Katarzyna TS: Odczepcie się od Korwina!

Janusz Korwin-Mikke/ fot. screen
11

Nigdy nie przypuszczałam, że napiszę felieton w obronie Janusza Korwina-Mikkego. Ale w związku z nagonką, jaką urządziła na niego PiS-propaganda, nadejszła wiekopomna chwila i po prostu nie mogę milczeć. Poziom manipulacji, jakiej dopuściły się portale wPolityce, TVP Info i Telewizja Republika w związku z felietonem prezesa Mikkego pt. „Moskwa szykuje się do wojny”, pokazuje na jakie dno może zejść partyjna propaganda „dobrej zmiany” byle tylko dowalić konkurencji rosnącej po prawej stronie sceny politycznej.

Oto tytuły artykułów dotyczących felietonu Janusza Korwina-Mikkego, które pojawiły się na propisowskich portalach: „Korwin-Mikke znów szokuje! Wybiela Rosjan kosztem… Polaków. „Bolszewicy byli Polakami. Rosjan tam praktycznie nie było!” (wPolityce); „Korwin pluje Polsce w twarz! Stanął w obronie Rosji!” (Telewizja Republika), „Lider Konfederacji w obronie Rosjan: Putin ma rację!” (TVP Info). Przekaz został podchwycony przez żelazny elektorat PiS i natychmiast pojawiły się komentarze o „ruskiej onucy” i „kremlowskich szczurach Konfederacji”. Numer polega na tym, że tytuły artykułów w prorządowych mediach są niezgodne z tym, co w swoim felietonie napisał Korwin-Mikke. Tylko kto przeczyta felieton, skoro propaganda już wbiła ludziom do głów, że jest to tekst antypolski i prokremlowski? Oczywiście większość nie przeczyta felietonu Mikkego, bo to zbyt trudne. Łatwiej przeczytać tytuły zaserwowane „ciemnemu ludowi” przez propisowskich dziennikarzy i zafajdać internetowe forum wpisami o „konfederackich onucach”. Jeden drugiego nakręca i tak budowana jest narracja o Korwinie, co Putina bronił i Polaków opluwał.

Należę do ginącego gatunku ludzi, którzy najpierw czytają dany tekst w całości, a dopiero potem zabierają się za jego komentowanie. Widząc histeryczne nagłówki artykułów zamieszczonych w pisowskich mediach, poszukałam felietonu Korwina (co nie było trudne) i po jego przeczytaniu informuję, że nie ma tam ani plucia Polakom w twarz, ani obrony Putina. Wprost przeciwnie. Korwin krytykuje Putina za retorykę, w której „wychwalane są czasy, gdy Rosjanie jako mięso armatnie maszerowali i bili się pod sztandarami z sierpem/młotem i czerwoną gwiazdą”. Natomiast fraza „Putin ma rację” pojawia się w takim oto fragmencie: „Jest jedno twierdzenie prezydenta Federacji Rosyjskiej, które wymaga komentarza – bo p. Putin używał go również podczas poważnych wypowiedzi. Chodzi o tezę, że nie można stawiać znaku równości między Związkiem Sowieckim a III Rzeszą. JE Włodzimierz Putin ma tu absolutną rację. Przynajmniej z punktu widzenia Rosji.”

Na czym polega różnica pomiędzy III Rzeszą a Związkiem Sowieckim? Janusz Korwin-Mikke pisze, że różnica ta polega na tym, iż Związek Sowiecki wymordował znacznie więcej Rosjan, niż wymordowała ich III Rzesza. To jest fakt i z tym faktem po prostu nie da się polemizować. Więc propaganda nie polemizuje, tylko manipuluje, żeby za pomocą tytułu i odredakcyjnego komentarza wmówić Polakom, iż Korwin-Mikke popiera antypolskie kłamstwa Putina. Otóż nie popiera. Kłamstwa Putina o odpowiedzialności Polski za wybuch II wojny światowej prezes Mikke nazywa niemądrym żartem i bzdurami. Wystarczy przeczytać początek felietonu, żeby się o tym przekonać. Ale „ciemny lud” nie czyta tylko wyje pod propagandowe dyktando.

