SKLEP-WPRAWO.PL

„Mówią, że mi sekundują.” „Komorowski w spódnicy” tłumaczy się z uścisków z prymitywami z totalnej opozycji

Małgorzata Kidawa-Błońska/ fot. Twitter
0

– Każdy polityk musi się przyzwyczaić, że ludzie mogą na niego reagować dobrze albo źle – powiedziała kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska, komentując zakłócanie wystąpień prezydenta na Pomorzu. – Jeżeli ludzie się do mnie uśmiechają, podają rękę i mówią, że mi sekundują, naturalne jest, że z tymi osobami się witam – dodała. W taki oto sposób Małgorzata Kidawa-Błońska, którą już dziś śmiało można okrzyknąć mianem „Komorowskiego w spódnicy” (ilością wpadek już niemal dorównała swojemu koledze z formacji), wyjątkowo głupi sposób tłumaczy się z uścisków z prostakami z totalnej opozycji, które miały miejsce w Pucku.

Przypomnijmy, że w poniedziałek (10.02.2020) prezydent Andrzej Duda wziął udział w uroczystościach 100-lecia zaślubin Polski z morzem. To upamiętnienie wydarzeń z 10 lutego 1920 generał Józef Haller wraz z ministrem spraw wewnętrznych Stanisławem Wojciechowskim oraz nową administracją województwa pomorskiego przybył do Pucka, gdzie dokonał symbolicznych zaślubin Polski z Bałtykiem. Gen. Haller wrzucił pierścień do morza mówiąc: „Oto dziś dzień krwi i chwały. Jest on dniem wolności, bo rozpostarł skrzydła Orzeł Biały nie tylko nad ziemiami polskimi, ale i nad morzem polskim”. Kiedy podczas uroczystości przemawiał Prezydent RP Andrzej Duda, grupka prymitywów z totalnej opozycji wznosiła okrzyki „marionetka” i „Duda ty ch***”. Po zakończeniu uroczystości podeszła do nich Małgorzata Kidawa-Błońska. Nastąpiło czułe powitanie, rzucanie się w objęcia i radosne zapewnienie, że było słychać.

I od razu zaznaczamy, że porównywanie tych wydarzeń z kpinami z Bronisława Komorowskiego w 2015 roku podczas spotkań w ramach kampanii wyborczej nie można porównywać. Uroczystość państwowa, a kampanijny zlot to dwa różne polityczne światy.
Na poprawę humoru:

Źródło cytatów: Radio Zet

Przeczytaj także:

Giertych przez Izbą Dyscyplinarną SN, której… nie uznaje. Zachował się jak szczeniak i został ukarany grzywną, którą zamieni na areszt

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.