Rzeź Ochoty, czyli targowisko śmierci podczas Powstania Warszawskiego [WIDEO]

RONA - mordercy Polaków na Ochocie
3

O rzezi Woli, niemieckiej zbrodni na mieszkańcach Warszawy w czasie Powstania Warszawskiego, słyszało wielu Polaków. Ale mniej słyszało o Ochocie. Rzeź Ochoty to fala masowych pogromów, grabieży, podpaleń, rozstrzeliwań i gwałtów, jakie przetoczyły się przez tę warszawską dzielnicę w dniach 4–25 sierpnia 1944 roku. Największe zbrodnie popełniono w obozie przejściowym na tzw. Zieleniaku (róg ul. Grójeckiej i Opaczewskiej). Zieleniak stał się targowiskiem śmierci i miejscem pohańbienia polskich kobiet. Sprawcą tych zbrodni był głównie pułk brygady SS RONA (Rosyjska Ludowa Armia Wyzwoleńcza). Ogółem śmierć poniosło ok. 10 tysięcy mieszkańców Ochoty. O tej tragedii, o rzezi Ochoty, opowiada dr Szymon Niedziela.

Zobacz też:

Rzeź Woli, czyli polska krew płynęła ulicami. Piotr Gursztyn o niemieckiej zbrodni na mieszkańcach Warszawy w sierpniu 1944 [WIDEO]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. zz top mówi

    Z sieci.

    Kiedy w moje ręce wpadła książka Bryana Marka Rigg’a pt. „Hitler’s Jewish Soldiers”, nie przypuszczałem, że lektura tej książki aż tak diametralnie zmieni moje zdanie o niektórych wydarzeniach II wojny światowej.

    Na stronie 165 tej książki, wychwyciłem informcję o rekrutacji do pułku karnego Waffen SS kierowanego przez sadystycznego dowódcę Oskara Dirlewngera, tego samego który był odpowiedzialny na mordowanie cywilnych mieszkańców Warszawy w czasie Powstania Warszawskiego. Odnośnik z informacji kierował do innych źródeł, do książki Fench L. MacLean pt: The Cruel Hunters: SS-Sonder-Kommando Dirlewanger Hitler’s Most Notorious Anti-Partisan Unit (Atglen, PA: Schiffer Publishing, 1998).

    Oskar Dirlewanger (ur. 26 września 1895 w Wurzburgu, zm. 7 czerwca 1945 w Altshasen) – SS-Oberfurer i dowódca specjalnej jednostki karnej SS do zwalczania partyzantów, znany ze swego sadyzmu i odpowiedzialny za rozliczne zbrodnie wojenne popełnione w Polsce, Białorusi i Słowacjii. Ocenia się, że w wyniku akcji dowodzonej przez niego formacji pod nazwą 36. Dywizja Grenadierów Dirlewanger, śmierć poniosło przynajmniej 60 000 ludzi, w większości cywili, znaczną część ofiar spalono żywcem.

    36. dywizja Grenadierów

    Kim byli oprawcy tej formacji, która uchodziła w procesie Norymberskim za niedościgniony wzór nazistowskiego terroru i zbrodniczych praktyk.

    Oskar Dirlewanger rekrutował swoich siepaczy w pierwszym okresie działalności z niemieckich skazańców, których wyroki dożywotniego lub długoletniego więzienia zamieniano na ochotniczą służbę w 36. pułku. Olbrzymia śmiertelność w 36. pułku, który wykonywał tzw. „Mission Impossible” spowodowała, że dowódca wrócił się w kierunku obozów koncentracyjnych.

    Służyli więc w nim:

    – Niemcy skazani za lewicowe poglądy (przeważnie dezerterowali),

    – skazańcy seksualni (gwałcicliele, pedofile, pschopatyczni mordercy),

    – Romowie,

    – Żydzi,

    – Rosjanie,

    – Ukraińcy,

    – kilku Austriaków.

    Powstanie Warszawskie

    Mnie osobiście zainteresowała sprawa kadr pułku w okresie Powstania Warszawskiego.

    Stan Pułku na Sierpień 1944 r.

    3680 osób w tym:

    – 240 Romów,

    – 400 Rosjan,

    – 268 Żydów,

    – 120 Ukraińców,

    – pozostali to Niemcy – kryminaliści i psychopaci z obozów koncentracyjnych.

    Dirlewangerowcy ponieśli jednak olbrzymie straty, w pierwszym okresie z 800 osobowego oddziały zostało 648 żołnierzy, jednak uzupełnienie jakie otrzymali spowodowało, że odział wrócił do „akcji”.

    W sumie Pułk stracił 2083 ludzi, będac odpowiedzialnymi za śmierć co najmniej 30 000 ludzi.

    Za udział w tłumieniu Powstania Oskar Dirlewanger został awansowany.

    Zastanawiający jest jednak udział w tym zbrodniczym procederze, przedstawicieli nacji, które uważają się za jedyne ofiary tej wojny.

    Jakim cudem 240 Romów i 268 Żydów trafiło to tej jednostki?

    Otóż, w książce jest to opisane, że taką ofertę złożono tym Żydom, którzy wykazali się pomocni w eksterminacji własnych rodaków – jako kapo, obozowi donosiciele, jako ci, którzy uważali, że służba dla III Rzeszy pozwoli im na wykazanie swojej przydatności Niemcom.

    Nie byli to tzw. Mischlinge – pół Żydzi, których nazywano również pół Niemcami. Ale Żydami, z ojca i matki Żydówki.

    Co w takim razie myśleć o Holocauście, o stosunku Hitlera do Żydów?

    Znalazłem również w książce informację o Karaimach, żydowskich mieszkańcach Krymu, których nazistowscy eksperci od czystości rasy, uznali że są to (!?) Tatarzy quasi -Mojżeszowego, a nie „prawdziwi Żydzi”, utworzono z nich przynajmniej jeden Batalion Waffen SS, sam Himmler wydał specjalne zezwolenie, aby członkowie tego batalionu mogli odprawiać Judaistyczne modły.

    Źródła informacji:

    Natan Schür, History of the Karaites (Frankfurt am Main: u.a., 1992); Warren Paul Green, “The Nazi Racial Policy toward the Karaites,” Soviet Jewish Affairs 7 (1978): ; Emanuela Trevisan-Semi, “The Image of the Karaites in Nazi and Vichy France documents,” Jewish Social Studies no. 32 (December 1990).

    Bryan Mark Rigg, Hitler’s Jewish Soldiers: The Untold Story of Nazi Racial Laws and Men of Jewish Descent in the German Military (Lawrence, Kansas: University Press of Kansas, 2002).

    The Cruel Hunters: SS-Sonder-Kommando Dirlewanger Hitler’s Most Notorious Anti-Partisan Unit (Atglen, PA : Schiffer Publishing, 1998)

    1. marju73 mówi

      Ciekawa jest książka „Hitler założycielem Izraela”.

  2. Grażyna mówi

    I nikt nie walczył z kłamstwami.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.