Trzaskowski gra głupa czy tak na poważnie? Szef MSZ w gabinecie cieni nie zna sprawy Pomnika Katyńskiego w Jersey City

fot. twitter
2 892

Mizernego kandydata na prezydenta Warszawy wystawiła zjednoczona opozycja. Rafał Trzaskowski, zalicza „wpadkę” czy – jak kto woli – daje upust swojej indolencji niemal każdego dnia. Tym razem miało to miejsce podczas rozmowy z Konradem Piaseckim z Radia Zet. „Czaskoski” jak kpiąco nazywają go internauci, został zaprowadzony przez prowadzącego w kozi róg. Najpierw w kwestii łamania prawa w sprawie kampanii wyborczej, którą nieformalnie prowadzi od niemal pół roku, następnie w kwestii pochodzenia, a potem w sprawie żydo-amerykańskiej hucpy wokół Pomnika Katyńskiego w Jersey City, o czym rozpisują się polskie i zagraniczne media od kilku dni.

Były kandydat na prezydenta Krakowa, który tym razem szuka szczęścia w stolicy, tak mataczył podczas wywiadu.

– Spojrzałem na pańską stroną internetową. Swoją drogą to zabawne, że pan wciąż na tej stronie internetowej bardziej przekonuje, że pan jest krakusem niż warszawiakiem? – zapytał Pisaecki.

– Dlaczego zabawne? Nie. Ja niczego nie udaję. Jestem posłem z Krakowa? Jestem. Nie protestuję, moja strona jest dalej posła z Krakowa, ponieważ nim jestem. Natomiast czym innym mój Facebook, czym innym mój Twitter, ja nie muszę udawać, że nagle staję się jakimś zagorzałym kibicem czegoś… – speszony odpowiadał Trzaskowski.

– Czyli pan jest pół warszawiakiem, pół krakusem? Tak to należy określić?

– Ja jestem urodzony w Warszawie i wychowany w Warszawie, to pan uważa, że to jest pół krakus?

– Pisze pan: „Mój ojciec, krakowski jazzman, dziadek, przedwojenny krakowski sędzia, pradziadek, podpora galicyjskiego szkolnictwa” – wszyscy byli krakowianami, nawet przyrodni brat też krakus.

Ktoś powie: „Pozamiatane”. Jednak na tym Konrad Piasecki nie poprzestał. Dalej grillował posła, którego ewentualne zwycięstwo w wyborach byłoby realnie czwartą kadencją Hanny Gronkiewicz-Waltz, z którą Trzaskowskiego łączą silne koligacje.

Największą wpadkę zaliczył w momencie, którego nikt się nie spodziewał.

Jako szef gabinetu spraw zagranicznych w gabinecie cieni, jaką widziałby pan możliwość rozwiązania sporu z burmistrzem Jersey City? – zapytał dziennikarz.

Jeszcze raz, przepraszam? – dopytał Trzaskowski.

Pomnik katyński, Jersey City, co z tą historią zrobić, pańskim zdaniem? Pytam człowieka od spraw zagranicznych.

Mówiąc szczerze, nie znam sprawy – odpowiedział kandydat na prezydenta Warszawy.

Przypominamy, że Rafał Trzaskowski jest szefem MSZ w tzw. „gabinecie cieni” Platformy Obywatelskiej. Jeżeli tej funkcji nie potrafi sumiennie sprawować, co dopiero powiedzieć o gospodarzeniu w stolicy Polski? Poza tym, jego wpadki nas zupełnie nie zaskakują. Przecież on mądrością nigdy nie grzeszył.

Źródło: Radio Zet

Przeczytaj:

Kim są kandydaci PiS na prezydentów miast? „Dobra zmiana” czy „obóz zdrady”? Wybory samorządowe 2018

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Bogdan mówi

    A tak naprawdę , to Rysiek i Rafał to jedna Rodzina …

  2. Mirka mówi

    Trzaskowski wymienił rodzinę od strony tatusia może od mamusi ktoś jest z Warszawy ;))

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close