Premier Morawiecki spotkał się z Theresą May i brytyjską Polonią [WIDEO]

Theresa May i Mateusz Morawieckie na przedświątecznym spotkaniu / Fot. Twitter-Theresa May
2
SKLEP-WPRAWO.PL

Mateusz Morawiecki spotkał się w Londynie z Theresą May. W czasie spotkania omówiono kwestie współpracy między krajami w warunkach po Brexicie. Premier polskiego rządu wyraził nadzieję, że ta będzie nadal przebiegać na zasadach wzajemności.

Natomiast May podkreśliła, że, ze względu na dotychczasową skuteczność, ważna dla niej jest formuła konsultacji międzyrządowych. Premier powiedziała także, że Polacy na Wyspach są zawsze miłe widziani i chce żebyśmy zostali… Szkoda, że „polski” podobno rząd nie robi nic żebyśmy mogli wrócić. Truizm i dyplomatyczne mydlenie oczu…

W komunikacie prasowym Theresa May przekazała, że „Polska jest jednym z najważniejszych przyjaciół i sojuszników Wielkiej Brytanii, a oba kraje zawsze stały ramię w ramię”.

Najwyraźniej zapomniała – lub są to zwykle efekty poziomu publicznej edukacji – o prowokacjach inspirowanych z Londynu podpalających w swoim czasie Polskę. Począwszy od powstania listopadowego, przed którym, po nieudanej próbie wywarcia nacisku, by Polacy ograniczyli produkcję zboża lub zapłacili Anglii haracz i wzięli kredyt na 75%, wysłano do polski misjonarzy anglikańskich z misją nawracania Żydów (przez kilka dekad nawrócili 300, którzy powrócili do judaizmu bardzo szybko), a tak naprawdę zajmowali się kolportażem ulotek propagandowych.

Zapomniała o brytyjskim agencie o nazwisku Butler-Johntone, który został wysłany z misją wzniecenia powstania poprzez Rząd Narodowy w Wiedniu pod kierownictwem księcia Adama Sapiehy. To na szczęście nie powiodło się, a książę Sapieha musiał zwrócić agentowi brytyjskiemu pieniądze wzięte wcześniej jako zaliczka na pokrycie kosztów.

Zapomniała najwyraźniej jak potraktowano Polskę w czasie II wojny światowej łamiąc wcześniej dane gwarancje bezpieczeństwa. Zapomniała widać o Jałcie. Nie pamiętała także o polskich lotnikach z dywizjonu 303, którzy po wojnie zostając w Wielkiej Brytanii żyli podejmując najmniej płatne prace. Zapomniała o polskim złocie zdeponowanym przed wojną w Wielkiej Brytanii, które Anglicy przywłaszczyli sobie później pod pretekstem opłaty za „wynajem samolotów i opłatę za paliwo do nich” w czasie bitwy o Anglię, w której Polacy bezinteresownie przelewali za nich krew. Tak, ramię w ramię do ostatniej kropli polskiej krwi…

Późniejszym popołudniem premier Mateusz Morawiecki spotkał się z „przedstawicielami” Polonii brytyjskiej. Bardzo dokładnie wyselekcjonowanej, oczywiście, wszak ambasada w osobie JE Arkadego Rzegockiego nie mogła dopuści, by na spotkaniu pojawiły się głosy sprzeczne z wolą rządzącego obozu neosanacyjnego. Jak by to wyglądało w obiektywach kamer?!

Przeczytaj także:

Obłęd! Jayda Fransen może trafić do więzienia za to, że mieszka we własnym domu w Irlandii Północnej

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. markusl mówi

    Ciekawe z kim sie Mateuszek spotkal , ale tak poza „styropianowa Tereska” ? Koledzy z OldManSockswezwali by przekazac przekazali osobiste instrukcje ??? 🙂

  2. piotr mówi

    wolna-polska.pl TVP pierze mózgi w sprawie imigrantów.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.