Der klejne general (mały generał) policji żydowskiej warszawskiego getta – Jakub Lejkin [WIDEO]

Jakub Lejkin
6
Z powodu okrucieństwa, nadgorliwości w spełnianiu rozkazów niemieckich oraz niskiego wzrostu Jakuba Lejkina, zastępcę komendanta policji żydowskiej w getcie warszawskim, nazywano „małym generałem” (der klejne general).
Przed wojną pracował jako adwokat w Warszawie. Był niezwykle energiczny, groteskowo niskiego wzrostu o filigranowej posturze. W getcie warszawskim, podobnie jak wielu adwokatów został przez Judenrat zatrudniony w policji żydowskiej. Przy werbunku jego kandydatura była trzykrotnie odrzucana przez komisję ze względu na niski wzrost.

PRZECZYTAJ I OBEJRZYJ: Jak Amerykanie wspierali Adolfa Hitlera. Czy uderzą się w pierś? [WIDEO i ZDJĘCIA]


Był wyjątkowo brutalny jako policjant. Za skuteczne przeprowadzenie nocnej łapanki w getcie do obozów pracy został obwodowym. Dzięki swej pracowitości i służbistości zwraca uwagę swego przełożonego oraz zyskuje zaufanie samego szefa policji żydowskiej Szeryńskiego. Wiernie wykonuje wszelkie polecenia swego przełożonego. W ten sposób też awansuje: zostaje szefem Departamentu Służby i Szkolenia. Tworzy Izbę Zatrzymań, czyli areszt.

PRZECZYTAJ I OBEJRZYJ: Kto ładował warszawskich Żydów do transportów do obozu zagłady? Holokaustowe bajki w „Pianiście” Polańskiego [WIDEO]

Ma pełne zaufanie szefa, wyznaczany jest do odprawiania oddziałów i powierzono mu kierownictwo inspekcji, czyli kontroli służby. Cierpiał na kompleks niższości podczas apelu wyższych od siebie porządkowych bił po twarzy unosząc się na palcach. „Chodził ten mały człowieczek w wysokich butach i krótkiej kurteczce z nieodzowną trzcinką”.

Po aresztowaniu przez gestapo samego Szeryńskiego 1 maja 1942 r. przejmuje obowiązki komendanta policji żydowskiej. Kiedy jednak Szeryński został zwolniony i powrócił na swe stanowisko 26 lipca 1942 r., pod warunkiem koordynacji udziału Służby Porządkowej w akcji wysiedleńczej oraz ostatecznej likwidacji getta, Lejkin pełni ponownie stanowisko jego zastępcy.

PRZECZYTAJ I OBEJRZYJ: Szokujący film z getta warszawskiego! Żydowscy policjanci brutalnie prowadzą swoich na śmierć [wideo nr 1]

W czasie lipcowej akcji deportacji Lejkin był jednak faktycznym szefem policji żydowskiej i stał się bardzo kontrowersyjną postacią w czasie wysiedlenia. Pełnił czołową rolę w deportacjach tamtejszych Żydów do obozu zagłady w Treblince i znany był ze szczególnej brutalności. Władysław Szpilman wspominał:
[W lipcu] rozpoczęło się najgorsze – wysiedlenie półmilionowej dzielnicy miasta, pozorny absurd, w który nikt nie mógł uwierzyć. W tych pierwszych dniach akcję przeprowadzała wyłącznie policja żydowska z trzema siepaczami na czele: pułkownikiem Szeryńskim oraz kapitanami Lejkinem i Ehrlichem. Byli oni nie mniej groźni i bezlitośni niż Niemcy, a może nawet bardziej jeszcze nikczemni niż oni: gdy znajdowali ludzi, którzy zamiast zejść na dziedziniec gdzieś się ukryli, dawali się łatwo przekupić, ale tylko pieniędzmi. Łzy, błaganie, a nawet rozpaczliwe krzyki dzieci nie mogły ich poruszyć.

