Postaw mi kawę na buycoffee.to

Poważny problem ukraińskiego lotnictwa. Brakuje pocisków dla F-16

żołnierze ukraińskiej 80. samodzielnej brygady desantowo-szturmowej/ fot. screen
0

Ukraińskie Siły Powietrzne muszą coraz bardziej rygorystycznie gospodarować pociskami AIM-9 Sidewinder i AIM-120 AMRAAM. Dostawy uzbrojenia są monitorowane niemal minuta po minucie, a każdy transport ma znaczenie dla zdolności Ukrainy do odpierania kolejnych rosyjskich ataków powietrznych – informuje portal TZW.

Problem dotyczy nie tylko uzbrojenia wykorzystywanego przez ukraińskie F-16. Niedobory obejmują również pociski przechwytujące dla systemów Patriot, a AMRAAM-y są potrzebne także naziemnym zestawom NASAMS.

SKLEP-WPRAWO.PL

Ukraińskie F-16 zmagają się z poważnym deficytem pocisków powietrze–powietrze. W efekcie podczas części dziennych misji piloci muszą zwalczać rosyjskie cele wyłącznie za pomocą działek pokładowych. Dostępne zapasy amunicji są reglamentowane, a ukraińskie dowództwo szczegółowo śledzi kolejne dostawy.

Personel monitoruje transporty od momentu przekroczenia przez nie ukraińskiej granicy i odlicza czas potrzebny na dostarczenie pocisków do konkretnych jednostek. Ma to szczególne znaczenie w obliczu kolejnych zmasowanych rosyjskich ataków, podczas których wykorzystywane są zarówno drony, jak i pociski manewrujące.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Problemy z dostępnością uzbrojenia potwierdził dowódca ukraińskiego 107. Skrzydła, posługujący się znakiem wywoławczym „Phantom”.

„Tak, to prawda. Każdy samolot bez uzbrojenia jest… bezużyteczny” – powiedział.

Ukraińskie F-16 wykorzystywane są przede wszystkim w ramach systemu obrony powietrznej. Ich głównym zadaniem jest zwalczanie rosyjskich bezzałogowców i pocisków manewrujących, choć maszyny mogą również podejmować działania przeciwko rosyjskiemu lotnictwu oraz wykonywać uderzenia na cele naziemne.

„Koncentrujemy się na obronie naszego nieba przed rosyjskimi bezzałogowymi statkami powietrznymi, aby chronić naszą infrastrukturę wewnątrz kraju. Naszym priorytetowym celem są pociski manewrujące” – wyjaśnił Phantom.

Podstawowe uzbrojenie powietrze–powietrze ukraińskich F-16 stanowią pociski AIM-120 AMRAAM średniego zasięgu oraz AIM-9 Sidewinder krótszego zasięgu. Ich ograniczona dostępność bezpośrednio wpływa na sposób planowania i przeprowadzania poszczególnych misji.

F-16 wyposażony jest również w sześciolufowe działko M61A1 Vulcan kalibru 20 mm. W przypadku braku pocisków rakietowych może ono zostać wykorzystane do zwalczania celów powietrznych. Wymaga to jednak znacznie bliższego podejścia do celu, a tym samym zwiększa ryzyko dla pilota i maszyny. Jest to szczególnie problematyczne podczas walki z niewielkimi, powolnymi obiektami oraz w warunkach nocnych.

Ukraińskie lotnictwo miało już wykorzystywać działka F-16 w działaniach bojowych. W maju 2025 roku jeden z pilotów miał zniszczyć trzy cele powietrzne i zaatakować czwarty przy użyciu działka pokładowego, zanim sytuacja awaryjna zmusiła go do katapultowania się.

Do uzbrojenia ukraińskich F-16 należą również naprowadzane laserowo rakiety APKWS II kalibru 70 mm. Mogą one stanowić tańszy sposób zwalczania części dronów oraz poddźwiękowych pocisków manewrujących.

Mimo to, jak podkreśla Phantom, Ukraina potrzebuje przede wszystkim większej liczby klasycznych pocisków przeciwlotniczych.

