Korona procedury zabijają! Szpitale odmówiły przyjęcia ofiar wypadku

fot. pixabay
16

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapewnia, że dzięki wdrożonym przez niego procedurom służba zdrowia świetnie sobie radzi na froncie walki z covidem. Premier Mateusz Morawiecki urządza propagandowy cyrk w szpitalu na Stadionie Narodowym. Szkoda, że premier i minister nie raczyli zauważyć, iż swoimi decyzjami de facto odebrali Polakom dostęp do szpitali. Efektem jest gwałtownie rosnąca liczba zgonów, czego obaj panowie zdają się nie dostrzegać.

ZOBACZ: Katarzyna TS: Lockdown zabija

Oto szpitalna „nowa normalność” stworzona przez ministra Niedzielskiego i premiera Morawieckiego. Szpitale w Chełmie i we Włodawie odmówiły przyjęcia dwóch ciężko rannych motocyklistów. Jeden z pacjentów zmarł w karetce, drugi po dwóch dniach, w szpitalu w Lublinie – informuje „Dziennik Wschodni”.

2 listopada po południu, na trasie z Włodawy do Chełma doszło do czołowego zderzenia motocykla z samochodem osobowym. Jadący motocyklem mężczyźni odnieśli ciężkie obrażenia. W takich sytuacjach liczy się każda minuta. Do wypadku wysłano dwie karetki, a dyspozytorzy starali się o umieszczenie rannych w najbliższych szpitalach – we Włodawie i Chełmie.

– Niestety, Włodawa odmówiła przyjęcia pacjenta tłumacząc się, że są szpitalem covidowym i przyjmują tylko takich pacjentów. Z kolei w Chełmie, który też odmówił, są wstrzymane przyjęcia na chirurgię ze względu na zakażenia koronawirusem wśród personelu. Szpital tłumaczył, że nie ma możliwości zaopatrzenia pacjenta na sali operacyjnej. Ostatecznie pacjent nie dojechał do tego szpitala, zmarł w karetce – wyjaśnia Aneta Szepel, pielęgniarka koordynująca w Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie.

SKLEP-WPRAWO.PL

Drugi mężczyzna, który nie został przyjęty w szpitalu we Włodawie, trafił najpierw do Łęcznej, gdzie został wstępnie zaopatrzony i odesłany do Lublina. – Ostatecznie miał go przyjąć Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie. Przed szpitalem nastąpiło jednak zatrzymanie krążenia. W trakcie resuscytacji przejął go personel SOR – tłumaczy pielęgniarka i podkreśla: – Starania o przyjęcie pacjentów trwały około godziny i w tym czasie dyspozytorzy cały czas wykonywali telefony do okolicznych szpitali prosząc o przyjęcie.

Rzeczniczka lubelskiego NFZ, Małgorzata Bartoszek, zapewnia, że w trybie pilnym zostaną przeprowadzone czynności kontrolne w związku z zaistniałą sytuacją.

Źródło informacji i cytatów: dziennikwschodni.pl

Zobacz też:

„Idziecie ślepą ścieżką, ślepym torem”. Konfederacja o decyzji rządu w sprawie lockdownu [WIDEO]

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Rebih mówi

    „Czynności kontrolne” to sprawdzony sposób by przeczekać burzę.

  2. W K mówi

    To powinno być ścigane z urzędu, a policja woli karać za brak maski albo za wyjście na spacer. Chorzy nadal będą zabijani.

  3. gizmo mówi

    Wygląda na to , że to są mordercy a nie lekarze. Jak lekarz może odmówić przyjęcia. ciekawe czy po wypadku odmówiliby przyjęcie posła pis. Skandal i prokuratura i ciężkie więzienie się kłannia dla lekarzy.

