Obywatel Turcji podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie osoby, został aresztowany
Prokuratura Rejonowa w Wołominie wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie trzymiesięcznego tymczasowego aresztu wobec kierowcy Hondy podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku w Zielonce. W zdarzeniu, do którego doszło w sobotę, zginęły dwie osoby, a jedna została ciężko ranna.
Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Szwoleżerów. Jak ustalili śledczy, kierujący Hondą 37-letni obywatel Turcji Bayram A. podjął manewr zawracania z prawego pasa ruchu na dwujezdniowej ulicy Piłsudskiego. W trakcie wykonywania manewru jego pojazd został uderzony przez Audi, które wjeżdżało na skrzyżowanie przy zielonym świetle.
Siła zderzenia była ogromna. Audi uderzyło następnie w słup sygnalizacji świetlnej i zostało rozerwane na części. Odłamki pojazdu przedostały się na przeciwległą jezdnię, gdzie uszkodziły inne samochody.
Audi podróżowały trzy osoby. Dwie z nich zmarły w szpitalach mimo udzielonej pomocy medycznej. Trzecia odniosła obrażenia powodujące realne zagrożenie dla życia. Kierowca Hondy został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Badanie wykazało, że był trzeźwy.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wołominie. W poniedziałek wykonano czynności procesowe z udziałem podejrzanego, po których prokurator zdecydował o skierowaniu do Sądu Rejonowego w Wołominie wniosku o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego śledczy przedstawili Bayramowi A. zarzut spowodowania katastrofalnego w skutkach wypadku drogowego poprzez naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu. Według prokuratury miał on nie zachować szczególnej ostrożności, niewłaściwie obserwować sytuację na drodze, nie dostosować techniki jazdy do warunków oraz wykonać manewr wbrew obowiązującym sygnałom świetlnym. W konsekwencji doszło do zderzenia, którego skutkiem była śmierć dwóch osób, ciężkie obrażenia trzeciej oraz narażenie pięciu kolejnych osób znajdujących się w innych pojazdach na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Postanowienie o przedstawieniu zarzutów zostało ogłoszone podejrzanemu podczas przesłuchania. Mężczyzna nie odpowiedział na pytanie dotyczące przyznania się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Za zarzucany czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.


