocy i to na pewno nie służy budowaniu dobrych relacji. Nie służy też temu, aby udało się rozwiązać kwestie historyczne w duchu sprawiedliwości i prawdy” — powiedział abp Wiesław Śmigiel.
Hierarcha zaznaczył, że właśnie dlatego Rada Stała zdecydowała się wystosować specjalny apel.
„Postanowiliśmy wydać specjalny apel, który wzywa do bardzo rozsądnych działań, które nie tylko mają polegać na tym, że zaprzestaniemy jakiejś eskalacji niechęci, ale też mają zmierzać w kierunku pojednania i budowania dobrej współpracy” — dodał.
W swoim stanowisku hierarchowie przypomnieli również o postawie polskiego społeczeństwa po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie w lutym 2022 roku. Zwrócili uwagę, że po przekroczeniu polskiej granicy przez setki tysięcy ukraińskich uchodźców Polacy udzielali im pomocy oraz zapewniali schronienie.
Biskupi podkreślili, że Kościół nadal wspiera osoby potrzebujące z Ukrainy oraz uchodźców przebywających w Polsce. W tym zakresie współpracuje również z władzami państwowymi i samorządowymi.
Hierarchowie zaznaczyli ponadto, że Kościół pozostaje po stronie osób najbardziej poszkodowanych przez wojnę, rodzin jej ofiar oraz ludzi cierpiących i pozbawionych możliwości powrotu do swoich domów.
Zdaniem Rady Stałej KEP obecne przypadki przemocy i napięć pozostają w kontraście do działań podejmowanych przez Kościół od początku pełnoskalowej wojny. Episkopat wielokrotnie apelował o solidarność z osobami potrzebującymi na Ukrainie, a także o budowanie relacji polsko-ukraińskich opartych na dialogu i dążeniu do pojednania.
Jednocześnie biskupi wskazali na konieczność zmierzenia się z trudnymi elementami wspólnej historii obu narodów. W ich ocenie powinno się to odbywać poprzez uczciwy dialog historyczny, dążenie do prawdy oraz wzajemny szacunek.
„Apelujemy o uczciwy dialog historyczny, by ciemne plamy naszej wspólnej historii zostały w pełni wyjaśnione. Apelujemy również, aby nie podsycać argumentów narodowościowych wrogich komukolwiek” — napisali hierarchowie.
Rada Stała KEP zwróciła się także do władz państwowych o skuteczniejsze przeciwdziałanie incydentom o charakterze narodowościowym. Jednocześnie zaapelowała o zapewnienie przestrzegania prawa przez wszystkie osoby przebywające na terytorium Polski.
Rada Stała jest organem Konferencji Episkopatu Polski. Do jej zadań należy m.in. przygotowywanie zebrań plenarnych, czuwanie nad realizacją podjętych decyzji oraz koordynowanie prac KEP. Organ ten może również zajmować stanowisko w sprawach publicznych.
W skład Rady Stałej wchodzą przewodniczący KEP, jego zastępca, prymas Polski, kardynałowie kierujący diecezjami, sekretarz generalny oraz sześciu biskupów diecezjalnych i dwóch biskupów pomocniczych wybranych przez Zebranie Plenarne.



„Apelujemy o uczciwy dialog historyczny, by ciemne plamy naszej wspólnej historii zostały w pełni wyjaśnione”.
Mędrcy a zapomnieli, że „dialog”, to rozmowa. Rozmowa przynajmniej dwóch stron jednak „w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz”. Ukraina pomimo ewidentnych win a może właśnie dlatego nie chce, czego dawała daje i zapewne dawać będzie słuszne dowody.
W 1965 roku biskupi polscy ogłosili, że wybaczają Niemcom i proszą ich o wybaczenie, pomimo wciąż żywej traumy całego społeczeństwa a zwłaszcza ofiar i ich rodzin. Dziś znów odzywają się w podobnym stylu wietrząc koniunkturalne profity, licząc na unijną przyszłość.
