R. Kurski: Czy można suwerennie rządzić Polską?

5

Śmiem szczerze wątpić, czy jakakolwiek ustawa antyroszczeniowa jest w stanie skutecznie uchronić nas przed egzekucją, w której w roli komornika występuje diaspora żydowska, zaś policjanta nasz bezalternatywny sojusznik, czyli rząd Stanów Zjednoczonych. Po pierwsze dlatego, że każde ustawodawstwo można zmienić, lub unieważnić innym, a po drugie istnieją setki innych możliwości umożliwiających wypłatę bezzasadnych roszczeń tak, aby wywołać jeszcze mniej kontrowersji. Jednakowo nie twierdze, że zebranie pod projektem tej ustawy 200 tysięcy podpisów i wniesienie go na sejmową wokandę było pozbawione jakiegokolwiek sensu. Sprawie należy nadać rozgłos wszędzie, gdzie jest to możliwe, nie pomijając przy tym naszych parlamentarzystów. Nie mam bowiem cienia wątpliwości, że jeśli presja polityczna środowisk żydowskich będzie wyższa, aniżeli wola społeczna Polaków – bezzasadne roszczenia zostaną wypłacone co do centa.

Gdzieś między presją polityczną naszych bezalternatywny sojuszników, a presją społeczną narodu polskiego, która notabene jest zbyt słaba – powinna istnieć jeszcze wola polityczna naszego rządu.
Zamrożenie ustawy antyroszczeniowej przez niemal jednogłośną decyzje sejmu wskazuje, że wśród wszystkich partii znajdujących się w parlamencie (z wyjątkiem Konfederacji) – taka wola polityczna nie istnieje. Nie sposób nie postawić pytania z czego właściwie to wynika, i czy w Polsce może istnieć niekoncesjonowany przez biały dom i środowiska żydowskie rząd, który mógłby stanowczo sprzeciwić się naszym sojusznikom, choćby nawet w tej jedynej kwestii.

Jeśli jednak, nieautoryzowany przez środowiska żydowskie rząd jest niemożliwy do utworzenia w warunkach obecnej Polski, to rodzi się kolejne pytanie. Mianowicie na co właściwie autoryzowany przez naszych bezalternatywnych sojuszników – rząd polski – może sobie pozwolić, a na co pozwolić sobie nie może? Wiemy napewno, że nasz rząd nie ma mocy sprawczych, aby wszcząć i doprowadzić do końca śledztwo w sprawie urodzin Adolfa Hitlera w lesie, które dokładnie rok temu zaaranżował dziennikarz TVN – Bertold Kittel, płacąc 20 tysięcy złotych gotówką w pudełku po butach jednemu z organizatorów niniejszego iwentu. Natychmiast zareagowała ambasada amerykańska, domagając się zaprzestania nękania niezależnej, żydowskiej telewizji, sam zaś Bertold Kittel otrzymał nagrodę „Grand press”, za dziennikarskie śledztwo roku.

Wiemy również z autopsji, przeprowadzonej zresztą na organizmie narodu polskiego, że koncesjonowany przez środowiska amerykańsko-żydowskie rząd Polski bez żadnych nacisków z zewnątrz, obligatoryjnie i bez najmniejszego sprzeciwu przedłużył o kolejnych 5 lat ulgi podatkowe dla globalnych koncernów, takich jak Facebook, Youtube, Google, Uber. Co zresztą delikatnie zasugerowała amerykańska ambasada na wypadek, gdyby nasz rząd sam się nie domyślił. Można więc przypuszczać, że podobnie było ze zbędnymi – zdaniem wielu fachowców – myśliwcami F-35, za które nasz koncesjonowany rząd był uprzejmy zapłacić dwu, a nawet trzykrotność kwoty, jaką płacą inne kraje sojusznicze. Jeśli nasz rząd nie jest w stanie sam decydować o tym, kogo wybrać na dyrektora Muzeum Polin i muzeum w Oświęcimiu, ani czy można nam wznowić ekshumacje w Jedwabnem, to oczywistym jest, że taki rząd nie może sobie pozwolić na samowole kwestii tak delikatnej i wymagającej odpowiedniego taktu, jaką jest restytucja żydowskiego, bezspadkowego mienia.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że nawet jeśli Jarosław Kaczyński sprzeciwiłby się międzynarodowej korporacji holocaustu, zostałby zdmuchnięty z funkcji komendanta naszego bantustanu. To również znamy z autopsji na własnym organizmie z tak zwanej afery podsłuchowej, w wyniku której na światło dzienne wyciekły nagrania rozmów prominentnych polityków platformy obywatelskiej. To z kolei znacząco obniżyło notowania tej partii w oczach opinii publicznej, dzięki czemu Jarosław Kaczyński niepodzielnie i bez żadnego koalicjanta – już drugą kadencję na pokładzie Sejmu Rzeczpospolitej, sprawuje funkcję kapitana, wędkarza i ryby. W tym samym czasie, u naszych wschodnich sąsiadów wybuchł spontaniczny ruch społeczny, którego celem było obalić rządy tamtejszego dyktatora Wiktora Janukowycza i zainstalować nowy rząd, będący ekspozyturą interesów żydowskich w tym regionie Europy. O tym, jak bardzo wpływowe jest lobby żydowskie w krajach postkomunistycznych, przekonał się na własnej skórze Nicolae Ceaușescu, rumuński dyktator. Jako jedyny w całym bloku wschodnim był przeciwnikiem przejścia pod kuratelę amerykańsko-żydowską i transformacji ustrojowej, przeprowadzanej wzorcowo we wszystkich krajach bloku wschodniego według tego samego kryterium. Okazało się bowiem, że w skutek spontanicznej (a jakżeby inaczej) manifestacji, do której równie spontanicznie przyłączyło się także wojsko, dyktator został przykładnie rozstrzelany na oczach gapiów, a transformacja ustrojowa w Rumunii przebiegła dokładnie tak samo, jak w pozostałych krajach socjalistycznych. Podczas, gdy w Polsce, gazeta wyborcza i inne media, dwoiły się i troiły, aby udowodnić, że sowiecki generał Wojciech Jaruzelski, był bohaterem, robił co mógł i uratował Polskę przed inwazją sowiecką – rumuński odpowiednik naszego generała w tych samych środowiskach uchodził za nikczemnika. Podczas, gdy nasi dyktatorzy w osobie generała Jaruzelskiego uzgodnili warunki dekomunizacji z samym Rockefellerem juz w roku 1985. Nicolae Ceaușescu został rozstrzelany i okrzyknięty dyktatorem tylko dlatego, że miał inny pogląd na transformacje ustrojową w Rumunii. Wygląda więc na to, że dosłowne pojęcie terminów rządu „koncesjonowanego” i „niekoncesjonowanego”, doskonale rozumieją wszystkie partie opozycyjne w Polsce, więc żadna poza konfederacją, nie popełniła głupstwa, jakim byłoby zagłosowanie za ustawą anty447. Liderzy trzech ugrupowań opozycyjnych dali tym samym jasny sygnał, że oni również są gotowi spełnić oczekiwania lichwiarskiej miedzynarodówki żydowskiej na wypadek, gdyby Jarosław Kaczyński radykalnie zmienił kurs.

