Molestowanie i przemoc wśród lewicowych „elyt”. Dziennikarze wyborcza.pl i „Krytyki Politycznej” napiętnowani w „Codzienniku feministycznym”

fot. pixabay.com
6

Na portalu „Codziennik feministyczny” pojawił się wstrząsający artykuł o molestowaniu seksualnym i przemocy, których dopuścić się mieli: „postępowy” szef wydawców serwisu Wyborcza.pl Michał Wybieralski i „postępowy” dziennikarz Jakub Dymek z „Krytyki Politycznej”. Autorkami artykułu jest pięć kobiet, które napisały go we współpracy i przy wsparciu trzech kolejnych. Wszystkie doświadczyły koszmarnego traktowania ze strony dwóch wskazanych z imienia i nazwiska lewicowych przedstawicieli świata mediów. Oto kilka cytatów.

„Po wieczorze spędzonym z czołowym lewicowym publicystą, mimo jego kiepskiego stylu podrywu i zachowania, nieopatrznie skończyliśmy u mnie w domu. (…) poprosiłam, żebyśmy poczekali z seksem. Byłam podejrzliwa wobec jego deklaracji i nie miałam najmniejszej ochoty na seks. Niestety, nie mógł się opanować. Zostałam zgwałcona.”

„Ten sam publicysta (…) na widok kobiet reaguje słowami „będzie ruchane”. Jeśli jednak “ruchane nie jest” – w towarzystwie krytykuje ich pracę i sugeruje brak talentu.”

„Ważny redaktor na zwrócenie uwagi, że niektóre jego odzywki są seksistowskie, tłumaczy, że jest hedonistą. Albo powołując się na ,,politykę szczerości” lubi mówić nam, choć zupełnie nie mamy na to ochoty, że chciałby nam ,,wsadzić język w cipkę” lub byśmy „chwyciły go za jajka”.”

„Powiedziałam, że ma się odczepić, dać mi spokój i zniknąć. Wówczas z nienawiścią i szaleństwem w oczach z całej siły przywalił mi głową w nos. Na szczęście w jego nasadę. Gdyby wycelował kilka centymetrów niżej, nos byłby złamany. Tłumaczył potem, że celował w czoło, a dostałam w nos tylko dlatego, że był pijany i nie trafił. Było to w knajpie, wśród ludzi. Zareagował jedynie zaprzyjaźniony barman i pana redaktora wyprosił. Kilka dni później redaktor znowu siedział na swoim ulubionym stołku, a historia o “przyjebaniu z bańki” zamieniła się w środowiskowy żart towarzyski.”

Artykuł kończy się tak: „Jakubie Dymku, Michale Wybieralski. Nie chcemy takich „feministów”. Nie chcemy takiej lewicy. Nie chcemy też, by skończyło się na wskazaniu dwóch winnych. Jest ich więcej i trzeba o tym głośno mówić.”

Jak tłumaczą się bohaterowie artykułu?

Wybieralski przeprasza i oświadcza, że „tekst każe mi przemyśleć moje postępowanie i relacje międzyludzkie. Chciałbym zadośćuczynić wyrządzonym przeze mnie krzywdom w formie, której oczekują skrzywdzone osoby”. Dymek zaprzecza, jakoby dopuścił się gwałtu i twierdzi, że artykuł jest zemstą jego byłej partnerki, z którą się rozstał.

Wybieralski, który jest szefem wydawców serwisu Wyborcza.pl, został zawieszony w obowiązkach służbowych. „Krytyka Polityczna” zerwała współpracę z Dymkiem. Ciekawe, że wcześniej nikt nie reagował na wybryki obu panów, a pobicie kobiety uznane zostało za „środowiskowy żart towarzyski”. Jakie środowisko, takie żarty.

Źródlo: codziennikfemenistyczny.pl, wirtualnemedia.pl

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. goj mówi

    No proszę, a według ich czytelników, gwałcą tylko Polacy-katolicy.

  2. Andrzej, zwykły mieszkaniec tego kraju mówi

    Już nie wiem o co tym babom chodzi. Panowie redaktorzy zachowywali się jak klasyczni islamiści, a ci przecież są z wytęsknieniem wyglądani przez lewactwo, tak więc także przez te panie feministki. Dostały taką małą namiastkę togo co dadzą im śniadolicy przybysze z południa. Powinny być w sumie wdzięczne z zaspokojenie ich oczekiwań i z utęsknieniem nadal wypatrywać wymarzonych habibi. Może jeszcze któregoś dnia jakiś lewacki dziennikarz znowu spełni skryte marzenia którejś z feministek i zachowa się jak rasowy islamista. Salem Alejkum panie feministki

  3. Constancja mówi

    rozumiem teraz dlaczego Manueli Gretkowskiej tak zuborzal jezyk literacki.
    Feministki na calym swiecie sa kontrolowane i krotko trzymane na smyczy. Proceder wyzej wspomniany jest uprawiany wszedzie, gdzie ludzie nie sluza Bogu tylko bozkom wladzy, slawy, pieniedzy: sekty, co ladniejsi chlopcy robia zawrotna kariere w kosciele katolickim, ilu poczatkujacych pisarzy musialo najpierw wyladowac w lozku Kingi Dunin, wzgledny spokoj maja corki dawnych komunistow czy ubekow jak Olejnik czy Agnieszka Graff, albo zony takowych osob…etc.
    Mnie jednak ciekawi dlaczego te panie nagle zaczely mowic.
    Chca sie zerwac ze smyczy? w tym srodowisku jest to arcytrudne: pozostaje potem albo psychiatryk albo cmentarz,
    chcialy byc modne jak te aktorki z Ameryki, co je osmiesza, bo gdyby nie moda rozumiem, ze dalej by uprawialy moralna prostytucje. A moze wczesniej nie wiedzialy, ze sa wykorzystywane i tlumaczyly sobie, ze maja w imie rownosci takie same prawo do uciech hedonistycznych jak panowie i te biedne aktorki im cos uswiadomily,
    moze dostaly z gory nakaz, zeby o tym mowic, bo ten pan zwolniony czemus zawinil najwiekszemu guru,
    a moze to da poczatek do roznych debat i w rezultacie przygotowywanie kobiet do przyjecia muzulmanow, jesli nie chcesz to burka,
    a moze jeszcze cos innego…

  4. seeker mówi

    Cały ten list feministek to jakaś kpina z logiki – dziewczyna zostaje zgwałcone, po czym wchodzi z gwałcicielem w kilkumiesięczny związek i przypomina sobie o gwałcie dopiero po rozstanie, no bez jaj.

  5. Przema00g mówi

    Nie wierzę w to co one piszą . W taki sposób eliminuję się konkurencję . Każda feministka to niezrównoważona osoba z wybujałym Ego i ułańską fantazją same zachęcały do takich zachowań lecz trzeba podkreślić że z natury lubią wszystko wyolbrzymiać . Co do tego wyjebania z dynki to jak widzę co pierdoli taka jedna z drugą sam mam ochotę zajebac takiej z dynki . Zero logiki ,zero pomyślunku roszczeniowe pierdolenie bez sensu ładu i składu = FEMINISTKA

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.