Górnicy o Sasinie: „zerowa wiarygodność”. Centrale związkowe zapowiadają strajk jeśli premier nie zacznie z nimi rozmawiać

górnicy/ fot. screen
4

W czwartek (16.07.2020) górnicze centrale związkowe wystosowały list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym zapowiadają rozpoczęcie akcji protestacyjnej, jeśli premier nie zacznie z nimi rozmawiać o ratowaniu polskiego górnictwa. Wskazują, że ich rozmowy z ministrem Jackiem Sasinem nie przyniosły żadnych rezultatów, a Ministerstwo Aktywów Państwowych nie podjęło żadnych realnych kroków na rzecz uzdrowienia sytuacji w polskim górnictwie i energetyce.

– W zaistniałej sytuacji dalsze rozmowy z ministrem Sasinem lub innymi przedstawicielami MAP uznajemy za bezcelowe. Pan minister od miesięcy nieustannie wprowadza w błąd stronę społeczną i opinię publiczną. Jego wiarygodność w oczach pracowników kopalń jest zerowa, a cierpliwość załóg górniczych już się wyczerpała – czytamy w liście.

Górnicy wskazują, że Polska Grupa Górnicza jest na skraju bankructwa, ponieważ spółki energetyczne nie odbierają zakontraktowanego węgla. Piszą też, że nie otrzymali żadnych informacji o planach rządu wobec górnictwa i energetyki węglowej w kontekście dekarbonizacji forsowanej przez Komisję Europejską.

W liście podkreślono, że zagrożona jest również branża hutnicza i motoryzacyjna. – Otrzymujemy coraz więcej sygnałów, że w tych branżach w najbliższym czasie może dojść do masowych zwolnień pracowników lub nawet likwidacji całych zakładów pracy – piszą autorzy listu. Podkreślają, że jedyną szansą na uniknięcie gigantycznych niepokojów społecznych na Śląsku jest rozpoczęcie rozmów z premierem na temat naprawy sektora górniczego i energetycznego.

Mój komentarz: Jeśli ktoś nie rozumie jeszcze, co się dzieje, wyjaśniam, że w ramach Zielonego Ładu polskie kopalnie idą do zamknięcia, a górnicy na bruk. Takie są skutki unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego. Jeśli Polska go nie wypowie, zostanie doprowadzona do gospodarczej zapaści, a prąd będzie na wagę złota. Piszę o tym od dawna w kontekście wiatraków i to, co dziś się dzieje, nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Pod rządami PiS utworzono Ministerstwo Klimatu, wiatrakowy lobbysta trafił do zarządu PGE Energia Odnawialna, a prezes Orlenu zapowiada inwestycje w farmy wiatrowe i budowę „nowej, zielonej gospodarki”. Górnicy już raz zostali spacyfikowani bezobjawowym koronawirusem i zamknięci na kwarantannie. Jeśli przyjdzie im go głowy urządzać akcje protestacyjne, minister Szumowski zaordynuje im kolejną porcję testów i awantura skończy się zanim się zacznie. Dekarbonizacja została już przyklepana przez rząd RP.

Źródło informacji: kadra.org.pl

Zobacz też:

Katarzyna TS: Klimatyczna egzekucja na raty

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. W K mówi

    Górnicy wielokrotnie poparli władzę, która zlikwiduje ich miejsca pracy. Ten protest teraz być może po to, żeby do emerytury mieli wypłacane pensje bez konieczności świadczenia pracy.

  2. Antyparch mówi

    Pilska przygotowuje sie do wypowiedzenia konwencji stambulskiej.
    Bosak,Szczesc Boze Braun Kulesza i Dziambor pewnie wściekli. W końcu PIS to ich największy wróg. Co innego „konserwatysta” Trzaskowski…

  3. Segregator R. mówi

    Toż to typowy Jan Winnicki i Alternatywy 4… wy jesteście ludźmi intieligientnemi

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.