Funkcjonariusze policji żydowskiej byli zmuszeni do łapania ludzi i odstawiania ich na Umschlagplatz. Na początku sierpnia Lejkin wydał rozkaz, że każdy policjant musi dostarczyć 5 osób. Chcąc wypełnić swój kontygent policjanci dopuszczali się największych okrucieństw. Po drugim tygodniu rolą policjantów było głównie eskortowanie schwytanych.

PRZECZYTAJ I OBEJRZYJ: Kolejny film z getta! Areszt centralny dla Żydów w getcie warszawskim [wideo nr 4]

Z sublokatorskiego pokoju przeprowadził się szybko do własnego trzypokojowego mieszkania z pięknymi meblami. Skąd wziął na to pieniądze? Mówiono o nim „mały człowiek do wielkich interesów”. Był podejrzany o przyjmowanie łapówek i prezentów w celu uzyskania stanowisk w policji żydowskiej. Kpiono sobie w getcie, że kierownicy Służby Porządkowej, czyli w tym Lejkin już wygrali wojnę, bo od tyfusu są zaszczepieni, przed głodem zabezpieczeni i z Gestapo zaprzyjaźnieni.

Około miesiąc po wielkiej akcji deportacyjnej żydów do Treblinki, podczas której wykazał się szczególną bezwzględnością 29 października 1942 o godzinie 18:10 zginął w wyniku egzekucji przeprowadzonej przez Eliasza Różańskiego z Żydowskiej Organizacji Bojowej. Była to jedna z pierwszych egzekucji na żydowskich kolaborantach w getcie warszawskim.

Lejkin został pochowany w alei głównej cmentarza żydowskiego przy ulicy Okopowej w Warszawie (kwatera 12), gdzie spoczywa do dnia dzisiejszego.
Zapraszam do obejrzenia filmiku o Jakubie Lejkinie, żydowskim kolaborancie w getcie warszawskim.

Przeczytaj i obejrzyj także:

Jak Niemcy mordowali polską inteligencję? Intelligenzaktion [WIDEO]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. piotr p mówi

    To nawet nie byli żydowscy kolaboranci, policja zydowska pilnowała żydowskiego prawa do holokaustowania.

  2. Janusz I mówi

    Gliński dał 100 mln na renowację m.in. jego grobu.

  3. piotr mówi

    forumdlazycia Tradycji Katolickiej 1- Matka wszystkich afer. Pisowski flirt z syjonistami. 2- Burzliwa dyskusja o Żydach i dwużydzianach. Wzburzona dr Ewa Kurek, kompromitacja Płużańskiego.

  4. klioes vel pislamista mówi

    Najnowsza produkcja:

    USTAWA
    czyli
    Nazi-atak na Arika Ledermana
    dedykuję amici z dorzeczy.pl

    „Żydowska Gazeta” (niejedna!) doniesie,
    (Lecz po pewnym czasie) jak się sprawy miały:
    Polskiej ambasady przedstawiciel drze się
    Na pana Arika… Nie uszanowały
    Pana architekta usta, co wyssały
    Z mlekiem polskiej matki antysemitnictwo!
    (Usta, które gardzą macą i Bar micwą!!!)

    Szacowny architekt zaatakowany
    (Ambasador chciał weń wjechać samochodem!!!)
    Chętnie się przytuliłby do płaczu ściany
    I zapłakał rzewnie nad Gojów narodem…
    Lecz, że obrócony był do wozu przodem,
    Polak garniturem chciał udusić Żyda!
    (Ślina z marynarki za dowód się przyda.)

    Wobec takich faktów, do odszkodowania
    Niech się Polska weźmie i Ledermanowi
    Oddać miliard baksów dłużej się nie wzbrania!
    (Z których to pieniędzy on redaktorowi
    Połowę wypłaci. Redaktor się głowi
    Przecież, jak nagłośnić jego słuszne prawa…
    Cztery-cztery-siedem pomaga… USTAWA!)

  5. skwara mówi

    Gdyby przeżył wojnę, na pewno byłby oprawcą bandy o nazwie „urząd bezpieczeństwa publicznego” w latach 1945-1956. A potem, aż do zdechnięcia brałby sowitą emeryturę za swoje czyny.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.