Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pracownik IPN nie został wpuszczony na Ukrainę. Jechał na pogrzeb Polaków zamordowanych na Wołyniu

0

Dr Michał Siekierka, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej i wiceprezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, nie został wpuszczony na terytorium Ukrainy. Do zatrzymania doszło w niedzielę na przejściu granicznym Dorohusk–Jagodzin. Siekierka podróżował w zorganizowanej grupie udającej się na państwowy pogrzeb 55 Polaków zamordowanych podczas Zbrodni Wołyńskiej.

Jak wynika z jego relacji, dopiero podczas kontroli granicznej dowiedział się, że od 2023 roku obowiązuje go trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę. Decyzja miała zostać wydana na podstawie rozstrzygnięcia Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

SKLEP-WPRAWO.PL

Sprawę nagłośnili publicysta Łukasz Warzecha oraz Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć. Jak poinformował Warzecha, Siekierka został wyprowadzony z autokaru, którym wraz z większą grupą uczestników jechał na uroczystości pogrzebowe w Ostrówkach.

WSPARCIE WPRAWO.PL

 

Według Stowarzyszenia Wspólnota i Pamięć, interwencja polskiego konsula nie doprowadziła do zmiany decyzji ukraińskich służb. Organizacja podkreśliła, że Siekierka od lat zajmuje się dokumentowaniem losów Polaków zamordowanych na Kresach, prowadzi społeczne archiwum kresowe oraz wydaje czasopismo „Na Rubieży”.

Z oświadczenia Siekierki wynika, że 30 sierpnia z Lublina wyruszyły trzy autokary z uczestnikami uroczystości. Wśród nich znajdowali się przede wszystkim członkowie rodzin ofiar. Siekierka podróżował jako przedstawiciel rodzin pomordowanych zrzeszonych w stowarzyszeniu.

 

Do zatrzymania doszło podczas kontroli paszportowej prowadzonej przez ukraińskie służby. Jak relacjonuje pracownik IPN, został poproszony o opuszczenie autokaru i poinformowany, że nie będzie mógł kontynuować podróży. Funkcjonariusze mieli następnie okazać mu paszport, w którym znajdowała się informacja o trzyletnim zakazie wjazdu.

Siekierka został zaprowadzony do pomieszczenia służbowego, gdzie miał przebywać ponad pół godziny. Tam poinformowano go, że decyzja została wydana przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. Próbował ustalić, dlaczego uznano go za osobę objętą zakazem wjazdu.

Podkreślał, że podróżuje w zorganizowanej grupie, której wyjazd został wcześniej zgłoszony, a celem podróży jest udział w uroczystości organizowanej przez polskie władze państwowe. Informował również funkcjonariuszy o swojej pracy w IPN, działalności akademickiej oraz aktywności dziennikarskiej.

Nie otrzymał jednak informacji o konkretnych powodach decyzji.

„Jedyne wyjaśnienie, jakie otrzymałem, sprowadzało się do informacji, że moje imię i nazwisko znajduje się na liście Służby Bezpieczeństwa Ukrainy” – przekazał Siekierka.

Jednocześnie zaznaczył, że funkcjonariusze zachowywali się wobec niego spokojnie i kulturalnie. Po podpisaniu dokumentu sporządzonego w języku ukraińskim został skierowany z powrotem do autokaru jadącego do Polski.

Dopiero po przetłumaczeniu dokumentu miał ustalić, że zakaz wjazdu został wydany już w 2023 roku. Oznacza to, że przez trzy lata obowiązywała wobec niego decyzja, o której – jak twierdzi – nie miał żadnej wiedzy.

Pracownik IPN podkreśla, że nadal nie zna przyczyn zastosowania wobec niego zakazu. Jak zaznacza, nie przedstawiono mu żadnych dowodów, nie wskazano konkretnego działania, które miałoby uzasadniać decyzję, ani nie poinformowano go o zarzutach.

Siekierka zaznaczył jednocześnie, że nie kwestionuje prawa Ukrainy do ochrony własnego bezpieczeństwa oraz odmowy wjazdu osobom, które w ocenie ukraińskich władz mogą stanowić zagrożenie. Jego zdaniem takie decyzje powinny jednak opierać się na określonych przesłankach, a osoba, której dotyczą, powinna mieć możliwość poznania ich podstaw oraz skorzystania z przewidzianych prawem procedur.

Zwrócił również uwagę, że gdyby ukraińskie służby rzeczywiście uznawały go za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, stosowne informacje powinny – w jego ocenie – zostać przekazane stronie polskiej. Pozwoliłoby to polskim organom na ich niezależną weryfikację.

Siekierka twierdzi, że nigdy nie został poinformowany przez polskie służby o jakichkolwiek zastrzeżeniach dotyczących jego działalności. Jak zaznacza, nie prowadzono wobec niego również żadnych czynności, o których byłby informowany.

Zakaz wjazdu uniemożliwił mu udział w pogrzebie szczątków 55 Polaków odnalezionych podczas tegorocznych ekshumacji w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Wśród ofiar znajdowało się 26 dzieci.

Siekierka od kilku lat zajmuje się naukowo i publicystycznie dokumentowaniem Zbrodni Wołyńskiej oraz losów jej ofiar. W swoim apelu zwrócił się do władz Rzeczypospolitej Polskiej o podjęcie interwencji w tej sprawie.

Domaga się przede wszystkie wystąpienia do strony ukraińskiej o wskazanie przyczyn oraz podstawy prawnej zakazu wjazdu. Chce również sprawdzenia, czy podobne decyzje były podejmowane wobec innych obywateli Polski, a także stworzenia mechanizmu umożliwiającego informowanie Polaków o tego rodzaju ograniczeniach i ich prawnych podstawach.

Siekierka postuluje ponadto, aby informacje dotyczące obywateli Polski uznawanych przez Ukrainę za zagrożenie dla bezpieczeństwa były przekazywane właściwym polskim organom.

„Nie jest to wyłącznie moja osobista sprawa. Chodzi o standard traktowania obywateli Rzeczypospolitej Polskiej przez państwo, z którym Polska pozostaje w bliskich relacjach i współpracuje również w dziedzinie bezpieczeństwa” – podkreślił.

Łukasz Warzecha, publikując oświadczenie Siekierki, postawił pytanie o reakcję polskich władz. Zwrócił uwagę, że sprawa dotyczy obywatela Polski, który został zatrzymany na granicy podczas podróży na uroczystości poświęcone pamięci Polaków zamordowanych na Wołyniu.

Komentarz: Niestety, w dalszym ciągu nie widać stanowczej reakcji polskojęzycznej władzy na to wszystko. Niepokojący jest również brak jakiejkolwiek reakcji ze strony Prezydenta. Obawiam się, że tego typu sytuacje to dopiero początek…

 

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.