  4. karmadzyn mówi

    Pan Morawie… i Ci inni notable, którzy już za chwilę będą towarzyszyć Panu Nowakowi są świadomymi morderca .i Narodu polskiego. Od mniej więcej września umiera w miesiącu więcej 10,000 tysięcy Naszych Rodaków. Rząd PIS realizuje rozkazy koncernów farmaceutycznych. Amen ! Te morderstw..a Polek i Polaków zostaną osądzone. Kara śmierci. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  5. wilk mówi

    TAK WLASNIE DZIALA PROPAGANDA WIROSA LUDZIE UMIERAJA I W AKCIE ZGONU CO COVID,CIEKAWE KTO ROBI NA TEJ PSEUDO EPIDEMI POTERZNA KASE

    1. Matka Polka mówi

      Baron Rotszyld pewnie i Iluminaci – do takich wniosków najczęściej dochodzą covidioci.

  6. ftaq mówi

    to jest właśnie „dobry samarytanin ” w praktyce, pacjenci zmarli a lekarze działali w dobrej wierze

  7. cholerna_ewa mówi

    Przecież „szpital” na Narodowym miał odciążyć inne szpitale i uwolnić je od covida dla innych chorób, a stał się przechowalnią lekko zarażonych.

    1. Matka Polka mówi

      Jeśli nie kumasz, co się dzieje, to polecam zerknąć na statystyki hospitalizowanych na covid. W ciągu 2 tygodni mamy podwojenie ludzi w szpitalach. Nie, skarbeńku, otwarcie szpitala na Narodowym z 300 czy 500 łóżkami nagle cudownie nie spowoduje, że wszystko będzie super, aczkolwiek zapewne uratuje dziesiątki czy setki osób przechodzących Covid ciężko, dla których nie byłoby miejsca w szpitalu. Bo ten szpital jest szpitalem dla lżej chorych z prostego powodu (którego wielu zadziwiająco zakumać nie chce) – łóżka można zdublować, ale sprzęt i profesjonalnych lekarzy nie.

  8. Greg mówi

    Jaruzelski strzelal a Kaczynski morduje w imie prawa…….

  9. Hammurabi mówi

    Obaj ci nieszczęśnicy umarli jeśli nie „na”, to „z powodu covida”, Więc siłą rzeczy zasilą katastroficzne statystyki, którymi media epatują społeczeństwo – może z tą niewielką różnicą, że nie zamkną tych zwłok w szczelnym worku i pozwolą rodzinie je pożegnać.
    Przecież doniesienia o przepełnionych kostnicach, o braku grabarzy muszą mieć jakieś pokrycie, choćby wyssane z palca.
    Ludzie umierają, są w tym, w czym umarli składani w szczelne worki i tak wkładani do trumien, bądź kapsuł transportowych i tyle w temacie.
    Sekcji zwłok się nie przeprowadza, lekarze są postawieni w roli wyroczni od której postanowień nie ma odwołania. Każdy ich błąd, każde skutkujące zejściem niedopatrzenie i co gorsza każdą „pomoc” w opuszczeniu tego padołu skryje ziemia, lub strawią płomienie krematorium.
    Załóżmy, że jest tak jak napisałem. Powtarzam ZAŁÓŻMY…
    Wystarczy pacjentom „rutynowo” podać sól fizjologiczną, z niewielkim „wzbogacającym” dodatkiem pancuronium bromide… Dawka 4-6 mg. powala zdrowego byczka. Powyżej 10 mg w połączeniu z miastenią, niewydolnością nerek i wątroby, cukrzycą, chorobami mięśni czy nadwagą da efekt przy którym woła się o respirator a potem wpisuje w rubrykę „Qualitas Morbus” jedno słowo: Covid…
    Temat nie do wykrycia, zwłaszcza po kremacji.
    Tak, wiem, że mój pesymizm sięgnął zenitu, jednak w świetle tego, co się dzieje trudno przysięgę Hipokratesa uznać za wiążący medyków akt. Prędzej za hasełko na wyrost.

