Naczelny rabin Izraela: „Palestyńczycy nie są narodem i nie mają żadnych praw”
Sefardyjski naczelny rabin Izraela Dawid Josef zakwestionował istnienie palestyńskiego narodu i stwierdził, że Palestyńczycy „nie mają żadnych praw”. Duchowny wyraził również przekonanie, że Strefa Gazy oraz miasta na Zachodnim Brzegu, w tym Nablus i Dżenin, należą do Żydów. Mówił także o możliwości powrotu izraelskiego osadnictwa do Gazy.
Do wypowiedzi doszło podczas czwartkowej wizyty Josefa w Muzeum Gusz Katif w Jerozolimie. Placówka upamiętnia 21 izraelskich osiedli funkcjonujących w Strefie Gazy do 2005 roku, kiedy zostały zlikwidowane w ramach jednostronnego planu wycofania Izraela z tego terytorium, przeprowadzonego za rządów premiera Ariela Szarona.
Podczas spotkania rabin został zapytany, czy należy modlić się o powrót Izraelczyków do Strefy Gazy.
„Modlić się – oczywiście. Podjęcie działań to już inna kwestia” – odpowiedział.
Następnie Josef przedstawił swoje stanowisko dotyczące żydowskich roszczeń terytorialnych. „Gaza jest Ziemią Izraela. Gaza jest nasza, Nablus jest nasz, Dżenin jest nasz” – powiedział. Wyraził również nadzieję, że nadejdzie „odkupienie”, które umożliwi Żydom powrót na te tereny.
Rabin odniósł się także do synagog pozostawionych w Strefie Gazy po wycofaniu się z niej Izraela w 2005 roku. Twierdził, że po opuszczeniu osiedli Gusz Katif przez Izraelczyków miejsca te zostały sprofanowane.
W tym kontekście Josef powiedział, że mieszkańcy Gazy „zasługują”, aby Bóg zniszczył całą enklawę i umożliwił Izraelczykom powrót na jej teren. Jednocześnie zaznaczył, że nie opowiada się za wymuszaniem takiego rozwoju wydarzeń i uważa, że należy czekać na odpowiedni moment.
Najostrzejsze słowa rabin skierował jednak pod adresem palestyńskiej tożsamości narodowej. „Ta tłuszcza nie jest narodem. Nazywają siebie narodem palestyńskim, ale nie są narodem” – stwierdził.
Następnie Josef oświadczył, że Palestyńczycy „nigdy nie byli narodem i nie mają żadnych praw”, twierdząc zarazem, że prawa do spornych terytoriów należą do Żydów.
Wypowiedzi naczelnego rabina Izraela zostały odnotowane przez media, w tym Al Jazeerę. Stacja zwróciła uwagę zarówno na jego zakwestionowanie palestyńskiej tożsamości narodowej, jak i na poparcie dla żydowskich roszczeń wobec Strefy Gazy oraz miast położonych na Zachodnim Brzegu.
Wypowiedzi Josefa wpisują się w trwający od dziesięcioleci spór dotyczący statusu Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu, praw Palestyńczyków oraz przyszłości izraelskiego osadnictwa na tych terenach.
Komentarz: Kiedy słusznie krytykujesz Izrael, możesz zostać nazwany antysemitą i narazić się na ostracyzm. Kiedy jednak Żydzi wzywają do eliminacji innego narodu, reakcja części opinii publicznej jest zaskakująco powściągliwa. W takich chorych czasach żyjemy!


