SKANDAL! Francja: w jeden dzień zniszczono kilkanaście figur NMP! Skandaliczna profanacja „aktem nietolerancji”

Fot. Twitter
2

Francja na dobre porzuciła już tytuł „najstarszej córy Kościoła”. Kraj nie tylko pogrążył się w islamskiej powodzi oraz wojującym ateizmie, lecz wyraźnie podążył drogą antyklerykalizmu. Rok 2018 przyniósł ze sobą 1063 profanacje chrześcijańskich symboli. Jeszcze więcej pojawiło się ich w roku 2019. Aktualny zapowiada się równie, jeśli nie bardziej przygnębiająco. W ostatnich dniach miejsce miały zmasowane ataki na figury Matki Boskiej.

Profanacje trwają od Nowego Roku, nieustannie. Szczególnie smutne są jednak zdarzenia z dnia 9 stycznia, kiedy to „nieznani sprawcy” postanowili wyładować swoją złość na posągach Maryi. Ofiarami padły figury z kościołów w okolicach Pirenei. W sumie zniszczono ich kilkanaście, wszystkie jednego dnia. Nad ranem zniszczono pięć z nich w kościołach w Saint-Martin, Saint-Jacques oraz Notre-Dame.

Później tego samego dnia uderzono w Maryję oraz żłóbek w Saint-Julien de Lons. Nasteonymi celami były Artix, Mourenix i Denguin. We wszystkich przypadkach sposób działania był ten sam. Policja pochwyciła jednego ze sprawców. Został uznany niepoczytalnym i zamknięty w szpitalu psychiatrycznym. Mężczyzna nie odpowiadał na żadne pytania, nie wiadomo jednak, dlaczego. Czyżby była to nieznajomość języka? To w postępowej Francji ciężko ustalić. Policja sprawdza teraz, czy zatrzymany działał w pojedynkę.

Francuscy politycy potępili owe „akty nietolerancji”, nic jednak nie wskazuje na to, by ze sprawy wyciągnięto jakiekolwiek wnioski. Nie chodzi przecież o dewastację meczetów ani synagogi. Wiadomo, że obowiązkiem Katolików jest „nadstawić drugi policzek” – po cóż więc się przejmować…?

Źródło informacji: Twitter, lerepubliquedespyrenees.fr

Przeczytaj również:

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Zeus mówi

    I mówcie , że nic nie idzie …jaki świat był 20 lat temu a jak diametralnie dziś

  2. ROMAN mówi

    to nie są profanacje, czy nietolerancja, ale bandytyzm, a tak naprawdę wojna…

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.