  10. Matka Polka mówi

    Nie „procedury” zabijają, tylko zabija przepełnienie szpitali chorymi na Covid, czyli chorobą, która podobno nie istnieje, nie jest groźna, nie trzeba się przed nią zabezpieczać, nosić maseczki itp. Brawo, wyhodowaliście wielu covidiotów, to co się teraz dzieje to także wasz sukces.

    1. Hammurabi mówi

      Procedury nie zabijają… Bezpośrednio nie zabijają, jednak ich ślepe przestrzeganie bez względu na okoliczności, już tak, co dobitnie potwierdza przykład tych motocyklistów.
      Ot choćby sepsa… Słowo wywołujące gęsią skórkę u każdego, od pacjenta poprzez pielęgniarki po lekarzy. Procedury owszem, zalecają antybiotyki o szerokim zakresie działania, badania na okoliczność identyfikacji bakterii ją wywołujących, jednak w przypadku wstrząsu septycznego w niecałą dobę jest „pozamiatane” i łóżko na OIOM-ie się zwalnia…
      Jednak tak działają procedury i żaden medyk oficjalnie nie podejmie ryzyka wyjścia poza nie w celu ratowania człowieka w agonii, w obawie o swoje uprawnienia. A przecież ten człowiek umiera i jego zgon to kwestia kilku, może kilkunastu godzin!
      Są sprawdzone i co dziwniejsze dopuszczone w innych krajach sposoby by choć zawalczyć o życie takiego skazańca. Niestety, w Polsce jeśli już są stosowane, to tylko w tzw. „podziemiu medycznym” w ścisłej konspiracji…
      Wiadomo, że chorzy przebywający w szpitalu z obniżoną odpornością w związku z osłabieniem przez inne schorzenia, są także narażeni na drobnoustroje znajdujące się w szpitalu. Dlatego zastanawia mnie, czy przypadkiem pośród czysto „covidowych” zgonów nie ma sporego odsetka zejść wywołanych patologiczną reakcją immunologii organizmu na zakażenie. Objawy są przecież podobne:
      gorączka przyspieszone bicie serca, ból mięśni, dreszcze, wzmożone pocenie, nudności, wymioty, przyspieszony oddech i duszności.
      Kiedy wystąpią czerwone plamki na ciele, nie blednące po uciśnięciu wskazujące na sepsę, jest to już etap zaawansowany.

      1. Matka Polka mówi

        Zawsze będzie dyskusja, czy nie odstąpić od procedury w danym skrajnym przypadku, fakty są natomiast takie, że obecne procedury są wymuszone zapchaniem szpitali pacjentami z COVID, o którym niektórzy kretyni pisali tutaj, że nie istnieje albo że to „katarek”, a teraz mają czelność pisać „procedury zabijają”.

        Co do sepsy, nie bardzo wiem, o jakim podziemiu mówisz, ale nie ma alternatywy do antybiotyków póki co. Mam nadzieję, że nie o Ziębie i wlewach z witaminy – to może być coś wspomagającego, ale nie zastąpi antybiotyku. Problem z dużą śmiertelnością sepsy wynika przede wszystkim z trudności w rozpoznaniu, nie w metodzie leczenia. No, chyba że masz na myśli szczepienia, które w dużej mierze przed różnymi chorobami wywołującymi sepsę uchronią (np. przeciw meningokokom, najskuteczniejsza ochrona przy sepsie pozaszpitalnej). No ale szczepienia to wymysł Rotszylda, Sorosa i Szatana przecie.

        1. Jaca mówi

          Żal mi ciebie człowieku, że nie wierzysz lub specjalnie tak mówisz, w tajną dominację masonerii żydowskiej na świecie od kilkuset już lat i w ich plany stworzenia NWO.
          To wszystko jest faktem niezbitym.

          1. Matka Polka mówi

            Ale śmiechłam. Dobry jesteś, Jaca.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.