Zobaczmy teraz, na czym ma polegać rzekome plucie Polakom w twarz, wokół którego propisowscy propagandyści urządzili histerię na cztery fajery. W felietonie Korwin-Mikke pisze, że o ile RFN odcięła się od III Rzeszy, o tyle „FR nie odcina się od Związku Sowieckiego. Jest to tym dziwniejsze, że hitlerowcy byli Niemcami, podczas gdy bolszewicy byli Żydami, Polakami (sama CzeKa pod wodzą Feliksa Dzierżyńskiego, a potem Wieńczysława Mienżyńskiego, wymordowała 20 razy więcej Rosjan niż Sowieci Polaków w Katyniu), Łotyszami – a w tej internacjonalistycznej zbieraninie trafiali się i Chińczycy. Rosjan tam praktycznie nie było! Sam p. Putin potwierdził, że 80 proc. kierownictwa bolszewików to byli Żydzi. Nie jestem więc w stanie zrozumieć, dlaczego FR nie wykorzystuje tego, by odciąć się od zbrodni bolszewickich?!”.

Według propisowskich dziennikarzy stwierdzenie, że Dzierżyński był Polakiem, ma być pluciem w twarz Polsce i wybielaniem Rosjan. Ale Dzierżyński był Polakiem i to jest fakt. Stał na czele najbardziej zbrodniczej policji politycznej w dziejach i to też jest fakt. Oprócz takich rodzynków jak Dzierżyński, kierownictwo bolszewickie składało się w głównej mierze z Żydów. I to również jest fakt. A co na to TVP Info? TVP Info pisze tak: „Poseł Konfederacji w swoim tekście broni Rosjan, których przedstawia jako ofiary”. Ale Rosjanie byli największą ofiarą bolszewików i to także jest fakt, o czym 30 grudnia napisał w swoim oświadczeniu premier Mateusz Morawiecki. Dlaczego propisowscy propagandyści nie rzucili się na Morawieckiego, gdy o tym napisał, a teraz bredzą o „wybielaniu Rosjan”, gdy napisał to poseł Konfederacji? Odpowiedź na to pytanie jest prosta jak konstrukcja cepa: zadaniem propagandystów nie jest przedstawianie faktów, tylko budowanie narracji, dzięki której „ciemny lud” będzie rzucał się do gardła politycznym adwersarzom partii, której owi propagandyści służą.  I to właśnie zostało zrobione.

Teraz moje krótkie wyjaśnienie dla prezesa Mikkego, który jest zdziwiony tym, że Federacja Rosyjska nie odcina się od Związku Sowieckiego, chociaż według niego powinna zrobić to dla dobra Rosjan. Dziwi mnie, że prezes Mikke jest zdziwiony, ponieważ w swoim felietonie sam rozwiązuje tę zagadkę. „Bolszewicy mordowali rosyjską arystokrację, burżuazję, inteligencję, a nawet najlepszych rolników zwanych „kułakami” – czyli elitę: to, co stanowi naród.(…) Wymordowanie i wyrzucenie na emigrację praktycznie całej elity Rosji spowodowało takie narodu okaleczenie umysłowe, że dziś 60 proc. Rosjan wierzy, że okupacja Rosji przez Związek Sowiecki była dla niej czymś korzystnym” – pisze Janusz Korwin-Mikke. I to jest odpowiedź. Po latach terroru i propagandowej obróbki Rosjanie są przekonani, że Związek Sowiecki był rosyjską potęga pod rządami dobrego cara Stalin, który wymordował bolszewików. I o tym też Korwin-Mikke pisze w swoim felietonie: „Odsunięcie od władzy i likwidacja bolszewickiej hołoty przez Stalina znacznie polepszyła sytuację Rosjan – i dlatego Rosjanie są, mimo wszystko, wdzięczni Stalinowi (czego Polacy nie potrafią zrozumieć). Jednak wśród ofiar stalinizmu były również dalsze miliony Rosjan!”.