Jeśli przyjmiemy do wiadomości, że na skutek prowokacji wzorem kijowskiego majdanu, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo obalenia każdego rządu, który sprzeciwi się restytucji bezspadkowego mienia żydowskiego. A następnie, w jego miejsce zainstalowania takiego, który bez najmniejszych oporów zrealizuje żądania lichwiarskiej miedzynarodówki. Okaże się, że nie wypłacanie żydowskich roszczeń w obecnych warunkach polskich jest praktycznie niemożliwe. Osobiście nie mam żadnych wątpliwości, że jakikolwiek sprzeciw polskiego rządu w sprawie roszczeń musiałby mieć glejt, wystawiony przez wolę społeczną narodu polskiego. Narodu świadomego i wyedukowanego, odpornego na prowokacje inspirowane z zewnątrz, jak i z wewnątrz. Znającego historię Polski, naszych patriotycznych i narodowych zrywów, za którymi prawie zawsze stali nasi koalicjanci, a jeszcze częściej państwa otwarcie nam wrogie, będące od zawsze zaangażowane w organizowanie wszelkich powstań począwszy od listopadowego, styczniowego a nawet warszawskiego, na transformacji ustrojowej skończywszy. Ale być może zupełnie nie mam racji i wystarczy zwykła deklaracja, że nie zapłacimy złamanego centa, a żydzi natychmiast podwiną ogony, schowają w piwnicy i zaniechają jakichkolwiek prób wyłudzenia od polski haraczu. Jednak moim bardzo skromnym zdaniem, jest to nie możliwe bez sprzeciwu zdecydowanej większości Polaków. Doskonale rozumie to także Jarosław Kaczyński, który już w 2009 roku obiecał, że wypłaci 20% wszystkich roszczeń, w wyniku czego ich szacunki wzrosły z 60 do 300 miliardów dolarów.

Przeczytaj także:

Konfederacja celem kampanii dezinformacyjnej służb?

R. Kurski: Kwestia Smoleńska, czyli potyczka między chamami i Żydami

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Leszek mówi

    Wprowadzić model Węgierski w kwestii wpływu na media w Polsce. To najbardziej boli banksterów.
    Wprowadzić natychmiast. Wywalić chwalone przez ambasador USA tzw. „rzetelne media”

  2. Piotr mówi

    Najgorsza jest zainstalowana u nas V kolumna. Toczy nas jak nowotwór. Najpierw potrzebna jest radykalna terapia. Naprawdę radykalna. Dosłownie.

  3. Robert B. mówi

    Tak jak powiedział prof. Jasiński z PAN: „Na holokaust pracowały całe pokolenia Żydów”. Mnie nikt nie wmówi, że wszystko na świecie, w Układzie Słonecznym, w galaktyce, we wszechświecie miało swoje przyczyny oprócz świętego, bo żydowskiego, holokaustu. Wystarczy przyjrzeć się nieco ich zbiorowemu zachowaniu obecnie, żeby przestać mieć złudzenia.

  4. Jerzy mówi

    Panie R. Kurski. Niepoprawnie używa pan sława „restytucja”, albowiem według Encyklopedii PWN : „W prawie międzynarodowym zwrot mienia bezprawnie zabranego (głównie w czasie wojny) innemu państwu lub jego obywatelom…. ” Całość felietonu jest świetna poza tym w/w słowem. Ma to spore znaczenie, zwłaszcza w kazuistycznych umysłach żydowskich. Lepiej byłoby użyć : „nieuprawnione roszczenia”. Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.