Trzeba być kompletnie ślepym, żeby nie widzieć skali pomocy jakiej Polska i Polacy udzielili Ukrainie i jej obywatelom. Trzeba mieć złą wolę, żeby nie widzieć otwartych drzwi domów i wsparcia, opieki i chleba którym ich witano.
Pytanie kim trzeba być, żeby nie widzieć asymetrii we wzajemnych stosunkach politycznych i gospodarczych Polski i Ukrainy, ukraińskiej arogancji i roszczeniowości?
Jak się ma do rzeczywistości fakt, że „Rada Stała KEP zwróciła się także do władz państwowych o skuteczniejsze przeciwdziałanie incydentom o charakterze narodowościowym” w obliczu mszy odprawianych za Polskę oraz w zderzeniu z wszelkimi wydarzeniami patriotycznymi? Zastępujemy „Boże coś Polskę” „Czerwoną kaliną”???
W domu było zamieszanie i niedowierzenie.. Ojciec,(Brygada Karpacka,) wczytywał się i gestykulował przed mamą wymchując gazetą . Dziś kolejna zwrotka .Co jeszcze ?Gdzie ta wolność? niepidległość? Gdzie prawda,radość z życia? Co czeka naszych wnuków.?
To oczywiście pytania retoryczne,metody są zawsze te same i służą jednemu- rządzenie i chapanie za każdą cenę.
„incydenty z udziałem Polaków i Ukraińców.”. Nieważne, czy ukradł, czy go okradli. Był zamieszany w kradzież.
Czy Polacy są agresywni wobec Ukraińców, czy też to Ukraińcy dokonali ludobójstwa na Wołyniu, w Małopolsce i gdzie indziej?
Ciekawe jest sformułowanie, jakobyśmy mieli „dążyć do pojednania”. Czego skutkiem jest poróżnienie, należałoby się spytać? Czyżby ta idąca w biliony pomoc dla Ukrainy?
W Polsce ostatnio pojawiły się ostre głosy Polaków („mowa nienawiści”) przeciw handlowi dziećmi przez firmy ukraińskie. Czyżby wzywano nas teraz do zgody na handel ludźmi, który został ukrócony przez Mieszka I?
Fiu, fiu! Hamuj rabbiemu fobie nieźle zabełatałty błękit w głowie, że tekstu ze zrozumieniem nie potrafi przeczytać. W artykule nie ma nawet słowa o tym, że czcigodni purpuraci biorą stronę hierojów, a nie tubylczego narodu. Purpuraci „apelują”, tudzież „wzywają”, czyli neutralnie nadają. No i tzw. miłosierdzie mają odhaczone. Tak na wszelki wypadek, żeby lewaki nie jechały po nich jak po łysych kobyłach. Może Hamuj rabbiemu chodzi o to, żeby purpuraci święcili kosy osadzone na sztorc? Akurat, to nie KEP odpowiada za to, że tylu przesiedleńców ze wschodu wpuszczono do naszego bantustanu, tylko durny naród (w większości, rzecz jasna), który wybiera sobie takich Umiłowanych Przywódców, a nie innych. Widać również galanty ból gastryki u piszącego o „ukraińskiej arogancji i roszczeniowości”. Hieroje mają swoje 5 minut i bezczelnie je wykorzystują, a że rząd warszawski na to zezwala, to wyjaśnienie jest trochę wyżej w zdaniu o durnym narodzie.
Dyżurny ojkofobiczny ale „galanty” limaniak ze zrozumieniem to jedynie pismo obrazkowe czytać potrafi a czepia się jak gówno okrętu i wrzeszczy płyniemy.
Hamuj rabbi – z bólem odwłoka idź do doktora.
Księża biskupi chyba zapomnieli, że jeszcze kilka dni temu sami nawoływali do waśni na tle religijnym oraz milczeli, gdy władze państwowe zachęcały do waśni na tle narodowościowym.
To pierwsze to gorszące, nieekumeniczne mieszanie z błotem chrześcijan wyznających katolicką wiarę (Bractwo Piusa X). To drugie to nawoływanie przez prezydenta RP do mordowania Rosjan.
zdradzieckie klechy!