Reasumując: w felietonie „Moskwa szykuje się do wojny” Janusz Korwin-Mikke sam odpowiedział sobie na pytanie, dlaczego prezydent Putin gloryfikuje Stalina i Związek Sowiecki. Sowietyzacja Rosjan jest faktem i nie wiadomo, czy kiedykolwiek Rosjanie wyzwolą się z bycia homo sovieticus. Jedyne, co pozostało w nich niezmienne, to przekonanie, że ich państwo było, jest i pozostanie światowym imperium – bez znaczenia, czy Rosja będzie pod rządami cara białego, czy cara czerwonego. Stalin doskonale to rozumiał. I doskonale rozumie to Putin. Prezes Korwin-Mikke najwyraźniej tego nie rozumie. Ale to nie znaczy, że można manipulować jego tekstem przypisując mu plucie na Polskę i popieranie Putina. Takie działanie jest po prostu żenującą, prymitywną, propagandową nagonką, wobec której żaden rozumny człowiek nie może przejść obojętnie.

Dlatego tym felietonem mówię pisowskim propagandystom i rezonującym ich przekaz bezkrytycznym fanom Prawa i Sprawiedliwości: ODCZEPCIE SIĘ OD KORWINA, który napisał felieton i zamiast wypisywać komentarze o „konfederackich ruskich onucach” zastanówcie się, dlaczego PiS zgodził się na dekarbonizację Polski pod niemieckie dyktando. To jest autentyczne zagrożenie, które prorządowa propaganda przedstawia jako sukces. Jeśli przełknęliście ten kit, to znaczy, że przełkniecie wszystko. Może pora zacząć myśleć, zamiast łykać propagandę?

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

Zobacz też:

Katarzyna TS: Marksistowski krasnal i klimatyczny Holokaust

 

Kup książki

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Marcin mówi

    Prośba do redakcji wprawo.pl. Już nie używajcie zwrotu „żydokomuna” a zamiast tego piszcie polako-żydokomuna.
    Według JKM komunizm w Rosji wprowadzali Polacy na spółkę z żydami. Bądźmy więc konsekwentni.

  2. Czesław mówi

    III-ą Rzeszą rządzili Niemcy niezależnie od tego czy Hitler był Austriakiem czy Żydem, tak samo ZSRR rządzili Rosjanie niezależnie od tego czy był Trocki narodowości żydowskiej, Dzierżyński polskiej a Stalin to Gruzin. I-a RP była państwem dwóch narodów tj. Polaków i Litwinów pomimo że rzadzili nami Sasi, Wazowie czy król Batory – Węgier, to wszystko było z woli danych narodów. Wybielanie Rosjan to propaganda rosyjska, ZSRR powstał dzięki masowemu wsparciu Rosjan dla tej idei, pomimo ze nawet obce państwa wspierały cara.

    1. Katarzyna Treter-Sierpińska mówi

      Car Mikołaj Romanow abdykował w marcu 1917 roku zmuszony do tego przez rosyjską Dumę Państwową i część generalicji. W Rosji utworzono Rząd Tymczasowy, którego premierami byli Rosjanie: książę Gieorgij Lwow, a następnie eserowiec Aleksander Kiereński. 14 września 1917 r. Rząd Tymczasowy proklamował w Rosji republikę. Zajęcie przez bolszewików Pałacu Zimowego i aresztowanie członków Rządu Tymczasowego w listopadzie 1917 położyło kres jego istnieniu. W styczniu 1918 roku bolszewicy rozgonili Konstytuantę (Zgromadzenie Ustawodawcze Rosji wybrane na mocy rozporządzenia rządu Kiereńskiego). Manifestację w obronie Konstytuanty w Piotrogrodzie rozpędzili wierni bolszewikom strzelcy łotewscy. Z bolszewikami walczyli Rosjanie: gen. Aleksander Kołczak, gen. Anton Denikin, gen Piotr Wrangel (rodzina pochodząca z Niemców bałtyckich). Biuro polityczne bolszewików to głównie Żydzi: Bronsztejn (Trocki), Hirsz Jankielewicz Brilliant (Sokołnikow), Gerson Radomylski (Zinowiew), Lejba Rozenfeld (Kamieniew) oraz Lenin (jego dziadek był Żydem). Do tego Gruzin Józef Dżugaszwili (Stalin) i Polak Feliks Dzierżyński. Takie są fakty.

