Promocja banderyzmu w Polsce przybiera na sile. Ukrainiec na Podlasiu gloryfikował ideologię hitlerowską
W Sokołowie Podlaskim odnotowano serię incydentów polegających na nanoszeniu w przestrzeni publicznej symboli nazistowskich. Według ustaleń policji, sprawcą namalowania swastyk oraz napisów „Waffen SS” jest 15-letni obywatel Ukrainy, przebywający w Polsce jako uchodźca wojenny. Do zdarzeń tych dochodziło na przełomie marca i kwietnia 2026 roku.
Zgodnie z polskim prawodawstwem (art. 256 Kodeksu karnego), publiczne propagowanie ustrojów totalitarnych jest przestępstwem. W kraju tak silnie dotkniętym skutkami niemieckiej okupacji, używanie symboliki Waffen-SS – formacji odpowiedzialnej za zbrodnie wojenne i ludobójstwo – jest traktowane nie jako szczeniacki wybryk, lecz jako rażące naruszenie norm społecznych i prawnych.
Sprawa ta rzuca światło na złożony problem historyczny. Choć Waffen-SS kojarzy się głównie z aparatem terroru III Rzeszy, w kontekście ukraińskim pojawia się wątek 14. Dywizji Grenadierów Waffen-SS (Galizien). Formacja ta, mimo kolaboracji z nazistami, bywa we współczesnej Ukrainie postrzegana przez pryzmat walki z ZSRR. Takie podejście prowadzi do niebezpiecznego dualizmu: oficjalnego potępiania hitleryzmu przy jednoczesnym tolerowaniu kultu jednostek i struktur z nim współpracujących.
Wydarzenia w Sokołowie Podlaskim sugerują, że problem radykalnych postaw obecnych w ukraińskim życiu społecznym zaczyna przenikać do Polski. Brak jednoznacznego odcięcia się od dziedzictwa formacji takich jak OUN/UPA czy SS „Galizien” oraz selektywna edukacja historyczna stwarzają pole do gloryfikacji zbrodniarzy pod pozorem walki o niepodległość.
Sytuacja ta wymaga stanowczej reakcji organów ścigania i instytucji państwowych. Krytycy wskazują na postępującą bierność elit politycznych oraz organizacji zajmujących się zwalczaniem mowy nienawiści, które – w ich opinii – stosują podwójne standardy, bagatelizując incydenty, w których sprawcami są imigranci. Brak rzetelnego rozliczenia tych postaw oraz unikanie trudnego dialogu o ukraińskim ekstremizmie może w przyszłości skutkować poważnymi napięciami społecznymi w Polsce.
Komentarz: Tego typu doniesienia jasno wskazują na potrzebę narodowej czujności, ze szczególnym uwzględnieniem zadbania o pamięć Polaków, pomordowanych podczas ukraińskiego ludobójstwa na Polakach z l.1939-1949! Bardzo serdecznie zapraszam do kupna książki „Uśmiech Lwowa” Kornela Makuszyńskiego, dostępnej pod linkiem, dołączonym do poniższej grafiki.



