Apartheid we Francji. Imprezy z zakazem wstępu dla białych

fot. sudeducation93.org
2

Gdy na Marszu Niepodległości pojawił się transparent z napisem „Biała Europa”, cały demoliberalny świat zawył ze zgrozy: Alarm! 60 tysięcy faszystów, rasistów i ksenofobów maszeruje przez Warszawę! Tymczasem we Francji sekcja SUD Education 93 lewicowej federacji związków zawodowych Solidaires organizuje kurs o przeciwdziałaniu rasizmowi połączony z warsztatami „niemieszanymi”, czyli zamkniętymi dla białych. Szukamy w Internecie alarmistycznych artykułów potępiających organizatorów tego rasistowskiego, faszystowskiego i ksenofobicznego kursu zorganizowanego przez francuskie lewactwo i… nic nie ma.

Planowany kurs to nie jest pierwsza impreza we Francji, na którą białym zakazano wstępu. W czerwcu br. subwencjonowane przez merostwo Paryża stowarzyszenie Mwasi ogłosiło Festiwal Afrofeministyczny, w ramach którego przewidziano zajęcia zarezerwowane dla „osób z rasą” (racisees). Tego pojęcia używają lewicowo-islamistyczne organizacje na określenie osób o kolorze skóry innym niż biały.

Protest w sprawie festiwalu najpierw zgłosiły stowarzyszenia uważane za skrajnie prawicowe, ale nie zwróciło to uwagi opinii publicznej. Następnie mer Paryża Anne Hidalgo zapowiedziała, że zakaże festiwalu, szybko jednak poszła na kompromis – w przestrzeni publicznej odbywać się miały imprezy dostępne dla wszystkich, a te dozwolone jedynie dla kobiet oraz dla osób (a więc i dla mężczyzn) „z rasą” – w lokalach prywatnych.

Jak widać, zasada „wolnoć Tomku w swoim domku” posłużyła do przyklepania rasistowskiej formuły imprezy w „demokratycznej” Francji. W „faszystowskiej” Polsce dom Piotra Rybaka nazwany został „domem nazisty” ze względu na zawieszony na nim baner z informacją, że Rybak nie życzy sobie w nim Żydów. Festiwal dyskryminujący białych odbył się bez przeszkód. Piotr Rybak siedzi w więzieniu. Tak wygląda polit-poprawny terror dni dzisiejszego.

Apartheid we Francji powoli staje się codziennością. Pod płaszczykiem walki z rasizmem dyskryminacja białych staje się faktem. Anna Alter, dziennikarka i autorka książki „Le fief rouge. Derriere le periph” (Czerwone lenno. Za rogatkami), mieszkająca w Aubervilliers w departamencie 93, oceniła, że apartheid stał się codziennością na tych przedmieściach Paryża, gdzie większością są muzułmanie. Oto „postępowe” multi-kulti w praktyce!

Źródło: tvp.info

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. SKLEP-WPRAWO.PL
  2. Zbigniew mówi

    Z punktu widzenia państwa opartego na rzymskim schemacie społeczeństwo się dzieli na wolnych i niewolników.

    Wolni się dzielą na klasę rządzącą i klasę pracującą.

    Niewolnicy się dzielą na tych którzy nadzorują i tych co pracują.

    Niewolnicy którzy nadzorują (w imieniu swojego właściciela) muszą być akceptowani przez niewolników pracujących jako współuczestnicy w cierpieniu.

    Niewolnicy którzy nadzorują wyglądają bardziej jak  ich właściciele w wyniku działania prawa PJERWSZEJ NOCY.

    Dla tego w Francji nic się nie dzieje nie dobrego (z punktu widzenia imperium) ponieważ jest to proces rozdzielenia politycznej władzy na polityczną władzę dla panów i polityczną władzę dla niewolników.

    Gdy by Polska przyjęła uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki, to by NAS POLAKÓW przyłączono do uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki i byśmy zostali tłoczeni do klasy niewolniczej Unii Europejskiej.

    A między czasie byśmy mieli poparcie „kół lewicowych ” Niemiec, Francji , Hiszpanii, Włoch i lewego skrzydła WATYKANU.

    Europa wraca do normalności po ANOMALII industrial revolution, i na tej podstawie zachód tak bardzo obawia się odrodzenia Wielkiej Lechii i imperium Hunów (Węgrów).

    Inną prawdą jest że powrót do NORMALNOŚCI w Europie jest NIE UNIKNIONY ponieważ stan nauki doszedł do momentu w którym dalszy jej rozwój wymaga wyjścia BARDZO DALEKO poza nasz system słoneczny z narzędziami naszych uczonych.

    http://fakty.interia.pl/swiat/news-francja-o-rasizmie-bez-wstepu-dla-bialych,nId,2470499

    1. Krzysztof W. mówi

      „Inną prawdą jest że powrót do NORMALNOŚCI w Europie jest NIE UNIKNIONY ponieważ stan nauki doszedł do momentu w którym dalszy jej rozwój wymaga wyjścia BARDZO DALEKO poza nasz system słoneczny z narzędziami naszych uczonych.” To znaczy że co? Naukowcy zaszli za daleko czy też doszli do „ściany”? Co to za bzdury? Nauka stanie w miejscu więc potrzebni są niewonicy? A jeszcze podział na niewolników takich i owakich… to jakieś mżonki i pseuddo analiza. Najpierw Zbyszku idź do szkoły, potem dorośnij i wreszcie łyknij życia, a na koniec komentuj mądrze. Bo głupoty pisać każdy może. Nawet w internecie. Tylko po co?Przypadek sprawił że tu zajżałem.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.