Postaw mi kawę na buycoffee.to

„Główny patron ukraińskich interesów w Polsce”, Paweł Kowal apeluje o deeskalację. Sprzeciwia się odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego

Paweł Kowal / zrzut ekranu: YT/Super Express
0

– W interesie Polski nie leży eskalowanie sporu z Ukrainą. Polsce służą ci, którzy budują dobre relacje polsko-ukraińskie. Nie stawiajmy wozu przed koniem – głównym zagrożeniem pozostaje Rosja – przekonywał w rozmowie z radiem TOK FM przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal.

Polityk został zapytany o sprawę ewentualnego odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Chodzi o propozycję przedstawioną przez prezydenta Karola Nawrockiego po tym, jak pod koniec maja Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”.

SKLEP-WPRAWO.PL

Po poniedziałkowym posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że kapituła przedstawiła swoją opinię głowie państwa. Jej treść nie została jednak ujawniona, a decyzję w tej sprawie ma podjąć sam prezydent.

Kowal podkreślił, że zależy mu przede wszystkim na deeskalacji napięcia.

WSPARCIE WPRAWO.PL

– Widzę, jaka jest sytuacja międzynarodowa i strategiczna. Chciałbym, aby strona ukraińska wyciągnęła z tej sprawy wnioski i podjęła odpowiednie działania, ale jednocześnie zależy mi, by inne ważne kwestie mogły być dalej realizowane – powiedział.

Pytany, czy jego zdaniem Zełenski nie powinien zostać pozbawiony najwyższego polskiego odznaczenia, odparł, że z perspektywy polskiego interesu rozsądniejsze jest wygaszanie konfliktu niż jego dalsze zaostrzanie. Jednocześnie zaznaczył, że decyzja należy do prezydenta.

W szerszym kontekście relacji polsko-ukraińskich Kowal przekonywał, że nie należy dopuszczać do pogłębiania wzajemnych napięć.

– Dobrze służą Polsce ci, którzy budują relacje polsko-ukraińskie, ponieważ nie jest to na rękę Rosji. Niebezpieczna byłaby sytuacja, w której Rosja skutecznie wbija klin między Polskę a Ukrainę. Dlatego nie zapominajmy, kto jest naszym głównym przeciwnikiem – mówił.

Zdaniem polityka część uczestników debaty publicznej w ostatnich dniach stworzyła atmosferę, jakby Polska znajdowała się w konflikcie z Ukrainą.

– Nie powinniśmy iść tą drogą. Potrzebne są dziś chłodna głowa i realizm. Są politycy, którzy powielają narracje korzystne dla Rosji i chcieliby pozostawić Polskę osamotnioną w trudnym momencie. Nie możemy do tego dopuścić – stwierdził.

Kowal odniósł się również do kwestii ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Podkreślił, że mimo istniejących sporów historycznych działania poszukiwawcze są kontynuowane.

– Ekshumacje prowadzone są praktycznie nieprzerwanie. Ofiary odzyskują nazwiska, ich szczątki są identyfikowane i dokumentowane. Powstaje materiał niezbędny zarówno dla historyków, jak i dla śledczych – przekonywał.

Dodał, że obecnie prowadzone są m.in. prace w Hucie Pieniackiej. Zaznaczył jednocześnie, że strona ukraińska powinna mieć świadomość, iż formacje odpowiedzialne za zbrodnie na ludności cywilnej nie mogą być przedstawiane jako bohaterowie.

– Z polskiej perspektywy UPA jest przede wszystkim organizacją odpowiedzialną za ludobójstwo dokonane na Polakach. To podstawowy fakt, który kształtuje ocenę tej formacji w polskim społeczeństwie – powiedział.

Kowal zwrócił również uwagę na międzynarodowy wymiar sytuacji. Jak ocenił, trwają przygotowania do przyszłych rozmów pokojowych dotyczących wojny rosyjsko-ukraińskiej, a Polska powinna analizować bieżące wydarzenia również przez pryzmat własnych interesów strategicznych.

– Widać pewne przyspieszenie procesów politycznych. Niewykluczone, że rozmowy pokojowe rozpoczną się w sytuacji znaczącego osłabienia Władimira Putina – stwierdził.

Relacje polsko-ukraińskie od wielu lat obciążone są sporem dotyczącym działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. W Polsce wydarzenia na Wołyniu z lat 1943–1945 są powszechnie uznawane za ludobójstwo dokonane na ludności polskiej. Na Ukrainie część środowisk przedstawia je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, a OUN i UPA postrzegane są przede wszystkim przez pryzmat walki przeciwko Związkowi Sowieckiemu.

Decyzja o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce falę krytyki. Wielu polityków i komentatorów uznało ją za gest utrudniający dialog historyczny między oboma państwami.

W reakcji na tę decyzję prezydent Karol Nawrocki zaproponował rozważenie odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Argumentował, że gloryfikowanie UPA dostarcza dodatkowych argumentów rosyjskiej propagandzie i utrudnia budowanie wzajemnego zaufania.

W związku z narastającymi napięciami Warszawę odwiedził szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow. Spotkał się m.in. z przedstawicielami polskiego rządu, kancelarii prezydenta, Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Według nieoficjalnych informacji rozmowy dotyczyły zarówno bieżących relacji dwustronnych, jak i kwestii historycznych budzących kontrowersje po obu stronach granicy.

Komentarz: W takich sytuacjach zawsze wychodzi „zadaniowość” i zajadły antypolonizm ze strony tego typu ludzi!

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.