      1. Marcin mówi

        Rosja podbijając kolejne terytoria i narody na własne życzenie stała się państwem wielonarodowościowym.
        Narodowość możemy rozumieć etnicznie ale także jako obywatelstwo danego państwa.Tak więc Józef Stalin był Rosjaninem – urodził się w Imperium Rosyjskim nie mógł wprowadzać swoich „reform” w Gruzji bo takie państwo nie istniało.
        Rosjanami i obywatelami rosyjskiego imperium byli także Żydzi których Rosja połknęła zagarniając potężne obszary I Rzeczypospolitej.
        Obywatelem Imperium Rosyjskiego był także Feliks Dzierżyński więc swoją „działalność” w sposób naturalny prowadził w Rosji a nie w Polsce, która wtedy nie istniała.

        1. Katarzyna Treter-Sierpińska mówi

          Obywatelstwo i narodowość to dwie różne rzeczy. Gdyby przyjąć Pana tok myślenia to Piłsudski i Dmowski byli Rosjanami, Drzymała Niemcem, a Bandera Polakiem.

          1. Prawyobywatel mówi

            Dokładnie tak!

          2. Ula mówi

            Chodzą słuchy, że Dzierżyński był potomkiem ludzi, którym car podarował majątek Dzierżyńskich wywiezionych na Sybir, po powstaniu… A komu majątki Polaków były dawane wszyscy wiemy.

          3. ICh mówi

            Pani Katarzyno, czy Rosjaninem w jednej bandzie sowieckiej nie ma zbytniego sensu skoro ramię w ramię działali w ramach i dla Związku Sowieckiego. To nie jest tylko kwestia znanych postaci. Jedne oddziały bolszewików miały większość stanu spośród Rosjan, inne spośród Ukraińców, a inne Łotyszy, Węgrów czy Polaków. Generalnie to były jednak „mieszanki” w ramach jednejPiłsudski, Dmowski czy Drzymała, niezależnie od obywatelstwa i narodowości działali w poczuciu bycia Polakami i „pod sztandarem Polski” – to czyni ich przedstawicielami Polski. Dzierżyński, Żydzi w CzeKa czy Stalin nie działali jako Polak, Żydzi czy Gruzin tylko pod czerwonym sztandarem państwa, które nazywano nie tylko Związkiem Sowieckim czy Krajem Rad, ale i potocznie do 1922 r. Rosją Sowiecką. Nie byli więc Rosjanami, ale na pewno nie występowali w żadnym przypadku w imieniu swojego narodu, czy podkreślając swoje pochodzenie. Wyciąganie teraz czy ktoś był Polakiem, wspólnej „mieszanki”.

  3. adam mówi

    Wdzięczność Rosjan dla Stalina może mieć źródło w tym, że obecnie żyjący Rosjanie to ci, i potomkowie tych, których Stalin nie wymordował.

  4. jacek mówi

    dobry text, Pani Kasiu, Korwin jest atakowany odkąd pamiętam, teraz szczególnie ze względu na Konfederację, której PIS nie cierpi, mają media i to jest to…

  5. Aleksy mówi

    Twierdzenie w nagłówku że „Putin ma rację” w czasie gdy wspomniany prowadzi kampanię zakłamywania historii a internet rosyjskojęzyczny kipi nienawiścią do Polski i Polaków, to czystej wody POŻYTECZNY IDIOTYZM POLITYCZNY. Wylewanie łez nad elitami Rosji carskiej, które zapatrzone w czubek własnego nosa (podobnie jak Korwin) dopuściły do puczu bolszewickiego świadczy o dyletanctwie w sprawach polityki carskiej i nieznajomości specyfiki rosyjskiej. Można bagatelizować wiedzę o początkach ubiegłego wieku jednak postawienie w jednym rzędzie Jelcyna i Putina to jawna kpina z czytelników. Jak się tego spodziewałem Mikke zaczyna rozsadzać Konfederację, co istotne, przed wyborami.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.