„Potrzebujemy większej liczby środków ochrony, takich jak pociski Patriot oraz pociski powietrze–powietrze AIM-9 lub AIM-120 dla naszej floty” – powiedział.

Kryzys amunicyjny nie dotyczy wyłącznie lotnictwa. Ukraina zużywa znaczne ilości pocisków przechwytujących dla systemów Patriot, podczas gdy dostawy nowych egzemplarzy pozostają ograniczone. Ogranicza to możliwości zwalczania przede wszystkim rosyjskich pocisków balistycznych.

Presja dotyczy również niższych warstw ukraińskiej obrony powietrznej. Pociski AIM-9 i AIM-120 mogą być wykorzystywane nie tylko przez samoloty F-16, lecz także przez naziemne systemy obrony powietrznej.

AIM-120 AMRAAM stanowi uzbrojenie zestawów NASAMS, które chronią między innymi Kijów oraz inne istotne cele przed rosyjskimi pociskami manewrującymi i dronami. Ograniczone zapasy muszą być więc dzielone pomiędzy lotnictwo a naziemne systemy obrony powietrznej.

Ukraina konkuruje jednocześnie o dostępne pociski przechwytujące z rosnącym zapotrzebowaniem na uzbrojenie przeciwlotnicze w innych regionach świata, w tym na Bliskim Wschodzie. Problem pogłębia ograniczona zdolność przemysłu zbrojeniowego do szybkiego zwiększenia produkcji.

Według ukraińskiego dowódcy przekazywanie kolejnych samolotów F-16 nie rozwiąże problemu, jeżeli nie będzie im towarzyszył stały dopływ odpowiedniej ilości uzbrojenia.

„Musimy przynajmniej spróbować zwiększyć produkcję albo przynajmniej pozwolić Ukrainie na uruchomienie produkcji na Ukrainie lub w innych państwach europejskich” – powiedział Phantom.

Każdy pocisk wykorzystany do zestrzelenia rosyjskiego drona lub pocisku manewrującego zmniejsza zapasy przeznaczone na kolejne ataki. Ukraińskie dowództwo musi zatem znaleźć równowagę pomiędzy bieżącymi zadaniami obronnymi a koniecznością zachowania odpowiedniej liczby pocisków na wypadek większej rosyjskiej kampanii powietrznej.

Phantom wysoko ocenił jednocześnie możliwości F-16 w porównaniu z samolotami, które ukraińskie lotnictwo wykorzystywało wcześniej, przede wszystkim MiG-29 i Su-27.

„F-16 w porównaniu ze starszymi samolotami, takimi jak MiG-29 czy Su-27. To jest coś w rodzaju nowej technologii” – stwierdził.

Ukraiński dowódca zaapelował również do Stanów Zjednoczonych i państw europejskich o skuteczniejsze przeciwdziałanie dostawom komponentów, które Rosja może wykorzystywać do produkcji pocisków.

„Musimy zrobić wszystko, co możemy, aby powstrzymać dostawy części, najbardziej zaawansowanych technologicznie części do Rosjan, z pominięciem sprzedaży bezpośredniej, oczywiście za pośrednictwem stron trzecich” – powiedział.

Według Phantoma Rosja nadal pozyskuje nowoczesne komponenty za pośrednictwem pośredników, w tym elementy formalnie przeznaczone na rynek cywilny.

„Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Rosjanie wykorzystywali pralkę kupioną od strony trzeciej po to, aby użyć tych inteligentnych podzespołów do budowy pocisków” – powiedział.

„Ważne jest wprowadzenie sankcji, aby uniemożliwić Rosji dostęp do tych części” – dodał.

Niedobór pocisków może stać się szczególnie dotkliwy w przypadku kolejnej dużej rosyjskiej kampanii powietrznej. Ryzyko jest szczególnie istotne przed sezonem zimowym, gdy zwiększa się zagrożenie atakami na ukraińską infrastrukturę energetyczną.

Komentarze: Najnowsze doniesienia brutalnie obnażają, że media „głównego ścieku” od prawie pięciu lat w perfidny sposób kreują przed swoimi odbiorcami alternatywną rzeczywistość, niemającą nic wspólnego z faktami…

 

 

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.