Imigranci wskoczyli do ciężarówki, a tam… niedźwiedź polarny [WIDEO]

5

Imigranci włamujący się do ciężarówek przejeżdżających we francuskim Calais, to nadal codzienność. Robią co w ich mocy, żeby tylko dostać się do Wielkiej Brytanii, gdzie są traktowani niemal jak święte krowy.

Kilka dni temu imigranci wskoczyli do ciężarówki, w której był przewożony 22-miesięczny niedźwiedź polarny. Ciężarówka jechała z Rosji do Yorkshire Wildlife Park w Wielkiej Brytanii. Trzech imigrantów wskoczyło do ciężarówki, a czterech pozostałych, po tym jak spostrzegli, że w środku siedzi niedźwiedź, uciekło gdzie pieprz rośnie.

Niedźwiedź był schowany w klatce, dlatego nielegalni wędrowcy nie zostali rozszarpani na strzępy, jednak po kilkunastu minutach, francuska policja ich zatrzymała.

Źródło: ndie.pl

Przeczytaj:

Straszne! Brutalne walki muzułmanów pod Calais! Francuzi rozkładają ręce. NAGRANIE

Kup książki

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Pan Kracy mówi

    Jaki słodki misiu, szkoda że w klatce…

  2. Normalny mówi

    Nie można, a nawet nie wolno wszystkich imigrantów „wrzucać do jednego worka”. Szczególnie z punktu widzenia Polaków. Ilu z nas lub z naszych bliskich, znajomych było lub nadal jest takimi imigrantami i to najczęściej imigrantami przymusowymi. Są to miliony Polaków. A czy imigranci z innych krajów to terroryści ? Myślę, że w 99,99 % przypadków – nie. Więc nikt z nas nie chciałby znaleźć się w takich okolicznościach.

    1. Ada mówi

      Dużo jest w tym racji, dużo, jednak mówiąc o Polakach – imigrantach, wiemy że to jest diametralnie różny krąg kulturowy. Nasi jadą do pracy, a nie byczyć się i żądać – bo jak nie, to zebranie silnej grupy i zastraszanie lub demolka wszystkiego, co pod ręką i nogą. Nigdy się nie dowiemy na 100% kto jest jaki, co w nim wybuchnie w jakimś momencie. A nawyki mają mimo wszystko „gorące”.
      Tu się kłania nisko… ODPOWIEDZIALNOŚĆ tych, którzy w znanym sobie interesie ich na siłę sprowadzają……
      Dlaczego nasi potrafią znaleźć sobie sami pracę, mieszkanie, tyrać, radzić w swojej rodzinie, a oni liczą jedynie na dary?! Kto im obiecał takie długie, beztroskie wakacje na cudzy koszt i z czego żyją gdzieś tam ich żony ( nie mówię, że wszyscy mają po 4 żony, bo może mniej ) i gromadki ich dzieci!?
      To tak tylko sygnalnie.
      Muszę jednak dodać, że ludzcy, litościwi i wyrozumiali wobec tragedii innych – pomagaliśmy im na różne sposoby… przez wieki!
      Teraz zadaję sobie pytanie – czy potrafimy z wiarą pomóc SAMYM SOBIE?, czy wreszcie po tych obrzydliwych, wywołujących reakcje wymiotne nagonkach na nas w podzięce, jeszcze wierzymy w dobro i następczy obiektywizm oceny drugiego człowieka?
      Mając naturę normalnego człowieka chyba trzeba zacząć bać się własnej dobroci i zrozumienia, bo można stracić absolutnie wszystko…..
      Komuś przecież o to chodzi!

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.